Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 227

sekretarka.bozeny

Niedaleko Bożenki jest na przykład taki autobus nr 227.

Ale ponieważ Bożenka porzuciła regularnie poruszanie się komunikacją miejską, to nie będzie teraz o autobusach opowiadać. Może opowiedzieć pokrótce o tramwaju za to, bo jechała dosłownie niedawno. Była to historia tak tragiczna, że Bożena po jeździe w jedną stronę, odmówiła wracania tym samym sposobem i poszła na piechotę. Czym z resztą wyrobiła niechcący 26k kroków, mierzonych telefonowym krokomierzem. 

To tyle na temat komunikacji miejskiej.

Z komunikacją słowną też Bożenka bywa na bakier, czego dowodem jest gniazdo, jakie obecnie nosi na głowie. Ponieważ po dwóch latach, dwóch miesiącach i dwudziestu dwóch dniach, Bożena udała się na postrzyżyny. Uznała, że koniec tego wygłupu z zapuszczaniem włosów, ponieważ bardziej bezsensowne akcje to tylko w polskim parlamencie odchodzą. Obecnie zatem Bożena zapuszcza znowu, tym razem bez ambicji na Darię Gubanovą, tylko tak ze dwa centymetry, żeby inny fryzjer miał z czego robić poprawki.  

No i tak. Naturalnie, ponieważ jest pora stosowna, Bożena zażywa pewnego oddechu od obowiązków służbowych, czyli jakbyż jedną nogą jest na urlopie. Co za tym idzie, koniecznie musiała się zabrać za jakiś chociażby drobny remoncik, żeby nie były pobite gary i urlop nie zaliczony. Tak że dziupelka podlega kilku stuknięciom młotka oraz odmalowaniu traktów głównych, co trwa trzykrotnie dłużej niż malowanie mieszkań w normalnych rozmiarach. To z kolei z powodu zawiłego tetrisa, edycja: meble, gdyż nie da się wszystkiego odsunąć od ściany NA RAZ na przykład. Kiedyś ktoś próbował, ale potem był jego pogrzeb, bo umarł ze śmiechu. No więc długo to trwa. I oczywiście z przygodami, bo na przykład Stefanowi się wiertarka przepoczwarzyła w szafie i spełniła swoje marzenia o zostaniu wiatrówką. Objawiło się to tym, że po włączeniu zaczęła w Stefana wystrzeliwać kulki z łożyska aż do wyczerpania magazynku. Po czym przestała robić cokolwiek. To miło, jak ktoś przed kresem dni potrafi jeszcze poczuć zew wolności. W każdym razie głównie jednak chodziło o malowanie. Toteż Bożenka zanabyła farbę i resztę utensyliów i zabrała się do roboty. Farbiszcz w kolorze czarnym black niczym night bezksiężyca, że czerniej się nie da. I nalewając do kuwetki Bożena poczuła drgnienie.  

bondex_czarna_farba

Zaciek na puszce Państwo widzą?

I czy to jest czarny zaciek? Czarny jak mhroczna noc bez księżyca, bez nadziei, bez cienia słońca, czarna niczym wypalone do cna hebany, niczym mrowiska mhroku?

NO NIE ZA BARDZO.

No więc Bożena trafiona szlagiem, potęgowanym przez w połowie pomalowaną, niebiesko - granatową powierzchnię, wystrzeliła z procy swych nerwów i huraganem przemknęła przez najbliższym market, dział konkretne z pigmentami do farb. Uzbrojona wróciła na pole walki, by ... stracić czucie w palcach dłoni, które wypuszczając z rąk pigmenty, mdlały kolejno jeden po drugim. Na całe szczęście reszta Bożeny nie zemdlała, bo by mogła wybić dziurę w podłodze padając pod takim trafieniem. W każdym razie czarniejszej ściany Państwo w świecie nie widzieliście. NIGDY. NIGDZIE. 

I tylko do producenta taki przytyk, że może jednak pisać, kurde bele, WOŁAMI, że to działa jak te farby do włosów, że człowiek kładzie białe, zmywa zielone, a włosy potem są rude. Bo inaczej to ktoś ze słabszym sercem wam dupnie w końcu proces sądowy.

I tak o. Stale coś.

Poniżej ponury dokument szydzący, czyli Agatka udowadnia Bożenie, że samo bieganie co parę dni to kpina, a nie kondycja, szczególnie przy Bożeny tempie.

 up_and_away

Tymczasem pozdrowienia z dziczy, ponieważ Bożena wywiozła się do lasu, żeby pogapić się jak to deszcz pada na jezioro. Ale przynajmniej odpadła jej konieczność malowania powietrza z powrotem na biało po tych harcach w stoczni. Dla ukojenia nerwów przyczajony prosiak, ukryty prosiak, czyli zwierzyniec na wczasach.

 prosiaki_na_wybiegu

Komentarze (60)

Dodaj komentarz
  • salmiaki

    :DDDD
    no czarno czarny!


    uśmiałam się :)
    Dobrze, że Bożenka nie mieszka blisko mnie. Sąsiedzi mogliby tego nie wytrzymać :)
    Ja kiedyś wróciłam od fryzjera z jajecznicą na głowie. Farbowaną ma sie rozumieć.


  • marga77

    dżizaz, ale się zmachałam przy czytaniu. toć Bożenka na tym urlopie się urobiła po kostki. dobrze ze chociaż Morświny odpoczywajo, zawsze ktoś ... a swojom drogom tom ciekawa co Bożenka tak na czarno-czarno ... aaa wiertarka Stefana, to normalnie jak Margieski chleb, nic tylko z ministerstwem od wojny intratną umowę o dostawę broni zawrzeć, w Margieski przypadku biologicznej, a jakże! :D :D :D

  • sekretarka.bozeny

    Salmiaki - Bożeny sąsiedzi nie bez powodu dostali przydział na kaftaniki z przydługimi rękawkami i specjalne, niebieskie tabletki.

  • tessa37

    Jeszcze szminki takie były w Pewexie:)
    Współczuję remontu serdecznie, jeszcze mam w kościach resztki po przeprowadzce;) A włosy przed wyjazdem też ciachnelam zdrowo, bo mi się znudziło zapuszczanie;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena nawet połowy utyrania nie opowiedziała, bo się sama zmęczyła tym pisaniem :p
    Na czarno to tylko trzy kawałki ściany, te co już takie były, tylko się zużyły. ;)
    Na wojnę iść można jak widać. To z kim chcesz wojować na początek?

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - takie szminki to Agatka ma, dostarczone przez szalonego, nadhojnego przemytnika. Takiego przemytnika jak Agatka to na stanie ma jeszcze tylko sama Bożena ;)))

  • marga77

    no jak z kim, z Trumpem! bedzie jak w biblii, ja w niego chlebem, a Stefan kulkami ... reszty nie pamietam ;)))

  • sekretarka.bozeny

    To Bożena musi też sobie odświeżyć. Tylko oby właściwa wersja iwangelijii w dłonie wpadła ;)))

  • tessa37

    Jak widac, moda wraca;)

  • sekretarka.bozeny

    Nieustająco. :-)

  • matylda2000

    Czeba było gołębia posłać abo co to bym Ci swojo ekipę wysłała :)
    Ale z tom farbom to niezły numer, w zyciu takiej nie widziałam, a widziałam wiele farb...

  • nie-okrzesana

    A ja bym chciała zobaczyć efekt tego czegoś co było na czarno malowane. Zaciekawiło mnie. W dawnych czasach w domu pewnego architekta widziałam przedpokój pomalowany na czarno bordowo z lustrem po sufit w złotych ramach. Wtedy wydawało mi się to nadzwyczaj piękne, odważne i w ogóle. Dziś uznałabym to za styl burdelowy (nigdy w burdelu nie byłam) . Ale czasy się zmieniają.

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - żeby cokolwiek było zaplanowane, to by Bożena słała :-D a tak to pozostaje podziękować ;)

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - wiesz co, prawie tak jak poprzednio: tutaj, bo to szło głównie o odświeżanie. Tylko czarny czarniejszy jakby, a tak to z grubsza się zgadza. A trendy to wiadomo, że pędzą. :)

  • nie-okrzesana

    Czarny jest piękny.
    Ja u siebie też poprawiałam pigmentami.

  • kotimyszkot

    Może jaki daltonista lał tę farbę w puszkę. Albo było prima aprilis i mu puszki podmienili. Bożena to widzę wypoczywa jak większość.. a myślałam, że ma przerwę od urabiania się po łokcie i końcówki włosów ;)

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - Bożenka też tego zdania, chociaż niejaka nasza koleżanka mRufa uważa, że czerń to stan umysłu ;) w pozytywnym znaczeniu jednakowoż, o ile potrafisz to sobie wyobrazić ;)

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkot - Bożenka ma pieprz w ciemniejszych swoich zakamarkach. To ciężko jej usiedzieć na miejscu ;)))
    A ów daltonista okazał się - na całe szczęście - przy okazji chemikiem ;)) inaczej Bożena by już chyba nie miała końcówek włosów ;))

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    ekhemmm... ale to tak caly apartament na czarno-czarno-mhok? Calutki?

    Zagadnienie remontowego tetrisa meblowego jest wlasnie ta rzecza, która powstrzymuje mnie przed malowaniem u nas... Jak sobie wyobraze jak to by mialo przebiegac w kuchni... i w "duzym" pokoju... znaczy wlasciwie to w ogóle sobie tego nie wyobrazam. I tak pomalu dojrzewam do mysli, zeby pomalowac tylko te fragmenty scian, co sa na widoku. A to za meblami niech se siedzi, jak jest.

    p.s. Bieganie co pare dni, nawet wolnym tempem, jest lepsze niz nie bieganie wcale, wiec Bozena i tak ma u mnie medal. No.

  • marga77

    a nie bylo to tak w tej ewangelii ?! [a="www.youtube.com/watch?v=IRlNfX3P5_4]Gdy po schodach płynie sobie
    Ciepła ludzka krew
    Karzeł ciągnie zwłoki kobiet
    Lubi damską płeć
    Matko moja, spójrz przez okno
    Wszędzie śmierć i krew
    Idzie wojna, idzie wojna
    Idzie krwawa rzeź

    Tam na polu leży głowa
    Gnije szczurza pierś
    Robot gwałci krokodyla
    Małpę gryzie pies
    Już się skrada, już zabija
    Polny wampir gdzieś
    Będzie wojna, będzie wojna
    Będzie krwawa rzeź[/a] ;)))

    u Bożenki, to ta czerń jakos mie sie na oczy nie rzucala, stad pytanie :)
    a tesz i ostatnio wybrałam sie komunikacja podmiejska na fotograficzne safari do Frankfurta i tylko dlatego, iz tak samo uchetałabym sie jadac samochodem i jeszcze nagadała do kierownicy, to skorzystalam w koncu cele wyzsze czyli doskonalenie warsztatu, ale tak to ja Bożence powię, ze ić siło nieczysta tak do komunikacji miejskiej i podmiejskiej mówi Margaeska i az ja wzdryga na sama myśl, ze miala by tak codziennie do roboty brrrr

    Diable część kuchenna to ja rukcuk raz na rok sama na bialo tam gdzie farbe widać, a do reszty to moge Grzesia podesłać, fajny i robotny :)
    a z bieganiem, to trzeba sie urządzić, jak Margaeska średnio dwajścia kilometrów w pracowym dniu i jeszcze pieknie Mardzeesce za to płaco! :D

  • sekretarka.bozeny

    Diable - medal z pomidora, żeby do lica pasował ;))
    A mhrok tylko w kawałku, tak jak o tu, bez większych zmian poza tym.
    Malowanie dookoła mebla Bożena też uskutecznia, poza kawałkami, kiedy się dwa meble zamieni miejscami i ślady przestają pasować ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - u Ciebie to ta pociągowa cześć to zupełnie akceptowalna. Dobrze, że tramwaju tam nie macie, to jest najgorszy wynalazek. Z najgorszych.

  • mrufa1408

    Stan Swiadomosci.
    A biel to brak koloru.
    Uparcie twierdzi na dodatek.
    A z ta farba to prawde mowiac podejrzewalam tak iwynik jak zobaczylam kolor, chyba przez te Agatkowe szminki ;)
    Przyczajone/Ukryte futra widac w ciezkim szoku na ta wolnoscia i swoboda nieokielznana ;)
    Uprasza sie wypoczywac i trzymac kciuk jaki za moje próby pokonania biurokracji wiadomo-gdzie.

  • sekretarka.bozeny

    I dokładnie komentarze czytaj, cie-panie :-D
    Nie dawaj się plazożercom, tu ekipa trzyma kciuki. :-)
    Prosiaki wolności mają kres, ponieważ #ulewa. A zaraz za nią #burza i znów #ulewa. Jak to na urlopie.

  • marga77

    tramwajów mówicie Sekretarko?! to ja Bożenke kiedys autobusem przewiozę, worek kartofli na furmance, po kocich lbach, wygodniej jedzie! :D
    a podmiejsko to miala tez Bożenka szczęście, bo tunelu nie budowali wtedy, a tera budujo i taki podmiejski se czeka i przepuszcza wszelkie deżewe i inne icee, a potem jest na miejscu i owszem, ale z opóźnieniem takim, iz trzeba kadrowa lodami Calypso załatwić ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Hehehe, to nie. Bożenka dziękuję uprzejmie :-D

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Od tego deszczu to u nas już się wszystko pomarszczyło, a jak nam mówią, że gdzieś w kraju susza była, to my z lekkim niedowierzajstwem patrzymy, bo u nas jak zaczęło lać, tak leje i leje, i gdyby tak lalo zawsze o tej samej porze, to pomyślałabym, że w strefie takiej mieszkam, a tak, to po prostu mamy porę deszczową - od z krańca świata lato wyemigrowało widać w jakieś bardziej przyjazne rejony, ale adresu nie zostawiło.

    Co do remontów urlopowych, zdaje się, że już wiem, dlaczego u mnie to i owo prawie kołkiem podparte czeka na swoją kolej... zważywszy że rok 3 mija mi bez urlopu...

    Bożenka zaś niech odpoczywa co jej :) ... zaś wakacyjna kondycja latorośli nie powinna być przyrównywana do matczynej... nie wiem jak, ale wiem, że potomstwo w wieku szkolnym, ma zawsze dodatkowe baterie wbudowane na okres wakacji. Baterie te, zadziwiająco, nie działają w trakcie zajęć szkolnych, ale każde przestrzenie czasu wolnego od obowiązków szkolnych, nagle aktywują owo dodatkowe źródło zasilania. Nawet jeśli mamy do czynienia z wielbicielką szkoły i nauki, to myślę, że ogólna zasada funkcjonowania tychże dodatkowych baterii nie omija również i Agatki :) :)

  • marga77

    czymię mRufa!!!


    moja teściowna inspe miała wielką dupę i takie urządzenie z pasem na prąd, co tą dupę miało jej wycząść z tłuszczu, a dupa nic tylko bardziej rosła, jako żywo tutejsze autobusy mi tą teściowne w tych gumowych pasach przypominajo, łącznie z efektem cząsania :D

  • eldka

    Ulala...czy moja imbirowa herbata okaże się wzorową czerwienią. Oby nie:)))

  • mrufa1408

    czyta-my. uparcie twierdze, ze twierdze ze to stan swiadomosci. ;) in inglisz owszem state of mind ale no prosze Cie, az tak nie beda kalkowac ;)
    Za kciuki nie dziekuje za zapas, podziekuje post factumn, nie zaleznei od jakosci tego postu. ale swoja droga patrz jak nam sie zbieglo - obu wpisom - tu i tam patronuje "Paint It Black" lol. Tyle ze u Was na scianach, a u nas na pulpitach ;)

  • dorota4311

    Bożenko kochana, ciesze sie,że znów masz chwilke czasu na pisanie! Przeserdecznie pozdrawiam !

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    Marga i Bozena - lejecie miód na ma dusze, z tym malowaniem kawalków scian. Ze nie tylko ja takie zwalone pomysly mam ;)
    Mebli sie najwyzej przestawiac NIE BEDZIE. I kropka.
    :D

  • fusilla

    Może grzybki będą, jak tak cięgiem pada i pada???? U mnie słoiki na suszone małmazyje leśne puste! ;-(((
    Jak Bożenka w lasach siedzi, to niech kuknie z łaski swojej w przerwch między ulewami, co?! :-))))

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - helou :) Koleżanka Bożenki macha Ci spośród deszczy, bowiem pojechała w góry łazić poń i .. siedzi pod dachem, roważając spływ kajakiem do domu :)
    Poza tym to racja, że dziecięca energia kumulowania jest na pewno poprzez pytania - jedno pytanie = piisiąt jed-ów (jednostek energii dziecięcej). Im więcej pyta, tym więcej podskakuje ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena urządzenie zna, nawet kiedyś się zastanawiała, czy stara pralka by się wpisała w to samo zadanie. Ale jak to zapewnia rośnięcie zamiast odwrotnie - to tym bardziej raczej niekoniecznie :D

  • sekretarka.bozeny

    Eldko - o ile zamtuz w start-upie nie jest w planie do malowania, to lepiej nie :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - wybaczysz telefonikowi autokorektę i gratisowe "j" to tu, to tam? Kurde bele. Ale zobacz, jakie poświęcenie: wlazło się na górę, poszukało słoja z internetem, odpaliło laptoka i proszę, pisze się bez gratisów.
    A poza tym czarny to jest bardzo uniwersalny kolor, który do wszystkiego pasuje, a szczególnie do innego czarnego. To co tu dużo gadać, no. ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - cmooooook!! Bożena też przeszczęśliwa, że mogła powrócić na uono, bo już jej było ble. Pozdrawianki!!

  • sekretarka.bozeny

    Diable - Bożena na ten cel ma zawsze zapas taśmy malarskiej do oklejania tego, co ma pozostać z grubsza niepomalowane. I podręczny pędzel, też na okazje. Wariat to wariat, nie ma co drążyć ;)

  • sekretarka.bozeny

    Fusilko - nima. Są ino maliny, a przy ziemi pusto, jagodowiska łyse, grzybów brak. :( Tak ze trza będzie narysować. ;)

  • marga77

    totesz zdecydowanie wole plastikowe badziewie i pracowego Fokusa, a także z laczka ;)))

  • matylda2000

    No i czarny wyszczupla ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - plastikowe badziewie królem szosy i koniec!

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - dlatego Bożenka się trzyma czarnego, gdyż twarzowy jest i basta. ;)

  • matylda2000

    A myślałaś, zeby pomalować czarna tablicowka albo magnesowa?

  • sekretarka.bozeny

    Dokładnie odwrotnie, Bożenka uparła się, żeby nie malować ani tablicową ani magnezową, żeby ściany pozostały czyste i bez dekoracji. :-)))) na tym metrażu każdy mikrometr czegokolwiek ma znaczenie kluczowe :)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    To w których górach jesteś?
    I jak to grzybów brak? :) Bożenka niech popatrzą dobrze za grzybami, co prawda wiele jest tych co to jeden raz tylko dadzą się zjeść, ale grzybów ogólnie nie brakuje, nawet tych co to można je więcej niż raz z danego gatunku spożyć, kwestia w tym, że bydlaki się maskują ze ściółką :( i trzeba się naumieć ich wypatrywać :)

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka na Kaszubach, górki są, ale nie duże. Grzybów i jagód nima, są maliny. :-)

  • mrufa1408

    A nie za wczesnie Wam na te grzyby w lipcu? Nie zebym ekspertem byla, ale mnie zwykle na grzyby blizej jesieni wozono i z grzybami wywozono.
    Macham ze stacji, gdzie tyz nic w gratisie nie ma, ale zamiast magazynu z bojowymi sconsami jest zacne M&S food to go to nawet sniadanie zjadlam ;). Korki znowu niedopisaly wiec kwitne to juz od 2 godzin prawie, ale za chwile beda nas wpuszczac do poczekalni ;)

  • sekretarka.bozeny

    Kaszebe to w lipcu daje grzyba, najpierw kurki. Ale teraz lipa.
    A Ty na frencz lecisz, czy jaką stacja jest w historii?

  • dorota4311

    W kotlinie grzybów w bród , kolezusia ukochana obiecała mi dać juz suszone ,na wigilijne uszka.Radam bardzo! O jagody nie pytałam,ale pewnie też są.

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Bożena to i tak dobrze ma z tymi malinami - maliny chyba nawet lepszejsze niż grzyby :) :)

    Mrufa a skąd, u nas pogoda iście grzybiarska panuje :) wilgotno i względnie ciepło - rosną grzyby jak grzyby po deszczu ;) tylko, nie bardzo kiedy mam na tygodniu czas aby się do lasu wybrać, może w weekend sobie czmychnę na chwilę :) :)

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - te grzyby to Bożena by se odpuściła nawet, bo z niej słaba grzybiarka, ale jagódek żal, że nie ma. No cóż. Wszystkiego widać nie można ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - maliny leśne z krzaka są lepsze niż cokolwiek innego :-)))))

  • mrufa1408

    frencz. Pociagiem jednak w caloksztalcie taniej nawet w szczycie czyli pierwszy piatek przy szkolnych wakacjach. Szczegolnie ze parking wychodzi o polowe. Niestety mialam pasazera na gape (migrena) oraz debilnego wspolpasazera, ale przezylim. Pozniej tylko musialam udawac przez jakies 40 minut, ze nie znam angielskiego i dopiero po dluzszej chwili zorientowalam sie ze czytanie angielskiej literatury podczas tego udawania mi nie pomaga zupelnie. Bo mnie na dworcu atakowaly dziewczeta w chustach i z papierowymi kubeczkami na drobne w garsci. A ja wylacznie dysponowalam jednym grubszym i malopodzielnym banknotem. Ale sie udalo.

  • sekretarka.bozeny

    o na bogów. To Bożena wysyła tyle fluidów, ile zdołasz tylko łyknąć, a to, czego nie zdołasz sobie zapakuj do walizeczki.

  • alianore

    Czarny rządzi ! Byłam w gościach na starym adresie i doznałam szoku widząc ścianę kominkową , za moich czasów waniliową, teraz walniętą na czarno. Do końca wizyty trwałam w szoku, pod koniec zaczęło mi się podobać. Ale to był czarny czarny :))

  • sekretarka.bozeny

    Z waniliowego na czerń to rzeczywiście może wprawiać w osłupienie. Ale jak dobrze skomponowane, to najczarniejsze będzie cudne :)
    To samo Bożenka mówi, otwierając rano swoją szafę ;)

  • eliatrieste

    Zastanawialam sie, dlaczego wsrod calej palety barw dostepnych we wszechswiecie, ktos wybiera czarno czarny, (bo ja z tych co jasnoci sa spragnieni) ale w komentarzach juz zobaczylam, ze nie wszystko takie czrne, wiec mi ulzylo :DDD

  • sekretarka.bozeny

    Elia - poza tym czarnym Bożenka w chałupie wszystko na biało maluje, tak że nie ma strachu ;)))

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci