Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 221

sekretarka.bozeny

Winter is coming .. psze Państwa.

Łatwo to poznać po pizgającym wietrzysku przetykanym opadami deszczu ze śniegiem. Oczywiście również po tym, że Bożenka nie może znaleźć w apartamencie ani pół kawałka obuwia stosownego do pogody. Co jest o tyle dziwne, że przecież wczoraj do kraju nie przyjechała. 

Jednak czterdzieści metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej to wyzwanie nieustanne. Jak się już coś schowa, to robi się to bardzo skutecznie, bo wszak nie można stale potykać się o walające się graty, ani też buty. Prawdaż.

Co nie zmienia faktu, że Bożena jest bliska wypchania tenisówek gazetami.

W drugiej kolejności wymości sobie podobną metodą buty do biegania, bo doprawdy takie temperatury są dobre dla morsów, nie dla ludzi. Szczególnie, gdy opady wszelakie wyzbyły się już resztek przyzwoitości i obierają już wyłącznie drogę w poprzek, zamiast kulturalnie z góry na dół. W takim klimacie parasol przestaje mieć rację bytu, o ile nie ma kształtu foliowej kuli opartej na zbrojonym stelażu. Takie coś, jak robią dla chomików, tylko większe.

Z braku akurat tegoż wynalazku Bożena dzielnie przyjmuje na twarz wszystkie razy serwowane przez przyrodę i się tylko zastanawia, kiedy jej któryś z kolei listeczek, mrożona igła sosnowa alboż inny nabój wybije dorodne limo.

Całe szczęście, że czasami jest przerwa w tych kataklizmach i można wtedy lecieć po medal.

 medal_gdask_biega_na_pitk

Takie medale dawali każdemu akurat, kto doczłapał do mety, więc żadna to gloria, ale jednak cieszy. Radość jest tym większa im bardziej unika się sprawdzenia tabel z wynikami. Lepiej sprawdzać miskę z orzechami, czy nadal jest co skubać.

 sezon_czas_start

Bożena doszła do wniosku, że ktoś wymyślił orzechy i mandarynki specjalnie po to, żeby ten listopad jakoś przetrwać. Samo siedzenie pod kocem to zdecydowanie za mało. Szczególnie, jak trzeba czasem niestety spode koca się wyplątać i wystawić klatę na to, co za oknem. Brr.

Już nawet las się stosownie ubrał i stał się miejscówką dla ludzi o mocnych nerwach.

 spooky_forest

Robiąc takie zdjęcie i obejrzawszy się uprzednio za siebie człowiek i tak ma wrażenie, że zaraz dostanie po głowie siekierą albo co najmniej jakimś nawiedzonym, ogromnym pająkiem i kuniec żywota.  (szczególnie, jak się człowiek wcześniej naoglądał drugiego sezonu Stranger Things.)(i naczytał nowego Zafona.).

Co do Zafona, to Państwo czytali? Ile zarwanych nocy przez tę knigę Bożena zaliczyła, to szkoda gadać. Co prawda osiemset dziewięćdziesiąt sześć stron swoje robi, ale głównie to było dlatego, że główna bohaterka od razu jej się zwizualizowała jako Eva Green w stylizacji a'la Vanessa Ives i hamowanie wyobraźni w galopie zajmowało Bożence strasznie dużo czasu.

No dobrze. To zanim zacznie się doroczna rozgrywka w "kto dłużej nie usłyszy Last Christmas" to Bożenka jeszcze Państwu pokaże, jakie brzydkie rzeczy ocieplenie klimatu robi z okolicą bezpośrednio nadmorską.

 jest_grzegorz_orkan_batyk

Czy naprawdę nie może być ot tak, zwyczajnie? (jest to analiza porównawcza w zakresie obecności lub jej braku dowolnie nazwanego huraganu.)

 nie_ma_orkanu_batyk

Oraz pytanie takie, bo Bożenka trochę w rozterkach i się zastanawia. Czy Państwu też kurczą się nogi? Bożenka nieczęsto porusza się na czterech, ale gdy tylko jej oczom ukazała się poniższa ilustracja, to wiele spraw się podejrzanie szybko wyjaśniło. ... (chociaż ciepłych butów jak nie było, tak nie ma.) 22538873_10155128537150847_4288625354951283555_o

Komentarze (167)

Dodaj komentarz
  • salmiaki

    Buty... odwieczny problem...
    Gratuluję medalu- chyba bym nie doczłapała..

  • marga77

    medal prześliczny po prostu jest! Margaeska se w ramach piździawy jej portugalski basen wew sypialni postawiła tak, że zasypia i budzi się z widokiem na basen, o! :D

    orzechy i mandarynki też uważam za wielką pomocą przetrwaniu, wielką jak stąd do emerytury na której będę sobie je prosto z drzewa rwała, niczym te gołąbki gotowe do gąbki ;)))

    aby do portugalskiej wiosny, to ostatnio Margieski mantra, od 10°C wniż ;)

  • tessa37

    I herbatka jeszcze na ten listopad:)
    Mam ten sam problem z butami, ale nie ze wzgledu na malosc metrazu, a-paradoksalnie-ze względu na jego tymczasowy nadmiar;)
    Zanim kartony zostaną przewiezione i rozpakowane, to obawiam się, że poziom opadu śniegu skurczy się do naszego;)
    Jedyna pociecha, że samochody już zimowo obute;)

  • tessa37

    I herbatka jeszcze na ten listopad:)
    Mam ten sam problem z butami, ale nie ze wzgledu na malosc metrazu, a-paradoksalnie-ze względu na jego tymczasowy nadmiar;)
    Zanim kartony zostaną przewiezione i rozpakowane, to obawiam się, że poziom opadu śniegu skurczy się do naszego;)
    Jedyna pociecha, że samochody już zimowo obute;)

  • tessa37

    Właśnie przeczytałem, że poziom opadu spadł do 300 metrów.. .

  • sekretarka.bozeny

    Salmiaki - a podziękował! :)
    Doczłapał nawet człowiek o kulach (dwóch!) tak że tego. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena sobie nie zdawała nawet sprawy, jak taki medal podnosi poziom motywacji ;) (byle na te wyniki nie spoglądać) :D
    Widoczek masz zaiste najlepszy, jaki może być :)))) Bożena zdecydowanie powinna taki mieć też, chociażby w perspektywie! Natomiast w lotto nadal pusto. Co pech, to pech.

    Na razie jakakolwiek wiosna by się przydała, chociaż Portugalska jakaś wydaje się lepsza, chociaż jakby dalej ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - herbatki lecą non-stop, Bożena ma świadków ;) Bez tego ani rusz ;)
    Samochód to jeszcze sobie Bożena musi obuć w sprawną klimatyzację, ale jakoś żadne krasnoludki nie kwapią się do nocnej reperacji. #szok #niedowierzanie
    Za kartony Bożenka podziękuje na jakiś czas, ale życzy dobrej zabawy ;)

    A ten poziom opadów to jak? tak do prostego człowieka jakbyś chciała komunikować?

  • tessa37

    No to media, do nas prostych ludzi komunikuja;) I straszą, że śnieg spada już do regionów tylko 300 m (npm-nad poziomemam morza;), Bozenka się obawiać nie musi, ale my mamy różne sprawy w pobliskich, bardziej gorzastych miejscach do zalatwiania:) Już nie mówiąc, że z 300 szybciutko się może zrobić 200, 100 i ponizej;)

  • sekretarka.bozeny

    W góry się zdecydowanie nikt na razie nie wybiera, to spokojna głowa. Chociaż sam śnieg jest jednak lepszy od mieszanki z deszczem. Brrrr.

  • marga77

    w to lotto to Bożenka tak koniecznie nie musi, bo jeżeli chodzi o portugalsko wiosnę, to Bożenka nie tylko miejsce w domu gościnnym, ale i tarasy dwa doń należące ma zaklepane, w innych celach to jak najbardziej niech Bożenka wygrywa, należy się Jej i wszystkim Wąsom bez gadania :D

    Margaeska właśnie zaczęła nockę i wyzerowala licznik na kroki, wczoraj bida była, bo tylko 15347 wydeptała ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Będzie na czynsz i dojazdy :-D
    Bida, bo 15k????? Kobieto Złota. Będziesz chuda jak zapałka, najdalej za tydzień.
    Dobrej nocki życzy Bożenka :*

  • marga77

    a dziękować i trzymać się życzenia będę, bo ostatnio o spokój ciężko w robocie, jak ktoś nie przelezie przez płot, to drugi skacze na smierć z dwunastego piętra garażu, jednym zdaniem na brak atrakcji nie narzekam!

    Smartko zimowe obuwie ma już założone, a z ta klimą, to niech Bożenka robi porządek, bez tego se ne da o tej porze roku spod domu ruszyć, przez zaparowane okna ciężko paczać drogi, oj ciężko ;)))

  • tessa37

    A lepszy, szczegolnie, ze tej zimy będziemy szczęśliwymi właścicielami PODWÓJNEGO garazu;)

  • duo.na

    Gratuluje medalu! Skoro Bozenka maratony biega, znaczy fome ma odpowiednia!!!

    Po tygodniu bez cukru, rzucilam sie na slodkosci, az mnie zemdlilo. Owoce tez jadlam, takie ladne, pomaranczowe (pomarancze i persimmon), do czasu.... nadmiar "wysypal" sie na twarz w postaci eleganckiego uczulenia. Gdyby uczelenie pojawilo sie na plecach, dalej bym jadla, ale na gebie twarzowo nie wyglada...

    Mnie bardzo podoba sie burzowe morze! Pelne zycia!!!

  • eliatrieste

    Pogoda pozazdroscila Polakom takich urozmaicen w zakresie wiatru i deszczu w poprzek, wiec i tutaj mamy wesolo, brrr...
    Zdecydowanie lubie morze z drugiego obrazka :)))

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    Orzechy!!! Orzechy to podstawa mojej jesiennej diety, ledwo sie pazdziernik zacznie, to od razu zaczynam, to jest silniejsze ode mnie, Czlowiek-Wiewiórka po prostu.
    Wloskie, laskowe i migdaly same "tak, o" albo jako dodatek do drugiego sniadania (zagryzam nimi kanapke), a pestki z dyni i slonecznika sypie hojnie na salatki i zapiekanki.

    Nogi mi sie nie kurcza (chyba, bo tez dawno na czworaka nie chodzilam) ale spodnie jakby tak troche. Tak...

  • sekretarka.bozeny

    Marga - a to ci zabawy mają O.o Kopa zasadzić rozrywkowiczom z tego buta wzmacnianego blachą, to się odechce może głupot -.-
    Obuwie zimowe to samochodzik ma, ale z klimą to Bożena nie może Stefana zagonić do mechanika. A pierdykła na powrocie z mniamnieckiego kraju, na środku autostrady :D
    Widocznie nienawykła, biedaczka, do takich prędkości :P

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - ale garażu, czy miejsca garażowego?
    Bożenka tak sobie myśli, że podwójny garaż to jest jednak ryzyko. Szybko przestaje się jeden samochód mieścić, bo robi się tam schowek na szczotki i inne przydasie, wkrótce włącznie z zapasową lodówką, zamrażalnikiem na zapasy przywiezione z Polski, rowerek chrześniaka i niewielką, trzymetrową sztuczną choinkę.

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - podziękowania serdeczne, acz to był tylko kawałek maratonu. Cały zajmuje 41 km, co jest dość uciążliwe i męczące tak na jeden raz i w dodatku trzeba skończyć temat max w pięć godzin. A najlepsi robią to w dwie i pół. DWIE I PÓŁ GODZINY. Szok, co?
    To nie Bożenka, zdecydowanie.
    Oraz - pytanie na temat cukru jest takie, czy ilość słodkiego po tygodniu zjedzona na raz do mdłości była tożsama z ilością cukru zjadanego w porcjach przez cały tydzień bez odwyku? Bo tu pada pytanie, czy to się opłaca właściwie, czy nie :D
    Oraz serdeczne współczucia z powodu wysypki. Bożena też by zingorowała placki na plecach. Oraz na dekoldzie nawet. Ale na twarzy to już przypał.

  • sekretarka.bozeny

    Elia - no nie miała czego zazdrościć? Pffff!
    Wyrazy głębokiej empatii zasyła Bożenka.
    Trzeba się naoglądać tego morza spokojnego i nieba błękitnego i tak sobie wizualizować spokój i pogodę. Co nie?

  • sekretarka.bozeny

    Diable - Bożenie też przyszło na myśl, że coś wspólnego ma z wiewiórką. A to konkretnie wtedy, jak zbierała w lesie buczynę, po czym zajadała ze smakiem ku zdziwieniu niektórych członków dalszej rodziny.
    Przy okazji kolejny raz doszła do wniosku, że zbieractwo to nie jest sport dla niej, bo monotonia tegoż i drobnica produktu przyprawiają ją o spazmy rozpaczy. Już daleko bardziej woli łupać dziadowskie orzechy włoskie, które trzeba szpilką rozpracowywać.
    Poza tem, jak Ci się nogi nie kurczą, to brzuch masz jeszcze w normie, czyliż spodnie co najwyżej podlegają naturalnemu prawu termokurczliwości. ;))))

  • mrufa1408

    Starsznie bym chciala cos powiedziec, ale kompletnie nie mam nic do powiedzenia, wiec tylk odolacze do gratulujacych i powiem
    Brawo za medal :)
    I moze byc tak, ze to bedzie tyle ode mnie, na czas jakis, bo ostatni tydzien pod rzadami Horror trwa, a od przyszlego niby lepsze rzady sie zaczna ale grube ryby sie sparly negocjowac i mnei nie chce puscic wiec bede nierzadnica (bo to oznacza, ze nikt mna nie bedzie rzadzil, prawda?) na dwoch projektach do konca roku.
    W teorii.
    Czyli jak to zwykle ze mna - bede miala nie dwoch a TRZECH szefów hehehe... Jakby ktos myslal, ze konfabuluje, to informuje, ze nawet do prac dyplomowych mialam zawsze TRZECH promotorów. Na raz. O posiadaniu trzech szefów to juz w ogóle nie warto wspominac bo tylko przez 2 lata w ostatniej 10-ciolatce w ramach ciec budzetowych przyslugiwalo mnie wylacznie dwoch (z czego jedna to Horror).

  • sekretarka.bozeny

    Podziękowanki. :)

    A to nie zanadto dobrodziejstwa urodzaju w zakresie tych szefów? Oraz czy pensja idzie od każdego szefa osobno? Bo tak to by ewentualnie szło wytrzymać.
    Ale trochę tam masz bordello, nie ma co :D
    Oraz - Bożenki wcale nie dziwi, że Cię jedni wypuścić nie chcą, a drudzy szarpią by zabrać. No nic a nic. ;)

  • tessa37

    Haha, jak dobrze,ze nie uznaje sztucznych choinek, bratankowie daleko i przylatuja bez rowerkow, a samolotowe przepisy nie pozwalają zawierać tak dużych zapasow;)

  • sekretarka.bozeny

    Nie noo, to całe szczęście!

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    Termokurczliwosc!!! jeeesu, no widzisz, racja. Ja zawsze slaba z fizyki bylam, to sie nie potrafie domyslic takich oczywistych rzeczy nawet. DZIEKI Bozeno!!!
    Serio, chyba podrecznik do 7 klasy sobie kupie, albo jakis zeszyt zadan, w koncu wypada czlowiekowi znac podstawy ;)

  • matylda2000

    Mnie sie tylko spodnie kurczo głównie w górnej części...
    i w nogi tez mi zimno bo uparcie udaje, ze ciepło jeszcze i w balerinach latam, choc maz sadysta wydłubał wczoraj z garderoby pudło z zimowkami buuuuuuu....

  • sekretarka.bozeny

    Diable - ale podręcznik do siódmej klasy z lat osiemdziesiątych może być ciężko znaleźć, a bieżącego to Bożenka nie poleca. Chyba, że masz zimno w chałupie i będziesz się kozą dogrzewać, to na podpałkę się nada.
    Tak JAKBY CO. Bożenka na bieżąco, to wiesz.

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - a to Ty masz ten syndrom w takim razie, jak w górnej części się ciasno robi. Remedium nie znasz czasem? (to znaczy łatwego i przyjemnego remedium, najlepiej maczanego w czekoladowym fondue, bo innego to wiemy, nie?).
    Męża sadystę wyślij do Bożenki na kwadrat, niech jej butów może poszuka, bo baleriny to Bożenka ma na wierzchu. Gorzej z czymś stosownym do pory roku.

  • marga77

    tam już nie było w co buta zasadzić, rozdyźdał się nieelegancko, a już nawet u Elii stwierdziłam, że wątróbka drobiowa, to nie dla nas ;)))
    do tego się dowiedziałam, ze prokurator ma mocny sen :/

    a może Stefanowi ulubione portki do tego mechanika wywieźć? :D

    Margaeska jak najbardziej, tez wiewiórka! nawet zapomnieć potrafi gdzie orzechy upchała i przy okazji sprzątania przez Gosie szafek, wydaje kwiki radości na odnalezione zapasy :D
    a´propos Gosi, to Margaeska już bierze się powoli za szukanie zastępcy i już samej siebie jej żal, bo po Gosi to na prawdę bardzo ciężko Mardzeesce sprzątaniowo dogodzić, ostatnią wymieniła na odkurzacza robota, od biedy można by było dołożyć robota do mycia i froterowania podłóg[/a], ale do całej reszty niestety robota jeszcze nie wymyślili, nie żebym nie wiedziała, iż przyjdzie taka chwila, że Gosia kiedyś zaciąży, no ale wiadomo jak teoria i praktyka się majo odwrotnie proporcjonalnie ;)))

    mRufa osiągnęłam Twój poziom w szefach i nie wiem jak u Ciebie, ale ja bladego pojęcia nie mam, który u mnie od czego jest, tym sposobem męczę najstarszego stażem ;)))


    chwilowo jednak z pracą skończyłam i przygotowuje się do egzaminów ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Ale brak taktu, no. :/ Obrazić się idzie na śmierć za takie atrakcje.

    Pomysł ze spodniami wyśmienity! :D Bożena zaraz wystosuje groźbę, a potem w razie czego ją spełni. No bo wiadomo, że facet to facet i nie trzeba mu co pół roku przypominać, że coś miał zrobić, ale jednak Bożena też tym autkiem jeździ.

    W zakresie zapasów orzechowych to naprawdę pozazdrościć. U Bożeny są cztery wiewióry, nie ma czego kitrać :D
    A Gosi powinszowanie na nowej drodze życia, niech się bobas dobrze chowa :D (co by nie psioczyć na skomplikowanie Ci żywota). ;)

  • mrufa1408

    Gratulacje dla Gosi, ale doprawdy troche ekstremalny sposób na uwlonienie sie od ciezkiej pracy w nadgodzinach, montujac sobie propsekt na zajecie dodatkowe na pelen etat na najblizsze powiedzmy 18 lat...

    Co do 3 szefów to obawiam sie ze to raczej wynika z przebieglosci pracodawcy - kazdy bardzo szybko odkrywa, ze jeden sobie ze mna nie daje rady... trzech tez, prawde mowiac, ale latwiej sobie wmowic ze jest inaczej ;).
    Niestety gratyfikacja monetarna jest wylacznie centralna, ale taki trojaczek w nadzorze ma swoje niematerialne plusy ;)

    Marga - lata praktyki do tego potrzebne - ja od 1999 praktykuje ten proceder (zaczelam jako rzeklam od promotorów) wiec tego. Jak mam tylko dwoch to mam pewien niedosyt. Po pewnym czasie daja mi spokoj wszyscy trzej (myslac ze dwoch pozostalych mnie trzyma twarda reka) i nawet zapytani kaza robic po uwazaniu, u Ciebie bedzie to samo jak juz sie wdrozysz wiec wiesz, rozliznij musculus gluteus (dowolnie wybrany) i cierpliwie czekaj tej chwili :)
    Good luck na egzaminie - nie zebys potrzebowala, nieprawdaz, ale nie zaszkodzi ;)

    PS. Nasz project resource manager - znaczy koles co pilnuje kto dla kogo i co robi, jak mu powiedzialam, ze mi sie ownership zmienia dostal ataku smiechu. Dziwne, bo nie sadzilam, ze moja reputacja siega az tak daleko...

  • marga77

    w Smartku już mruga dziesiąty dzień na minus, do rocznego przeglądu, a że przeglądu dokonuje w innym mieście, Misiek ze swoim busem mi do tego niezbędny jest, wiec też czekam, aż mu priorytety wyjdo, inaczej to sama bym tym busem (tak, tak!!!), ale nawet takie wypasione auto, samo drogi do domu nie zna ;)))

    sama Bożenka wie ile tych szafek u mnie i podejrzewam, że nawet przy tylu wiewiórkach, coś by się uchowało ;)))

    Gosi powinszuje, a jakże i dziękuje już góry za winszowanie, chyba będzie chłopak :D

  • sekretarka.bozeny

    Jakbyś Bożence wyjechała z terminem "ownership" w kontekście siebie samej to byś miała ja na sumieniu jak bonie-dydy. Z tego chociażby powodu, że takiego parsknięcia nie wytrzymałaby żadna powłoka śmiertelna, eksplozja murowana. U dużo sprzątania. :D
    Oni tam może nie zdają sobie do końca sprawy, ale Bożenka dobrze wie, jak to jest naprawdę i kto tu pełni rolę kota ;)))))

  • sekretarka.bozeny

    Marga - ha, co prawda, to prawda, że w takim pakiecie kuchennym to by się dało niejedne zwłoki w razie czego pochować, a co dopiero orzechy. Znaczy jakby ktoś miał potrzebę akurat pozbycia się dowodów, czy coś. W każdym razie problemu Bożenka nie widzi.
    Podobnie ma się sprawa z tymi egzaminami Twoimi, że kto jak kto ... no nie ma co ukrywać, łeb się ma, nie?
    Prac dyplomowych tymczasem nie piszesz na zamówienie, co nie? Bożena sama na siebie bicz ukręciła i teraz o.

  • marga77

    mRufadla jasności, Gosia idzie planowo przez swoje dwudziesto i ośmio letnie życie, najpierw szkoła, potem praca i szkoła, kupno mieszkania i samochodu, a teraz dziecko, wiec żadne tam ekstremy, bez przesady :)))

  • sekretarka.bozeny

    Bożence się nie zdaje, żeby nasza tutaj koleżanka na umysł zapadła ciężko i podejrzewała Ciebie o wpuszczanie pod swój dach indywiduów podejrzanych w zakresie prowadzenia się lubo innych patologii, dewiacji czy perwersji. To już Bożenka na tym tle gorzej wypada, bo samochód jej wyszedł grubo po drugim dziecku. Dobrze, że mieszkanie nie przyszło na koniec :D Przy tych wiatrach i deszczach byłoby słabo w kartonowej willi, chociażby na pewno z basenem ;)

  • duo.na

    Niech szanowna Bozenka sobie zaslug nie umniejsza! Udzial w maratonie to nie lada wyczyn, a nikt przeciez nie sprawdzi czy byl caly czy tylko polowa!

    Slodkosci zjadlam zdecydowanie mniej, i dalej wmawiam sobie, ze diete bezcukrowa moge miec. Juz raz przezylam, to wiem, ze moge! Tylko, ze u mnie to pociag do slodkosci nie jest jednostajny, czasem chce sie wiecej:)
    W sumie, to uczulaja mnie slodkosci masowej produkcji, ze sklepu. Domowej roboty wypieki, jeszcze mnie nie uczulily!

  • gem_ma

    jak ty tak śmigasz te kilometry z medalami, to po cholerę ci zimowe buty? rozgrzane masz stópy, że hoho. W szpileczkach chodź! :*

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - Dieta bezcukrowa nie jest taka trudna, jak sie jest Bożenką na przykład.
    Samo się udaje, bo regularnie zapomina sie kupić cukru w pierwszej kolejności :D stąd wychodzi potem herbata z cytryną, ale niesłodka i o.
    A etatowego słodziciela (czyli matkę Stefana) już dawno Bożena zmusiła do tego, żeby zamiast cuksów przynosiła orzechy, to nie ma że to-tamto. A nawet lody jak już Bożena kupi, to cholerny sorbet. patologia po całości.
    Tak że jakbyś miała kiedyś problem z tym bezcukrowiem, to do Bożenki w gosci i już. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Gem_mo - coś TY! Odwrotnie jest, bo Bożena zawsze w jakąś kałużę wleci i potem stopy jak sople. Ewentualne szpileczki to powstają wykapując z obuwia :D

  • nie-okrzesana

    Ja akurat za orzechami nie przepadam, szczególnie za krajowymi. Ale już za Zafonem bardzo. Odnotowałam kątem oka, że pojawiła się kolejna część, ale jeszcze nie kupiłam.
    Najbardziej cieszy mnie fakt, że zacznę i tak od pierwszej części, żeby wstroić się w ostatnią. I odkładam tę przyjemność i cieszy mnie, że to wciąż przede mną.
    Oczywiście maratonu gratuluję i kondycji.

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka z grzeczności podziękuje, ale naprawdę do kondycji to można mocno sie przyczepić w tak wielu punktach, że szkoda gadać. No cóż. Zaniedbało się samo, teraz trzeba gonić, póki jest czas po temu ;)))

    Bożena to w ogóle popełniła wielki błąd z tym, ze przeczytała tego ostaniego Zafona tak o, po prostu. Twój pomysł jest wyśmienity, żeby polecieć od początku i sobie na okrasę zostawić Labirynt Duchów, bo to by była dopiero uczta.
    Ale spoko wodza. Bożena ma taką pamięć, że za rok - dwa może zacząć czytać wszystko od nowa. ;)

    Jakby Ci jakieś zbędne orzechy się pod ręką pałętały, to bierzesz zamach i siuuuup na północ. Tu się nie zmarnują ;)

  • marga77

    nie powiem, kilka patologii do swoich domów wpuściłam, ale po ostatniej, jak mi Misiek prawie siem wzion i umar (serio,serio!), jest ostra selekcja ;)))

    a widzi Bożenka jak to łatwo sobie basen załatwić, jakby tak właśnie paczać garażu dla Betty, to Bożenka ma posetny minimum :D

    nieno, żadnych tam prac dyplomowych (chwilowo) nie pisze, luzik normalny naukowo z nauczeniem się osiemdziesięciu pytań z wybraniem właściwej lub kilku właściwych odpowiedzi (czy ja już mówiłam, ze forma testu na egzaminach, to debilstwo?!) mam :D

  • gem_ma

    no nie mogę ciebie...jak sobie wyobraziłam...leżę i kwiczę :-)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - ooooo, to ci dopiero. Bożence i Stefanowi ktoś Miska chciał ubić??????? Nie dadzo! Pokaż tylko palcem kto i będzie po zawodach!!!!!

    Właśnie Bożenkę olśniło ponownie, że to nie tędy droga, co Bożenka idzie, tylko trzeba odwrotnie. To się zaraz wszystkie dogodności życiowe odnajda, gdzie powinny. Na przykład się Bożence przypomniało, że niedaleko budują wiatę pod śmietniki. Ale jakby tam zaraz zajechać, to będzie że garaż, nie?

    No ten. Nie to nie, Bożena se sama napisze co trzeba. Oby co trzeba, a nie co nie trzeba :D Jedyna nadzieja w tym, że jak tyle milionów bierą za papier, to nie będą czepliwi co do pracy :P

  • sekretarka.bozeny

    Gem_ma - ale weeeeź!! :D Bożena to sobie pod nosem tylko rechotała, ale jak już podjęłaś temat to prawie do posmarkania poszło :D:D:D

  • gem_ma

    fiuuu.....szpileczki, że hoho. Stefan będzie szczęśliwy z prywatnego kaloryferka. ( ekhm).

  • sekretarka.bozeny

    Patrząc na całokształt, to prędzej będzie można mówić o bojlerze dla Stefana niż o kaloryferku.
    Ewentualnie kocioł parowy, bo Bożence czasem para pójdzie jak coś ją wnerwi. ;)

  • marga77

    a to już dawno było i wszystko okadzone, sama Bożenka widzi jak szybko się kolano Miśkowi zagoiło, teraz posuwa nawet na domowym rowerze jak złoto, mógłby iść w zawody z Agatka ... chociaż jak tak pomyślę, to teraz wiem, dlaczego Agatka z łóżka spadła, resztki zuego widać tam jeszcze so, do dzieci to każdy jest cwaniak i siłacz ;)))

    idąc drogą Bożenkową, to Bożenka ma i wiatę, i garaż, zależy kto pyta ;)))

  • duo.na

    @Marga,
    Kiedys mialam takie testy, ze za bledna odpowiedz dostawalo sie ujemny punkt. W sumie mozna bylo z calego testu uzyskac nawet -30 (minus trzydziesci:) jak ktos naprawde nic nie umial:D

    Dobrze, ze Miskowi szybko wraca kondycja. Twoja kondycja sie buduje w krokach. Az starch pomyslec jak to bedzie pojsc z Wami na spacer. Chyba jak Bozenkowy marathon, dla wytrzymalych tylko.

  • marga77

    Duo w Chinach straciliśmy oboje z Misiem po dziesięć kilo, mnie cieszy właśnie to, ze na urlopach będę za Misiem ganiać, bo przy jego długaśnych nogach, jeden krok, to moje półtorej ;)))

    pees: właśnie robot odkurzać próbował wejść na rower #cotenrowerwsobiema?! :D

  • duo.na

    Marga,
    Nie wiem, jak udalo Wam sie schudnac! Chyba jeszcze na zadnym urlopie nie schudlam!!!

    Teraz z Obywatelam J mamy taka zagwostke, ze nasz pralka kurczy ciuchy, co pranie, to wychodza ciasniejsze. Moze przestac prac?

  • veanka

    Trudno będzie ze dwa zdania sklecić, bo to naprawianie kręgosłupa strasznie psuje głowę, tzn. męczy tak, ze myśli nie idzie zebrać.
    Medal mi się podoba, tym bardziej, ze jest poza moim zasięgiem, chyba że się zamienimy. Ty mi oddasz swój, a ode mnie w zamian dostaniesz ten, który dostałam od PAD na złote gody. Też Cię to czeka, to będziesz miała jak znalazł;).
    Co do orzechów, to muszę obyć się smakiem, bo nie zabrałam ze sobą dziadka do łupania. Ale w zamian kupuję tort orzechowo- czekoladowy, pyszny jest, taki jaki pół wieku temu piekła nasza gosposia.
    Pozdrówka:).

  • marga77

    na urlopie jemy jedynie obfite śniadanie i potem łazimy, łazimy, łazimy, po powrocie do hotelu jest kolacja, albo w trakcie gdzieś po drodze, a potem są zajęcia w grupach dwuosobowych ;)

    prac to bym jednak nie przestała :D

  • marga77

    Veanka przez Ciebie idę ugotować budyń czekoladowy ;)))

  • tessa37

    Szczęście to nastąpiło dzisiaj:) Całkowite:) I blogość nastala:) Mamy klucze;) Teraz tylko transport Caronow & Co.i będę się nadawać tym pełnym szczesciem:)

  • sekretarka.bozeny

    MARGA!!!! TY WARIATKO!!111!!!1ONEONEone!!

    Już Ty wiesz co :D:D:D

    :***** Będą falafelki na obiad, w końcu :D:D:D (zagryzione czekoladą, zapite herbatą :D) Szalona Kobieto :D:D:D

  • sekretarka.bozeny

    P.S. Odkurzacz przesyła Bożence pozdrowienie, najwidoczniej. Jako dodatek do paczki. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - w Chinach Bożenka też by pewnie schudła z dziesięć kilo, a to z miłości do ryżu. ;))))) A jakby ruszyła teraz, to pewnie i ze dwadzieścia, bo kompletny bankrut najprędzej na obiad je kotleta z tektury. ;))
    Jakbyście chcieli na północ zajrzeć, to wystarczy odzież wywiesić na balkon. Pada i wieje nieustannie, a temperatury są niskie wyłącznie, zatem ekologiczno - ekonomiczne i niekurczące pranie zapewnione. O ile deszcze nie będą kwaśne. Czy coś. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Veanko - jak się ma taki tort na podorędziu, to można przeżyć brak dziadka do orzechów. Bożenka nie będzie podpowiadać, że jak się włoży orzecha pomiędzy drzwi i framugę, to wystarczy je potem przymknąć. Nie podpowiada z tego powodu, że często potem farba schodzi :P Mama na Ciebie krzyczeć nie będzie, ale kto inny może nie zrozumieć idei ;))))
    Taki medal, co to masz na zbyciu, to dobry będzie do rzutu w dal. Bożena - jak taki zarobi - to planuje pobić swój rekord w tym zakresie. Ponieważ jeszcze nie brała nigdy udziału w konkurencji pt. rzut medalem, to ma duże szanse. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - nazwa firmy trochę się kojarzy z ruską mafią, ale taką na poziomie. Że jakby co, to strzelają w zęby wyłącznie złotymi kastetami. ;)))))

  • tessa37

    Miało być Kartonów & Co. (W sensie przeprowadzki;), ale ruska mafia też się zawsze może przydać...szczegolnie ta na poziomie;) Choć, jak się ma Franka Martina w domu, to nawet niekoniecznie;)

  • duo.na

    Tubylcy pochlaniaja tez makarony, niekoniecznie ryzowe, wiec jest co do zaladka upchnac. Ryz jem tylko jak sama ugotuje, bo jadam dlugoziarnisty, za ktorym tubylcy nie przepadaja (tzn. w uprawie jest bardziej klopotliwy, bo w ciagu Roku jest jeden zbior, a zwyklego ryzu az trzy zbiory; wiec Mao kazal jesc ryz zwykly; teraz wszyscy twierdza, ze to zwykly, krotkoziarnisty ryz jest najlepszy; tak dziala propaganda!)

    Poza tym, gdy jem poza domem, nigdy do potraw nie zamawiam ryzu. Wystarcza warzywa z jakas tam proteina. Kurczaka z ziemniakami mozna spokojnie bezryzowo skonsumowac.

  • marga77

    ufff, bo już się martwiłam od trzech dni, jak mi po przekroczeniu granicy znikła z ócz, podwójnie i niezależnie sprawdzanych na sprawność z wynikiem bdb+ :D
    a na zdrowie, na zdrowie :*** tylko niech Bożenka Spiegela do tego nie czyta, bo stary i se czasoprzestrzeń zakrzywi :D

    w Chinach to ja takimi, drożdżowymi na parze się zajadałam, dobrze, ze ode mnie do Dona Barca w Portimao jest szejśćdziesiąt kilometrów, bo inaczej, to bym stamtąd nie wychodziła, tak dobrze tam karmio!!! tak jak obowiązkowa dla gości jest kaczka na frankfurckim dworcu tutaj, tak tam będzie Doba Barca i owoce morza z ryżem :D

    Bożenka pacza czego Margaeska paczała jak jej żaluzje się (elektrycznie podkreślam) podniosły (pokłony temu od ogrzewania postojowego!!!), silą rzeczy popaczałam Celsjusza w Portugalii i ... jak żyć, jak żyć, kiedy tutaj plus dwa, a tam plus czternaście i ma być plus dwajścia dwa ... a ić zimno won! ;)))

  • mrufa1408

    Marga to ja juz skladam podanie o dyspense od tej Dony Barcy i tych owoców, bo jak byc mam torturowana to ja chyba z tej Portugalii jednak zrezygnuje i bede wylacznie odwiedzac Cie dopóki jestes we wsi przemyslowo-robotniczej lol.
    O ile kaczke raz zjadlam, z przyjemnoscia, ale wiecej nie musze, bo chinskie zarcie to ewentualnie moge jadac jak/jesli juz kiedys do tych Chin trafie, a w DE to ja sobie zycze wylacznie sznycle i salatke ziemniaczana jadac, ewentualnie te szurki z serem czy innym szpinakiem, to jakiekolwiek owoce z ryzem, a juz owoce morza w szczegolnosci, nawet bez ryzu to kara za grzechy niepopelnione! ;)
    Oraz ja tam nie wymawiam Gosi co i jak z zyciem robi ani czy to prawilnie czy nie lol, tylko moje zdanie osobiste wyglaszam lol. Wrypac sie w 18 lat ciezkich robót dobrowolnie czy tez w ramach 'uników', jest hardcorem samo w sobie i tyle.
    Nie podziwiam, nie krytykuje, ani nie zazdroszcze, lol.
    Jak rozdawali instynkt macierzynski ja poszlam drugi raz w kolejke po sarkazm :P, pozniej sie okazalo, ze to byla to tez kolejka po nadwage, ale juz bylo za pozno sie wycofac i tak o. ;)
    A jak mi sie wydaje, ze moze jednak jakies okruchy tego instynktu mi sie jednak dostaly to jade do M&Msów, albo mojej CO i po 20 minutach stwierdzam, ze jednak nie ;).

  • mrufa1408

    oesu.. no i przecle oczywiscie. precle na metry!! ;)

  • marga77

    jak nie chcesz to nie musisz się pchać do Portugalii i w Dona Barca jeść, Misiek sobie na przykład schabowe i wołowinę bardzo chwalił, bo ja nie wiem czy wiesz, ale w Portugalii, w przeciwieństwie do Hiszpanii, to dajo dobrze jeść :D
    zaś ta kaczka zez dworca ma tyle wspólnego z chińskim jedzeniem, jak żarcie hiszpańskie z dobrym żarciem :D

    co do zewu macierzyńskiego, to mam wyłącznie do własnych dzieci, resztę, jak grzeczna niczym Agatka, to i owszem toleruje czego byłaś naocznym świadkiem, pozostałe też lubię bardzo ... dobrze wypieczone prosto z piekarnika :D
    że w tej kolejce po sarkazm dawali nadwage, to pol biedy, bo dostałaś wszystko po co stałaś, a niektórym to się kolejki popitoliły, bo stały ze wszystkimi wynikami od dochtorów po macierzyństwo, a tu się okazało, że to kolejka po kłamstwa, głupotę oraz jako premia odwieczna nadwaga walcząca :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - chyba by się Frank z rusko mafio nie dogadał za bardzo, tak by wynikało z filmografii ;) tak że uwaznie zamawiajcie tych od przeprowadzki ;P

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - makarony nieryżowe mogą być w każdej ilości i konfiguracji. To Bożenka idzie odpicować rowerek i planować trasę, a co. ;))))))

  • sekretarka.bozeny

    Marga - żeby Bożena nie była tak zarobiona, to byś się nie musiała martwić, bo w piątek już ktoś z tym do drzwi pukał, ale że się Bożena nie miała skąd spodziewać, to nikt nie warował przy klamce :D
    Bożena to se ten katalog poogląda z BonPrix, coś przynajmniej zrozumie ;) A za Spiegela to się karolek planuje zabierać, ponieważ od września się w mniamnieckim edukuje i duma go trochę rozpiera z tego powodu. A co tam, niech czyta :D

    Owoce morza z ryżem, to - pozwolisz - Bożenka WSZYSTKIE Tobie zostawi i z mRufą pójdzie na precle ;)

    U Bożenki też dzisiaj takie ekscesy pod oknem :( i czarne auto w białe mrozonki wcale nie wygląda ładnie :P

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Bożena sałatkę ziemniaczaną próbuje popełnić od - nie przesadzając - miesiąca. W tym celu, przy każdej okazji gotuje nadmiar ziemniaków, żeby zostały z obiadu, wystygły i dały się zasalatkować.
    ANI. RAZU. SIĘ. NIE. UDAŁO.
    Jak trafisz na kartoflo-fanatyka, to koniec, każda ilość pęknie. A trzy takie sztuki na kwadracie są na pewno.Czwarty to wiadomo, że żre szpinak z trawą, to nie wliczamy. ;)

  • marga77

    Margaeska to się umi urządzić, Misiek tez owoców morza nie je, a nawet i nie wszystkie ryby ruszy, a w Dona Barca podajo takie sardynki z grilla, ze w trzy minuty talerz Margieski wyglada tak :D mało tego gorzka czekolada, lody czekoladowe, ciasta czekoladowe oraz budynie, tez są wyłącznością Margieski :D

    Karolkowi się chwali, ale Szpiegiel kłamie, niech uważa :D

  • sekretarka.bozeny

    Szprotki z grilla to jeszcze ewentualnie, byle nic z mackami i bez ryżu :D
    Karolek po dwóch miesiącach nauki raczej nic nie skuma, czy kłamio czy nie, ale płynne czytanie może poćwiczyć, prawdaż. :)
    Za oknem Bożena ma słoneczko przepiękne.
    Ponieważ nie może wstać z krzesła i się tymże nacieszyć, choroba jasna. Prognoza na weekend pewnie znów będzie obfita w żaby z nieba. ;)

  • tessa37

    Przeprowadzka, to juz daaaawnoi temu zamowiona i zaklepana, a ze maz mojej przyjaciolki prowadzi firme przeprowadzkowa i mi swoich najlepszych ludzi oddelegowal, to podchodze do tego lajtowo i sie ciesze, ze to juz lada dzien:)

  • marga77

    żadnych macek tam nima otak, te owoce wyglądajo, swojsko, jak pomidorówka z ryzę, totesz i miałam obawy jak zobaczyłam, bo jak ryz lubię, tak nie cierpię go w pomidorówce, na cale szczęście pomidorowy był tylko wygląd ... normalnie slinotok mam :D

    a jasne, niech ćwiczy i się uczy, kłamstwa tez, bo kłamać tez trzeba umieć ;)))

  • kotimyszkot

    5 km!? I to biegiem.. O matko i córko, na samą myśl się zmęczyłam. Gratulować Bożence bardzo! :) Moje ostatnie postanowienie, to parkować auto dalej od wejścia do sklepu i domu, żeby choć trochę pochodzić ;) Byle nie po takim lesie i nie nad huraganowym morzem.. Słońca życzę i niech mandarynki z orzechami (i ziemniaki) pozwolą przetrwać do czasu pierogów i karpia. U nas teraz na topie pomarańcze i prażony słonecznik w karmelu, jakoś faktycznie trzeba sobie życie osładzać w te chłodne dni :)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - będzie parapetówka na sto fajerek chyba, co?

  • matylda2000

    Glany wyciągnęłam i puchowy płaszcz... ;((((((

  • sekretarka.bozeny

    Marga - krucafux, jak to nie lubisz pomidorówki z ryżem,no?
    Z resztą, niech będzie - więcej dla Agatki i Bożenki wespół, to jest akurat konfiguracja kulinarna o wysokim znaczeniu w menu ;)))
    Karolkowi jakby co, nietrudno będzie chyba nauczyciela w temacie znaleźć :P

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Kotimyszkot - a wiesz, że ludzie biegają nawet i 41 km? Bożenka teraz trenuje na dychę. Jak się zmiesci w godzinie, to sobie jakieś zawody znajdzie, a na razie ... no cóż.
    Mandarynki z orzechami. :D
    Wasz zestaw też zacny, Bożenka musi sobie rozszerzenie zrobić ;)

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - Bożenka glany teraz to tylko po imprezach nosi i koncertach jakowychś, bo codzienne przemieszczanie się zupełnie jej się nie zgrywa z takim butem. Może ktoś umie prowadzić auto w glanie, albo rowerem jechać, ale Bożena w tej sprawie jest niepełnosprytna po całości ;)
    Masz za to do polecenia ciepły płaszcz? Bo to też jest wyzwanie wbrew pozorom. Ciepły i nie za 2k zł. :P

  • tessa37

    Oczywiscie, ze bedzie:)

  • duo.na

    Panie tak o kuchni, a na glodnym pustki! Moze by tak Sekretarka Bozence zaproponowala pochwalenie sie przepisem na falafel? Tak tylko mimochodem nadmieniam, ze jest gdzie. Nie wszyscy sa wiewiorkami orzechy im wystarczaja:) Czyt. Obywatel J do wiewiorow kompletnie nie nalezy.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - jakby się nie spieszyć i połączyć z Sylwestrem, to by były fajerwerki gratis! Musicie to przemyśleć ;)

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - Bożena się czuje skarcona, ale na razie żyje paluszkami słonymi, bo takie akurat wygrzebała w szafce w Kopalni. Zapija je herbatą, czarną z cytryną. Wie, że nie wolno teraz juz pic herbaty z cytryną, ale ma to w nosie.
    Tak że sama widzisz, ile zajęć po drodze, zanim fafallalle trafią do internetów. Ale cieciorkę możesz namaczać jakby co. ;)

  • sekretarka.bozeny

    P.S. Na dzisiaj to się Bożenka do mRufkowych falafallali dokopała, proszszsz :)

  • tessa37

    No bo i tak w tym czasie ma sie odbyc:) I jest tez taka opcja:)
    Pytanie tylko, czy kuchnia bedzie na czas calkowicie zrobiona;) Na razie szukam listw do kuchni, podswietlanych LED-ami, zeby nie byly badziewiane i ciezko to idzie:)

  • matylda2000

    Ja w glanach pomykam teraz na okrągło, auto tez prowadzę, tylko musze sie chwile przyzwyczaić ;)
    A płaszcz mam od lat ten sam i niezawodny - GAASTRA - długi, ciepły, nieprzemakalny i przytulny ;) Nie mam pojęcia ile w Polsce kosztują, ja kupiłam sto lat temu na wyprzedaży :)

  • duo.na

    Pacz PAni, ale ze mnie wychodzi nieuwaznosc; po raz kolejny z reszta! Mam u siebie i nawet nie wiem ile dobrego!
    Ide sie bic w piersi!
    Cieciorka wyjszla, moze za tydzien bedzie kolejna dostawa, czyli z falafela nici. Pozostaja mi ryz:(

  • marga77

    z głodu nie zginiemy, Bożenka i Agatka zupę z ryżę, a Margaeska wyżre owoce morza ... Misiek, jak robi sałatkę kartoflaną, to ugotowane uprzednio ziemniaki zwyczajnie przede mną chowa ... raz nie schował i pod podniesieniu pokrywki z garnka, w którym ugotował ziemniaki ryknął ranionym bawołem "A z czego ja to sałatkę kartoflano mam zrobić?!" :D

  • matylda2000

    E! Sałatka dla mnie!!

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - to dobrej zabawy w tym zakresie życzy Bożena.
    Mając mieszkanie rozmiarów dziupelki Bożena nie potrzebuje mieć ledów w kuchni, bo jak się zaświeci światło w jednym pokoju, to reszta też ma jasno. I pacz, jakie oszczędzanie!

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - Bożenka sobie przeczesała internecik i jej wyszło, że można pensję stracić na takiej kurtce. Toteż na pewno musi być ciepła :D
    Prowadzić auta w glanach Bożena nie planuje, bo i tak jej się nogi na pedałach plączą :D Co innego jakby automat był, to insza inszość. Ale nie ma :D
    Na sałatkę ziemniaczaną będzie trzeba jakiś zlot machnąć chyba :D

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - to może zrób sobie dmuchany? :D Zawsze to jakaś atrakcja.
    Oraz z drugiej strony dobrze, że nieuważność masz tylko w połowie, bo dwa takie buty z plastikową obudową to nie do wszystkiego znów pasują, nie?

  • sekretarka.bozeny

    Marga - to powiedz Miśkowi, że Bożena pionę przybija z tym rykiem niedźwiedzia ranionego toporem, bo ona tak ma stale. Zawsze ktoś wyżre, a to dzieci, a to Bożena. Rozumisz.

  • tessa37

    A podziekowac:)
    Always look on the bright side of life;) W tym przypadku doslownie i w przenośni;)

  • sekretarka.bozeny

    Karolek to lubi na przykład wersję Star Warsową, że Always look on the bright side of death :D Uroczo to wygląda, jak chodzi i podśpiewuje ;)

  • tessa37

    :)
    Każda wersja dobra-w zależności od sytuacji;)

  • sekretarka.bozeny

    Jeszcze zależy, gdzie się podśpiewuje w sumie. ;)

  • duo.na

    Ryz dmuchany domowo mozna zrobic? Myslalam, ze taki tylko ze sklepu jest.

  • sekretarka.bozeny

    Tak po prawdzie to Bożenka za bardzo nie wie, ale na przykład amarantus się da, to może ryż tyż?

  • salmiaki

    Bosz... A się martwiłam niepotrzebnie, jak mi zamek w spodniach w pracy strzelił, a one po prostu w zbyt wysokiej temperaturze wyprane... Zwrócę uwagę mężowi, bo to on ostatnio za pranie odpowiedzialny! Pewnie chciał mnie w kompleksy wpędzić.

  • marga77

    rozumim, ale Miśkowi nie powiem :D

  • matylda2000

    Automat mam tylko i wyłącznie ;)
    A GAASTRA nie jest taka droga, poszukaj na ich stronie firmowej outletu - 125e za ciepły zimowy płaszcz na lata to nie tak duzo mi sie wydaje...

    A sałatkę kartoflana to zawsze wszędzie i w każdej ilości ;)

  • sekretarka.bozeny

    Salmiaki - ale to zależy jeszcze, jakie masz spodnie. Bo Bożenka ma takie, co są termokurczliwe, czyli na pewno maleją od tego, że jest zimno na dworze. Tak ze zanim zabijesz pralkowego, to zobacz na metce, od czego powstaje deficyt ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - w sumie racja, nie wszystko trzeba od razu tak na patelni podawać ;)

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - no pińcet zł na lata to nie tak dużo, fakt. Bożenka te, co znalazła na pierwszy rzut oka to były tak jeszcze do pomnożenia razy dwa albo trzy, a to już na polonische pensje niekoniecznie ;)
    Jak już Bożenka będzie elegancka z 125e oraz bogata poza tem, to następne auto też by chciała w automacie, albo najwyżej w pół, żeby z ewentualnym zakopaniem w śniegu jeszcze sobie samodzielnie poradzić. ;)))

  • matylda2000

    Czego Bożence serdecznie zycze!

  • sekretarka.bozeny

    Z podziękowaniem równie serdecznym kłania się Bożenka.
    A jak już to wszystko nastąpi, to będzie feta przy sałatce kartoszkowej. ;)

  • marga77

    "całej dupy chłopu się nie pokazuje" mówiła moja Babcia :D

    kolega w robocie kupił sobie tez automatyka o takie autko i dal się nawet karnać ... i teraz niech Bożenka zgadnie w czym się Margaeska widzi, jedyny problem w tym, ze po sprzedaniu Smartko, będę potrzebowała jakiś pinćdziesiąt szejść tysięcy ojro ... ale sama niech Bozeka popacza skonfigurowania Volva a´la Margaeska i przyzna, że nic tylko już trzeba zacząć w to lotto wygrać, albo już zacząć oszczędzać ;)))))))))

  • marga77

    Matylda Misiek robi genialno sałatkę kartoflano, także ten tego, wpadaj! :D

  • marga77

    coś mię się link potentegował o takie kupił, ten link lepszy, można se nawet po polsku skonfigurować :)

  • sekretarka.bozeny

    Bardzo mądra ta babcia była, bardzo! :)

    A taki volvik jaki przystojny ... nie dziwota, że ekskluzywny w zakresie finansowania :D Idea oszczędzania Bożence się zawsze podobała, tylko z realizacją ma pewne trudności. ;)

  • marga77

    łączę się w bólu z trudnościami ;)

  • sekretarka.bozeny

    A teraz to nawet nie wiadomo, kogo pytać, jak żyć?

  • marga77

    najlepiej wielepa :D

  • sekretarka.bozeny

    Ha, plan niezły. To odpalam wrotki i lecę. :D

  • marga77

    Margaeska Maestro w akcji dla pokrzepienia Bożenkowej duszy śle, bo siedzi właśnie u najlepszego Figaro na świecie, tylko nie wie jak długo, bo jak widać ufo do niej przyleciał ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka tam z Tobą pojedzie następnym razem, jak będziesz akurat planowała siedzieć pod ufo i sobie miło spędzi czas. Tylko na wszelki wypadek nałoży kask, żeby jej nikt po głowie łapami nie macał ;)

  • marga77

    żebym wiedziała, ze Bożenka taka głowo - niedotykalska, to nie zrobiłabym Bożence terminu, a sobie, bo nie tylko na szefie oko zawiesić można ;)))

    i tak se myślę, że powinnam jeszcze co najmniej dwajścia komentarzy o tym, ze BYłam u fryzjera i jako to mam piękno, nowo fryzurę, i jakie to mam piękne, gęste włosy, i że wogolę nie mam siwych, bo nie mam :D
    i że pretensje mam do Bożenki, bo termin jej u Maestro zrobiłam, żeby mogla też sto postów napisać, że zagramanico najlepszy figaro na świecie po głowie Bożenkę macał i herbaty dał się napić nawet, a tak to o! :P

  • sekretarka.bozeny

    Bożence do teraz GUPIO, to już jej nie wyrzucaj, naprawdę, bo się dziewczyna się załamie i co wtedy?
    A fryzurę masz piękno nowo, bez dwóch zdań. Oraz kolor.
    Siwe to Bożena musi sobie niestety maskować, ale to żebyś Ty nie musiała. ;)

  • marga77

    etam gupio, to ja gupia, że wcześniej nie wykumałam, że Bożenka niedotykalska głowowo jest ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka jako smród nieletni miała ksywkę "Panna Niedotykalska", nie tylko po głowie nie pozwalała się macać, ale w ogóle nigdzie i za rączkę z wujkami nie chadzała. Taki o, oryginał :P

  • marga77

    fakt, że Margaeska jest miziawka, potwierdza tezę o przyciąganiu w sień przeciwności , ja też tego co teraz napisałam nie rozumiem :D

  • sekretarka.bozeny

    Ha, fair point. W zasadzie to Bożena już zdołała zapomnieć pierwszy szok po spotkaniu Stefana, bo on też raczej z tych miziatych, co potem przejęła Agatka jakimś miziatym genem. Na całe szczęscie ojciec tego dziecka zapewnia mu odpowiednią ilość ugniatania w ciągu doby, bo Bożena musiałaby inaczej zatrudnić masażystę na etacie. ;)

  • tessa37

    Się już na swoim podspiewuje:)))
    Przeprowadzka poszła, jak po masle:) Teraz jeszcze zostało rozpakowywanie i układanie, zamawianie ulicznych nowych rzeczy, ale to już sama przyjemnisc:)))

  • tessa37

    Slicznych, uliczne nie nie interesują o tej porze roku, choć pogoda nam jak na nią (porę roku;) dopisała, było sucho i slonecznie:)

  • sekretarka.bozeny

    To już? Łolaboga, ten czas leci!!
    Całe szczęście, że pogoda taka odpowiednia, bo inaczej to by było ciężko, nie?

  • tessa37

    Ano leci:) Jak ten kabarecik:) Byłoby upierdliwe ciut, ale chłopaki daliby rade;) Jeszcze pare rzeczy przewieziemy sami, po tym jak wszystkie szafy, szafy i komody staną na swoim miejscu i żegnamy się ze starym miejsce miesiąc wcześniej, niż było to planowane:)))

  • marga77

    naocznie Margaeska widziała, jak Bożenka się mizia zez Stefanem, od Agati tez nie uciekała, wiec do głowy by jej nie przyszło, ze taka niedotykalska ta Bożenka jest :D
    ja wiem, ze Bożenka z mięsem na bakier, ale popaczac gołąbków, jej nie zaszkodzi c´nie? ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - no to w takim razie Powodzenia Na Nowej Drodze życzy Bożenka. :) Bo co innego Wam życzyć, jak wszystko już macie (bo macie, nie?).

  • sekretarka.bozeny

    Marga - to było to maksimum od Bożeny co rodzina musi zaznać, żeby się nie czuli porzuceni :P Co poradzisz :D
    A gołąbki ... wiesz ile lat Bożena nie jadła gołąbków? Będzie z pięć. Trzeba jakoś opracować temat, bo sama dla siebie to gotować nie będzie, Stefan nie zje środka, Agatka zewnętrza, Karolek w ogóle kijem nie tknie, a do Ciebie dojechać nie zdąży na ten garnuszek maleńki :D

  • tessa37

    A podziekowac:)
    Mamy, zgadza sie:)

  • tessa37

    I! W najbliższej (w miare;) przyszłości podzielę się z Bożena zdjęciami "Z";) Z nowego znaczy sie;)
    Tylko jakieś zasłony się zawiesi, trochę książek wstawi i lampek oraz zielonego ustawi, gdzie ma docelowo stać:)
    Jutro nam ekipa sprzątająca od rana wchodzi i robi tzw.ostatni szlif:)

  • marga77

    mogę Bożence zamrozić i peryszeblem wysłać :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa- no koniecznie! A skoro graty TAM, ale bałagan też TAM, to Wy gdzie?
    Taka taka piosenka kiedyś był, ale to tylko luźne skojarzenie. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Margaeska - Bożenka baaaaaardzo chętnie, ale może poczeka na okazję bliższą geograficznie. Bo jak jej znów w domu nie będzie i znów i znów ... to w końcu paczka samodzielnie gdzieś powędruje i wtedy to będzie :D

  • mrufa1408

    E, ze niby nie miziata, a obsciskiwac sie lubi, to jak to jest z ta Bozenka? Bo tego... no.
    bo moi to bardziej taka niedotykalska po dzis dzien, z wiekiem coraz gorzej i tylko dla wyjatkowych przypadków zgadza sie tolerowac zapedy obsciskiwalskie, bez wiekszego obrzydzenia lol.
    Wczoraj byla dyskusja z M, ze wzbudzic we mnie instynkta macierzynskie to rzecz niemozliwa, bo jej sie zdawalo, ze jak ja nie odkopuje jej potomstwa co sie usliluje przylepic od czasu do czasu to juz bukwico, ale szczesliwie sie zreflektowala, ze to tylko ludzkie odruchy do dziecie nadal mi pozostaja lol ;)

  • mrufa1408

    aprpos golabków to moja RO robila dla mnie z proteina sojowa i ryzem jak bylam wege w domu rodzinnym, bardzo mile wspominam, to u bozenki tez nie przejdzie? Bo ze roboty w pyte to inna sprawa, bo trzeba miecac lapami to wszytko i turlac i zawijac, a sojowa proteina sama kleistowsci nie dostarcza i musi polegac na tej od ryzu.
    A raz kupne wprawdzie, ale jadlam z kasza gryczana i pieczarka czy innym grzybem i tylko minu, ze z sosem pomidorowym nie szly mi wiec czulam sie oszukana coniebadz.
    Oraz od poniedzialku wiode zycie Horror-free, ale jej ostatnie podrygi to juz chyba Bozence na kuluarze opowiadalam, ze groze i oszolomienie budzily.
    Czasu mam jeszcze mniej zgodnie z przewidywaniem i wczoraj potrzebowalam prawie pampola, bo prawie narobilam w reformy jak zobaczylam, ze ten nowy projekt co mnie do niego przyjeli to caly program jest i na dodatek jest taki wielki, ze nawet zwiniety w ciasny rulonik wystaje mi uszami. Eek.

  • sekretarka.bozeny

    ALE! Zobacz, że Bożenka robi ścisk
    a) na gudmorning
    b) albo na gudbaj, nieczęsto obie opcje spadają na jedną osobę.
    I to nie wiele ponadto z tych miziaków, a już od włosów to sio kto żyw :P

    Eneyłej. Bożenka jakoś dziwnie od razu wyobraziła sobie, jak robisz to EEk oraz co to musi być za potwór, skoro w ogóle do tego doszło.
    Ale z drugiej strony, bycie Horror-Free, to już taka nagroda, że można łyknąć jedną czy drugą żabę. Nie?

  • sekretarka.bozeny

    A gołąbki. Hm.
    Bożena w swej wyobraźni, dalece rozwiniętej w tę i tamtę, nie wpadła w życiu na to, żeby w kapustę pozawijać na przykład pieczarki.
    Jakoś zakalce Bożena popełnia z zapałem na wszystkie sposoby, a jak myśli o kapuście to od razu się z niej robi głąb.

  • mrufa1408

    No wlasnie - ten scisk. Ale nie powiem, rozumiem rozgraniczenie - scisk to nie miziaki, nawet w moim kolczastym postrzeganiu, z tym moge zyc :) okazjonalny scisk od paru egzemplarzy na swiecie tez przezyje lol, jak widac bylo w autpsji, nieprawdaz lol. Nawet wydam dobrowolnie jakis jak wszystkie czujniki interfejsu sygnalizuja mojemu CPU ze jest takie silne a nawet desperackie zapotrzebowanie lol.
    zeby nie ten sos pomidorowy co mi nie pasuje do kaszy z grzybem (rzecz subiektywna) to powiedzialabym, ze o nibo lepsze takie glaby lesne niz te sojowe :)

  • tessa37

    My w samym srodku tego balaganu;)
    Na szczescie tylko jeden dzien;) I na wieksze szczescie-koty zostawilismy jeszcze pare dni w starym mieszkaniu dochodzac do nich kilka razy dziennie. Teraz juz jest posprzatane po sprzatajacych;) i mozna w miare normalnie funkcjonowac...calkiem normalnie to zaczniemy gdzies przed swietami.
    Oczywiscie porawek bedzie jeszcze masa, no, ale co do tego, to nie mielismy zadnych zludzen, na szczescie same drobiazgi, ktore nie utrudniaja zycia. Tylko gorne szafki kuchenne zostana zawieszone pozniej, niz planowane, bo mamy pozlizg w dostawie lacobelu.
    A na dokladke jeszcze przedwczesna smierc w rodzinie, wiadomopsc przyszla dzien po przeprowadzcze i chyba do Polski sie nieplanowanie wybierzemy...

  • tessa37

    Piosenka z moich studenckich imprez;)
    Tak zle na szczescie nie bylo;) A i zaslony w sypialni udalo sie w pierwszy dzien zawiesic, bo okazalo sie, ze zewnetrzne zaluzje jeszcze nie zaprogramowane byly i nie dzialaly;) Wot technika, troche jej i czlek sie gubi;)

  • sekretarka.bozeny

    Nie no, zasłony w sypialni się jednak przydają. Bo inaczej to albo jest Kino Bambino, albo człowiek na partyzanta po podłodze wygibasy musi wywijać. ;)

  • tessa37

    Kina nie ma i wygibasow tez nie, bo mamy to szczescie, ze z dwoch (ogolnie z trzech) stron na ktore wychodza okna mamy przestrzen i nikt nam w nie nie zaglada:) Ta trzecia, ma tylko jedno, jadalniane, wiec tez nie problem;)
    ALE naprzeciw sypialnianych tarasowych drzwi jest latarnia, wiec ten;) A ja nie moge spac, jak mi po oczach swiatlem wali;) Teraz mamy podwojne zabebezpieczenie, bo i rolety zewnetrzne i zaslony, wiec spie, jak niemowle:)

  • marga77

    niech no która poszuka guzika z tym zapracowaniem, bo Margaeska znowu na dwóch etatach robi, jak tak dalej pójdzie, to emeryturę będę odbierać co miesiąc Miska busem, a potem nią szastać po Portugalii bez opamiętania :D
    Misiek tez zauczony, ze nawet mi żarówki w Smartko nie zmienił, i tak jeździłam ze trzy dni z jednym okiem, i było dzisiaj na nocce wesoło, bo ja jako jedyna wśród samych chłopów, umiałam po tzw palcu, żarówkę nową wsadzić w reflektor :D

    ja tam mogę Bożence domadesy wykonać, zez samym ryżem i będą się czymały, winogron w ogródku mi aż do tarasu sięga, wiec nawet z domu nie muszę wychodzić, Misiek tez woli sos grzybowy, ale akurat, jak zawsze są w jakiejś postaci te grzyby, tak nie było, a nowe garnki trzeba było wypróbować c´nie? :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - interfejsem sygnalizuje CPU .. gdyby ktokolwiek miał wątpliwości odnośnie ego, czym z powołania zajmujesz się w życiu, to je na ament amentów rozwiewasz :D

    Bożena sos pomidorowy może prawie do wszystkiego, tak że ten. Najlepiej, jeśli jest to keczup. Na plebejskie podniebienie niewiele można poradzić :P (Acz nie tak plebejskie, żeby raspberry curd nie docenić).

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - no to całe szczęście. Ale do toalety wstajesz sama, nie tak jak niemowlęta ;)))))
    Bożenka niedawno miała takie jedno niemowlę na stanie na chwilę i to jednak bywa kłopot. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - co wyście tam powiariowali? Jedno zarobione, drugie zauczone, albo na zmianę, no szaleni!!!
    Takie danie w winogronach to sobie Bożena zażyczy w tych nowych garnkach następnym razem. Jeszcze ma Berlin do pozwiedzania i Hamburg, a poza tym dookoła Was takie zamczyska piękne, że nie ma bata. A po zwiedzaniu zamków to człowiek akurat ma apetytu tyle, że może styknie naczyń. ;)

  • marga77

    nie powariowali, jesteśmy małżeństwem rozwojowym po prostu :D

    dla Wąsów drzwi o każdej porze dnia i nocy oraz roku otwarte, Hamburg zaliczamy razem, zez mRufą wew składzie, to już ustalone Diabeł bój się , a do Berlina lecę na początku grudnia, bo jakby bylo mi mało, wstąpiłam zaraz po ostatnich wyborach do partii i właśnie jest walne zebranie w Berlinie, więc se za Bożenkę najpierw tych rowerzystów pooglądam, zanim Bożenka zrobi to osobiście, Szczecina też nie wykluczam, a Budapeszt leży ugorem ... Misiek te nauki ma we środy, bardzo nowocześnie chodzi do tej szkoły, on-line! na żywo jedynie pisze ćwiczenia raz na trzy miesiące, no i oczywiście w kwietniu 2019 egzaminy końcowe, będzie pisał na żywo, zresztą sam Bożence opowie jak to we środy koty nawet na paluszkach chodzo ;))) :D

  • marga77

    a jeszcze powię Bożence, że Gosia warta każdego centa, trzy dni szukałam kolczyka, a ta przyszła i wuala, kolczyk się znalazł :D

  • sekretarka.bozeny

    Ależ radar z tej Gosi! Skarb, nie dziewczyna.
    W ogóle tych Skarbów na kwadracie masz trochę, nie ma co :D Nie to, że Bożenka na swoje narzeka, ale jednak mogliby po sobie trochę ogarniać, a szczególnie ręczniki... wrrr.
    No cóż. Przynajmniej, korzystając z prezentu, ukręcili wielki gar placków ziemniaczanych, a to już coś. Będzie co wspominać podczas jutrzejszego wytapiania sadełka. ;)))
    Hamburg Bożena wie, że ustalony, jeszcze tylko terminy pozgrywać i już :D Już Bożenka fundusz okolicznościowy w stosownej lokalizacji gromadzi ;) Na wszystkie Wąsy będzie tego trochę, prawdaż. Oraz po nocach organizuje pretekst do pojawiania się w ogóle jakiegoś wkładu na te zbieranki, tak że tego. Uprasza się życzyć Bożence weny.

  • marga77

    Radar niesamowity! ja byłam pewna, że na kanapie kolczyk mi urwało, a Gosia znalazła go w łazience, tuż przy odpływie se leżał :) wew sobotę przychodzi Magdalena na próbne sprzątanie, uprzedzałam ją lojalnie, że Gosi ciężko dorównać, powiedziała, że wyzwanie podejmie ... ;)
    u Margieski też Luxus świnia w ruch idzie, bo mieszkanie nie zarodek i podzielić się samo nie chce, a i Miśka czesne nie od macochy, a coś w sam Hamburgu trzeba jeść c' nie? no chyba, że Bożence placków zostanie ;)))
    placków też bym pojadła, jeno zrobić nie ma komu ;) za wenę czarymary już natentychmiast odprawiam! :D

  • tessa37

    Wierze, my mamy dwa koty, ktore bezblednie trafiaja do kuwety (w nowym tez od razu trafily;) i nam wystarczy;)
    Spie jak susel, moze tak bedzie lepiej;) Choc w hibernacje nie mam zamiaru wpadac;) Ani czasu;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - No tak.
    Bożenka ma ostatnio radar z drugiej strony gdzieś, bo coś nie ogarnia internetów po całości. Tak że pardą serdeczne za refleks :/

    P.S. Placków Bożena się obżarła po same kokardy, a potem była seria z pizzą. Ciekawe, co powie na to waga, bo na bieganie jakoś nie reaguje nic a nic :P

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - no i superos. Mocny sen to kluczowa sprawa.
    A hibernacja na zimę powinna być opcjonalna dla obywateli, Bożena jest tego zdania.

  • Gość: [Margarithes] 95.45.129.*

    Gratuluję medalu :) pięknie tam masz. Już teraz wiem, dlaczego wszędzie wiszą siatki z orzechami obok mandarynek, to taki zestaw ratunkowy na grudzień.... Uściśnień krocie.

  • sekretarka.bozeny

    Podziękowanki i pozdrawianki serdeczne!
    Oraz mnóstwo wysokich temperatur, w odróżnieniu od tego, co za oknem. ;)

  • marga77

    o Bożenka żyje! <3

  • sekretarka.bozeny

    No jakoś podobnież. Nawet dzisiaj wyszła pobiegać. ;)

  • marga77

    kocham Cię bałwochwalczo!!! :D

  • sekretarka.bozeny

    Zoba, jak to się podwójnie składa. Aż nie możliwe, co? :D

  • ezydorek

    Ojej, tylko sie chwile czlowiek zagapi, a tu Bozena maratony biega... gratulacje! 5k u mnie niezmiennie pozostaje na liscie p.t. "Kiedys".

  • sekretarka.bozeny

    Żeby tam maratony zaraz. Do maratonu to dopiero się Bożenka przymierza, ale kiedy to się uda, to nikt nie śmie prorokować ;)

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci