Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 225

sekretarka.bozeny

Bożenkę dopadł Czas - Pożerca. Owidiusz twierdził, że to pożerca rzeczy, ale Bożeny wersja zdecydowanie żre co chce i ile chce i żadnego umiaru. Siwe włosy tylko zostawia w spokoju na rozmnożenie. 

Zero sprawiedliwości. Ze-ro.

 soce_przez_niegi1

(tutaj przerywnik w postaci fotografii słońca. Zdjęcie autentyk, nie fotoszopowane. Ku pokrzepieniu serc.)

Poza tym w innych dziedzinach podobnie. Na przykład, proszę. Pierwsze z brzegu:

zanabyła Bożenka paczkę ciecierzycy suchej do popełnienia sobie wielkiego gara pysznych kulek w pomidorach. Na opakowaniu jak wół stało, że moczyć tyle-a-tyle, gotować tyle-a-tyle, tak przyprawiać, a tak nie przyprawiać. 

Bożenka słuchała grzecznie każdego kawałeczka przepisu, bo dobrze pamięta swoje siedem trylionów osiemset tysięcy dziewięćset siedemdziesiąt dwa nieudane ciasta, gdy to przepisu trzymała się na oko. Wiadomo, że za oko trzymać się nie powinno, bo jest śliskie i się wysmykuje, a to prosta autostrada do zakalca.

No więc Bożenki ciecierzyca moczyła się ile kazali, gotowała się ile kazali, przyprawiona jak kazali i kiedy kazali. Należałoby zatem powoli zmierzać do puenty, zakończonej amatorską fotografią nader smacznej jarskiej potrawki, ale w tym zakresie to Bożena powoli traci z widoku to światełko z tunelu. Na początku wydawało się wszystko jasne jak słońce, a im dalej w las tym ciemniej. Zwyczajnie jakby Bożence "Gessler Express" sprzed nosa spitolił.

Ciecierzyca bowiem gotuje się TRZECI RAZ i nadal spokojnie może robić za śrut. Tylko teraz akurat o aromacie pomidorowym, bo w drugim błysku nadziei na kolację Bożena utopiła wszystko w pomidorach właśnie.  W każdym razie ten trzeci raz jest raczej ostatnim, bo Bożenie się kończy gaz w rurach i cierpliwość na zwojach. Najwyżej gar zląduje na balkonie dla schłodzenia temperamentów, a potem dostanie po gębie blenderem i się zmajstruje coś a'la pesto dla dużej wioski bardzo głodnych amatorów makaronu.

Z innej beczki, to weźmy na tapet TOFU. (Bożena wszak musi coś jeść, jak jej tu nie ma, nie?)

Otóż Bożena odkryła przypadkiem, z powodu jednak zapotrzebowania trochę na jakieś białkopodobne kawałki w diecie, że tofu M O Ż E występować w formie jadalnej. W dodatku na to przepis jest zupełnie prosty oraz skuteczny. Tak że uwaga, leci ów banał, proszę pilnie uważać:

Tofu PANIERUJEMY solidnie, najlepiej w czym się chce, ale żeby było dużo sezamu. To na patelnię, smażu - smażu z każdej strony i pół sukcesu już jest. Drugie pół to duża butla sosu czosnkowego, ewentualnie jakiegoś innego, ale wyrazistego, do tego rukola, ziemniaki, cztery surówki, trochę świeżego szpinaku i kawalątek szczypioru na wierzch. Potem należy zwyczajnie jeść bardzo szybko, doceniając fakt, że tofu jest białe niczym mięsko, dlatego na pewno ma białko, oraz jak się szybko dopycha sosem i wszystkim innym z talerza, to na języku zostaje tylko smak prażonego sezamu.

Włala, nie ma za co. Przepis sprawdzany wielokrotnie przez ostatni miesiąc, tak że Bożena ręczy własną głową.

Ale to poręczenie to tylko za tofu, bo nic innego się przepracowanego łba nie trzyma. Jak na przykład Bożena poszła biegać sobie na takie jedne zawody, to przypadkiem się zaplątała na nie swój dystans i summa summarum wyszły te dystanse dwa. Toteż widzą Państwo, że to trzeba mieć łeb nie od parady, żeby się tak zawinąć. Ale za to medale też są dwa, to co tu kopię kruszyć o drobiazgi.

Następne zawody za miesiąc i Bożena weźmie ze sobą jakiegoś specjalistę - przewodnika, bo jak tam jej się popierwoli, to przypadkiem zamiast na pięć kilometrów wpakuje się w maraton, a to już nie lada kabała. 

medal_Tropem_Wilczym_2018_Gdask

Poza tym dziękować, wszyscy zdrowi. Tylko Bożena już sama nie wie, w którą stronę zaginać czasoprzestrzeń, bo wszędzie postronki ponapinane do granic. To jak ktoś dysponuje receptą na takie coś, to Bożenka słucha z uwagą. 

Oraz naturalnie, Szanowna Pani Zimo, zabawa fajna, nie ma co, ale może się gdzieś spieszysz? (i śniegu nie zapomnij pozabierać).

shiny_winter

Komentarze (153)

Dodaj komentarz
  • dorota4311

    Pierwsza! To się nazywa wyczucie,zeby sie na podium ,przynajmniej takim znaleźć:)

    Gratulacje dla Bożenki za medale, dumna jestem,ze ho,ho! Z zaginaniem to nie doradzę, ponieważ aktualnie nie narzekam, ,ale pewnie za jakiś czas też będę popitalać z korbką w zadzie, bo nie ma to tamto, wiosna idzie i lato, a wtedy mam co robić.

  • dorota4311

    Ciecierzycę kiedys moczyłam całą noc i gotowalam dośc długo, była miekka,ale nie za bardzo, popękała nawet ale rozgotowała się.

  • dorota4311

    Nie rozgotowała się

  • sekretarka.bozeny

    Ha! Masz medal :D Pierwsze miejsce zdobyte :D
    Bożenka dziękuje uprzejmnie, bardzo jej miło :)

    Ciecierzyca od popękania to jest baaardzo daleko. No cóż. Na razie połowa zlądowała w zamrażalniku, a druga połowa leci z czwartym gotowaniem.
    A jutro się pomyśli, co na pesto, a co do celowania w gołębie. ;)

  • Gość: [Ernest424] *.gorlice.zicom.pl

    Masz twardą wodę pewnie.

  • zona.oburzona

    W Lidlu można nabyć ciecierzycę w słoiku już ugotowaną. Oszczędza czas, bo taką potrawkę w pomidorach można machnąć w jeden wieczór, a w zasadzie w krótki kawałek wieczoru. Chciałam napisać, że w niczym nie ustępuje takiej własnoręcznie ugotowanej, ale jak poczytałam, co Bożence wyszło, to przecież właściwie ta w słoiku przewyższa!

  • marga77

    normalnie pełen podziw dla Bożenki za dwa medale...łał!!! nikt, tak nie umi, nawet halowi letkoatleci :D

    a Margaeska musiała do Szczecina przyjechać, żeby zrobić porządek z minusami i włala szast, prast i minusów niet, także polecam się, no! ;)))

  • tessa37

    Ja ciecierzycę kupuję też już podyktowana, tak samo kolby kukurydzy, nie mam cierpliwosci;)
    Na pozimiowy bieg się dopiero szykuje, ale dziś na spacerze zobaczyliśmy wiosnę, albo raczej może jej pierwszych wyslancow, w każdym razie pozytywnie: słońce, bazie, paki i pierwsze kwiatki:)

  • salmiaki

    Jakoś mi się Bożenki wpisy z automatu nie pojawiają i o mały włos przegapilabym cenny wpis. O ciecierzyce się nie martwię, bo nie znajduje ona drogi do mojej kuchni, za to wiem już dlaczego nie biegam. Na pewno zgubilabym trasę, połączyła i w efekcie z braku sił musiałabym się czolgac do mety. Zatem bieganie w moim przypadku szkodliwe jest, ale Bozence pogratulował.
    Dalszych sukcesów życzę.

  • marga77

    Salmiaki czy ja już Tobie mówiłam dzisiaj, że Ciebie kocham?! :D
    bieganie u Bożenki jest czynnością fizjologiczną, znam tylko jeszcze jednego z taką zdolnością, cała reszta to tylko udaje, że tak umi ;)))

  • tessa37

    Podgotowana kupuje:) Podyktowanego nie cierpie nic:)

  • sekretarka.bozeny

    Ernest - o cześć :) A poza tym, co u Ciebie?
    Na pewno twarda woda. Bo co innego? ;)

  • sekretarka.bozeny

    Zono.oburzona - hello! Nice to see you always. :)
    Bożena nie wspomniała, gdzie kupiła tą ciecierzycę, ale to właśnie tam. Zwykle kupuje gdzieś indziej i w puszkach. Ale miało być super - ekologicznie. ;))) (i nie wyszło).

  • sekretarka.bozeny

    Margaesko Kochana :)) Żeby ten Szczecin był bliżej niż cały dzień w samochodzie przy braku wolnego, to by Bożena pojechała Cię tam z Miśkiem razem wyściskać :)
    Ale dobrze, że wyszło Wam co miało, a nawet i więcej ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena ta sobie eksperyment strzeliła, bo zwykle też ma gotowe. I niewypał jest ku pamięci potomnych ;)
    A bieganie to Bożena stara się stosować jednak stale, bo inaczej po kondycji i klapa :/

  • sekretarka.bozeny

    Salmiaki - ale ciecierzyca jest super! Może znajdzie kiedyś drogę do Ciebie też :)
    A bieganie jest okropnie szkodliwe, strasznie po tym człowiek sapie ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - tyle, że ta fizjologia jest strasznie męcząca :D Potem Bożena na obliczu przypomina przejrzałe pomidory ;)

  • tessa37

    Z eksperymentów utrudniających życie wyrosłam definitywnie jakieś 8 lat temu:)
    Ja wolę zima "biegać" w fitness studio albo w domu (teraz w LA w końcu mogę, bez negatywnych skutków ubocznych estetyczno-wygodnosciowych:), po tym, jak na śniegu na warstwie lodu (nie było go-tego lodu-widac) dosc boleśnie odczuam skutki takiego biegania na własnych 4 literach i biodrze;) Zbyt miła dupa memu sercu, że tak powiem, nawet bardziej zaokrąglona, ale nie strzaskana;)

  • marga77

    co prawda Kotimyszkot wyściskała za siebie i Wąsów, dobre i to czyli aby do lata :D

    Margaeska w zamian wspinaczkę uskutecznia na zziajanie, Siora na trzecim piętrze w budownictwie czystomniamnieckim, a kumpel se kupił trzy poziomowe mieszkanie, na piątym piętrze bez windy, jakby mu było mało, to ma dwa wejścia do budynku, gdzie wchodząc jednym, zalicza się dodatkowe dwa piętra, żeby być na parterze, niech Bożenka zgadnie, które wejście się Mardzeesce trafiło ;)))

  • salmiaki

    Marga :))) ja wiem, które wejście się tobie trafiło :D
    Bożenka, jak mnie widziano w młodości na mecie to nie przypominałam pomidora, raczej słyszałam "omatkoboska!"

  • kristofka

    Bozenka, co to jest ta cietrzewica, nigdy o tej zacietrzewionej potrawie nie slyszalam. :-( Czy to jest pochodne od cietrzewia???
    Gratuluje Bozence tych sportowych wyczynow, bo ja sama biegac nogami nie potrafie, ale oczkami owszem, bo mam bardzo czesto oczy rozbiegane jak szukam czegos co schowalam i zapomnialam gdzie.
    Mowia, ze jak sie nie ma w glowie, to ma sie w nogach, ale do mnie to nie pasuje, ja mam w galkach ocznych. :-))) Sciskam Bozenke serdecznie i mocno! ;-)))

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    Pomidory podobno opózniaja proces gotowania warzyw jakichkolwiek, bo cos tam zawieraja, wiec ten tego.... ;))) No ale nic, W KONCU sie musi ugotowac, co nie.

    O madalach juz pisalam na Insta, ale sie chetnie powtórze: Mistrzyni!!! :D Moze sie jakis inny uczestnik pochwalic dwoma medalami? No? Moze, he? Nie moze!
    A Bozena moze. No.
    To mówi samo za siebie.

  • eliatrieste

    Co do kulek a'la pasta z ciecierzycy, to jestem spokojna, ze sobie Bozenka poradzi, wizja makaronu z takim cieciorkowo - pomidorowym sosem, wyglada nader apetycznie :))

    Gratuluje medali i tego, ze Bozenka ma ochote biegac i to w taka pogode jak na zamieszczonych obrazkach, brrr. Ja sobie wydumalam, ze tez zaczne... zakupilam juz stanik do biegania ale przyszla zima...wiec czekam do wiosny :))

  • Gość: [mRufa1408] *.oxfam.org.uk

    Nie zebym sie znala c'nie, bo unikam potraw od podstaw jak zarazy morowej, c'nie, ale:
    primo po pierwsze to Duo moze cos podpowie, albowiem popelniala cietrzewice od podstaw, tzn gotowala itp zeby do zupy dyniowej zuzyc
    primo po drugie mnie sie zdaje, ze ciecierzyca nigdy taka mietka jak dajmy na to goopi jas nie bedzie bo to inna materia - nawet taka z puszki na kulki pt falafel na diecie do mieczaków nie naleza.
    primo po trzecie diabel ma racje - w pomidorach gotuje sie inaczej - np wiele lata gotowalam "wermiszela" juz na gotowej pomidorówce i owszem da sie ale dluzej i gorzej, wiec obecnie gotouje na rosolku i dopomidorowuje juz ugotowany.
    To tyle.
    Co do medali to sie nie bede powtarzac nieprawdarz, bo Bozenka ma inna teorie na ten temat, ale ja swoje wiem wiec "let's agree to disagree", nieprawdaz :D.

  • mrufa1408

    oraz nic nie rozumiem bo zdawalo mi sie ze w domu jestem a tu mis sie Kolchoz wchrzania... lol

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena niestety ale takie ekstrema to zwyczajnie lubi. Ja jest sobie minus jedenaście, a ona wychodzi na trucht i endorfiny parują uszami :) Póki co bez skutków ubocznych. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożenka już planuje, którędy się do Ciebie pokula latem, tak że tego. ;)

    A w sprawie schodów, to jest to osobna kategoria fitnessowa. Tak jak Bożenka czasem sobie biega, a Ty w pracy wyrabiasz kilometrówkę za trzy osoby, tak na schody idzie się zziajać tak czy siak. ;)

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Salmiaki - a mówiłaś, że Ty nieoficjalnie i prosisz nie po imieniu?

  • tessa37

    Minus 11 (pod warunkiem, ze sucho i najlepiej-slonecznie;), to tez lubie (byle nie za dlugo;), ale nie lubie slizgawicy;) A tam, gdzie z reguly biegam, nieodsniezane i niesypane jest i strzaskanie tylka raz mi jako nauczka wystarczy, przed tez chojraczka bylam;) No i za cos te oplaty w fitness tez sie placi, musza sie troche zrefundowac;) Ale Bozence na zdrowie:) Tak czy siak, pogoda sie do biegania outdoorowo zrobila fantastyczna, bo z minusowych 11 zobily sie plusowe, sloneczko tez jest i az zyc sie chce:) Szczegolnie, ze po przeprowadzce (i biezni;) mnie- piec kilo lzejszej:)

  • sekretarka.bozeny

    Kristofko - hellouu! Witojcies w Bożenkowie. :)
    Zaiste potrawka zaciectrzewiona, nie planuje się dogotować. A sportowe wyczyny Bożenki to się kwalifikują raczej na paraolimpiadę, ale to insza inszość. Pozdrawianki serdeczne!!

  • sekretarka.bozeny

    Diable - ale pomidory dopiero przy trzecim gotowaniu doszły do pakietu. Poprzednie dwa podejścia zawierały wyłącznie wodę. A ponieważ finalnie miała to być [potrawka na czerwono, to Bożena uznała, że może kulki wchłoną sosik i w końcu będzie kolacja.
    No niekoniecznie.
    Poza tym to wiesz. Historia na temat "a skąd masz dwa medale" - "a, nie ogarnęłam startu" to taka jednak trochę krępująca :D

  • sekretarka.bozeny

    Elia - będzie ani chybi makaron, dla całego bloku. Bo trochę tego wyszło ;) Albo się powekuje ;)))))
    A bieganie zimą Bożenka poleca tylko wariatom. Dlatego zaczekaj rzeczywiście na cieplejsze okazje, żeby w nowym staniku występować. :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - czekamy na Duo, może podpowie.
    Skalę twardościowo - porównawczą Bożenka ma na podorędziu, bo puszki też są na kwadracie. CO racja to racja, ciectrzewica jest na ząb, jednakowoż różnica pomiędzy Bożeny zawartością garnka a standardową puszką jest nadal nadmierna. Co wpędza Bożenkę w apopleksję.
    A na następny raz radę z pomidorami Bożenka zakoduje. Nie ma co.
    Natomiast supermoce w zakresie sieciowym są u Ciebie widać na poziomie naprawdę arcyhakerskim :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - pogratulować! Jakby tempo Ci się zrobiło nadmierne, to pamiętaj, że Bożena swoje kilogramy chętnie odda. ;)

  • mrufa1408

    mimo, ze Bozenak chwilowo unika moich komciów, dam jeszcze jeden - moze te twarde kulki jednak zblendowac i przesobic na te peiczone? jako wtórny eksperyment typu ten dietetyczny falafel?
    Bo na na przyklad w sobote z braku swiezej paszy utylizowalam zawartosc szafki "na czarna godzine" i byl tam prebranac z przemytu. niby nie byla zly, ale o podgrzaniu powtórnym nei bylo mowy bo sie skamienial po ostudzeniu wiec zostal potraktowany rzadkim sosem pomidorowym z pieprze cayenne i juz tylko dorbinka zostala, tak mala, ze nawet nie bedzi szkoda wywalic, ajk nie wymysle z czy to zjesc :D

  • sekretarka.bozeny

    No co Ty, gdzie unika? Pacz Pani:
    sekretarka.bozeny
    mRufa - czekamy na Duo, może podpowie.
    Skalę twardościowo - porównawczą Bożenka ma na podorędziu, bo puszki też są na kwadracie. CO racja to racja, ciectrzewica jest na ząb, jednakowoż różnica pomiędzy Bożeny zawartością garnka a standardową puszką jest nadal nadmierna. Co wpędza Bożenkę w apopleksję.
    A na następny raz radę z pomidorami Bożenka zakoduje. Nie ma co.
    Natomiast supermoce w zakresie sieciowym są u Ciebie widać na poziomie naprawdę arcyhakerskim :D

    2018/03/05 10:04:41

  • mrufa1408

    o juz nie unika :D
    za t oaj unikam. swojego pracodawcy w postani nadgorliwej niemieckiej milenialki, która wyparal tak moje odrzucenie spotkania jak i prywatny czas w kalendarzu i pisze "mRufa czy chcialabys dolaczyc do nas przez skype?" A mnie korcilo odeprze atak pytaniem "ktorej czesci "q**a NIE" nie rozumiesz lol. Ale poniewaz wiem ze mam galopujace BSE to ugryzlam sie w jezyk i tylko odparlam kulturalnie "nie moge w tej chwili" prawda jaka samokontrola?? conajmniej pochwala jak nie cwiartka medalu m isie nalezy :D

  • sekretarka.bozeny

    Oraz:
    Tak Bożenie przyszło też na myśl, żeby niedietetyczny ten falafel zrobić, czyli normalnie na oleju.
    Na razie jedna porcja niewypału jest zzamrożona, a drugiej i tak jest dużo, to opcji jest trochę :D

  • mrufa1408

    oleju nie pomoge bo nie umiem - bo w ogóle na glebokim tluszczu jakos nie ufam sobie z pichceniem - obrazenia jakie odnioslam w obocny weekend, bez grama tluszczu w potrawie sugeruja, ze przed zmierzeniem sie z czyms na glebokim tluszczu powinnam profikatycznei wezwac pogotowie i straz pozarna, a takze wsparcie psychiatryczne - to juz dla sasiadów...

  • tessa37

    Przeprowadzka, zdawanie starego mieszkania, poprawki wykonczeniowe sie skonczyly, wiec obawiam sie, ze i tempo sie zmieni, bo nie ukrywajmy, ze to one bardziej sie do niego przyczynily, niz ta bieznia;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - O choroba, ale dałaś po hamulcach. Tu się owacja na stojąco należy Bożenka poważnie pełna jest podziwu.
    A słyszałaś, że niejaki Tom H. ma podobnież zostać Alem Capone?

  • mrufa1408

    Teraz juz slyszalam, wlasnie od sekretarki :D. no niech zostanie, pasuje mu :D
    a zez taboo to jak? bo widac Bozenka lepiej zorientowana c osie dzieje u wyspowych idli niz ja lol

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - to i tak nieźle, bo Bożena przeprowadzając firmę w ubiegłe wakacje nie odnotowała spadków wagowych. Może warunkiem jest przeprowadzanie SWOJEGO, a nie cudzego?

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - o Kobieto, cóżeś nabroiła? Wszystkie kawałki własne masz całe?
    A ten Tom Bożenkę tak podekscytował, że jak widzisz, popadła w echolalię i powtarza po dwa razy :D Co do Taboo, to podają że tak: So, while an official air date has yet to be announced, we'd predict a similar scheduling for Taboo series two as the first probably around January 2019.
    To jeszcze chwilę zleci, prawdaż.

  • tessa37

    Zdecydowanie jest to najwazniejszy warunek;)
    Na pewno nie sprawdza sie na cudzym dokladnosci fug przez lupe;)

  • mrufa1408

    Acha, czyli jak rok temu mówili, ze w styczniu 2018, to tego... hehe

    nie no, nie mam wszystkich swoich kawalków calych, ale juz sie goja lol.
    Jedna poparzenie zostawi blizne, ale malutka i w zasadniczo miejscu niewidocznym bo tego, no, akurat gotowalam w niekompletnej odziezy - z plusów to mniej prania dzieki temu, a skóra nie porcelana i goi sie sama, a drugie to jeszcze nie wiem czy opedzi sie tylko bablem, czy bedzie cos wiecej, to jest na palcu od pokazywania stanu emocjonalnego, ale w glupim miejscu.

  • mrufa1408

    Oraz tak mi do glowy przyszlo, ze te porcja zamrozona, moze sie po rozmrozeniu zrobic mniej twarda... znaczy nie ze w sensie lódd vs nie lód hehe, tylko w sensie w srodku mniej twarda niz przed zamrozeniem. aczklwiek nie musi... ale moze.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - nie no, takie dokładne oględziny to same w sobie kcalorie spalają. To wszystko jasne. ;)

  • tessa37

    To do sprawdzania w roznym oswietleniu, pod roznym katem gladzi na scianach moze lepiej sie nie przyznawac?;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - no ładne kwiatki. Jakaś dysprecyzja ani chybi Cię napadła. Na Bożenkę za to napadł jakiś wysysacz energii, bo pomimo ośmiu godzin grzecznego spania jest dzisiaj flaczkiem zupełnym i szczękę sobie wywichnie ziewając.
    A co do tego mrożonego, to właśnie podobna teoria zmiękczająca Bożenie do głowy przyszła :D Acz kto wie.
    Ale może za to lekcja dotycząca babrania się w suszonych kulkach będzie skuteczna na dłużej. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - a z poziomicą?

  • mrufa1408

    Tak poza konkursem reflaksja - bywanie tu to edukacja sama w sobie...
    Nawet nie odwaze sie zapytac czy z tej gladzi lub fug to sie na przyklad strzela, bo co ja wiem o zabijaniu nieprawdaz :D
    juz nie mówie o Planecie Ojczystej, w wielkiej plycie, gdzie takei rzeczy jak wklesle narozniki scian to chleb powszedni lol, ale takie kwiatki jak grubosc szpary miedzy listwa scienn, a podloga oscylujaca od zera d 5mm i to na prawde ostylujaca to pewnie by Tessie wycisnela lzy z ócz :D, a ja na to patrze w obecnym lokalu na Wyspie na codzien i ciesze sie, bo to jest jak dotad najpiekniej wykonczony lokal w jakim mieszkalam. O muldach na podjezdzie nie wspomne, bo zostaly wygladzaone z moreny czolowej ;)

    Zas co do flaczka to uwazam, ze to cena za ocieplenie ;).
    Co do dewastacji wlasnej to moglo byc gorzej prawde mówiac - mialam chec popelnic przynajmniej salatke ziemniaczana, a mzoe nawet zupe, a jak poprzedni robilam zupe to musialam opatrunki jamowe (i jalowe) kupowac nieprawdaz lol.

  • kotimyszkot

    Jest! Nareszcie i wyczekany Bożenkowy wpis dotarł do mety :) By przy okazji medal zaprezentować, za który i ja do gratulacji się dołączam. Ciecierzycę jadam wyłącznie z tych już ugotowanych, bo i gazu i nerwów szkoda na wersje pozostałe. A co do trasy - Szczecin-Gdańsk-Frankfurt, to bardzo ubolewam nad brakiem teleportacji. O ileż łatwiej byłoby się wyściskać :))

  • tessa37

    Z poziomica-to rownosc scian;) Sprawdzal rzeczoznawca:)
    A ja pod wzgledem optycznym na podstawie padajacego cienia sprawdzalam, jak dokladnie gladz na scianach jest zrobina;) Na szczescie mnie Frank silom i godnosciam osobista (za pomoca dobrego, wytrawnego czerwonego wina;) od tych scian odkleil;)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    alejka na ostatnim foto - po prostu przecudna jest :) :)

    co do tofu - jednak zostanę przy tofu wędzonym do kanapek... i na tym temat tofu zakończmy

    co do czasoprzestrzeni - no cóż, mój człowiek tak zbaraniał ostatnio, że wczoraj to się obudził grubo przed godziną 7 rano niepomny, że to niedziela... a dziś... najchętniej nie budził by się w cale... zwłaszcza z perspektywą zaiwaniania do 20,30. Wiec jeśli ogarnę zginanie czasoprzestrzeni w sposób gwarantujący wykonanie wszystkich, ale to wszystkich obowiązków, i dorzucanie do tego jeszcze odpoczynku... to się metodą nieomieszkam podzielić... choć kto wie, czy nie zdecyduję się na jej opatentowanie .

  • duo.na

    Widzi szanowna Bozenka, tyle watkow w jednym wpisie, ze trudno komentowac; nie wiadomo od czego zaczac!
    Czyli od jedzenia najlepiej; gdzies wyczytalam, zeby do cieciorki dodac odrobine sody (takiej co do pieczenia sie uzywa)... moja dzis ugotowala sie w 20 min bez sody, ale w maszynie.
    Tofu zawsze bylo dla Cie tfu, tfu, nie jedzenie, wiec gratuluje, ze jakos sie przekonalas:) Dla mnie najleprze jest w serniku, bo smazone za duzo oleju chlonie!

  • duo.na

    Co do wyczynow sportowych, to jak najgorecej gratuluje, szczegolnie tego podwojnego medalu, bo to dopiero wyczyn!
    Do niebiegajacych naleze, juz nawet do autobusu nie biegam, bo po co... przyjedzie nastepny:)

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    "Nie ogarnelam startu" bo: "przemklam zem przez niego jak burza sniezna, i czulam sie jak po rozgrzewce dopiero, to zem druga rundke walnela zeby cokolwiek w nogach poczuc"

    No. Tak sie przedstawia fakty w odpowiednim swietle ;)))

  • Gość: [sąsiadka z klatki c] *.dynamic.mm.pl

    Medali gratuluje!!! A Bożenka powinna teraz trochę hamerykańskiej postawy prezentować tzn. nie wnikać dlaczego tyle medali, tylko dumnie mówić przebiegłam dwa dystanse- to i medale mam dwa. I niech podziwiają ,bo jest co podziwiać!

  • marga77

    Salmiaki fakt nie ciężko się domyślić, że przeleciałam siedem pięter w górę, w dół było tylko pięć ;)))
    ale opłacało się, nie dość, że obejrzałam na prawdę śliczne mieszkanie, dwa koty, to byłam w muzycznym raju :)))

    Margaeska, droga Bożenko, to już ma w robocie myki opracowane, jak tu każdy możliwy cel osiągnąć za pomocą samochodu i aż się sama sobie dziwi, jaka zdolna jest, a zaraz potem zupełnie nie pojmuje tego, że tak można w ogóle bez własnoręcznego prowadzenia pojazdów mechanicznych żyć ;)))

  • mrufa1408

    Duo, ale co znamaczaniem?? Bo wiesz porade pt ze cos sie w maszynie ugotowalo to tylko Marga powita radosnie ;)
    A my, bezmaszynowe kucharki (w tym ja, od siemiu bolesci, czyli jeszcze 5 przede mna) to jednak poprosimy z detalami ;)
    Apropos, kupilam gotowy (w kartoniku) frnacuski sos beszamelowy i bede go degustowac w bliskiej przyszlosci- zamelduje, czy uznalam za jadalny ;)

  • matylda2000

    Tez tylko gotowana kupuje, nawet fasole ;)
    Biegania zazdroszcze, pewnie jest fajne, ale te pare razy kiedy jeszcze mogłam wynudzily mnie śmiertelnie ;)
    Za to po prawdziwej zimie, mamy juz cudna wiosnę :))))

  • marga77

    ciecierzycy u Margieski pod żadną postacią nikt nie ujrzy, o nie! moja Siora w zamian lubi i wiem, że gotuje, a przedtem moczy, gdybym lubiła, nie gotowała bym w maszynie, a w garnku ciśnieniowym, możemy wypróbować latem, tylko że ja będę na tarasie, bo nawet "zapachu" nie znoszę :)

  • alianore

    Może trzeba do danej ciecierzycy przemawiać ciepło i czule, żeby ją zmiękczyć w tym garze...?
    Zresztą nie chcę ciecierzycy, ani tofu. Fuj ! Jadłam coś przed siódmą rano , jestem nadal o suchym pysku i z rzeczy, które pobudzają mi soki, na myśl mi przychodzi tylko tort bezowy albo żurek. Zaraz pewnie umrę z głodu. Póki co, pozdrawiam z Wielkopolski, w której pięć na plusie i śniegu ani grama. Od dawna :)

  • duo.na

    mRufa, moje maszyny z margowymi rownac sie nie moga! Mam tylko dwie: airfryer oraz rice-cooker; ten drugi gotuje wlasnie ryz i cieciorke. Cieciorke zalewam goraca woda na noc, i tak czeka az ja ugotuje, czasem nawet do wieczora:)

    Wiesz, tego wyrazu na "b" nawet nie wymawiam:D

  • duo.na

    Bez rice-cookera zadnej kaszy, ryzu czy innych nie potrafie ugotowac, wszystko przypadalam. a rice-cooker ma timer!

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - taaa, Bożenka też z tego sortu, co to znają pojęcie "kąta optycznego", że niby jest prosty, a jednak nie jest :D Nie mówiąc o pokoju, który z jednej strony ma ścianę 3m, a z naprzeciwka 2,5m :D
    Bożena ma w nosie takie ocieplenie i poprosi jednak o zwrot energii życiowej, bo dzisiaj to nawet czekolada gorzka nie daje razy, a roboty tyle, że musk uchem wypływa.

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - ha! i o połowie rzeczy Bożena zapomniała napisać, ale to może na inny raz zostanie, bo by szło już w objętość książkową. :)
    Oraz dziękować, serdecznie :)
    Oraz - może trasa Gda-Szcze w końcu trochę się poprawi, bo w ubiegłe wakacje coś tam budowali, to chociaż tutaj będzie szybciej ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożenka się obawia, ze znajdziesz tutaj szczątkowe zrozumienie tematu, co ładnie wyjaśnia koleżanka mRufa ;)))) Inne standardy, prawdaż :D

  • mrufa1408

    Duo ja sobie za cel dekady postawilam miedzy innymi zweryfikowac czy ten beszamel jest jadalny w ogóle i jesli tak to czym sie rózni od efektu przepisu z PRL-owskiej ksiazki kucharskiej, bo niecne podejrzenia ze ów efekt z prawdziwym B ma tyle wspólnego z dajmy na to strazacka muzyka z muzyka lol.

    Osobiscie w nic z namaczaniem sie nie planuje bawic, aczkolwiek ten prebranac podobno z puszkowanej fasoli gorzej wychodzi, a przynajmniej tak mysli polowica Urosza. Ja nie trace nadzieje, ale za bardzo na cuda nie licze.

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - a tam w tej alejce, na zdjęciu nie szło uchwycić, ale latał w powietrzu srebrny śnieg :)
    Tofu wędzone rzeczywiście najlepsze, bo najmniej czuć smak oryginalny :D

    Metodę nawet jak opatentujesz, to Bożena zwyczajnie pójdzie i kupi. Bo godziny zaiwaniania też ma w tygodniu takie, że żałość ściska.

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - hm. Bożena o sodzie nie słyszała, tylko o niesoleniu, żeby nie twardniało. Ale jak widać - sukcesów brak, to może gdyby ją jeszcze raz zaćmiło, to zapamięta sposób. :)
    W panierce tofu aż tak nie pije oleju, a poza tem to Bożena
    a) stosuje homeopatyczne ilości oleju w ogóle, w tym do smażenie
    b) odsącza potem jeszcze na ręczniku, zanim wrzuci na talerz.
    Sernik z ziemniakami i surówką jedna kompozycyjnie trochę zgrzyta :D:D
    Wyczyny sportowe są naprawdę z kategorii paraolimpiady, ale dla podtrzymania motywacji Bożena musi gdzieś się uzewnętrznić. W telewizorze jej nikt pokazywał nie będzie, prawdaż :D

  • sekretarka.bozeny

    Diable - Bożenka to sobie na rąbku serwetki spisała i będzie odczytywała w przypadku ewentualnej potrzeby. :D

  • sekretarka.bozeny

    Sąsiadko z klatki C - z hamerykańskie postawy to się Bożence najbardziej zawsze podobała postawa nastolatka jadącego z tyłu pick-upem, tam poza kabiną na bagażniku. Teraz nawet w Gda widać czasem takie hamerykańskie pick-upy, wielkie jak stodoła, ale chyba z jazdą na bagażniku mógłby być problem ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - chyba imię by było do wymiany, gdybyś sobie takiego planu NIE OPRACOWAŁA. No bo kto jak kto :D (jak to mówią, na kowala nie trafiło. ;) )

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - a z czym ten sos? Śmiało, poopowiadaj, bo Bożena do osiemnastej z okładem kwitnie w Kopalni, to akurat pomarzy o jakiejś zacnej strawie, najlepiej jakby z makaronem :D

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - i to jest bardzo logiczne i pragmatyczne podejście. Bo ta cała ekologia kuchenna strasznie jest nieekologiczna.
    Do biegania się zabiera książkę na ucho i nie ma nudy. Bożena właśnie kończy kolejny kawałek z serii Millenium. :)
    WIOSNĘ proszę wysyłać PRIORYTETEM. Pilne.

  • tessa37

    Az sie wrocilam i przeczytalam komentarze wstecz;) (Bozenka wybaczy, ze przy takiej ich ilosci nigdy tego nie robie;)
    Lzy u mnie to nie, ale zalamanie nerwowe u klasy robotniczniej jak najbardziej;) Coz, rozwyrzylam sie bardzo i bezczelnie wychodze z zalozenia, ze jak place, to wymagam;) Wole teraz palcem pokazac, co nie pasi, niz pozniej sie denerwowac, ze mi cos optycznie nie pasuje lub-co gorsza- robic to na wlasna reke;)
    Plytki w niektorych miejscach byly 2 razy sciagane (jeszcze w jednym sie szykuje, w porywach do 2, ale to juz maly pikus, bo w lazience), a sciany dwukrotnie ponownie gladzone, a pozniej malowane;) Ale jast w koncu, jak ma byc, czyli porzadnie;)
    Przy czym Frank raczej (zdecydowanie;) sklania sie ku opcji Bozenkowo-mrufowej;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - garnek ciśnieniowy! To jest dopiero atrakcja. Bożena natomiast nie bierze się za skażenie Twojej kuchni takimi bezeceństwami, może ten garnek zużyje się do jakiegoś celu wspólnego. Paprykarz, albo pieczarkowa. ;)

  • gem_ma

    no jak to ci się nie ugotowała? hmm...wodę soliłaś? w życiu by mi nie wpadło do głowy, że ciecierzyca się nie ugotuje :-))))

  • sekretarka.bozeny

    Alianore - jak się pewnie domyślasz, przemawianie CZULE w obecnej sytuacji zawiera w sobie taką dawkę jadziku, że każda kulka pewnie na wiór by wyschła :D Ale może na przyszłość pomysł do wypróbowania. ;)
    Z tortów bezowych to Bożena najbardziej lubi zapiekankę makaronową na ostro. ;) I do popicia herbata.;)
    Nie chcesz trochę śniegu? Bożena ma w nadmiarze.

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - Bożena kasze gotuje na modłę peerelowską, czyli trochę w garnku na gazie, a potem zawija się w koc :D Serio :D I się nie przypala :P

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - to się Bożence też przypomniało, jak kolega zlecił kładzenie płytek w kuchni jakiejś firmie, a potem .. uznał, że wygląda jak w sklepie mięsnym i wszystko zrzucił .... prefekcjonizm to kosztowna zabawa ;)

  • sekretarka.bozeny

    Gem_mo - Bożenka melduje, że soliła, ale 10 minut przed końcem pierwszego gotowania, jak przykazali w instrukcji. Trzy gotowania później nadal jest twardość nadmierna w stosunku do oczekiwań, ale jak tutaj już ustalono, połowa pójdzie na pesto, a połowa na falafele. :) Jak się skończą zapasy tego cuda, to będzie pewnie maj. ;)

  • tessa37

    Na szczescie wybor kafelek nalezal do mnie, wiec take niebezpieczenstwo nie grozilo w zadnym momencie:) A w kuchni mamy Lacobel;) Ale chodzi o wykonanie, tu sie czepiam dokladnosci bardzo, na szczescie bez dodatkowych kosztow, mialo byc luksusowo, to i jest, jakem Tessa;)

  • duo.na

    zjedz ziamniaki Z.surowka a na deser sernik!
    tofu wedzone kiedys zapakowalam z warzywami jako nadzienie do nalesnikow poza tym bywa w zupie, ale to w mojej kuchni. podpatrze jak tubylcy uzywaja.

  • duo.na

    Znam to,bo tak Rodzicielka gotuje, ale ja zawsze sie czyms zajme,zapomne,a potem smierdzi cale mieszkanie !

  • matylda2000

    Równie ekologiczne co mycie kubeczków po jogurcie przed wyrzuceniem ich do kontenera :/

    Książek słuchać tez nie potrafię, wyłączam sie po kilku pierwszych minutach, za to moje dziecko słucha namiętnie i musze w końcu sprawdzic co ostatnio słucha, bo co chwile rechot dziki dobiega z jego pokoju ;)

    Wiosna wysłana poleconym priorytetem do rak własnych :)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa- kolega też te kafle sam wybierał, ale chyba efekt go nieco przytłoczył ;)

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - a myślisz, że do spaghetti takie tofu się nada? Bożena dzisiaj marzy o comfort food - makaron musi być, to może da się jakoś skomponować?

  • tessa37

    Nie należy się brać za coś na czym się nie zna, taka chyba z tego nauczka;)
    Nasze są cudne:) I dlatego były miejscami wykuwane i kładzione na nowo bo krzywa fuga zakłócają te ich cudownosc;)

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - można jeszcze przemówienia układać w czasie biegu, o ile masz zapotrzebowanie na takie rozrywki.
    Dziko śmieszną literaturę Bożenka lubi. Daj znać, gdyby Twoje dziecko słuchało akurat czegoś, co duzi też mogą ;)
    Bożenka czeka na kuriera. ;)

  • tessa37

    Zakłócala, już na szczęście w czasie przeszlym;)

  • mrufa1408

    Mam do wyboru na chwile obecna: pieczary, pory i kartoszke. Myslalam o tych pieczarach i koartoszce w formie zapiekanki i z bszamelem zamiast smietany, ale mam tez smietane bo chcialam sos smietantkowo-koperkowy popelnic i mam mini gniotki.
    Ale to wszystko pewnie musi poczekac, bo w chwili desperacji - w sobote, podczas zwiadów w szafce wykopalam puszke z falszywa kaczka, tej co zaszkodzila Wasom jak mieso mimo, ze bezmiesna i wykonalam cos w rodzaju bazy na zapiekanke z makaronem (bo kaczki to w niczym nie przypominam (orócz wizulanie bo nawet skórki ma kaczko-podobne), ani nawet innego drobiu, tylko wali brutalnie soja, chocaz jest jejj w skladzei nie za wiele) i wypadaloby to zutylizowac, zanim wynajdzie kolo i pojedzie w sina dal ;)

  • matylda2000

    Ja to moge co najwyżej opie...ol układać dla co poniektórych, ale jak se tak w głowie ułożę to juz wk...rw mi przechodzi i potem juz wrażenie nie te ;)

    Wlasnie sprawdziłam, bo konto mamy wspólne z Młodym i czyta Orzeł Biały M. Przybyłka...
    Ostatnio to tak rechotał na Panu Tadeuszu ;)

    U mnie ptaszory sie drą na cały regulator i to jest wlasnie to czego mi najbardziej brakuje zima. I lada dzień moj Pan Kos wróci :))))

  • mrufa1408

    ORzel Bialy brzmi obiecujaco, ide szuakc w moich sklepach internatowych :) dzieki matylda!

  • matylda2000

    Mrufa, my korzystamy ze Storytel :)

  • veanka

    Popatrz Pani, ja też biegłam onegdaj w biegu "świńskim truchtem" w tropie za przeklętym autobusem, który mi uciekał.
    I też dobiegłam do mety, czyli go dopadłam.
    Ale medali nie dostałam, ani jednego.
    Nie ma sprawiedliwości na tym świecie, młodej sikorce dali, a babci nie.
    A na pewno mój bieg był bardziej WIDOWISKOWY!!!

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - wiesz jak to jest, niektórzy się uczą na własnych błędach, inni się nie uczą. ;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - tak nie-kaczka to pewnie z powodu jakiejś przyprawy zaszkodziła, a nie z faktu bycia kaczką, albo niebycia kaczką ;) Różnie to bywa. Bożena na przykład co jakiś czas wpada na pomysł, żeby imbiru się nażreć, a potem oczywiście płacze ;)
    A Bożenka w ramach komfortowania się wciągnęła spaghetti veganese, czyli z tym tofu straszliwym w ramach białkowania. No nie było to jakiś dziki szał, ale da się zjeść. Grunt, że jest sporo makaronu :P

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.tbtelecom.pl

    Matylda - to jest zdaje się niezła rekomendacja, ten Orzeł, ponieważ go czytaj Wojtek, co to go Bożenka bardzo lubi. :)
    Nie chcesz adoptować papugi sąsiadów? Inteligenci mają nimfę, jedną, samca i regularnie jak tylko się daje - wystawiają go na balkon, gdzie ów robi to co umie najlepiej. PIIIIIIIIIP. PIIIIIIIIIIP. PIIIIIIIIIIIIIIIIP.
    No opipieć idzie, serio.

  • sekretarka.bozeny

    Veanko - u Bożenki masz złoty medal za swój bieg oraz zasłużone brawa :D

  • veanka

    Bożenko, za medal i zasłużone brawa dziękuję.
    Mam tylko pytanie, dlaczego te bijące brawo ludziska tak bardzo szczerzą zęby?
    Czyżby reklamowali jakąś wybielającą pastę do zębów?
    Albo nowe licówki?;).

  • sekretarka.bozeny

    To po prostu najlepsze, holiłódzkie uśmiechy, prosto dla Ciebie. Być może także ukryta reklama jakiegoś amerykańskiego stomatologa, ale szczegółów Bożenka nie zna. ;)

  • tessa37

    To chyba jeden z tych błędów, których lepiej nie popełniać, bo nauka na nich zbyt drogo kosztuje;)

  • sekretarka.bozeny

    Edukacja to zazwyczaj sprawa dość kosztowna ;))))

  • mrufa1408

    Diabel z pol buraczkowych zrobila super fajne cos, ale to chyba nie tofu bylo, a proteina sojowa, co? Diable popraw mnie jesli zmyslam? Ewentualnie moz cos tam tofusowatego dokroila - i Caloksztalt podala w formie czegos sosowego- a'la bolognes z makaronem. Bardzo doskonale to bylo.
    A ja dzis w ramach tygodnia greckiego chyba albo i tureckiego w omc lokalnym dyskoncie mniamieckiego pochodzenia pozeram fragmenty monstrualnego burka serowego (typu feta nie typu zolty ser). A zawartosc zamrazalnika prawie sprzed katastrofy, bo tych burkow i innych supelkow to sobie nie pozalowalam.

  • matylda2000

    Bardzo chętnie przygarnę, marze o papudze, ale maz mi nie pozwala, bo mamy psa, żółwia i rybki... Był tez i chomik i króliczek... Ale kiedys beda i papugi :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Ten burek to brzmi jak całkiem smaczna przybłęda, Bożenka się musi koniecznie zorientować lokalnie, czy jest gdzieś możliwość degustacji. Oraz "proteina sojowa" do przyjrzenia się bliżej, bo się Bożenie tylko kołacze po głowie takie coś, co się namaczało, panierowało i smażyło i to były niby wege kotlety. Czy to o to chodzi?
    No tragedia z tą Bożeną. Wypisać mięso z diety, a się nie orientować na wege rynku to naprawdę patologia.

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - Bożenka do papug się jakoś nie garnie, ponieważ za dzieciaka spędziła z nimi kilka lat pod jednym dachem, łącznie z traumatycznym doświadczeniem zamordowania kilku sztuk nieletnich, gdy to jej przy odkurzaniu się spierwolił daszek z budki lęgowej i zmiażdżył jajka. Już takie z oczami. Tak że nie, Bożenka postoi. To już lepiej niech będzie żółw, trudniej go utłuc wieczkiem od budki.

  • tessa37

    Dlatego czasem dobrze mieć talenty wrodzone;)

  • matylda2000

    Nasz żółw oberwał i daszkiem i zarowa mu szczeliła i wogole...
    i spitolił z babci ogródka do sąsiadów...

  • nie-okrzesana

    Nie dam rady przedrzeć się przez ponad setkę komentarzy z powodów pracowych. Więc nie wiem czy się nie powtórzę. Arabki do moczenia ciecierzycy dodają szczyptę sodki spożywczej. To działa.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - tak w każdej dziedzinie to jednak trudno;))

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - czyli dobrze Bożenka czuła, że jednak żółw, z powodu pancerności :))

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - Bożena też nie wie, jak to się stało z tą setką w jedną dobę ;)))) ale o wodzie to Duo wspominała, tak że Twoje potwierdzenie Bożenkę przekonuje. Pozdrawianki!

  • mrufa1408

    Jakby mi zarówka na grzbiecie strelila to tez bym spitalala do sasiadow i to w podskokach prawde mówiac, wiec nie ma co sie dziwic zólwiu lol. raczej jestem zaskoczona ze na serce na padl od tych atrkacji bo zarówka jednak sporo halasu robi jak trzaska,
    Nie znam storytel, bo ja w ogóle raczej wole czytac niz sluchac - sluchac to najchetniej w samochodzie jakby co, ale mimo posiadania przez mój samochód sinego zeba, do internetu sie on jeszcze podlaczac nie umie wiec on-linowe sluchadla sa mi neidostepne ;) Poza tym ten bialy orzel ma juz tom 2. Jak zadobede to sie z Bozenka podziele, acz nie audio bo audio nie zadobede ;).

    A tempo komentarza jest moim zdanie mwprost proporcjonalne do czasu oczekiwania na wpis wiec o co chodzi? ;)

  • tessa37

    Sa tacy, co twierdza, że oni tak;) Od takich "utalentowanych" uciekam bez krzyku, ale najdalej, jak się tylko da;)
    PS Wiosna się już rozpanoszyla tutaj:)

  • marga77

    mRufa ale to nie jest wszechpolski orzeł? ;)))

    moja przyjaciółka miała żółwia, co to mu się kamyczka rzucało, a on go toczył łapkami, o kuchnie się niech Bożenka nie obawia, mam fantastyczną zastępczynię Gosi, do tego mieszka trzy zakręty obok, a w razie nagłej pomocy, może użyć własnoręcznie, własnego samochodu :D

  • mrufa1408

    Marga nie czytalam prawde mówiac, ale z zajawki wynika ze raczej nie, acz koncept - ostatni bastion ludzkosci to Twierdza Polska rozumiesz, a reszta to mutanty ;) jesli napisane z takim humorem jak zajawka sugeruje to mozna boki zrywac.
    A ten zólwik od kamykuff - nie uwazasz ze on moze chcial rzucic tym kamieniem w nadawce tylko mu przeciwstawnego kciuka brakowalo? ;)

  • duo.na

    O, prosze! kolezanki o zolwikach toczacych kamyki opowiadaja, a ja tocze kule sniegowe! tzn toczylam, bo juz troche stopnial ostatni opad.

    Psze Boozenki, informuje, ze wpadla mi w oko strona internetowa, ktora podpowiada rozniste dania dla bozenkopodobnych, i tu np jest makaron, co to go Bozenka sobie wymarzyla, nawet z tym tfu, tzn tofu niejadalnym. Maja tam tez nieszczesna ciecierzyce w roznych odslonach. Ale pewnie Bozenka juz te strone zna. Ja jestem opozniona, bo gotuje co szafka ma w zanadrzu ( z reguly ma niewiele ponad ryz i jakas fosole lub kasze), wiec ten....

  • duo.na

    Poza tym donosze, ze przyjelam wyzwanie i bedzie wpis o tofu, ale za chwile, bo musze poszukac zdjec i tym podobnych

  • duo.na

    mRufa, wlasnie doczytalam, ze burka masz. A glosno szczeka?

    A tak do rzeczy, to przypuszczam, ze kraje srodziemnomorskie kloca sie miedzy soba, ktore pierwsze upieklo burka. W kazdym razie potrawe jadlam w Chorwacji (z miesem lub serem) i zdecydowanie serowa wersja bardziej mi pasuje!

  • mrufa1408

    Duo - z burków to ja najlepiej znam i lubie chybagrecka spanakopite - która ma w sobie szpinak oprócz sera w stylu feta. Z miesem jakos mi przez mysli nie przeszlo ;) co jest niewapliwym wplywem mojej RO która nigdy nie grzeszyla gotowcami miesnymi typu pierogi/pyzy/krokiety/itp mimo mych usilnych blagan i teraz zamieniam sie w moja RO najwyrazniej w swiecie ;)
    A Burek ja zre to nie szczeka bo mu miska ucieka :P

  • marga77

    moja somsiadka Turka, jedyna zreszta i bez reszty tysz, robi doskonalego Burka i fakt, ten zez serem tez mi bardziej smakuje, a żółwik byl cyrkowiec po prostu, bez zadnych podtekstów ;)))

  • matylda2000

    Żółw poza tym był znaleziony jak se maszerował przez ulice i to po pasach ;)

  • marga77

    Matylda, a moze to ten od mojej przyjaciółki z Brzózek? :D

  • matylda2000

    Kto wie ;)
    Dotarł aż pod Białystok ;)

  • marga77

    a stamtąd juz niedaleko do Zalewu Szczecińskiego :D

  • salmiaki

    Gorące życzenia z Polski dla Was Dziewczyny z okazji Dnia Kobiet :) Nie wszystkim Wam pewnie dane jest dzisiaj świętować, więc odstępuje trochę swoich przytulasków.

  • marga77

    dziękuje Salmiaki i na wzajem , a sobie zrobilam tez prezent, pierwszy raz zamówilam spożywcze, tygodniowe zakupy on line (za pomoca oczywiście nowego i juz ukochanego iMaca), tutaj specjalnych ofert nie ma w tym temacie i od dawna obserwuje REWE, które od pewnego czasu takie usługi ma, jutro wieczorem, po przybyciu zakupów sie okaze czy warto w ogóle olać chodzenie na zakupy :D

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka też pędzi z życzeniami! Sto lat w obecnej piękności oraz inteligencji życzy Bożenka. Kiedyś ten tydzień nieustającej pracy się zakończy ;)

  • marga77

    życzę Bożence i każdej życzliwej tu, i zapracowanej duszy oraz sobie takiego, o! zakończenia ;)))

  • sekretarka.bozeny

    NA TO BOŻENKA SZCZERZE LICZY. :D (i nawzajem, lub jak to mawia Bożenki koleżanka, i vice versa.) ;)

  • dorota4311

    Imieninowe cium ,cium, leci do Bożenki!
    www.polishcookies.pl/wp-content/uploads/2014/02/PopArtCookies02.jpg

  • sekretarka.bozeny

    Ha, dziękować serdecznie :***** To było super, Bożenka zadowolona bardzo :D

  • mrufa1408

    O, Bozenka imieniny miala i ja nic o tym nie slyszalam? no to uprzejmie przepraszam i dokonam rektyfikacji tej oszybki w najblizszym mozliwym terminie.
    A pod rugie to je sie z dzika ciekawoscia dopytuje czy z Bozena-weekly, periodyk sie przekwalifikowal na Bozena-monthly?
    Nie ze z pretensja, Bozenka rozumie, tylko tak zeby wiedziec ile cierpliwosci sobie wygospodarowac po kolejnym wpisie :)
    Oraz uprzedzam lojalnie, Merkury dzis odwrócil sie d88pa do swiata i bedzie tak pomykal tylem przez najblizsze 3 tygodnie, a ja z godnie z swiecka tradycja wybieram sie w podróz.
    No to czujcie sie panstwo uprzedzone ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka może imieniny obchodzić w dowolnie wybranym momencie, zależnie od chęci gości. to wiesz :D
    Poza tym to tak, wychodzi, że będzie monthly i nie częściej, a może i gorzej. To Bożenka powie na ucho.
    A poza tym to tak, wszystko już wiadomo o Mesje Merkurym, zapowiedział się i nawraca. Akurat żebyś mogła spokojnie się zaplątać gdzie sobie życzysz :D

  • hippiefunkytown

    Bożena ma Insta?? I ja się dopiero o tym dowiaduję?? Pokaranie boskie z tą babą...
    A tej ciecierzycy czasem panienka nie posoliła?

  • sekretarka.bozeny

    Ma, ale nudy straszne tam, nic śmiesznego nie ma.
    A ciecierzycy nie soliła, ale potem zaszło podejrzenie, że może ta ciecierzyca po prostu pamięta jeszcze czasy pierwszych rozbiorów Polski i stąd taka uparta. ;)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    puk, puk... jest tu ktoś??? Bożenka na jakieś wakacje wyjechała, czy gdzieś? Hop! Hop!

  • sekretarka.bozeny

    Niestety Bożenka wyjechała nie na wakacje, ino do pracy, bardzo ciężkiej, uciążliwej, szkodliwej dla zdrowia i bardzo źle płatnej. Oraz pożerającej mnóstwo godzin z życia, bonusowo z brakiem dostępu do internecika.
    Ale za to pozdrawia serdecznie. :)

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    ehh, no wlasnie chcialam zapytac co tu sie tak cicho zrobilo, ale juz widze.
    To zycze zeby praca zostala nagrodzona niespodziewanym bonusem finansowym o sporym, okraglutkim, milutkim rozmiarze!
    Buziaki! :*

  • sekretarka.bozeny

    Niestety nie ta branża, ale DZIĘKI! :)
    Pozdrawianki!

  • kotimyszkot

    Aż strach pytać o tę branżę w takim razie ;)
    Może choć mały wpis z telefonu? Ewentualnie na kartce napisać, zrobić fotkę i przesłać komuś zaufanemu do wklejenia? ;)

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    I ja zaniepokojona zaglądam, a tu widzę robota goni robotę.Wzdech. Zatem zyczę błogiego odpoczynku pod jakas jabłoneczka na hamaczku.

  • dorota4311

    To ja,Jarząbek :)

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - :****** Jeszcze trochę i się powinno Bożence nieco zluzować. To poopowiada co tam i jak. :)

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - nawet chyba jest gorzej, niż strasznie ;) Ale wiecznie nic nie trwa, jakiś hamaczek też się kiedyś przytrafi ;) Pozdrawianki!

  • aotahi

    Dopiero teraz sobie uświadomiłam, jak dawno nic od Ciebie nie czytałam... Nie, żebym ja jakoś super aktywna była...

  • sekretarka.bozeny

    Niestety na razie jest fatalnie. Ale jak tylko się objawi światełko w tunelu i nie będzie to pociąg, to Bożenka się pojawi :*

  • matylda2000

    Zaglądam i zaglądam...

  • sekretarka.bozeny

    No już można! :)

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci