Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 229

sekretarka.bozeny

Nieszczęścia chodzą hordami.

Kiedyś chadzały w parach, ale potem przyszło gender i rewolucja była tylko kwestią czasu. Padło zatem na hordy, żeby zadbać o odpowiednie warunki wizerunkowe i PR na poziomie stosownym do żarłocznych czasów.

Horda przypomina kształtem i obyczajem karaczana wschodniego, zwanego karaluchem. Jak się wciśnie pod strzechę, to ciężko dziadostwo wyplenić i jak się już komuś zdaje, że ubił dziada kapciem, to za jego plecami mamcia - karaluch właśnie odpoczywa w połogu po szczęśliwym powiciu stu szesnastu karaczanowych bobasów. Z czułków podobni wszyscy do tatusia.

(tutaj Bożenka umieszcza przerywnik w postaci fotografii zawierającej nadzieję cienia i ochłody. nadzieja owa prawdopodobnie występuje w miejscowości Orneta, ale Bożenka po prawdzie kompletnie nie pamięta, czy na pewno.)

Orneta_one

Nieszczęście numer jeden z ostatnich chwil żywota Bożenki jest poruszające niczym podmuch wiatru na odsłoniętej szyjce zębowej. Bożenka bowiem, za przykładem Stefana, a wcześniej za przykładem Stefana Kolegi, zainstalowała w telefoniku aplikację do skanowania metek na żywności. Bardzo niewinnie zapowiadające się doświadczenie stało się przyczynkiem do epizodów depresyjnych przy półkach sklepowych oraz interfamilijnych wyścigów, gdzie uczestnicy mieli za zadanie dokonać zakupu prostego produktu spożywczego codziennego użytku, jeżeli już nie arcyzdrowego, to co najmniej pozbawionego trujących składników. Zgadnijcie teraz, ile można kupować kawałek sera. 

(GODZINĘ. Można na przykład godzinę.)

Co prawda Bożenka trochę dynda na chmurce własnego fisia, ale nie jest aż tak nieprzytomna, żeby pozostawać zupełnie bez świadomości realiów dookoła. Ale co innego wiedzieć, że różne rzeczy są niezdrowe teoretycznie, a co innego mieć pokazane placem i podświetlone neonem na czerwono. Dajmy na to, taka zwykła guma do żucia, co to Bożenka uwielbiała międlić dniem i nocą:

 guma_orbit_skad

 Ma ktoś jeszcze ochotę na gumę do żucia? Bożence przeszła zupełnie.

Tak że Bożenka sama na własne życzenie sprowadziła sobie na głowę takie nieszczęście, że sprawdza dokładnie wszystkie metki na jedzeniu, które tylko może. Trwa to okrutnie długo, ale Bożenka żywi nadzieję, że z czasem opanuje ataki sklerozy i zacznie w końcu zapamiętywać, które produkty nie będą świeciły, gdy się zgasi światło.

Niestety Horda Nieszczęścia przy pobieraniu aplikacji Zdrowe Zakupy dopiero nabierała rozpędu. Zaraz niedługo potem bowiem światło zgasło w Bożenki lodówce. 

Najsampierw możecie sobie wyobrazić minę Bożenki, gdy poczyniła swoje nowe odkrycie.

 giphy

A było to tak, że przy okazji towarzyskiej, którą inicjowała Bożenka, dyskusja zeszła na temat tego, że podane przez Bożenkę na przyjacielskim pikniku napoje są rzeczywiście schłodzone, co w panującym upale jest na wagę złotem oplatanych diamentów. Po prawdzie to te napoje były schłodzone do postaci stałej, gdyż celem przyspieszenia procesów Bożena je zapakowała na chwilkę do zamrażalnika. Co budziło pewne zaskoczenie, to czas przebiegu owego procesu, rekordowo wręcz krótki. 

Naturalnie owa pogawędka i niekrępujące tłuczenie butelkami o kant ławki w celu wyprodukowania lodu kruszonego, który dałoby się wytrzepać do kubeczka, była dopiero początkiem lawiny sromoty. Bowiem okazało się, iż ta Kraina Lodu, jakkolwiek doceniana szeroko przy aurze naszej bieżącej, tak podejrzana nieco, była w rzeczywistości ostatnim rykiem umierającego termostatu. Termostat zaś postanowił przed śmiercią jeszcze sprawdzić, czy jak dobrze napnie lodowe mięśnie, to zostanie może Hulkiem Chłodnictwa. Tak bowiem naprężył biceps mrozu, że rozprężył lodóweczce całą ścianę i nabawił biedaczkę rozstępów. I to nie tu czy ówdzie, ale WSZĘDZIE. Bożena, też rodzaju żeńskiego jako i lodówka, doskonale rozumie ból jaki szarpie żeńskie serduszka na widok pręg i kresek na ciele, szczególnie tych, co się zrobiły same i niewiadomokiedy. Albo nie daj co, wiadomo kiedy, bo jakiś podstępny dziad spowodował nagłe i niekontrolowane puchnięcie... no.

Zawezwany na miejsce zdarzenia medyk do spraw chłodziarek stwierdził agonię i nakazał uważną zmianę pieluch pacjentce, gdyż zachodziło prawdopodobieństwo, że odchodząc do Lodowego Raju, pacjentka zwyczajnie będzie popuszczać. 

Te smutne wydarzenia towarzyszą Bożence od soboty, ubarwiając życie każdego dnia i sprawiając, że wyczekiwanie na dostawę nowej lodówki ciągnie się bardziej, niż guma do żucia po topionym w skwarze asfalcie. Pomijając fakt taki, że jak już tutaj ustalono, guma do żucia się w ogóle nie nadaje do żucia, a co najwyżej nadaje się do ciągnięcia po topionym w skwarze asfalcie.

W każdym razie Bożenka przyjmuje wszelkie słowa mrożonej otuchy, jakie Państwo jesteście w stanie z siebie wykrzesać. Proszę się nie krępować. (W cieniu 32 stopnie, wilgotność powietrza: 87 procent).

 

Komentarze (87)

Dodaj komentarz
  • pharlap

    Nieszczęścia - hordami.
    A może watahami?
    A może to powinno się pisać watachamy?
    Jeśli chodzi o badanie szkodliwości produktów żywnościowych to radzę kupować prosto od producenta - rolnika, ogrodnika - oni nie doczepiają metek.

  • dorota4311

    Ojej,a to się zrobiło duże kuku w kilku miejscach. Robic zakupy z takim cudem,to ja dziękuję bardzo, juz i tak świruję między półkami, jestem sfrustrowana i zniechecona, a małżonek wściekły,że mu ograniczam dostęp do wielu występnych spożywek, przemyca owszem, ale co ja się nagęgam i nafoszę,to wiadomo, szczególnie tu na obczyźnie,więc chyba bym nie strzymała i się rozpękła!

    Lodóweczkę jaką Bozenka zamówiła? Bedę musiała przemysleć kupno nowej i jeszcze nie surfowałam po sklepach internetowych.


  • nie-okrzesana

    Nie zainstaluję sobie czegoś takiego. Po co ? Zdrowsza umrę?

  • dorota4311

    Pięknie z tymi parasolami!

  • marga77

    Margeeske smucą te hordy posiedemsetnie, ale zagrała w lotto i ...no!

    skaner Margaeska tez ma w telefonie, dietetyczny i konkretny, nawet kaloriami nie rzuca się Mardzesce na oczy i się bardzo podoba, bo pozbyła się juz siebie jakieś siedemnaście kilo :)))

  • sekretarka.bozeny

    Pharlap - Bożenka wita w swoich skromnych progach, rozgość się :-)
    Pisze się chyba przez samoha. ;))
    Bożenka jeszcze emocjonalnie niegotowa jest na związek z rolnikiem, ale może taki etap też nadejdzie. W końcu kiedyś jadła głównie mięso, a teraz o, jarzyny i jarzyny. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - Bożena akurat ma zgodność w komórce rodzinnej na taki model życiowy, to teraz wszyscy łażą i skanują ;) gdyby to dla Wąsów był kłopot, to by się nie bawili ;-) Lodoweczka Indesit, Bożenka potem dokładnie powie jaka, tyko się dokopie ;)

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - dokładnie tak będzie. Bożenka ma nadzieję, że po prostu nastąpi to tak późno, jak to możliwe ;)

  • sekretarka.bozeny

    Margaesko - Bożena taka apkę jak Twoja też powinna sobie sprawić, bo od stycznia na plusie osiem kg i nic nie spada :(((((
    W lotto Bożence się na razie nic nie udało, nad czym ubolewa już cichymi jeno poszarpnieciami serca.

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    Ja wybralam takie rozwiazanie, ze to co na sniadanie i obiad (bo kolacje to jemy raz na 100 lat mniej wiecej) ma byc zdrowe i NIE ZAWIERAC. No, ewentualnie jakies tam sladowe ilosci, bo bez przesady, jakbym sie miala zatruc sorbitolem to musialabym zezrec go ze 3 wiadra pewnie, a nie mam zamiaru :)))

    Natomiast nie mam na tyle silnej woli zeby odmówic sobie na weekend chrupków zawierajacych zapewne takie rzeczy, o których sie nawet nie snilo Curie-Sklodowskiej i Mendelejewowi. Ani tez ciasteczek chrupiacych bardzo przyjemnie i wrecz nienaturalnie. Oblanych polewa czekoladowa o trzystu skladnikach... Eeeeh. Czy mozna powiedziec, ze to metoda zlotego srodka?

  • mrufa1408

    te pierwsze dwa E to brzmia jak bogowie azteccy. Bo na przyklad o: Mictlantecutli, Tezcatlipoca ;)
    I to raczej tacy zlowrodzy jak dajmy na to cthulhu albo inny efekt chorej wyobrazni Lovecrafta ;)
    Ja wole nie wiedziec czym sie truje, bo jestem swietna w wypieraniu, co w mojej rodzinie polowicznie jest dziedziczne.
    A Dibel sweitne smaki gotuje, podobnie jak Bozenka to ja sie zgadzam przez nie byc karminiona rzeczami co nie zawieraja.
    Tyle ze jak to popije moja trucizna to i tak niweczy wszelakie zdrowotne zapedy.
    Jak to sp Chmielewska pisala (akurat ona o fajkach), "zgadzam sie umrzec odrobine mniej zdrowa" ;)

  • nie-okrzesana

    Nie, nie ja nie mam nic przeciw dbaniu o siebie. Przed chwilą wróciłam ze sklepu i tam też myślałam o tej aplikacji. Ale o zdrowie psychiczne też muszę dbać. A jak wiesz u mnie ono lichutkie.

    A tak na marginesie . Czy u was cebula też kosztuje 4 zł?
    Skandal jakiś.

  • sekretarka.bozeny

    Diable - Bożenka uważa, że za zdrowym też nie można być, bo to by na pewno nasilało szaleństwo, a takich wariatów to ziemia już dźwiga zanadto.
    A poza tym kogo zabił jeden chrupek, no halo. ;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - cały pomysł z tymi bożkami E-religii jest taki, że może Bożenki twarzowe jelenie W KOŃCU wyemigrują, jak się zredukuje. Nic innego na razie nie działa wystarczająco dobrze, a Bożenka nie może wszak żywić się tylko powietrzem. Tym bardziej, że zimą ciężko się je kraja w niektórych rejonach. ;)
    A te chillinake do kanapek .. poezja! (tak apropos smacznej kuchni :D).
    No i Chmielewska racji miała wiele, tak że wiadomo :D Natomiast Bożenka by tylko chciała świadomiej wybierać, co zatrutego dzisiaj akurat spożyje. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - no pewnie, Bożenka doskonale rozumie :)))))) Nie dać się zwariować to jednak słowo - klucz ;)
    Cebula to Bożenka nie wie po ile, ponieważ z powodu braku lodówki na razie nie robi zakupów zanadto, ale generalnie paragony sklepowe jakieś popuchnięte. Dramat!

  • mrufa1408

    Nie no totalnie ja rozumiem lol i nie krytykuje ani nawet nie wysmiewa, no helou, chyba mnie Bozenka zna :)
    Tylko te nazwy mnie rozwalily, bo ich kodowanie z witamina E to jest mi znajome nieprawdaz.
    Podejrzewam, ze gdybym zapadla na zdrowsze zywienie to tez bym sie pewnych dolegliwosci nieco pozbyla (nie ze calkiem prawda,bo genetyki nie oszukasz, ale troche pewnie tak), ale jako jednostka zakamieniale aspoleczna i wrecz pozbawiona zycia towarzyskiego na codzien (te 3 zloty rocznie z Wasami to jednak ciezka okreslic zyciem towarzyskim nieprawdaz, raczej sa to epizody nieprawdaz) to jakies przyjemnosci w tym zyciu zasluguje miec.

    Chillinake to rewelka - u Diabla zakosztowalam (co tylko potwierdza moja pochwale diabelskich smakuff) i sie zakochalam i dokonalam pozniej przemytu na wieksza skale co mozliwe, ze powtórze wkrótce to sie jakby co podziele ponownie. a ta firma produkuje inne smaki tysz ale jakos nie mialam odwagi eksperymentowac (plus mialam malo miejsca w walizce zeby brac na slepo bez próbowania), ale nie trace nadziei ze jednak sie dowaze.
    Apropos zwracam Bozenki uwage na taka smieszna date jaka kryje za soba ostatnia niedziele pazdziernika. Tak tylko mówie co nie? No strings attached, ze tak makaronem zaciagne.

  • marga77

    ale dzisiaj uda sie Mardzeesce, koniec i kropka! :D

    taaaaaa osiem kilo, juz w to wierze :D

  • tessa37

    Na pocieche powiem tylko, ze szczescia tez stadne sa, po udanym mini urlopie w Szwajcarii Frankońskiej, bardzo udanych urodzinach Franka, dzis na dzien dobry w pracy dowiedzialam sie o podwyzce;) Okupionej wprawdzie wieksza iloscia godzin (taki troche szantaz;) pracowych, ale wieksza ilosc godzin + podwyzka daje pozytywny wynik na koncie;)
    Tu Appki nie trzeba, bo wszystkie brzytkie wyrazy na E sa opakowaniu, omijam toto szerokim lukiem, a co do gumy do zucia, to jej sie nie je, wiec co tam;) Kupilam kiedys w tureckim sklepie taka ekologiczna, bez tych wszystkich "ulepszaczy", no i niestety-nadaje sie tylko na pomoc techniczna dla anorektyczek, odruch wymiotny-gwarantowany;)

  • matylda2000

    Ja wlasnie walczę ze swoją lodówka, taka co to podobno rozmrażać jej nie trzeba, wrrrr....

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - biorąc pod uwagę koncert tu, koncert tam, kino, pubik, francje - niefrancje, to bym tego życia towarzyskiego tak nie grzebała jednak :P Bo to wychodzi odwrotnie do definicji, zdaje się mówią na to "wada wymowy" :D:D:D
    A w tym październiku to chcesz na koncert Sławomira w Toruniu się udać, czy coś innego masz na myśli, a Bożenkę zaćmiło? (to przez ulewę jakby co.)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożenka też nie wierzy, ale widzi na wadze o.O Troszkę to szok, bo powinno być już z tendencją spadkową z powodu nadrabiania sportów, ale widać Bożenka coś robi źle, skoro wciąż idzie nie w tą stronę co trzeba. Ostatnio w takim tempie przybierała będą w stanie odmiennym, ale chyba teraz to jednak o co innego chodzi :P

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - apka jest dla leniwych albo niedowidzących, ponieważ podaje jak chłop krowie na rowie, nie trzeba samodzielnie czytać. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - Bożenka też miała taką nierozmrażalną, co ją trzeba było rozmrażać, ale od soboty już nie ma :P
    Innej też nie ma, wstępnie do piątku (oby nie dalej!).

  • tessa37

    Asa, to fakt, dziękować komu popadnie, problemu z oczami żadnego jeszcze nie mam:) Gorzej z tym lenistwem;)

  • tessa37

    Aaa, miało być, względnie acha;)

  • sekretarka.bozeny

    I ta autokorekta, zawsze najmędrsza :D

  • kotimyszkot

    Widzę, że takie kumulacje też bardzo Bożenkę lubią. I u nas jak się wali, to hurtowo, ale nie ma tego złego! Będzie dobrze - kiedyś ;)
    Jako chemiczka z zawodu na tle składów miałam fioła. Przeszło mi :)

  • matylda2000

    Tfu! Tfu! Przez lewe ramie!

  • Gość: [fusilla] *.chojnet.pl

    A zamrażarki Bożenka nie potrzebuje, bo akuratnie mam na zbyciu. Całe 140 litrów przestrzeni zamrażającej!
    Łączę się w bólu nad ilością nieszczęść!
    Ale nie rozumiem, po co komu takie apki, co tylko życie dezorganizują

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - Bożenka dla urody się tak katuje aplikacją.
    Kumulacja oby szła ku końcowi, bo Bożena zaczyna niedomagać :D

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - chyba trzy razy to tfu, tak że jedno Bożenka dokłada od siebie ;)

  • sekretarka.bozeny

    Fusilko - Bożenka by brała, jak swoje. Tylko z jakąś kuchnią przestrzenną w pakiecie :D:D:D U Bożenki dziupelka nie mieści prawie nic ;) Ale dziękować za chęci :)
    A aplikacja ma ułatwić życie, bo czytać etykiet nie trzeba, samo pokazuje co trujące ;)

  • marga77

    a może to zaraźliwe i Bożenka jest tylko troche w ciąży? ;)))

    w lotto niestety Margaeska nie wygrała, tym bardziej z czystym sumieniem może sie głosno przyznac, ze zostawiła w sklepach fotograficznych półtorej tysiąca ojro, najbardziej cieszy sie na Tokine, która bedzie fotografować drogi mleczne, moe tam znajdzie te szejść właściwych numerów?!

  • sekretarka.bozeny

    A może racja, Bożenka trochę w ciąży? To by wyjaśniało bebech :P
    Poza tem Bożenka widziała własnym okiem, jakie fotografie poczyniasz i tu wygląda, że jednak w to lotto strzeliłaś, ino nie ojro, a talentami :)

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    Chillinake robi furore jak widze :))) Co do innych smaków, to nie podbily mnie (ani reszty rodziny) za bardzo. Jeden jakis taki z kukurydza jeszcze byl znosny, ale to wszystko.
    Jakby co, to ja z checia wysle paczki zywnosciowe, obojetnie czy to wyspy królewskie czy kopalnia na Pomorzu.

    Bozeno, a czy na Pomorzu mozna kupic to tofu?
    www.taifun-tofu.de/sites/default/files/beitragfoto/4012359113306_black_forest_tofu_d_0117_0.png

    Bo to jest najlepsze jakie w zyciu jadlam (oprócz takiego w chinskiej restauracji)
    Kroisz w kostke i podsmazasz, a potem siup do jakichs warzywek z patelni (cukinia i suszone pomidory BARDZO sie przy tym sprawdzaja). Na talerzu posypujesz prazonym sezamem i normalnie pycha!

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    [Marga] a to zeby robic zdjecia galaktykom to nie trzeba wyjechac na kompletne pustkowie? Wystarcza sobie stanac za miastem?
    (czy tez moze zarezerwowalas juz pobyt na pustyni? :)
    Bo przyznam szczerze, czuje niezwykla ekscytacje na widok zdjec drogi mlecznej :))) Ciekawa jestem Twoich eksperymentów!

  • sekretarka.bozeny

    Chillinake jest GENIALNE. Nawet nie-jarosze padali, ale dostawali do spróbowania tylko na wykałaczce, bo niestety, ale mając limitowany zapas Bożena była bardzo stanowcza. Zwykle dzieli się chętnie czym chata bogata, ale dwa małe słoiczki to nie było bogactwo, no halo.
    Takiego tofu nie ma, chociaż w ogóle już jest i przestaje być kuriozum ;) To wielki postęp. Bożena najczęściej jada lidlowe wędzone, ewentualnie lidlowe z ziołami, jak wędzonego nie ma ;)
    Takie deklaracje o przemycie to trzeba ostrożnie składać, bo istnieje ryzyko ataku harpunów :D

  • marga77

    Bożenka jest bardzo łaskawa dla mojego fisia, to łagodzi moje ego i spłaszcza wyrzut na sumieniu z okazji puszczania mnie z torbami za pomoca sprzętu fotograficznego, bo w Afryce nie maja co jeść, a przyjaciołom strzelajo w lodówkach, a tu taki pierwszy na swiecie Tamtron chce byc moim ;)))
    ale powiem Bożence, ze maszyne parowo, co to nia Margaeska, tfu Irena podlogi myje szlag trafił, nowa juz wprawdzie zakupiona, ale walczyc o naprawe, bo jeszcze na gwarancji, juz zaczelam, tak jakbym miala na to czas! wrrrr

    Diable racje macie Koleżanko, a do tego jeszcze księżyc musi byc w nowiu, albo kole nowiu, co do tego kiedy jest nowie księżycowie, a także w temacie wschodów, zachodów słońca, godzin złotych i niebieskich, widoczności gwiazdek na niebku i wielu innych ficzerów UWAGA! mam APPKA, zas starożytni Rosjanie mawiajo, ze w pobliżu tam gdzie mój szef mieszka jest miejsce, gdzie tego świetlnego smogu niewiele przecieka, niech no tylko przyjdzie ta Tokina, to obadam naocznie to miejsce ;)))

  • mrufa1408

    to ja az dwa sloiczki wyrwalam spod serca? no jestem pod wrazeniem mojej szczodrosci lol, jakos mialam wrazenie ze nie dalam rady wiecej niz jednego oddac hahaha.
    Diable z tymi ofertami ostroznie lol bo moze sie okazac, ze na chillinake pójdziesz z torbami ;). Ja jakis arrabiata jeszcze widzialam na stronie co kuszaco na mnie mrugal, bo reszta smaków z opisów byla taka troche nietypowa. A na przyklad lokalna niemka woli inne smaki i swój sloiczek mi oddala. Dziwna jakas, ale to nic nowego ;)
    interentowy sklep rodem z amazonii Wasz prowadzi wysylke tzn sprzedawcy jacys ;), a chyba raz trafilam na naszym lokalnym i czym predzej szesciopak zadobylam. Wyszedl mi ostatni zadolowany sloiczek na dniach doslownie i juz zaczynam tesknic hahaha, ale na razie zapycham sie aivarem, który tez mi sluzy - Bozenka nie meldowala, wiec zakladam ze Wasuff na kolana kulinarne nie rzucil wiec nie przemycalam im wiecej ;)

  • mrufa1408

    Yyyy, jaki pubik? ja w pubiku od lutego nie bylam. koncert tez ostatni byl chyba w maju albo kwietniu. o kinie to nawet nei wspomne bo sama chadzam ostatnimi czas wiec to sie na towarzyskie zycie nie kwalifikuje. Helou ja nie narzekam na brak rozrywke tylko wyjasniam czemu wole spozyc szkodliwa acz smakowiat substancje biorac pod uwage ze zycia towarzystkie nie mam lol. Epizody owszem.
    A tym Slawomirem to mnie Bozenka zabila bo nie wiem o co chodzi lol. Chodzi mnie o date pt niedziela kiedy moglabym byc dostepna w Bozenki strefie czasowej na kolejny epizod jakby bylo zapotrzebowanie ;)

  • atojaxxl

    No to moja lodówka chyba siostrą bliźniaczą Bożenkowej, bo też ją właśnie szlag jasny trafił. Kupiona 12 lat temu miała być już na wieczne czasy czyli do mojej przynajmniej śmierci. A tu sama umarła. I teraz clou: znalazłam instrukcję użytkowania sprzed tychże 12 lat, a tam jak wół i byk razem wzięte: lodówka działa poprawnie do 25. stopni + temperatury zewnętrznej, powyżej tej temperatury może już nie trzymać chłodu. No i jak powiedziała tak zrobiła - nie trzyma :(
    A tu nasze kolorowe parasolki tarnow.in/parasole-na-ul-piekarskiej/

  • sekretarka.bozeny

    Margaesko- przyjaciele wszak nie od tego są, żeby ich w nowe lodówki zaopatrywać na zawołanie :-D tak że na zdrowie, niech się talent rozwija :-)))))))

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Bożenka myślała, że jakiś konkretny masz koncept na tę datę i szukając owego znalazła właśnie koncert Sławomira w Toruniu ;)))) ale widać info było bardziej ogólne, niż Bożenka wykminiła, ale to z upału, wybacz. ;))))

  • mrufa1408

    a nie, na koncepty to jeszcze za daleko, na razie wstepne rozeznianie tylko czy ewentualnie konceptów poszukiwac, co nie. ale rozumiem ze ewentualnie mozna lol.
    Na razie tak Torun w tym terminie byl taki nie do konca fartowny w temacie pogody, nie? No i Jelenia.

  • marga77

    na swoje usprawiedliwienie dodam, ze wlasnie sprzedalam mój teleobiektyw ... ogólnie cieczko sie dziwie, bo w eBay, to ja raczej kupuje i wew sprzedaży, jak dziecie we mgle, a tu mi przedwczoraj aparat w pól godziny po wystawieniu kupili, a teleobiektyw to chyba w trzydzieści sekund :D

    a calkiem poza tym, to czytam koncerty, koncerty, koncerty i dopiero teraz widze, ze to koncepty :D

  • sekretarka.bozeny

    Atojaxxl - Bożenki lodówka młodsza, równo dziesięć lat pożyła. Następna na pewno tyle nie wytrzyma, a przyjedzie dopiero w jutro :(( W upały Bożenka ma trening nie lada.
    Piękny macie parasolowy daszek :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - no jasne, że można, tylko w standardowym zasięgu intermiastowym ;)))) Najlepiej zacznij myślenie od wzmacniania sworznia prawego przedniego koła i układu chłodniczego, szczególnie słynnej uszczelki pod głowicą :D Bo takie coś akurat na tapet wpłynęło, ale dopiero za miesiąc mechanik ma czas bliżej rzucić okiem.
    Jelenia w Toruniu to już nie. Ewentualnie jest jeszcze Grudziądz, porzucony przypadkiem :PPPPP

  • sekretarka.bozeny

    Marga - a widzisz, Bożenka nawet na jednym koncercie była niedawno, tak jej się udało :) Ale to tyle z rozrywek, bo #bankwoła. ;)
    Ale że Ty też handlarą internetową zostałaś i to z sukcesami? Widać karma zrobiła pętlę i zawraca :D

  • mrufa1408

    no zrozumiale, ze intermiastowym lol.

  • eliatrieste

    Ja sie przeprogramowalam i wierze teraz, ze to szczesia chodza parami a nawet hordami, i mi sie sprawdza, wiec szczerze polecam :)) hmm, moja lodowka zaczyna bardziej grzac niz chlodzic, wiec jakis wyjatek od regoly jest :DD

  • marga77

    na Grudziadzu sie troche znam, ale jednak uwazam, ze taka wies robotniczo-przemysłowa, z przydomowym parkiem narodowym, w którym włoskie fajoskie Damy myla malwy z hibiskusem, oraz tarasem, któren tarasem na prawde jest, no to psze Pan, od Grudziadza lepsza, krzyżaków tez jest nie malo ;)))

  • Gość: [sąsiadka z kl.c] *.dynamic.mm.pl

    Współczuje! Czymże się jej tak naraziliście,że nie poczekała do zimy,gdy można z balkonowej chłodni skorzystać- tylko Was tak zostawiła w środku lata?
    My właśnie wczoraj pożegnaliśmy starą pralkę i przyjęliśmy pod dach nową.Tyle,że ona od jakiegoś pół roku się zapowiadała,że jeszcze jedno pranie i koniec. I w końcu ten dzień nadszedł (oczywiście w momencie gdy po wyjazdach trzeba było w końcu zabrać się za pranie,bo teraz wystarczy na 5 min. wyjść na balkon i już trzeba się przebierać w nowe ciuchy ) . Największym dramatem było to,że mając aktualnie mózg w stanie trollowym musiałam wybrać nową pralkę -przebijając się przez porównywarki modeli a tam mnóstwo opcji ,wariantów,na szczęście chociaż koloru nie trzeba było wybierać. A gdy wstępnie wybrałam,którą chcę, to trzeba było jeszcze raz zrobić przegląd,bo zakodowałam sobie w głowie inną głębokość urządzenia i trzeba było poszukać smuklejszej...na szczęście to już poszło szybciej...
    A ten termin oczekiwania to z powodu transportu ?

    A na hordy polecam zasłonięcie otworów wentylacyjnych (od wewnątrz ) siateczką- moskitierą złożoną na dwa razy ,trzeba ją co jakiś czas wymieniać ( w kuchni częściej niż w łazience ) i nie ma to wpływu na ciąg powietrza - spokojnie przechodzi okresowe przeglądy kominiarskie. Ew. poszukać i pozatykać dziury przy rurach ,itp.I trzeba zaprosić pana,który przyjdzie i rozłoży pastę trującą,bo spreje sklepowe to specjalnie pomocne nie są. Nam się to sprawdziło,gdy na samym początku na tym kwadracie pojawili się zwiadowcy chętni do przeprowadzki od sąsiadów.

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Bożence chodziło, że od Twojego w górę, a od Bożenki w dół, a nie że oba w dół na przykład. Bo to obliguje do spania na obczyźnie, co w przypadku Bożeny jest obecnie raczej w stadium wykluczonym, a namioty tej porze roku odpadywują. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Elia - Ciebie nie może się trzymać nic negatywnego, bo zwyczajnie zwalasz pacjenta z nóg pozytywnym nastawieniem :)))) Lodówka może wyżyje, Bożena trzyma kciuki ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - od Twojego PPN, tarasu i reszty pałacu to w ogóle nie ma lepszych. Agatka do tej pory robi porównania, że "gorsze, niż u Margi", poprzeczka stale wysoko :D
    Tylko kwestia tego lotto i masz przekichane :D

  • sekretarka.bozeny

    Sąsiadko_z_klatki_c - pisz ciszej, bo Bożenki pralka jeszcze usłyszy i wtedy to będzie już naprawdę jihad, ponieważ pan z banku przyjdzie w czarnym fraku i Bożenkę ciabach!.
    Lodówce też nie trzeba było wybierać koloru, ponieważ był z góry ustalony, jednakowoż właśnie kłopot się zrobił z dowozem. Najsampierw do miasta, a potem do Bożenki. Uprasza się trzymać kciuki, żeby jednak jutro, bo teraz to Bożena musi jeść ciepłego arbuza i strasznie przy tym kwęka.
    Hordy, które próbowały od sąsiada wejść z wizytą wieczną dostały do jedzenia taki specjalny brązowy żelik, miły pan im nakładał. Bożenka słyszała, że bardzo im to smakuje, ale tylko jeden raz i potem wolą mieszkać jednak gdzieś indziej. Bożenka szalenie jest uparta w zakresie tego, kto bezczynszowo może jej kwadrat współdzielić. ;)

  • Gość: [mrufa1408] *.range86-136.btcentralplus.com

    A owszem, wies robotniczo-przemyslowa jest dokladnie w pol drogi z Trojmiast do Stolycy hehehe i to niby ja mam tu dysgeografie. ;) oraz :P
    co do koncemtracji, to ja jeszcze poki co bede sie koncentrowac na chwili obecnej wlasnie zaczelismy przygotowania do "go-live" i jak dzis wyszlam z pracy zaledwie 1.5 godziny po czasie bo mi mozg uszy zatykal, spotkalam pare spojrzen pelnych zaskoczenia i wyrzutu :(

  • sekretarka.bozeny

    O matko i potomstwo wszelakie, a toż dopiero groza. Bożenka wysyła fluidy spokoju.

  • mrufa1408

    Ooooo, toz to ja w basenie! ;)

  • dorota4311

    WOW jak w Tarnowie cudnie parasolkowo!

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    :) na tym końcu świata w prawdzie całkiem poniżej 30 stopni, w okolicach 28 w słońcu, acz ... lodówki tez postanawiają odejść ze służby :( co też i przyszło do głowy lodowce Matki Rodzicielki tego nie wie nikt, natomiast siostra moja, niecnie wykorzystując nieobecność w dniu wczorajszym Matki Rodzicielki, pojechała, zanabyła nową lodówkę i oto jest, a właściwie mają :) gdyż zmiana lodówkopieluch była już uciążliwa, a połowę półek zajmował lód narastający na tylnej ścianie. Tak więc co się czuje kiedy o tej porze lodowko-zamrażarka odmawia współpracy, dobrze jest znanym i na tym końcu świata.

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - niby mRufa, a jeż? :D Szukając ilustracji Bożenka znalazła takie o :D Co prawda nijak nie pasuje do kontekstu, ale nie mogło zostać tak samiutkie w internecie ;)
    P.S. Pesto GENIALNE. Bożenka nic nie mówiła, bo stale tym gęba zapchana, aż wstyd się odzywać ;))))

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - Bożena jest zdania, że powinno się więcej takich wykonywać dekoracji i od razu by polcy i polaki lepsze mieli nastroje ;)

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - Bożenka była ciekawa, czy tu zajrzysz, wszak doświadczonaś we względzie ekologicznego trybu życia ;) Bożena stwierdza po tygodniu, że jest to owszem, możliwe, ale jednak arbuzy to muszą być zimne i kostki lodu też lepiej wyglądają, gdy są kostkami lodu, a nie chlapią wszędzie ;)

  • mrufa1408

    Obrazaczek fantastyczny - wlasnie takei fotki bym chciala zeby MArga sie naumiala robic i to najlepiej metoda na Doriana Greya. Ja sie totalnei zgadzam miec potret mazepy, a facjete bogini (i nie ze jednej z trzech przedek, zeby mi ktos tu podstepu nie zastosowal) lol
    mRufa zawsze byla jezem. Zapytaj M. Ona dokladnei wie i wie tez kto umie kolce mi polozyc. Tylko ja uprzedze, ze lapówkami za sekret dzielimy sie 50/50.
    PS - odkrycie tych wszystkich odmian pest NIE zielonego to byla chwila przelomowa mojego zycia. Zielone sie mi sprawdza do salatek smieciowych a'la Bozenka wie kto, chociaz nie partycypuje juz.
    Jedyny problem to ze nigdy nie zdazam zuzyc calego sliczka zanim sie nie przeterminuje. Ale! Firma o pólke nizsza niz to "nasze" wiadome/ulubione pesto, wypuscila takie fajnie malutkie pojemniczni, prawie ze na raz i juz sie tyle nie marnuje :D

  • sekretarka.bozeny

    Jak Marga się naumi, to Bożena też stanie w kolejce :D
    A u Bożenki nic się nie marnuje z tych nie-zielonych. Ani krztyna. Po prawdzie to prawdopodobnym jest, że trudno by Ci było znaleźć czystsze słoiczki. Czystsze, a nie myte :P

  • marga77

    co nauczyła, co nauczyła?! MArga jusz umi! :P ;)))))))))))))

    a swoja droga tym co piedolo jak małe Kazie, ze fotoszopem to se mozna wszytko wyrównac, od kopa posadziłabym przy komputerze i kazała równac, a za kazdy bład, waliłabym linijka ,albo jeszcze lepiej tako witko sprężysto, po łapach, w dziesięć minut i bez fotoszopu, zrobiłabym z takiego debila, debila bez raczek :D

  • sekretarka.bozeny

    To, że umiesz robić piękne zdjęcia to nie nowina, to raczej stałe pokłony przed kunsztem. Natomiast co innego jest zrobić piękne modelki na takich zdjęciach. W szopie się nie liczy :P
    Bożena ostatnio robiła se sesję selfików ze Stefanem, bo jej były potrzebne i jakaś stara baba jej stale właziła w kadr na przykład.

  • marga77

    Mardzeeske wlasnie najlepiej ludzie wychodzo ... na zdjęciach! pokazałabym Bożence foty ze slubu jednej z czarownic, ale nie pokaze, bo autoryzacji nie mam, wszyscy tam sa piekni, mlodzi i szczupli, serio :D

    ale Margaeska chwilowo ludziami sie nie interesuje, gwiazdek z niebka kce i bedzie miala :D

  • sekretarka.bozeny

    No z takim osprzętem to niebo samo przyleci :D

  • marga77

    za tydzień księżyc w nowiu, mógłby juz byc, jakby byl mily ;)))

    a przed chwila teleobiektyw przyszedł i koniec juz z tym, w koncu, mam wszystkie szkla jakie chcialam :D
    zrobilam nim fote "z biodra" i bez obróbki nawet da sie jej paczac, winiety nawet specjalnie nie ma :)

  • sekretarka.bozeny

    Ty bierz teraz obiektyw i kieruj odpowiednio, Bożena macha z balkonu!
    O ile drzewo nie zasłoni to nie powinno być problemów z obrazem :D

    Bardzo uadny samolot, do polatania taki. ;)

  • wiklasia

    uwielbiam Cię kobieto , a równie mocno te Twoje porównania - toż to majstersztyki w czystej postaci

  • Gość: [sąsiadka z kl.c] *.dynamic.mm.pl

    Mam nadzieję,że arbuzy już się chłodzą...
    Z transportem to właśnie różne takie niespodziane historie się zdarzają. Obwieszczany szumnie bezpłatny transport -okazuje się bezpłatny w terminie dogodnym dla sklepu (3-4 dni) a jak chcesz szybciej to płacisz, a za jeszcze dokładniejsze zawężenie czasu dostawy jest kolejna dopłata...
    A gdy w innym ( internetowym ) sklepie zamawiałam telewizor w poniedziałek ok.14 -kurier (bezpłatny ) miał być w czwartek a już we wtorek o 10 rano miałam tv w domu.
    No, pralki to w 99 % są białe,chociaż nasza nowa jest biała z czarnymi drzwiczkami a lodówkę to mamy szarą.
    Nam na szczęście taka próba inwazji tylko raz się zdarzyła i potem to już był spokój ale siateczki to cały czas stosujemy.

  • duo.na

    Pochwale sie, ze od wczesnych godzin porannych mam disco za oknem, bo w sezonie letnim moje jezioro ozywa, ale jak zamkne okno, to w zasadzie nie slychac muzyki!

    Takie cuda, co informuja o skladzie produktow sa u mnie skrzetnie blokowane, bo jeszcze przyszloby komus do glowy poskarzyc sie na jakosc :)

  • sekretarka.bozeny

    Wiklasiu Droga! Zawsze miło Cię tu widzieć :) Bożenka serdecznie pozdrawia! :)

  • sekretarka.bozeny

    Sąsiadko_z_klatki_c - Już się wszystko chłodzi i cała rozedrgana i lekko ścięta Bożenka też :)))))) Co prawda próba cierpliwości na ostatnim etapie wejścia w posiadanie lodówki (czyli sześć godzin wpatrywania się w wyłączony sprzęt, bo pany kazali, żeby się ustało) to doprawdy trening buddyjski, ale Bożenka dała radę.
    Apropos inwazji, to Bożenka kiedyś swój kwadrat wynajmowała studentom. Z końcem roku akademickiego było dane jej poznać, co to w zasadzie są konie trojańskie i jak wielki może być karaluch. Wtedy walka była prosta, bo razem ze studentami zostało wyrzucone z kwadratu wszystko inne, a puste ściany się łatwo wypala z robaków. Gorzej, jak potop szwedzki odbywa się pod nieobecność mieszkańców, bo akurat pojechali nad jezioro na dni dziesięć i nie planują potem wyrwania wyposażenia do ostatniej deski. Ale NIE Z BOŻENKĄ te numery ;)

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - zamienisz się na koncert młodych gołębi, które syfiarz sąsiad wpuścił na swój balkon?
    A może macie takie odwrotne apilkacje, że na przykład pokazuje co ma witaminy i wtedy tego się nie kupuje, żeby nie ryzykować? ;)

  • marga77

    Duo te Chinczyki majop faktycznie odwrotnie, normalnie imrezy trwajo do wszesnych godzin rannych :D

    mię zas poniosło na Frankfurt, ciemno noco ik paczpani oraz Bożenka, innym tez nie zabraniam :D ... co z tego wyszlo ;)))

  • sekretarka.bozeny

    A to w PL też Bożenka zna takie osobistości, co nie schodzą z pokładu przed wschodem słońca ;)
    Ale fantastyczne fotografie!! Marga, kładziesz tutaj Państwa na łopatki zwyczajnie, omdlenie z wrażenia!

  • marga77

    alesz Bożenka mię zakadziła :***

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka po prostu uważa, że daleko Ci szukać konkurencji. :)))

  • duo.na

    Faktycznie, witaminy sa trujace, chyba, ze to witaminka (czyli glutaminian sodu), co jak twierdzi jeden z poznanych tu doktorow jest niezbedna do zycia :)

    Wiem, ze jestes vege, ale ponoc golebie sa bardzo smaczne!

    U Margi wszystko sie kolorow kreci :D

  • duo.na

    Faktycznie, witaminy sa trujace, chyba, ze to witaminka (czyli glutaminian sodu), co jak twierdzi jeden z poznanych tu doktorow jest niezbedna do zycia :)

    Wiem, ze jestes vege, ale ponoc golebie sa bardzo smaczne!

    U Margi wszystko sie kolorow kreci :D

  • sekretarka.bozeny

    O widzisz, jakaś myśl w tym jest. Ciekawe, co na to rodzina, gdy Bożenka zapowie, że na obiad gołąbki :D

  • alianore

    Ojej, taka aplikacja to dopiero wyższa półka zakupowania...! ja się ograniczam do sprawdzania kaloryczności. Czasami. Nawet na datę ważności nie zerkam :P A zakupy i tak robię dłuuuugo...
    W kwestii gumy do żucia - na rozgrzany asfalt nadaje się bardzo. Niedawno wdepnęłam przed wejściem do Brico. w sklepie przyklejałam się do posadzki na każdym postoju przy regałach. W domu but skończył w zamrażarce (sprawnej) celem wykruszenia...

  • sekretarka.bozeny

    u Bożenki w okolicy gdzieś widnieje taki wielki jak słoń napis, że GUMĘ WRZUĆ DO KOSZA DZIĘKUJEMY. I strzałka do tego kosza też jest. Możecie odgapić pomysł ;)

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci