Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 222

sekretarka.bozeny

Jakim cudem już jest grudzień?

 

Bożenka niczym pierwsze z brzegu zombie. Co jej brakuje, to żeby zjeść prędko jakiś solidny mózg, bo jej osobisty chyba z wysiłku oddał się parowaniu. Całe szczęście, że włosy Bożence nieco urosły, to przynajmniej w tą pustą głowę nie jest jakoś szczególnie zimno.

 

W każdym razie nie bardziej, niż ustawa przewiduje, bo przestawianie się na moduł "zima" zawsze przychodzi równie łatwo, co dobieranie w pary czterdziestu identycznych, czarnych skarpetek. Ciekawe jest to, że skarpety wydają się być czymś zupełnie codziennym, a jednak tak nie pasują do wibracji wszechświata, że zawsze z nimi są jakieś mecyje. Jak pralka nie zeżre, to skrzaty gdzieś poniosą, a jak już nawet dom jest świeżo po deskrzatyzacji, a właściciel kupuje wyłącznie pakiety identycznych, bezwzorkowych, jednobrawnych do skrajów nudy stopek, to po jednym praniu nie ma mocnego, co by znalazł dwie jednakowe. Czy ktoś już o tym napisał jakąś rozprawę?

Bo skąd ten grudzień się tak JUŻ tutaj znalazł, to Bożenka wie, ponieważ czytała (ponownie) niedawno "Złodzieja czasu" i tam wszystko jak krowie na rowie jest wyjaśnione. Tak że nie ma się co dziwić. Jednakowoż, nawet ustawiona na stałe w komputerku tapeta z szyldem, że Winter is coming nie daje gwarancji odpowiedniego doń przygotowania. Toteż Bożena oczywiście jest nieprzygotowana i jest obrażona, bo w dodatku właśnie spadł śnieg.

Poniżej obrazek z czasów, gdy jeszcze nie spadł, czyli z niedzieli rano. Biel chodnika obrazuje wskaźnik temperatur panujących na Północy, acz na pewno nie miłościwie.

 szpaciren

Poza tym to Bożenka akurat jest świeżo po szkoleniu, gdzie po raz kolejny kładziono jej do głowy podstawy organizacji czasu i inszych uciążliwości. Jak dowiedziono wielokrotnie we wspomnianej już przed chwilą powieści, organizacja czasu jako takiego w ogóle nie jest możliwa, ponieważ Czas ma lepsze rzeczy do roboty niż czytanie cudzych tabelek. Jednakowoż różne inne aspekty życia można z grubsza próbować organizować, kwestia tylko taka, z jakim skutkiem. Może niektórzy z Państwa akurat mieli tego pecha, że też ich stale wysyłano na jakieś szkolenia i znają tą tabelkę, gdzie wpisujemy ważne i pilne, ważne i niepilne itp. 

Po wstępnym oglądzie wszystkich rzeczy, które w taką tabelkę Bożena musi wsadzić, po stwierdzeniu okrutnego tłoku w tych wspomnianych wyżej kolumnach tabeli (czyli, że wszystko jest ważne, a większość pilne lub na zeszły wtorek), nasza dzielna kobieta uznała, że najlepiej będzie, jak sobie ustawi w priorytecie coś nieszablonowego. Toteż poszukuje z zapałem aplikacji do biegania, która

a) mierzy czasy, odległości, może też kcalorie

b) nie gubi trasy, ale też jej nie dubluje.

Czy jest na sali specjalista w tej dziedzinie?

Bożena testowała Google Fit (oszukuje), Endomondo (wmawia Bożenie, że biega po tafli jeziora), Strava (biegi na przełaj, po płotach i murkach), Decathlon (spocisz się jak szczur, a i tak się nie włączy) i Pace Control (biegi po krzakach, prawdopodobnie też po koronach drzew). Zatem pytanie jest takie, czy jest jakaś apka pomiarowa, która łapie porządnie lokalizację?

Najciekawsze jest to, że jak bieganie pomierzyć, to żadna apka nie umie, a jak Bożena po mieście lezie, to raz dwa lokalizacja ustalona i wszystkie sklepy w okolicy z pakietem reklam jakoś są dostępne. 

Tak że Bożenka czeka na propozycje.

 

Poza tym, to jeszcze jest dla Państwa zdjęcie kaszokiełbasy. Proszę.

 kaszokieba

Kaszokiełbasa jest to kasza w kształcie kiełbasy, czyli wege zajadajka do kanapek i nie tylko. Ładne, nie? Jak ktoś takich widoków nie lubi za bardzo, to może Bożenka polecić jeszcze Black Mirror. Z inspiracji naszej Margareski temat się objawił i okazał się strzałem w dziesiątkę w dziedzinie seriali ryjących zwoje szare kosiarką do komfortu emocjonalnego. 

P.S. Jeżeli jest na sali producent tego:

superfood_snacks_cubes_mix

to Bożena uprzejmie donosi, iż sprzeda trzy promile duszy za stałe dostawy tegoż prosto na kwadrat. Byleby dożywotnio, ponieważ jej quasiwegetariańska osobowość zapadła do kosteczek miłością przewieczną. To jak?

Komentarze (110)

Dodaj komentarz
  • duo.na

    Kaszokielbasa wyglada jak pyszny chleb razowy z ziarnami plus warstwa maselka i kocham taka diete:)

    Chwalic sie nie bede, ale u mnie of dwoch tygodni temp oscyluje o granicach -10, tyle, ze bez sniegu. Zaczelam juz odliczanie do urlopu, wiec choc jeszcze w ciemnym tunelu jestem, ale juz oczyma wyobrazni widze swiatlo!

  • marga77

    Bożenka widzi godzinę o której ja to pisze? no! a podobno wolne mam (w końcu), jak się do końca obudzę, to coś powiem ok? ;)))

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    Mi tez kaszokielbasa przypomina razowy chleb, w calkiem smacznym kolorze. Takie mini-kanapeczki mozna sobie robic.

    A z ta lokalizacja, to ja wiem czemu tak jest: bo Bozena za szybko biegnie! Sunie jak wicher, pruje jak okret smigly, co fale chodnika dziobem tnie, to i apka nie nadaza! A jak sie snuje smetnie po City, powoli, to wtedy zaden Problem ;P

  • nie-okrzesana

    Kaszokiełbasa to nie jest eufemizm kaszanki?
    Pozdrowienia z całkiem białego centrum kraju. Przynajmniej tera o 7 rano, jest mocno zimowo.

  • matylda2000

    A u mnie sie chwaląc tabelka z podziałem zadań sie sprawdza, czasami przynajmniej i powiem Bożence, ze czasem resztkę zdrowych zmysłów ratuje mi ;)

  • marga77

    właśnie, dopiero co był grudzień, a tu drugi raz pod rzad znowu grudzień!?

    Margieski piękny zegarek posiada wprawdzie opcje biegania, aaale po co Bożence taka Appka, czy to trzeba koniecznie wiedzieć gdzie się biega? objaśnić mnie tu proszę, bo ja z bieganiem to mam tak, jak Bożenka wie :D
    w zamian podaje Bożence namiary na superfuda o TU, se niech Bożenka te dostawy do domu zamówi :D

    a co do zimy, to O!!!, metamorfozę plastikowe badziewie wczoraj na parkingu przeszło, a fuj! ;)))

  • salmiaki

    Na tworzenie tabeli to już w ogóle nie mam czasu... A i tak mam świadomość, że wszystko było na zeszły wtorek.
    Ale ze szkoleń zapamiętałam, że swój czas trzeba podzielić także na swoje role życiowe - mama, siostra, koleżanka, pracownik i do każdej z tych ról planować działania tak, by zachować równowagę. I to też nie jest łatwe...

  • cytrynka1

    Łączę się w bólu dobierania w pary czterdziestu identycznych czarnych skarpetek. Bezwzorkowe frotte, kupowane w pęczkach po 5. Mam wrażenie, że nawet tych z jednego pęczka nie idzie sparować, a co dopiero z różnych...
    A czas... cóż... poddałam się... Jak się nie pali i nie trzeba gasić, to poczeka...
    Kaszokiełbasa przepiękna, ale chyba nie moje klimaty ;)

  • mrufa1408

    No wlasnie - za nie-okrzesana zapytam czy ta kaszokielbasa to nie jest aby to co ja drzewiej kupowalam jako kaszanke wegetarianska? Uwielbialam i do dzis tesknie. bardzo prosze o nasweitlenie tematu i jesli to daje sie kupowac to poprosze o detale typu prducent itp. Jak domowej produkcji to poddaje sie walkoverem bo za skomplikowna sprawa.
    Zas zapowiadam ze na glodnym na dnich pojawi sie nowy eksperyment z ciastem - to na wypadek jakby Marga znowu chciala mnie przycmic jak to bylo z zupa w polgodziny :P

  • marga77

    Marga ma akurat na głowie pogrzeb jutrzejszy, a nie ćmienie :P

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - zdecydowanie Bożenka musi się za taki chleb wieloziarnisty zabrać, bo nie ma nic lepszego niż kostka masła z kromką świeżego pieczywa. ;))))

    Minus dziesięć to Bożence się nie podoba w ogóle. :P

  • sekretarka.bozeny

    Marga - a Ty bezsenność masz na okoliczność pełnego księżyca, czy ziarnko grochu Cię kłuje?

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Ta kaszokiełbasa bardzo mi apetycznie wygląda, jeśli smakuje choć w części tak apetycznie jak wygląda, to może być nawet całkiem smaczna :)

    na apkach to ja zupełnie, ale to zupełnie się nie znam, a już najmniej do tych od biegania.

    co do zimy - to doprawdy, w tym roku u nas nie zaskoczyła drogowców (wszędzie na trasie odśnieżone, choć śnieg przyszedł był w niedzielę), ale wielu kierowców już jak najbardziej... nawet policji nie zaskoczyła i pilnowali jednego śliskiego miejsca w okolicy (znaczy puszczali ciężarówki pojedynczo) ... a kierowców zaskoczyła i większość nie posiadała szczotki do odśnieżenia choćby świateł, że o kierunkowskazach szkoda wspominać...

  • sekretarka.bozeny

    Diable - Bożenka też krojąc myślała o chlebku, toteż trzeba będzie w tym kierunku iść i tęczy szukać. ;)

    A ta lokalizacja... Masz rację naturalnie. Bożena jak tak sobie leci, to usiłuje tylko rozkminiać drzewo genealogiczne, gdzież ten Flash Gordon się jej zaplątał w familiares, bo aż czuć takie jakby lekkie skrzenie na stykach. Nawet jak szła w niedzielę szajka emerytek z kijami, to Bożena wyścignęła ją i to w czasie krótszym niż pół godziny. Czyli rzeczywiście jest to arcyszybko. Tylko na odwrót. :D

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - byłbyż może i synonimem, gdyby tam jakaś padlinka się zaplątała. A tu same warzywa i nieco kaszy bulgurskiej :)
    Pozdrowienia zwrotne serdeczne z północy, gdzie na całe szczęście prawie cały śnieg odwilż poniesła do piekieł.

  • sekretarka.bozeny

    Matyldo - a Ty masz ludzi do robienia takich tabelek? Ponieważ Bożenka to już trzeci notes ma na ten cel przeznaczony, ale co go otwiera, to tabelka niegotowa. O>O

  • sekretarka.bozeny

    Margaesko Złota! To te same są kosteczki, co to je Bożenka tak ukochała :*** Tylko teraz do klubu drogeryjnego trzeba się zapisać, zara Bożena idzie szukać instrukcji.

    Chyba Karolek ma jakiś czarodziejski zegarek prosto z Mniamców :D Musi go Bożenka zapytać, czy nie pożyczy czasem, bo dokładnie którędy się biegało, to Bożenka wie i bez zegarka, ale ile to wyszło w kilometrach oraz prędkościach to już ciężko zmierzyć samemu.

    P.S. Biedne plastikowe badziewie!! Kołderkę mu jakąś potrzeba chyba :(((

  • sekretarka.bozeny

    Salmiaki - no właśnie! Oni na tych szkoleniach powariowali? Człek zalatany, z językiem na brodzie, a tu kategorie, tabelki, słupki, wykresy .. ZDELEGALIZOWAĆ KOŁCZING I ROZWÓJ OSOBISTY!

  • sekretarka.bozeny

    Cytrynko - a może one są jednorazowe? Bo ubrane pierwszy raz zwykle wyglądają na parę, a potem jest kłopot. Czyliż należałoby nakładać i zamiast prania, wrzucać do kosza. Czy nie? :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - uczciwie mówiąc to Bożena pojęcia nie ma za bardzo, ale producenta Bożenka może podać. Mianowicie kłania się producent oraz zapewnia, że przy odrobinie zręczności nawet nie trzeba tego palcem tknąć przy produkcji, co u Ciebie jest dość kluczowe :D
    Ponadto Bożenka chętnie przyjmie jakieś ciasto do oblukania, bo ostatnio tak się zdrowo odżywia, że aż by należało coś grzesznego wrzucić na ruszt. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - uczciwie Bożena powie, że w smaku to prawie jak normalna kiełba, szczególnie taka obecnie do kupienia w sklepie, co to koło mięsa tylko leżała :D:D:D

    Bożena nie jest zaskoczonym kierowcą całe szczęście, ma miotełkę, ściągaczkę wody do szyb, płyn odmrażający, w spryskiwaczach zimowy, olej zmieni się w czwartek, opony całoroczne, żaróweczki wszystkie cacy. Żeby to jeszcze na wodę chciało jeździć to by było super :D

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    tak, cóż, samochody na wodę byłyby bardzo praktyczne... na razie ich jeszcze nie ma, ale te na prąd zdają się być całkiem przyjazne, gdyby jeszcze tak dało się podpiąć przedłużaczem do kontaktu w mieszkaniu, gdzieś pomiędzy zasilaczem do laptoska i ładowarką do telefonu... ewentualnie obok wtyczki od lodówki ... ;)

  • marga77

    no nie wiem czemu spać nie mogę ... z przyzwyczajenia? albo że może przez świecąco poduszke?! :D
    #czy_Bożenka_widzi_ten stroik_pod_kolor_nowych_krzeseł?

    a´propos wuefu, to Misiek mię zaczyna denerwować ta jazdo regularno na stacjonarnym rowerku, czuje się wyzwana do duelu, jeno mnie się ruszyć nie chce ;) teraz to by się z Agatko chyba pobili ;)))

  • duo.na

    Jak szanowna Bozenka popelni chleb wieloziarnisty, to wirtualnie bede chwalic. U mnie ziaren jakos niewiele, wiec nie ma z czego, bo jak z ryzu i sezamu chleb upiec?! ale jesli chodzi o kolor, to gdybym uzyla ryzu czarnego, ktory po ugototaniu jest ciemnofioletwy, to moze nawet nikt by nie poznal, ze to ryzowy chleb?

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Demirja - u Bożenki to nawet są takie wtyczki na mieście do autek na prąd, ale nie ma prądu na koncie bankowym wystarczająco, żeby do nich sobie dobrać pojazd :D:D:D

  • kotimyszkot

    Widzę Bożenka jako i ja też zdziwiona, że grudzień nastał. Pomyśl jak drogowcy znowu będą zaskoczeni ;) Trzeba po krzakach nie latać, to nie będą Cię tam lokalizować. A na głowę polecam czapkę (choć włosy się też przydadzą), po 25 latach nie noszenia, dorobieniu się zapalenia zatok, z czapkami się wreszcie przeprosiłam i nawet sobie chwalę. Nie dość, że ciepło, to jeszcze kompletnie nie muszę się przejmować fryzurą! Przynajmniej tam, gdzie nie trzeba czapki ściągać ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - ani chybi przez poduszkę, bo taka uadna jest i świąteczna, że hej!
    Stroika Bożenka musiała poszukać chwilę, ponieważ krzesła niezmiernie zwracają jej uwagę z powodu swojej przystojności.
    A Misiek tak się zaktywizował, fiu-fiu! Bożena trzyma kciuki za postępy i zapał, Ty przy swojej kilometrówce w pracy to najwyżej powinnaś w domu leżeć, pachnieć i głaskać koty.

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - umówione! Bożena nawet zaraz Stefanowi zapowie, że ma wyzwanie, to może jedno z nich nie zapomni :D
    Ale czarny ryż też macie? Bo czarny sezam to Bożenka widziała, ale z ryżem stanęła na czerwonym.
    Swoją drogą Bożena naprawdę by była zdziwiona, gdyby tam u Was nie mieli już chleba z ryżu. Na pewno mają :D

  • duo.na

    Jak piekarnika niet, to chleba tez niet!

    Produkuja tzw. buleczki na parze, ktore Marga juz kilkakrotnie prezentowala. Nawet znalazlam przepis, zeby popelnic, bo od dzis mam troche wiecej wolnego, ale niestety, ochota na jedzenie jest, na robienie - nie ma!

    Wiec zywie sie tym co jest w lodowce, np kapusta kiszona:)

  • mrufa1408

    A to mni Bozenka zmobilizowala i tez sie na zalegly serwis umówilam, tzn nie ja tylko Czerwona Strzala, na przyszly piatek. W sumie to mialam spróbowac sobotniego ataku, ale z wrazenia, ze najblizszy termin na valetowy serwis jest po swietach to zapomnialam i zlapalam piatkowy serwis z samochodem zastepczym ;) Mialam zamiar wziac dzien wolny i pojezdzic zastepczym autkiem od serca, ale niestety mam po poludniu spotkanie na którym byc raczej musze :(. Bo to moje ostatnie w starym projekcie (i oby to nie byly slynne ostatnie slowa lol)...

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - ależ Bożena ma czapkę! Naprawdę :)
    Leży w przedpokoju w pudle koloru biało-czarnego :P

    Po krzakach Bożenka nie lata, ani tym bardziej po jeziorkach, jak jej to sugerowało ustrojstwo przez czas jakiś, bo potem nogi podrapane, buty mokre - do kitu takie interesy ;)

    Niemroźnego tygodnia życzy Bożenka. :)

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - Bożenka by się też żywiła tym, co w lodówce, a to byłby surowy szpinak i rosół.
    Niewiele poza tem. ;)
    Ale za to rosołu mnóstwo, bo z racji niedoczasów się warzy gar przeogromny raz na rok i wekuje zawartość. Doprawdy wygodny system, a rosołek zawsze świeży, nawet jak się staje z nagła pomidorówką albo barszczem. ;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - tfu i cicho, bo zapeszysz :P
    Bożenka we czwartek może się dowie, co jej pstrykło w klimatroniku, że nie klimatronikuje. Trzymaj kciuki, żeby
    a) dało się dojść do sedna w mniej niż 30 godzin, licząc od odkręcenia pierwszej śrubki po desperackie ataki na wnętrzności Betty z młotem udarowym,
    b) starczyło potem Bożenie zasobów na kupienie chociażby małej choinki i śledzia. "D

  • matylda2000

    Ni mom, wystarcza moja łepetyna i stary dobry kalendarz ;)
    Ale ja wiesz, ogólnie z tych zboczeńców co to zawsze dokladnie, idealnie i prościutko ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bożenie się Agatka taka ulepiła, co to od linijki wszystko i wedle zasad. Strasznie to uciążliwe na co dzień, jak się jest jej matką, o zupełnie odmiennym biegunie funkcjonowania. ;)))
    Jakiś tajny kluczyk Bożena znalazła na poczcie, CIEKAWE CO TO. ;))))

  • matylda2000

    Wybacz zem sie bez zaanonsowania ośmieliła tegoż kluczyka posłać, ale mialam zamiar to uczynić tuz po wysłaniu tegoż, ale klient wziął sie i pojawił za wcześnie ...
    Uprasza sie niniejszym o przebaczenie :)

  • sekretarka.bozeny

    Ależ Matyldo, co Matylda w ogóle!
    Bożenka wniebowzięta, że taki ją zaszczyt dopadł :)

  • tessa37

    Nie wiem, czy i jakim cudem, czy raczej ktos listopad ukradl, ale w tym drugim przypadku mu wódki poleje, albo co tam pija, moze byc herbata z pomarancza na ten przyklad i z rumem, bo lisopad nas przeczolgal i sponiewieral okropnie i bardzo dobrze, że poszedł precz lub go ukradli. Do tabelek to ja sobie specjalną tabelkę już zrobiłam, żeby się w nich nie pogubić i miałam listę list to do, listy mam nadal, ale już bez takiego napięcia i niedoczasu;) Tzn.w pracy jak najbardziej, jak to zawsze pod koniec roku, ale prywatnie już trochę luzu;) Nawet ostani weekend, co to go sklepach meblowych i innych baumarktach mieliśmy spędzać, spędziliśmy u przyjaciół i to łącznie z noclegiem, na taki luksus czasowy sobie już możemy pozwolic, a co:)
    Co do skarpetek, to powiem tylko, że Frank kiedyś kupił sobie skarpetki z dniami tygodnia i to byl jeden z najglupszych pomyslow , na jakie wpadl;)
    Kaszo-kielbasaciekawa, ale ja kulinarnie muszę dojrzeć, żeby zachciało mi się robić cokolwiek i tak myślę, że najwcześniej to w okolicy świat nastąpi...choc te podobno tusztusz, kto już lastkrysmys słyszał? Choć w tym roku to lastkrysmys smuteczek wywołuje...

  • matylda2000

    www.purellafood.pl

    To te Twoje kostki przepysznosciowe ;)

  • marga77

    Misiek to nawet jeszcze raz se dał kolano naszprycować, tak się jemu spodobało bezboleśnie po swiecie podążać, podobno do emerytury ma jemu to wystarczyć, potem to już tylko części wymienne ;)

    Agatka ulepiona jest na bdb z sidemioma plusami, toć matka opaczność wie co robi projektując potomstwo, jest taki film, który uwielbiam zaraz po Fight Club i Hight Fidelity, prosty w przekazie, jak jego wymienione dwa poprzedniki, gdzie na jego końcu główna bohaterka mówi, iż dzieci są po to, aby robiły to kiedy już odrosną, co ich rodzice, dla nich robili, c'nie? ;)))

    pees: cienie karłów co to osiągają 159 cm wzwyż, bitte mi tu nie bredzić prostotą życiorysu o szklance wody, no!!!

  • eliatrieste

    Widocznie Bozenka juz tak ma, ze Czas jej nie dogania a co dopiero jakas apka...i tu znalazla apka rozwiazanie, jak Bozenka przestaje biegac, to ja apka znajduje, czyli z Czasem tak samo jest :D
    Co do skarpetek to taka rada ( bo przeciez po fachu jestem :)) coby skarpetki prac w siatkowym woreczku, chcialam napisac, zeby je parowc przed praniem ale z przyczyn higieniczno-zapachowych nie zawsze to jest mozliwe :))

  • mrufa1408

    Skarpety wylacznie w woreczkach, po tym jak mi jeden taki bardzo byly eks sie tlumaczyl czemu nie odpowiedzial na zatroskana wiadomosc z pytaniem gdzie on do qr..nedzy sie podziewa, bo ja czekam, ze ratowal potop w kuchni, gdyz mu sie skarpeta byla i utkla w drzwiczkach i tego... No to wybaczylam i nawet na najblizsza okazje mu takie woreczki kupilam (dla siebie tez), ale zostal bylym zanim je dostal, przez co mam spory zapas (2 komplety ze sklepu z kawa na T) ;)
    Przynajmniej ilosc sie zgadza, nawet jak sparowac sie nie da.
    A to przypomina mi historie z moich czasów na Zakladzie i kolege B ;)
    Co do tfu-tfu to milcze juz kamiennie, aczkowliek dzis nazwalam sie szalonym kapelusznikiem i nikt nie zaprzeczyl. W sumei to chyab komplement na kazdym froncie nie? To nie bede protestowac.
    ORaz co do Agatki to tego jako dziecie tez bylam szelnie pryncypialna - moja RO niejednokrtonie wyglaszala krytyki na ten temat, a i Marga mnie id aptekarzy wyzywala jakis czas temu, ale z autopsji Bozenka wiec, ze tylko w paru sferach mi ta pryncypialnosc zostala i takiej biurokracji niecieprie patologicznie to bym sie tam specjalnie nie stresowala Agatki konstytucja i kontynuowala pragmatyczne podejscie, jakie Bozenka prezentuje ;). Jest szans ze sie uelastyczni w niektórych niefizycznych regionach, juz i tak perfekcyjnie elastyczna gimnastycznie Agatka
    Za klimatyczne zawirowania Betty trzymam kciuksy , wiadomo, a jakby co to do kapusty i sledzia dokladam worek slodyczy o smaku pomaranczy ;) (u Szweda zlapalam wersje limitowana swiateczna ;) )

  • mrufa1408

    a taki fitbit w ramach tych kalorii i kroków i dystansów? skoro trasa znana? Nie wiem wprawdzie jak on sie na bieganie zapatruje, ale podobno rejstruje nawet takie sprawy jak przespane godziny itp, wiec moze?
    Mnie swego czasu nawidakcja na litere G mowila ze rypie na Mesjasza przez rzeke, a innym razem moja osobista nawidakcja wmawiala mi ze pruje przez pustynie ,albo nawet pod skosem stromym zboczem skalistem, a nie droga ktora jechalam. To wynika z zaklócenie wrpwadzanyc hw oporgramowanie satelitów hamerykanskich, które to zaklócenia sa w wiekszosci, ale calkiem kompensowane przez wiekszych producentów urzadzen satelitarnych lokalnie na ustrojstwach - tak mnie poinformowano ja ksie pultalam straszliwie.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożenkę tak czołgało od stycznia, oby to było koniec. ;)
    Kiedyś takie majtaski były dla dziewcząt, z dniami tygodnia.. ależ Bożence przypomniałaś z dzieciństwa taki smaczek :D Wszystkie białe i z delikatną koroneczką dookoła oraz napisem w kolorze koronki, na każdy dzień inny kolor.
    I na koloniach Bożenka takie miała .. cudnie tam było i ciepło. Mogłoby być tak znowu ;)

  • sekretarka.bozeny

    Matyldo - dziękować. Zobacz, że czasem na najprostsze rozwiązanie człek sam nie wpadnie, jak w amoku jakowymś akurat siedzi ;))) Ciekawe, czy dają zniżki na zakupy hurtowe ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - a to Misiek zuch chłopak!! Oby to kolanko już było grzeczne i niedokuczające, no bo halo.
    Ten film to se Bożenka musi zobaczyć na własne oko, bo coś chyba ma zaległość :P

  • sekretarka.bozeny

    Eliatrieste - tak tak, Bożenka jest już taka prędka, że nawet wyprzedza babcie emerytki, jak idą z kijkami na spacer :D
    Sposób na skarpetki bardzo cwany. Ciekawe, co powiedzą po wyjęciu z pralki, jak się je złapie na gorącym uczynku zmiennokształtności ;)))

  • tessa37

    Pamietam je:) Te majteczki znaczy sie, oczywiscie po angielsku napisy:)
    Frankowe napisy tez po angielskú, ale na tym na szczescie podobienstwo sie konczy, bo skarpetki czarne, bawelniane i bez koronek:)
    Co do czolgania, to juz chyba po malu (jako, ze-dzieki bogu- juz grudzien) po malu mozna zyczyc SPOKOJNEGO przyszlego roku...tzn. ja sobie takiego zycze i kazdemu, kto sie pod zyczenia podczepia, bo ten rok byl wyjatkowo rozrywkowy, rozrywal co, kogo i gdzie sie da...

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Bożena kiedyś razem z zaginioną, mocno zdefasonowaną skarpetą (w kształcie parchatego sznurka...) wyjęła z pralki jakiś metalowy wihajster. Nikt jej wtedy nie powiedział, żeby jednak skarpetki prać w worku, ale to może dlatego, że nikomu się też nie przyznała do oryginalnych sposobów rozbierania pralki na części. ponieważ zaś rzeczona nie przestała prać, to kto by tam wypominał jakieś kosmetyczne drobiazgi.
    Poza tym, to tak przy okazji Bożenka się deklaruje jako ochotnik do otrzymania od kogoś Mehndi na dłoni. Warto mieć na uwadze, jakbyś też miała taki kaprys, a akurat czołgiem nadjechała OKAZJA. Nie?
    Oraz owszem, bycie Kapelusznikiem to co najmniej siedem komplementów w jednym, toteż strajki są zbędne. ;)

    A poza tym to aż Bożenka smarknęła z uciechy, że jej takie ładne podpowiadasz słówka. Pragmatyzm bardzo jej przypadł do gustu, jako eufemizm delikatny filozofii Bożenki życiowej ;))))
    A propos Szweda, to musisz się z Bożenką spotkać za zasłoną, żeby uzgodnić parę drobiazgów na temat terminowo dość już nieodległy. Co nie?

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - teraz Bożena siedzi w stuporze, zobaczyła bowiem Franka w koronkowych skarpetach i nie może tej myśli odgonić. Ma te skarpety i buty do garnituru, czarne oba. :D

  • tessa37

    :D No do Frankowej fizjonomii to koronki faktycznie bardzo niekonwencjonalnie sie wpisuja, dobrze, ze choc czarne, i tu trzeba przyznac, ze czarne koronki, to Frank bardzo lubi-ale na mnie;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - fitbit.
    Teraz dotarło do Bożenki, ze cztery razy musi spoglądać już zanim coś dostrzeże.
    Potem Ci Bożenka pokaże skrina (tylko najpierw go zrobi) jak to przez jezioro biegła (dwa razy!). :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa- niestety takie są skutki prowokowania Bożenkowej wyobraźni. To jak z nastolatkiem, pokażesz palec i już się śmieją. ;)))))

  • tessa37

    Alez sluze uprzejmie, lubie prowokowac;) Szczegolnie wyobraznie:) I przez kontrast;)

  • sekretarka.bozeny

    grunt to trafić na kogoś z poczuciem humoru, wtedy jest gwarancja braku wtopy ;)

  • mrufa1408

    Bo co nam tam jakies jezioro, tak? ;)
    Sorki, pamietam, ze Bozenka pana JC nie lubi, ale nie mogla odpedzic tej wizji pomykania po tafli jeziora ;)
    A mialam co innego powiedziec - ze ja z pralki to tylko klasyka - raz drut z okulara wyciagalam i co gorsza nie mojego, bo to byla pranka komunalna niejako. Raz swoj, ale zlapalam gada zanim sie do czelusci pralki wbil - kulturalnie na kolnierzu uszczelki sie zatrzymal.
    Mehndi sama bym chetnie ponownie zaposiadla, bo mi z nia bardzo dobrze bylo ;) ale mnie sie reka za bardzo trzesie. Kolezanka pracowa umie, ale jakos nie mam smialosci jej przyatakowac ;)
    Co do czolgu to jeszcze nie rozpoczelam negocjacji bo nie wiem jak bardzo kiepskie beda warunki pogodowe i pare innych czynników. Ale watch this space :)

  • tessa37

    osoby bez poczucia humoru sie nie licza wcale:)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - no i maszcilos. Teraz oczywiście Karolek podpatrzył i trzeba będzie na wideo wypożyczyć gdzieś Bruce'a Olmajtiego. ;)
    Szczerze powiedziawszy jakoś mniej on Bożenkę drażni chyba, może się uda też cały film na raz zobaczyć przy okazji. ;)

    Tak samodzielnie to by Bożena nie próbowała mazać henną po ludziach, nawet po samej Bożenie ;) Rzeczywiście ktoś jest do tego potrzebny, a najlepiej jakby sam się wyrywał z propozycją. To by trzeba jakoś sprytnie uzgodnić.

    Poza tym to w sprawie czołgu Bożena lukała na mapę i nie widać tam jakiegoś szczególnego Łał, ponieważ poza Toruniem to został Włocławek, Bydgoszcz, ewentualnie Chojnice :D Oraz, na przykład, Warszawa. Tylko to trzeba szybciej wiedzieć, żeby znajść se kwadrat na szybką kimę. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - i słusznie. ;)

  • duo.na

    @sekretarkaB i @tessa
    U mnie panuje pelne rownouprawnienie w kwestii stroju; panowie nosza koronkowe skarpetki, gdy maja na to ochote;Widzialam delikwentow w czarnych, fioletowych oraz granatowych:)

  • tessa37

    Duo.na, nie mam absolutnie nic przeciwko INNYM panom, noszacych takie skarpetki;)
    Nawet jeśli sa nie czarne, a różowe, z brokatem i motywem rzygającego tęcza jednorozca;)

  • marga77

    znam jednych co to bieliznę, ale po praniu, pakują w worki plastikowe i szczelnie zamykają, mało tego, każda z tych rzeczy, włącznie ze skarpetkami jest przedtem prasowana, jednym zdaniem marnowanie życia, żeby szybciej na jakąś bakcylową chorobę nie umrzeć? się prawie obrazili, jak ich o to zapytałam ;)
    hmmm w pralce, to ja ciągle jakieś pieniądze znajduje, a nie czuje się tak, żebym ich za dużo miała ... pamiętacie historie o małym niebieskim pożeraczu kamieni? takiego samego, ale od skarpet ma każda pralka, mało tego, śmiem twierdzić, że te różne metalowe wihajstry, to są zaginione skarpety po przeróbce, o! ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - Bożence to ganc egal co i kto ma ubrane, acz wiesz jak to jest. Europa, a ten środeczek lokalny to już w ogóle, zaściankiem zasłynął i trwa w nim z zapałem.
    Chociaż po prawdzie to Bożenka najbardziej lubi tematy w stylu Freda Astaire'a, szczególnie w grudniu. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - wiesz jak to jest, każdy sobie musi po swojemu czas marnować :D Bożenka by dostała szaleju po pierwszym kontakcie z bielizną regularnie foliowaną. Cheba by autor takiegoż cudu tą folię prędko znalazł na łbie.

    Poza tym to chyba całe szczęście, że Bożena ten wihajster na czas z pralki wyjęła, skoro ma to być skarpeta po obróbce. Jeszcze chwilę dłużej i wyszedłby jej z chałupy transformers, a to już byłby wielki kłopot. Raz, że pewnie by wszędzie nachlapał, a dwa, że jednak Bożence jest pralka potrzebna. :P

  • duo.na

    @Tessa,
    Alez nie nie, to panowie jak najbardziej hetero! Skoro sa takie skarpetki dostepne w sprzedazy, to dlaczego ich nie nosic. To chyba jedyny "kobiecy" element garderoby, jaki nosza. Poza tym wszystko w normie:)

  • duo.na

    Nie wiem co ma grudzien do Freda Astaira, ale mnie kojarzy sie z nawalem prac roznych; nie, nie swiatecznych przygotowan, ale pracowych raportow, itp. Potem mam juz wymarzona przerwe dla lenia!

  • tessa37

    Ale koronkowe skarpetki chyba gryza bardzo i sa niepraktyczne;)

  • marga77

    co do foliowania, to właśnie w tym momencie Misiek pakując mnie na Berlin, wyjął z szuflady swojej! moje koronkowe gacie i mówi, ze takich nie nosi, ale jak ja kcem, to proszupsz, on dla mnie wszystko, uspokoiłam, ze jednak musiałam pomylić szuflady #starość_nie_radość :P

    trzeba baaaardzo duuuużo tych skarpet, na wihajster, także spoko ciężarówki z tego nie będzie, ale spinka do włosów czemu nie, w końcu Bożenka ma już na tyle je dlugie :D

  • duo.na

    Obecna pralka chyba nie lubi moich skarpetek, bo mam wszystkie w komplecie! Tzn. jedna para zniknela w calosci, ale zapewne jest w szufladzie Obywatela J. Dobrze, ze byla to para czarnych bawelnianych skarpet, nie koronkowych:)

    Mam natomiast inne ciekawe i (nie)uzyteczne sprzety domowe!

  • Gość: [sąsiadka z klatki b] *.dynamic.mm.pl

    Teraz to sobie oczywiście nie przypomnę w której książce i czy to był bóg czy potwór od zagubionych skarpetek ale objawił się w piwnicach Niewidzialnego Uniwersytetu...
    A "Złodzieja Czasu " to właśnie chcę sobie odświeżyć,bo dopiero niedawno przestawiając książki dopatrzyłam się w osobie Lobsanga łącznika z cyklem o Długiej Ziemi i jestem ciekawa czy to tylko taki drobny żarcik czy coś więcej ...

    Nawiązując do komentarzy z poprzedniego posta a propos ciepłej odzieży wierzchniej to ja w sklepie sportowym"D...." na wyprzedażach w lutym kupiłam sobie kurtkę żeglarską 500 TRIBORD i jestem bardzo zadowolona . Jest nieprzemakalna i nie przepuszcza wiatru, np.na taką pogodę jak dziś z założonym pod spód cienkim golfem i sweterkiem daje radę bardzo dobrze i nawet momentami leciutko za ciepło mi było .Przy trochę wyższej temperaturze wystarcza pod spodem sama bluzka ,a jak się zrobi zimniej to będę musiała zakładać dłuższe swetry (bo okolice dolne trochę podwiewa) i pewnie trochę cieplejsze-zobaczymy ,bo w porządne mrozy jej jeszcze nie nosiłam. Jedyne co mi nie pasuje to płytki kaptur,który nie chroni twarzy przed deszczem w dostatecznym stopniu.

    Dla mnie jedyną pociechą w tym,że znów grudzień przyszedł jest to,że od kilku lat pierwszego grudnia wrzucam sobie do słuchania : Smith & Burrows - Funny Looking Angels (choć przyznaje,że po pierwszym słuchaniu potem przeważnie opuszczam pierwszy i ostatni utwór) i jakoś tak łatwiej mi znieść grudniowe mroki.

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - FRAKI! I inne elegancje, no kiedy indziej można tyle czasu chodzić sobie wyelegantowanym? Bożenka uwielbia takie atrakcje, brokaty, brylanty, och!
    Oraz tradycyjnie milion filmów w trzy dni, w tym połowa czarno-biała, to u Bożenki na grudzień zawsze. Ale dopiero za chwilę. Na razie można spokojnie zasuwać nazad do kołowrotka. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - nie gryzą :P

  • sekretarka.bozeny

    Marga - a Ty na długo na ten Berlin? Tak Bożenka pyta, czy waliza ciężka ;) Ale Misiek komentujący koronkowe ineksprymable ze swojej szuflady musiał wyglądać zawodowo :D:D:D
    Bożena na głowie ma już taki warkocz, że mucha nie siada. Gdyby nie ośli upór, to by poszła łeb ogolić, bo to co jej wykwita na czaszce to doprawdy żałość. A w grudniu to już w ogóle :P

  • sekretarka.bozeny

    Sasiadko_z_klatki_B - ale numer! Na pewno coś musi być na rzeczy z Lobsangiem, Bożenka nie wierzy w zbieg okoliczności tutaj! Ale rzuciłaś zagadką, no ... Długa Ziemia i następne jeszcze nie do końca przed Bożenką odkryta, tak że będzie na pewno uwazniej czytać ;)

    W sklepie na D to Bożena głównie kupuje części rowerowe i buty dla Karolka. Niestety w zakresie fasonów występuje niegodność pomiędzy Bożenką, a D-sklepem, ponieważ kurtki ani trochę nie wyglądają jak taliowane płaszczyki, albo takie prawie jak sukienki tudzież rifery lub holiłódy z pięknymi klapami. :)
    I co by nie zrobić, to stale ta sama śpiewka z tymi płaszczami :P
    Te mhroki by nie były tak uciążliwe, gdybyż nie trzeba było z domu wychodzić :D A nie? :D

  • mrufa1408

    O rajusku, jaka ta Lolita piekna... jakby miala talie do eksponowania to bym sobie juz pedzila taka kupowac... Reszta mi sie troche mija juz, szczególnie te watowane ramiona bo wlasnych mi nie brak jak juz niejednokrotnie podkreslalam, ale tego. Kurtke jak sobie zimowa kupilam w poczatkach obecnego anno domini to w ulubionym stanie swiadomosci Bozenki. (Bo czarny to nie kolor, to stan swiadomosci przeciez!) ;)
    Jakies tam pomysly wstepne na emalie poszly w temacie militarno-krajoznawczym, do obczajenia.
    Bo WszystkieMajty Brusa trzeba obejrzec, szczególnie jak sie jest w wieku Karolka ;). Ja nie wiem co tam w nim Bozenka tak irytowalo, bo zawsze bylam fanka to znaczy do czasu Cable guy gdzie mnie troche zmeczyl, Kocham Pana Panie jakiestam - tam mnie jednak mocno zmeczyl i Ja, Irena i Ja bo tu mnie juz nadmiernie wymeczyl.

    A apropos warkocza to jak tam te victoria wave? Jakies extremalne produkty fryzjerskie poszukac Bozence?

    MArga udanego Berlinowania!!

  • marga77

    walne zebranie jest od jutra do soboty, ale w piątek pod wieczór chce już do domu, w taka pogodę, to ja nie lubię łazić po ulicach, totesz siedzę wew pokoju hotelowym i zaprzyjaźniam się z minibarkiem :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - ten płaszczyk to sam talię robi! :D
    Tak w każdym razie sobie Bożenka tłomaczy, tęsknie wzdychając. Bo ciepłe to na pewno nie jest, tylko udaje :P

    A włosy dziękować. Coś na porost mają na wyspie? I najlepiej jakiś sklerosan, żeby Bożenie przypominać, że do cholery ciężkiej, grzywkę ma zostawić w spokoju i przestać ją cinać co chwilę :P

  • sekretarka.bozeny

    P.S. A takiego Jima C. to Bożena miała w LO w klasie. Nawet na jednym z przedmiotów siedziała z nim w ławce. I on nawet chodził tak, jak Jim C. Potworność.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - udanego mariażu z barkiem życzy Bożena :D Absolutnie nie ma pogody na szwędactwo uliczne, toteż owocnego posiedzenia :))))))

  • Gość: [sąsiadka z klatki b] *.dynamic.mm.pl

    Wyłapałam słowo "ciepło" a płaszczyki mi umknęły...
    Tak jakoś priorytety mi się odmieniły . Przez lata chodziłam właśnie w płaszczykach -choć nie tak szykownych - dosłownie na cebulę ubrana,bo jednak kilka warstw trzeba pod płaszczyk upchnąć co by jako tako ciepło było.Aż któregoś dnia w ramach akcji "mamy bony-można kupić coś na co ciężko gotówkę wysupłać" pojechaliśmy kupić suszarkę do butów narciarskich ( polecam ,bo to genialna sprawa do suszenia mokrych butów od środka) a trafiła się ta kurtka i okazało się ,że można ubrać mniej a jest cieplej...
    A płaszczyki co Bożena pokazała to piękne są ,choć raczej wiosenne okoliczności przyrody bardziej do nich pasują.
    Na tej pierwszej stronie są jeszcze takie peleryny ,że nic tylko na wrzosowisko się udać nucąc pod nosem piosenkę Kate Bush o wichrowych wzgórzach ..I o ile te parę lat temu okoliczności przyrody nie miały by znaczenia (a konwencja wręcz wymaga chłodu i deszczu i mgieł) to teraz wolałabym zbytnio nie zmarznąć ...wzdech

    Oj tak,nie wychodzenie z domu było by fajne ,na razie wyciągam stopniowo światełka i lampion na świeczki też znów jest w użyciu...
    A widziała Bożena świetlny napis przy Parku? Podobno w tym roku w środku lepiej to wszystko jest zorganizowane.

  • tessa37

    Bozenke wie z autopsji? Czy od noszących je panow;)

  • sekretarka.bozeny

    Sąsiadko_z_klatki_b - Bożena może nawet nie wspominała zanadto bezpośrednio, ale ona to jak taka wiesz, malowana lala się lubi wystroić ;) I jej się marzy taki prawdziwy wełniany płaszczor, co to będzie CIEPŁY, poza tym, że ładny :)))))
    Tak bon to by Bożenka też z zapałem wykorzystała :D A suszarka, że tak Bożena spyta, ma takie węże do wkładania do buta? Bo taką kiedyś Bożenka widziała, ino w Norwegii. ;)
    Kate Bush!!! To dopiero wspomnienie :)
    A do parku to chyba za dwa tygodnie najszybciej się uda :( Bożena tak przyciśnięta dedlajnami, że ledwo piszczy.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - panów w koronkach to Bożena za wielu nie widuje, bo jednak w Chinach bywa nieczęsto ;)

  • tessa37

    Tu sie widuje czasem, a najwiecej na CSD, musze sie zapytac o komfort i wygode noszenia przy okazji;)

  • sekretarka.bozeny

    Trochę chyba potrwa, zanim wzbogacisz wiedzę tym kanałem. ;)

  • tessa37

    Ano, ale jakos mi to nie przysparza bezsennych nocy;)

  • sekretarka.bozeny

    Good for you ;)

  • tessa37

    Mnie malo co przysparza bezsenne noce, takze jak najbardziej good;)

  • sekretarka.bozeny

    A cóż ważniejszego ponad wysypianie się, prawdaż ;)

  • tessa37

    Och sporo zeczy:) Ale sprawiaja wiecej przyjemnosci, jak sie jednak jest wyspanym;) O energii nie wspominajac:) U mnie jest ona proporcjonalna do stopnia wyspania:)

  • sekretarka.bozeny

    To chyba prawidłowo ;))))

  • Gość: [sąsiadka z klatki b] *.dynamic.mm.pl

    Nie umiem wkleić linku,ale Bożenka zerknie sobie na stronę sklepu.
    Zasadniczo ten droższy model działa na zasadzie suszarki i oczywiście ze względu na gabaryty szybciej . Mniejszy (ten czarny) bardziej na zasadzie kaloryfera elektrycznego ale też daje radę,choć trochę dłużej to trwa. Cena odstrasza,zwłaszcza tego droższego,ale można próbować polować na promocje posezonowe .O ile pamiętam to ten czarny był chyba 20-30 zł tańszy,droższy nie jestem pewna czy był przeceniony.
    Bony fajna sprawa,chociaż czasem jak są do określonych sklepów, to czasem kończy się takimi właśnie zakupami,bo zrealizować trzeba a ile można kupować polarów ;-)
    Zimowy ,szykowny płaszcz i słowo "ciepły" jakoś tak się wykluczają ale ,że nadzieja umiera ostatnia to może kiedyś się Bożenie jednak uda takie cudo znaleźć...

  • sekretarka.bozeny

    Ratuj teraz Bożenkę, bo zawał leci :D
    Widziałaś na tej stronie, po ila mają wkładki do butów? Po tyle samo, co ta suszarka (droższa)... Bożeny buty jako-takie częstokroć w tej kwocie mieszczą się dwa, a czasem trzy razy, a latem to nawet dochodzi do czterech, a tu .. wkładki :D

    Taki płaszcz, co ma wszystkie zalety to Bożenka widziała. Natomiast należałoby wziąć cuzamen cenę suszarki do butów (droższej) i wkładek do butów (w cenie suszarki), zsumować, dodać na końcu zero, a na końcu końców dodać jeszcze parę drobnych na waciki. I włala, masz ciepły płaszczyk. Proste, nie?

  • marga77

    no jestę wrócona z tego Berlina, naładowana energią działania po linii partyjnej, no! mało tego, wiem gdzie w Berlinie takiem płaszczykiem można się okryć zupełnie Kraków ;)))

  • marga77

    nie miał być Kraków, a miało być bez kwiatków wąchanych od spodu, z tableta pisałam i już mię się poprawiać nie chciało, a spalam dzisiaj do jedenastej, nie pamiętam kiedy idąc spać trzeźwa tyle spalam :)))

  • sekretarka.bozeny

    Ale Ci dobrze! Bożena marzy o tym, żeby się porządnie wyspać kiedyś, najlepiej zaraz :P
    To nie, a to siku, a to budzik, bo do pracy trzeba, a to coś-tam .. okropność. :)

  • marga77

    że tez się nie można wyspać na zapas heh

  • sekretarka.bozeny

    Prawda?
    Za to Bożena wzięła z Ciebie przykład i zamiast wstać o siódmej, jak to się obudziła i nawet całkiem byłą przytomna, to przyłożyła jeszcze głowę na chwilę do poduszki i ...
    no cóż. Dość powiedzieć, że naprawdę się wyspała :P

  • marga77

    cieszy mnie wyspanie Bożenki bardzo, się jej należy, jak nikomu! :D

  • sekretarka.bozeny

    Niestety czas cudownego uczucia minął jak ręką odjął, zdecydowanie za krótkie zapasy powstają podczas snu. Nie jesteśmy zbyt wydajni w tym zakresie, już bateria w komórce dłużej trzyma :P

  • marga77

    hahahaha, zależy w której i w co się gra :D

  • sekretarka.bozeny

    Bożena z gierek w komórce to ma kalkulator :D

  • alianore

    To ja bym prosiła o stałą dostawę kaszokiełbasy. Najlepiej w czwartki, bo wtedy mam też dostawę hurtową aprowizacji dla psów. Byłoby wygodnie.
    Czyżby zima zaskoczyła Tych Na Północy? A wyglądało, że tak już w boju zaprawieni... ;))

  • dorota4311

    W kwestii skarpetek ,,to mam teorię,że potrafią prowadzić osobną egzystencję gdzieś w obrębie kosz na pranie/łazienka/szuflada ze skarpetkami. Te bardziej niezależne idą w daleki świat , te spokojniejsze ,które czekają tęsknie w szufladzie niekiedy zostają sierotami.

    Po czasie nieustajacej wilgoci i dżdżu nastal czas dżdżu zabielonego, nawet na polach ładnie ta biel czysta wygląda, ale by się zachwycać należy wyjść z pieleszy spiesznie zanim ciemnica ogarnie.

  • sekretarka.bozeny

    Alianore - jak Bożena znajdzie kuriera i dodatkową dobę na produkcję, to masz jak w banku! Nawet się zrobi synchronizację z tym dla psiaków i będzie gładko und sprawnie ;)
    Zima zaskakuje każdego dnia, bo się bawi w A-ku-ku. Sypnie śniegiem, stopi, zmrozi, stopi, ulewa, śnieg, wichura, szklanka na drodze i tak o. ;)

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dorotko - ha! to jest dopiero teoria!
    I w dodatku Bożena widzi potencjał w tej opowieści, coś musi być na rzeczy w tym zakresie. Kto to wie, może jest gdzieś Liga Samodzielnych Skarpet, a my nawet nie wiemy?

    Biel na polach, na drzewach, na górkach .. to co innego niż szaro-brudna miejska breja. No cóż. Obecnie jest tylko brudno, bo śnieg stopniał już wszędzie. ;)

  • dewaluacja

    pięknych i spokojnych Świąt:) Niech Sekretarka Bożeny odpoczywa i się ogrzewa w ciepełku dobrych serduszek! :)

  • salmiaki

    Wesołych i zdrowych! Wymarzonych!

  • sekretarka.bozeny

    Dewaluacjo - od razu Bożence cieplej, jak Ciebie tu spotyka. :* Najlepszego!

  • sekretarka.bozeny

    Salmiaki - i nieprzejedzonych, ale leniwych jak najbardziej :*

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci