Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 211

sekretarka.bozeny

Rozglądając się dookoła Bożenka obiecuje sobie, że jak dorośnie, to się ogarnie i to wszystko będzie jakieś bardziej sensowne. Na przykład skasuje się urlop w obecnej formie - kolejny spędzany na pół gwizdka w pracy.

Dramat? No dramat, ciężko zliczyć akty.

 

Aby nie oszaleć (ekhem. do reszty.), Bożena zarządza wycieczki weekendowe w rejony co najmniej dwugodzinnie odległe, bo jak sobie człowiek tak po wioskach pobłądzi, to od razu głowa przewietrzona. Jedyne co przeszkadza w upajaniu się przyrodą, to notoryczny brak żaru z nieba.

 nadjeziornie

 

Z tego powodu trzeba też było przemianować obyczaje na nowe. Ponieważ drzewiej bywało tak, że kąpiel w jeziorze była zaliczona tylko od momentu, gdy pacjentowi posiniały wargi. Obecnie ten temat dotyczy wyłącznie Agatki. Reszta rodziny może odhaczyć się po sprawdzeniu temperatury dużym placem u nogi, a osobnik zamoczony do kolan zostaje ogłoszony bohaterem i ma prawo do pozaregulamonowej dolewki herbaty z termosu.

Tak na szybko to przydaje się obecnie nie tylko termos, ale również termofor. Dla zmuszonych do przemieszczania się poza własne lokum Bożena poleca kajaki. Z tego miejsca również serdeczne pozdrowienia dla przemiłych turystów, których wczoraj jeszcze można było przetrzymać na lodach w kurorcie przy lekkim akompaniamencie delikatnej siąpawicy. Bożena przysięga, że za ulewę dzisiaj nie odpowiada.

FB_IMG_15011428282842

(ilustracja: Wilq Superbohater)

Na tymczasem to musi odpowiadać głównie za stopień przygotowania Karolka do wyjazdu. Rzeczony wieczorem wybiera się na miesiąc (!!) na wywczas stulecia, w czasie którego jego biedna matka tak na pewno osiwieje, że założy potem bloga VintydźFaszyn i będzie paradować po internecie z białą głową. Szalenie się to podobno sprzedaje, a takiej osiwiałej to nikt tak zaraz na ulicy nie rozpozna.

W każdym razie Karolek w blokach startowych, do wyjazdu pozostało mniej niż osiem godzin. W związku z tym pacjent leży sobie na łóżku i kiwając stopą czyta książkę. Podekscytowanie wyprawą przejawia się żywo w dwóch faktach:

- wczoraj pozwolił sobie zanabyć drogą kupna spodnie nieprzemakalne oraz obuwie do łażenia po podmokłym niewiadomoczym (a pasjami nie znosi zakupów, dziwnych spodni oraz podchodzenia w ogóle do półki z butami),

- dzisiaj obudził się o ósmej, to jest dwie i pół godziny szybciej niż zwykle.

Tak że widzicie sami, emocje na postronkach.

 

W tym czasie Agatka leży w swoim łóżku i popijając rumianek uprawia żywą herezję. 

- Mamusiu, ta matematyka do czwartej klasy jest strasznie ciekawa! naprawdę wybija człowieka z rytmu z samego rana, kiedy jeszcze się i tak nic nie zdołało skalibrować. Tak że jak Karolek przyprawi Bożenę o siwiznę, to przez Agatkę biedna kobieta chyba wyłysieje. Albo jej proszę po prostu pokazać drugie dziecko, które z okazji deszczu w wakacje wygrzebuje stare książki brata i z wypiekami na twarzy rozwiązuje zadania z matematyki.

Obraz wariackiej do cna rodziny dopełniłaby Bożena wracająca z przebieżki, ale niestety aż tak szalona nie jest, żeby w dzikich strugach deszczu zasuwać. Co prawda nie byłoby wówczas widać, jak bardzo się można spocić, acz jednak trening i prysznic NA RAZ to nie jest to, co niedźwiadki lubią najbardziej. Nawet takie niedźwiadki, które ostatnio zrobiły 9,5 km i nie umarły.

Tym bardziej zaś takie niedźwiadki, którym ciasteczko z wróżbą serwuje coś takiego:

 przepowiednia

(Trochę to wszystko zamazane, ale z pewnością masz jakąś przyszłość).

Tymczasem przyszłość pełną bogactw pragnie sobie zapewnić bliżej nieokreślona grupa oszukistów, która to ostatnio po północy szaleje i telefonicznie bałamuci osoby nie tylko spowolnione myślowo. Podając się za policję ścigającą paskudnych przestępców wykonujących fałszywe operacje bankowe, które mają na celu oskubanie ofiary z oszczędności (a w przypadku ich braku - ze zdolności kredytowej rodziny do siódmego pokolenia wstecz) nawijają makaron na uszy, z gorliwością zachęcając do wsparcia akcji policyjnej, a w razie braku kooperacji informują o grożącej paskudnej karze finansowej. Doprawdy trzeba mieć łeb na karku, bo tak na żywca to można stracić nie tylko rezon ale i rozum. Tak że Bożenka uprzejmie donosi, żeby nie słuchać takich mitologii, tylko walić jak w dym na komisariat, najlepiej z karteczką pełną szczegółów dotyczących sprawy. Panowie prawdziwi policjanci przyjmują w tej sprawie z otwartymi ramionami. Stefan wie to doskonale, bo dopiero co wspierał swoją osobistą matkę, składającą zeznanie, gdyż ją również próbowano oskubać. (co Bożena uważa za zwykłą bezczelność, bo jak już, to do skubania takich babć są, proszę państwa, kolejki. Wnusie na przykład mają cheba pierwszeństwo, nie?)

Tak że no. Bożena idzie tymczasem budować tą swoją podmokłą przyszłość, na razie tylko najbliższą (ściśle powiązaną z kubkiem herbaty),a Państwa zaprasza na makaron na obiad. Wkrótce poda też ciasto, proszę się nie oddalać zanadto.

 

Komentarze (111)

Dodaj komentarz
  • marga77

    ważne, że przyszłość ma, niektórym to się tylko tak wydaje, więc Bożenka jak najbardziej na pozycji wygranej jest :D
    pogodowo łącze się z Bożenka w bólu :)

  • sekretarka.bozeny

    Trzeba się trzymać swojego podium, choćby siłą ściągali? Może i tak :D
    U Was też TAK BARDZO leje?

  • marga77

    też, cały dzień i całą noc, teraz chwilowo przestało, a i temperatura zewnętrzna do kitu jest, ten lipiec to nawet koło lata nie stał! no ale urlop mam wew sierpniu, więc nie histeryzuję jeszcze ;)
    za to Misiek ma jak Bożenka, urlop pracujący :/

  • sekretarka.bozeny

    Biedny Misiek! Bożenka się łączy w bólu sięgającym po krańce zakończeń nerwowych.

  • Gość: [marga77] *.web.vodafone.de

    przekażę na pewno! dzisiaj miał wymówkę, że samochód wew warsztacie, to ma urlop ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bożena zdecydowanie musi poszukać takiej pracy, gdzie będzie można wziąć urlop na auto w warsztacie, albo na cokolwiek innego i będzie można po prostu z powodu urlopu nie być w pracy. Ech.

  • sekretarka.bozeny

    Bożena zdecydowanie musi poszukać takiej pracy, gdzie będzie można wziąć urlop na auto w warsztacie, albo na cokolwiek innego i będzie można po prostu z powodu urlopu nie być w pracy. Ech.

  • marga77

    to najpierw musi Bożena jak Misiek, urzędowo stracić pięćdziesiąt procent zdrowia, wtedy może się Bożena wymawiać Betty ... ale w sumie to nie wiem czy taka kalkulacja się opłaca ;)

  • sekretarka.bozeny

    A nieee, to nie za bardzo jednak. :P

  • mrufa1408

    Doroslosc jest przereklamowana!! ;)

  • mrufa1408

    A Karolkowi super wywczasu stulecia :)

  • sekretarka.bozeny

    Szczególnie jak tak leje. A Karolek się kłania i też na nadzieję, że będzie jak piszesz. ;)

  • duo.na

    Zaraz zorganizuje paczki ze sloncem I ogolnym cieplem oraz odpowiednio wysoka temperature. Powinny dojsc przed zima:)

    I zeby nie bylo, ze jest tylko cieplo i rozowo, to dla odmiany spedzilam caly dzien na posterunku policji co to sie zajmuje wydawaniem dokumentow urzedowych dla obcokrajowcow..... caly dzien, bo osobka odpowiedzialna okazala sie nieodpowiedzialna I pomocnik dwa razy po dokumenty jezdzil. Ledwo zdarzyl przed zamknieciem:)

  • nie-okrzesana

    No to ja Bożence współczuję, ale przyznam , że podnosi mnie to na duchu bo ja na urlopie tez nie byłam 4 rok. A czy Bałtyk na trzy dni się uda to się dopiero zobaczy bo Grecja miała się udać i się nie udała. Jestem w takiej traumie, że po trzech miesiącach nie jestem w stanie na blogu jeszcze o tym napisać.
    Wyjazdu potomka trochę współczuję, co to chyba pierwsze takie długie rozstanie ?
    No a babci gratulacje, że mimo wszystko nabrać się nie dała.

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - O tak tak, wrzucaj te paczki z zapałem, bo tu ludzie w łodziach zaczynają szczękać zębami.

    Oraz! Rozrywki masz nietypowe, nie ma co. Podobnie jak Bożena ostatnio, co to znów za nowe zwyczaje? Kiedyś czas wolny się spędzało inaczej. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - matkoicórko! Skądże taka trauma okropna? Rety, Bożena współczuje okropnie! Jakbyś chciała, to wal na sekretariat (sekretarka.bozeny MAUPA gazeta.pl).

    Na miesiąc jeszcze rzeczywiście się rodzina w ogóle nie rozjeżdżała za bardzo, ciekawe jak to będzie. Ale młodzież przygód ma w programie sporo, to tylko matka siwa ;)
    Bożenka babci też pogratulowała, bo kiedyś mniej miała oleju w głowie i różności się jej udawało wciskać. No ale całe szczęście.

  • 45gogula

    Karolek podekscytowany - to jasne, ale że Agatka zafascynowana matematyką...?- podziwiam, ale może to tylko chwilowe:-)))) żartuję niech się uczy i fascynuje; u mnie też ostatnio pada, albo leje, albo dla odmiany są oberwania i tak niemal codziennie ale....tylko do południa potem jest różnie i raczej sucho... nowy sposób naciągaczy- i kto powiedział, że Polak to taki zaściankowiec bez wyobraźni? szkoda że to tylko taka "cwaniacka" wyobraźnia

  • sekretarka.bozeny

    Agatka jako siedmiolatka czytała sobie dla zabawy słownik pojęć fizycznych, tak że chyba to trwałe. ;)
    Żebyśmy mieli taki zmysl do zarabiania jak do kombinowania, to żadne totolotki by nie były potrzebne ;)))

  • duo.na

    Paczki zapakowane, ale nie wiem gdzie jest poczta; miasto duze wiec poszukiwania moga troche potrwac:(

    Ale nie martw sie, jestesmy w fazie lazenia po kilkanascie kilometrow dziennie (tak wynika z elektronicznych licznikow; dzis np wykonalismy 30.000 krokow); szybciej czy pozniej znajdziemy. Mam nadzieje, ze towarzystwo lodkowe nie zamarznie do tego czasu:)

  • sekretarka.bozeny

    Bożena ma termosy z herbatka, tak że spoko, poczeka. ;)
    Najlepiej pod kocem i w świętym spokoju. ;))))
    Taki krokomierz to niezła sprawa, ale wszystkie grzeszki leniwe wyjdą zaraz na wierzch. To Bożena jeszcze pomysłu czy brać jakby dawali. ;)

  • marga77

    jako matka Strasznego dziecka radzę Bożence, żeby nie dawała Agatce do czytania Chama Orzeszkowej, zdecydowanie fizyka i matematyka są lepszą lekturą! ;)))
    Karolek nie wygląda na takiego co by strasznie nim tęsknota szarpała, Bożenka niech jedynie nie zapomina strzykać Karolka gotówką, bo może jednak tęsknić bez tego ;) a Bożence siwiznę załatwię u Figaro, jakem Margaeska ;)

    a Duo ładnie zaczyna karierę na nowym ;))))))

  • mrufa1408

    To co, Agatce zamiast tych roznych pierdulek dekoracyjno manualnych, to moze lepiej mini kompendium matematyki wyzszej, co to sobie zabralam na Wyspe jako memento z bujnej mlodosci i nieuja(r)zmionej ;) ?

  • nie-okrzesana

    Dziękuję za maila i zaufanie. Ale w końcu opiszę to na blogu. Ku przestrodze i za karę za głupotę.

  • mrufa1408

    Czy ja mam halucynacje czy ten wpis rosnie w miare czytania?? bo nic o rzadnej babci wczesniej nie widzialam!
    Czytalam ostrzezenie o tym oszuknczym akcjonujacyj policjancie na FB i nawet Fadera ostrzegalam, ze juz nie na wnuczka probuja tylko na akcje skubac.
    Nawet lepiej, bo Fader na wnuczka moze i by sie polakomil, wiedzac, ze jak se sam nie zalatwi to ja mu nie pomoge w tym temacie ;). Policajskim pomagac tak wyrywny nie bedzie, bo podobnie jak u Bozenki tak i u humbly yours policajskie sie pomoca nie wykazaly w obu przypadkach gdy córka Fadera byla poszkodowana (i nie, ze na umysle, bo jakby co to sam sobie winien, jaka montowal taka se ma ;) )

  • mrufa1408

    a no i jeszcze niech sie tam z tym ciastem pospiesza, bo jak nie ty wyskocze jak gumka z majtek z moja wariacja na temat flapjacka, bo tez juz gotowoscia blyska

  • marga77

    paczpani, ja też dopiero babcię dojrzałam ...

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena nie sądzi, że Orzeszkowa w ogole się znajdzie w Agatki zainteresowaniach, bo na razie męczy Anię z Zielonego Wzgórza i sama nieco jest zielona. Gdyby nie fakt, iż była to lektura szóstoklasistów, to by rzuciła Andzię w kąt. ;)
    Karolka nieźle rozszyfrowałaś :P Najbardziej to już tęskni Agatka biedna i nawet postanowiła się na tę okoliczność letko rozchorować. No cóż. Do jej obozu parę dni.

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - no może i masz rację :D Stefan ma na półce "Matematykę dyskretną" i już raz dyskutował na temat sensu wyciągania tegoż. :D

    Dawaj te flapdżaki, Bożena jeszcze poczeka, bo ma akurat wk**wa na stanie, to nie ma energii na pisanie o ciastach.
    Wpis trochę spuchł z powodu sklerozy oraz wariującego komputera, który nadal jest ten sam stary i prawie umarł.

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - my, babki, musimy się jakoś trzymać! Tak w razie czego masz furtkę i wal śmiało. Bożenka się nie narzuca jakby co.
    Jak będziesz gotowa, to rzucisz tak jak mówisz, ku przestrodze. :)

  • marga77

    Agatce powiedz, żeby się nie wygłupiała z ta tęsknotą za bardzo, bo ją przyjemnosc ominie ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Marga - bo babcia z dopisków. Z oczami masz w porządku, bez wątpienia :*

  • sekretarka.bozeny

    Hahah, nooo! :D Na takie coś to musi być zdrowa :D

  • alianore

    To chyba już jesteś połowiczną matką... Włosy Ci pewnie spektakularnie nie osiwieją przez jedną noc, ale od wyobrażeń cieplej się może zrobi... Zresztą, co tam. Chłodne coś to lato, więc będziesz do przodu ;))

  • sekretarka.bozeny

    Alianore - Oj tak, pacjent wyemigrowany. W rejony zdecydowanie cieplejsze, bo docelowo w parterach 40 stopni, w górach trochę mniej. Termosu zapomniał, to upału nie zabierze, ale ma aparat. ;)
    Mogłoby tak na teraz przestać ulewać z nieba, to by bezpieczniej się przebijali na swoją wakacyjną stronę, a tak to Bożenka już siedzi i siwieje.

  • matylda2000

    Agatka jak zywo przypomina Miska - mamoooo ale bedzie nuda w tym roku, matma latwizna... Na co wyrodna matka wrzeszczy - zostaw w spokoju te ksiazki, bo potem bedziesz sie nudzil w szkole!!! - I tak sie bede nudzil... zawsze sie nudze... I wyrodne dziecko przewracajac oczami oddala sie w celu tworzenia kolejnego swiata...

    Pozdrawiam z zimnej, ciemnej i mokrej Brukseli ;)

  • sekretarka.bozeny

    Oooo, cześć :)
    Nie ma nadziei dla tych dzieciąt, co?
    Pozdrowienia z mhroku, deszczu i degrengolady! ;)

  • tessa37

    Tyle tego, że aż trudno się do wszystkiego odnieść, więc tylko pozdrowienia z urlopu, gdzie jest w koncu przyjemnie (24 stopnie i slonce), a nie ekstremalnie (upaly i burze z deszczani na przemian;)
    Karolkowi najlepszego, a Agatke rozumiem, bo nie mając starszego brata, rozwiązywalam zadania na zapas, jak mi sie krzyżowki skończyły:)
    PS Oglądanie Friends w oryginale z holenderskimi podpisami, jest bardzo zabawne, szczególnie po narodowych "papieroskach";)
    PSPS HIMYM sie zaczyna:)

  • sekretarka.bozeny

    heheh, bawcie się dobrze w takim układzie :D Macie warunki stosowne, także no. :D

  • aotahi

    Jakaś przyszłość? Ojojojoj... Myślę, że mimo kiepskiej aury, to ta przyszłość wydaje się być całkiem niezła. U Bożenki oczywiście, bo u mnie inwentarz jeszcze nie jest samoobsługowy ;)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    spoko - wrzesień będzie ładny :) ... bo jak dobrze pójdzie, to może mi się uda nawet na kilka dni urlopu załapać :) :) :) ...

    Tymczasem, podziwiam Bożenkę, że tak Karolka na miesiąc jest w stanie puścić, bo w czasach gdy Młody tego był wieku co Karolek jest na ten czas, to mnie by chyba trzeba było jakieś środki odurzające podawać. O siwiźnie pisać nie będę, bo gdyby nie farby, to od dłuższego czasu VinageFashion mogę uprawiać... nawet tak sobie myślę że zamiast nakładać kolejną farbę na odrosty nie udać się do fryzjerki celem ścięcia się na zapałkę i pozostania tylko li i przy naturze... mocno już posiwiałej...

    Co do Agatki... kwestia upodobań, przed wrześniem osobiście miałam zazwyczaj przeczytany (z grubsza, bo dawniej jednak więcej słońca w wakacje było) podręcznik z historii i z polskiego ...

  • marga77

    Straszną wysłałam na drugi koniec Polski gdy skończyła pierwsza klasę, no ale ona miała rok jak ja na biwaki brałam, a dwa lata jak jeździła ze mną na Wolin, na koński obóz, no ale ja wyrodna matka jestem :P
    ładny, to będzie sierpień, bo ja mam urlop zawsze wokół moich urodzin i pogoda mnie nigdy nie zawiodła :P

  • sekretarka.bozeny

    Aotahi - ale się skubany usamodzielni w tym zakresie tak szybko, że ledwie się obejrzysz. I potem się będziesz tylko za kieszeń trzymać, jak Bożenka, bo za wakacje jednej sztuki młodzieży cała rodzina by wyjechała o.O ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - Bożena letko siwa, ale z drugiej strony to ją Karolek już w bojach zaprawił. Więcej świata widział ze swoimi harcerzami, niż Bożena żyjąca trzy razy dłużej :))) Ale jednak jest to kawałek czasu i na dodatek nie wiadomo, jaki tak dokładnie. Bo wrócą jak będą, z tygodniową tolerancją :P
    Ech.
    Bożena co jakiś czas też się nosiła z zamiarem objechania głowy na zapałkę, żeby szybko dojść do swojego koloru, ale jednak na siwe jeszcze nie jest gotowa. No trudno. Dojrzeć trzeba do wszystkiego, prawdaż. :)
    Agatka aktualnie leży w łóżku i ogląda film. Na dvd.
    O dinozaurach (Wędrówki z bestiami.)

  • sekretarka.bozeny

    A w ogóle to masz jakiś system powiadomień o wpisach? Bo zewsząd Bożenka dostaje, a od Ciebie jakoś nie i potem ma zaległości.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena też, jako dziecię, przez swoją matkę na pierwsze kolonie wysłana została w góry hen hen najheńsze, ale Bożena też była hartowana stal od małego, taki charakter. Agatki tak się nie da, bo się dziecko rozchoruje na ament. Już nie raz taki numer wycięła. Tak że ona jedzie godzinę od domu w lewo. :D

  • marga77

    akurat posiadam też dwie sztuki i Młody jest w kierunku Agatki, w jej wieku jak się z przejęcia nie rozchorował, to puszczał artystyczne pawie ;)))

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Hm, część blogów, co mnie zalinkowało, to jak gdyby z automatu ma powiadomienia - to tak na blogspocie działa, ale to już tamtego serwisu zdaje się funkcja jest, popatrzam w wolnej chwili, ale nie przypominam sobie, aby poczciwy, stary blog.pl miał taka funkcję kiedykolwiek, może za zamierzchłych czasów pierwszych właścicieli i adminów (kiedy miał swoje aliasy pocztowe chociażby, mało tego - one działała wówczas bez zarzutu)... ale to było bardzo, dawno temu, a teraz to nic takiego mi się w oczy nie rzuciło, ale popatrzam, popatrzam... a co do zaległości, kiedy Bożenka komentarz dodawała do poprzedniej notki... to ja akurat bieżącą majstrowałam ;)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Co do wyjazdów dziecięcia, może u Bożenki to jakoś łatwiej przebiega, bo kiedy nie ma Karolka to jest Agatka jeszcze na miejscu, a u mnie, wybycie Młodego oznaczało puste gniazdo...

    nadmienię, że obecnie działa to w drugą stronę, jak Młody za długo matki nie widzi, to mu się tęskni, bo to Matka jest tą stroną znikającą ;) (nie jest tak, że ja nie tęsknię, ale kiedy wiem gdzie jest i co robi, to przecież skoro jest w domu i siedzi przed laptośkiem, choć 50 km dalej, to nie ma co się stresować - sooooo nie? ;)

  • Gość: [matylda2000] *.199-182-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be

    O! To moj naprawde jak Agatka!
    Jak jedzie z wlasnej nieprzymuszonej woli to jedt super, jak go matka przymusi to chory juz za zakretem ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - a czyli jednak jest ich więcej! Tych chorująco - pawiających. Czy to mija? :D

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - Bożenka dostaje na maila na przykład list polecony od Diabła oraz takowyż od mRufy i wtedy wie, gdzie się przeszwędać :) Może też u Ciebie się da?

    Jak Bożenki nie ma to Agatka dostaje gorączki na przykład. A sama nie siedzi wszak, tylko co najmniej jednego członka rodziny ma do dyspozycji, co nie? Takie historie.

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - siemano!
    I co zrobisz z gagatkiem? No przeż nie symuluje, naprawdę jest chory :D Co nie?

  • marga77

    pawie Monako, reszta jakby zostaje, ale w innej formie ;)

  • marga77

    zostajo, w Monako także :D
    przypomniała mnie się komunia Młodego, który rzetelnie orzygał każdego gościa i każdy prezent :D

  • sekretarka.bozeny

    Hahaha, to musiała być cudna uroczystość :D:D
    Agatka opawiała koleżance tapicerkę arcydrogiego auta. A Karolek główny basen w jednym aquaparku :P

  • mrufa1408

    corka meza Judi tez tak ma - z emocji pawie wypuszcza. Kiedys myslali, ze to ze zlego zywienia, albo choroby lokomocyjnej, ale okazalo sie w koncu ze to z emocji. Pozytywnych czy negatywnych gan-cygan oraz pomada. Miota wiktem jednako.
    Ja sie z emocjami nie afiszowalam tylko chowala sie po zakamarkach, szczególnie przed obcymi osobami.

  • marga77

    apogeum nastąpiło w momencie kiedy Młodego krzestna zajechała pod dom obrzyganym w środku autem przez jej wtedy dwu i pół letniego syna, a Młody z radości puścił jej pawia prosto pod nogi, z deszczu pod rynnę chciałoby i się rzec .. działo się to na przydomowym parkingu, a OMS miał co robić :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Bożenka to się chowała głownie przez wujkami, co chcieli za rączkę chodzić. Brrr. Jeden nawet raz lalkę kupił w celu przeforsowania swojej idei. No cóż, trudno. Zabrał lalkę z powrotem :P

  • sekretarka.bozeny

    Marga - toż to już wyższa sztuka! :D Gratulacje za timing dostał Młody? :D

  • marga77

    tak, a następnego dnia wymarzonego gemboja ... nie muszę mówić, co zrobił z tej radości? :D

  • sekretarka.bozeny

    Ale chyba obok, nie na sprzęt? :D:D:D

  • marga77

    pod ławkę na balkonie :D

  • Gość: [demirja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    jak tak czytam, to wdzięczna jestem losowi, za to, że Młody jest i był mało skomplikowany, a jedyne co pobudzało go do zwrotu treści żołądka to rotawirus i raz jeden wielkie obżarstwo słodkościami, ale to było gigantyczne obżarstwo i zdarzyło się raz... miłość do słodyczy mu pozostała, ale też względny umiar. Wyjazdowo też zdaje się był nieskomplikowany, żadnych awiomarinów, ani nic z tych rzeczy, to bardziej mnie drażniło, że część wakacji spędza w chaszczach bez zasięgu telefonicznego (trzeba było wejść na górkę, żeby zasięg złapać... a z tym to za dużo zachodu). Nieśmiałość zaś pożegnał w pociągu relacji Rzeszów - Gdynia we wrześniu 2001... tak, od tamtego czasu wygadał się do tego stopnia, że każdego by sprzedał bez opakowania...

    Paliwo jakie Młodego napędza to czekolada i słodycze oraz napoje kolorowe... wiem, nie zdrowo, ale teraz już za późno na próby prostowania upodobań kulinarnych...

  • marga77

    od szóstego miesiąca życia, do dwunastego roku, Młody jeździł minimum cztery razy w roku 880 km w jedna stronę, do Polski i nie sprawiał najmniejszych kłopotów, on w ogóle nigdy nie sprawiał kłopotów, wrażliwe dziecko było i tak mu do dzisiaj zostało, jeno pawie znikły ;)

  • Gość: [demirja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Marga - no to przebieg kilometrowy miał wysoki :) :) i coś mi mówi, że już nie tęskni za czasami, kiedy pawiki były częścią jego codzienności :) i raczej nawet stara się je we wspomnieniach pomijać :)

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - Bożence w udziale przypadło trochę zabawy z dziecięcymi różnościami, ale potem jest co wspominać.
    Na przykład właśnie pawia do basenu :D:D

    Karolka napędza to samo co Twojego Młodego - też ma zapędy do żywienia się odrdzewiaczem i czipsami, ale jeszcze Bożenka z uporem mu ingeruje w jadłospis, tak że stale musi ziemniory jadać, mięso, zupy jakowieś i insze. Ale na własne życzenie zabrał na wyjazd zgrzewę soku wielowarzywnego na przykład, żeby z głodu nie paść. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Karolek za młodszego młody regularnie z Bożenką samolotem latał i nic mu nie było. A jak podrósł to dostał nagłej alergii na zmiany ciśnienia i kuniec spokoju. Nawet trzaśnięcie czwartymi drzwiami w aucie odczuwa boleśnie, taki przypadek. No cóż.
    Teraz kilometrówkę wyrabia za to za całą rodzinę ;))

  • Gość: [demirja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bożenka niech korzysta i napycha Karolka czym może kiedy jeszcze może i ma na to wpływ, :) z czasem może się okazać, że tylko podstępem da się coś przemycić zdrowego :)

    Choćby teraz, Młody waśnie pałaszuje płatki kukurydziane z mlekiem i est to jego 2 posiłek dzisiaj, a pierwszy by po 15... no i chodzi za mną, że go mdli, że mu źle na brzuchu i w dołku gniecie... no to ja mu kawę na ławę, że to cukier mu uszami właśnie będzie wychodził, i że na to jest sposób, bo może zacząć eliminować część cukru, na rzecz kanapki z masłem i dodatkiem nabiałowo-mięsnym (choć przy obecnych cenach masła, czekolada była jednak zdaje się bardziej efektywna) oraz obiadu, oraz ogólnie może czas zacząć jadać śniadanie po tym jak się wstanie, tak koło 9 najpóźniej (wakacje i wstaje obecnie około 8 jak jest w domu), a nie dopiero o 15 (!!!) bo właśnie sam pracuje na swoje samopoczucie :| ... liczę na to, że ból flaczków ma większą siłę wspomagającą przebicie i na dotarcie słów matczynych do celu - czyli do świadomości Młodego.

  • sekretarka.bozeny

    Ha, no na pewno taka lekcja będzie lepiej zapamiętana :D Karolek poprzednie wypady ignorował zupełnie zabieranie wałówki, a teraz sam wybierał co zabrać i o dziwo, samo zdrowe ;) Tak że też gdzieś coś dotarło ;)

  • marga77

    Demirja po dwunastym roku życia też tyle wyjeżdżał, tylko już mnie przy tym nie było ;) Młody nie pije w ogóle alkoholu, całkiem być może, że przez pawie ;)))))))))

    Bożenko a Młody m odwrotnie, lęk przestrzeni i wysokości, nic go do samolotu nie wsadzi, a szkoda, bo jako Miśka pasierb, mógłby z przywilejów Lufthansy korzystać :(

    fajnie tak powspominać, nawet pawie ;))))))

  • marga77

    pees: Bożenka widzę taki podobny, niebny widoczek ma ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Karolek wysokości się nigdy nie bał, co przyprawialo Bożena o szereg zawałów niejednokrotnie, gdyż lubi sobie sybowaty podyndac na wysokościach na przykład pieciometrowych, matce nad głową. ;) Widoczki już o Bożeny chyba będą się w końcu zmieniać. W każdym razie budziła się dzisiaj kilka razy nad ranem u nie mogła dojść, co to ja tak wybija z rytmu. A to brak deszczu. :D

  • Gość: [Matylda] 109.132.190.*

    Moj pawie rozdaje na widok pestki od sliwki, ogryzka jablka itp ;)

    Za to w samolocie w czasie najwiekszych turbulencji kiedy polowa pasazerow rzyga a druga sie modli, moj sie smieje rozbawiony wrrrrrrr

  • marga77

    tak to ma Straszna, jako sześciolatek przyprawiała mi siwych włosów i trzy zawału serca w jednym czasie, skacząc z piętnastometrowej wieży do basenu, jeszcze teraz mię się na wspomnienie odwłok marszczy ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Matylda - o ciekawe, że tak go pestki obrzydzaja. Ale Bożena miała kiedyś takiego kolegę, chudego jak agrafka, to jak ów kolega na plaży zdjął koszulke, to taki drugi kolega wziął i się porzygal. Tak że różnie ludzie mają, prawdaż. ;) Rechotalki na turbulencje Bożena jeszcze nie spotkała ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - weź podpisuj jeszcze tak w punktach o tych swoich dzieciach, to Bożena będzie miała przewodnik rodzicielski gotowy ;)))))

  • Gość: [Matylda] *.190-132-109.adsl-dyn.isp.belgacom.be

    Ja mialam dwa razy watpliwa przyjemnosc w czasie burzy, rzygalam jeszcze trzy dni pozniej, a moje wyrodne dziecko - najpierw 6 letnie a potem 10 - wolalo na caly samolot "ale fajnie! Mamo! Uuuuuu" Cud, ze go nikt z pasazerow nie utlukl, sama mialam ochote, ale sil zabraklo...

  • sekretarka.bozeny

    Bożena latać uwielbia, ale bez pakietu z burzami :D i rozentuzjaznowanymi fanami rozrywek ekstremalnych. ;)

  • Gość: [dorota4311] *.dip0.t-ipconnect.de

    Noooooo, odkąd trafilam na nadmorskie ziemie to też mam deszczowe klimaty i chłodne dość. Szczęsciem niezbyt czesto duszno,bo tego najbardziej nie znoszę.

    Karolkowi wspaniałych wakacji,niech mu pogoda nie bedzie przeszkodą.

  • dorota4311

    Agatkę szczerze podziwiam!

  • sekretarka.bozeny

    Ano tak to nadmorze już chyba ma. Szkoda, bo ta wersja z upałami się Bozence osobiscie bardziej podobała. Agata dzisiaj też wybywa na wywczas, będzie się dzialo!

  • Gość: [demirja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    znaczy się... wyjechali na wakacje (i tak dalej)... będzie się działo:) zdaje się, oj! :)

  • sekretarka.bozeny

    Tak! Bożena planuje się w końcu wyspać! P.s. na głodnym powinno się było pokazać ciasto. Bożena nie ma pewności, bo znów na weekend jej skasowali internet i tak tylko z doskoku z komórki coś niecoś dogląda. ;)

  • Gość: [demirja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    jako, że nie udało mi się znaleźć w blog.pl żadnego gołęba pocztowego, czy innej kurierskie przesyłki to samodzielnie przekazaniem się informacji zdalnej zajmę ==>> demirja.blog.pl/?p=4265

  • sekretarka.bozeny

    Hahaha, niezły system :D :D :D dzięki!

  • kotimyszkot

    Od teraz już zawsze będę wierzyć Bożence, że kiedy mówi, iż u niej leje, to faktycznie u niej leje ;) Sprawdzone osobiście. Na szczęście można było przed tym deszczem uciec na basen i schować się w Malborskim zamku :) I jest nam niezmiernie miło, że mogliśmy się zapoznać z Bożeną, Agatką i Karolkiem - przyznaję, że rodzinka super! Stefana zabrakło, ale cóż.. policja siła wyższa ;) Szkoda, że ten czas tak był okrojony.. Ale miło, że ostatni dzień dane nam było powygrzewać się na słońcu - zamówienie zrealizowane :) Dzięki Bożenko!

  • marga77

    kotimysz labuka, Stefana zamkli?! to jade z odsieczo!!!

    nie widzę, żeby Bożence nie wierzyć, chociaż zawyża sobie namiętnie i permanentnie rozmiar konfekcji, nie mniej jednak jest słusznego wzrostu oraz nie ma zeza, w zamian piękne, wyraziste oczy, a tacy nie żyją wew bajce, a wręcz przeciwnie :D

  • mrufa1408

    Marga zrobilas mi dzien normalnie ta odsiecza :).
    A Horror dla odmiany chciala mi go popsuc z wyprzedzeniem, ale wybrala zly orerz - pomylilam jej sie chyba z kretynka na dopalaczach (ze mnie wyszly by takie ze 2.5 wiec doprawdy chyba czas okuliste odwiedzic) i jakos nie mogla sie skalibrowac brakiem spodziewanej reakcji. Tez bylo tez dosc satysfakcjonujace, ale staram sie nie plawic w blogosci, bo znajac Horror spróbuje sie odegrac.

  • marga77

    a mój dzień zrobił mi dzisiaj rodzony kot Merlin :D
    za to Blox robi wszystko, żeby go opuścić!

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - teraz chyba się zrobiła ta pogoda, co to miała być na Wasz urlop. ;) Szkoda, ze tak było ciasno z czasem, Stefan też chciał szalenie Was poznać :))) Ale wiesz, co się odwlecze ... :) Słoneczne pozdrawianki!

  • sekretarka.bozeny

    Marga - hahah, noo. Odsiecz jak się patrzy :D :D Stefan jest najuczciwuejszym człowiekiem pod słońce. Uczicwiejsza od niego jest tylko jego macierz, która słynie z tego wszem i wobec. Na przykład razu pewnego kupiła pomarańcze. Jednego zjadła. Ale coś ją frapował rachunek. Okazało się, że pani jej źle nabiła należność i będzie stratna. To macierz poszła do innego sklepu, dokupiła zjedzoną pomarańczę i poszła nazad ze zwrotem towaru do sklepu numer jeden.
    Przy tej ucziciwiejszości to widać też taki spryt spod warzywniaka, ale cóż. :D Takoż Stefan niezamknięty ;) I całe szczęście, bo dużo gratów ostatnio jest do noszenia i ktoś to musi robić :P

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - o rety, ależ będzie rewanż za tą zniewagę :D:D Horror jak wyjdzie z szoku to coś opracuje, nie ma bata :D
    Zupa na twardo opędzlowana do zera. Teraz musi Bożenka zrobić gar nowej, a jedyna pociecha z tego taka, że cukinia zawiera prawie że ujemne kcalorie. ;P

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    gołąb internetowy donosi: demirja.blog.pl/?p=4267

  • marga77

    teściowna widać taka dobra z matmy, jak Margaeska :D matematyka, matematyką, najważniejsze jest jednak spokojne sumienie, o! :D

  • duo.na

    U mnie tez padalo, ale z sufitu pod prysznicem. Fachowcy juz naprawili, ale dziure w suficie zostawili:)

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - gołopm niezawodny, acz chyba musi być uciążliwy w nadawaniu :D Dziękować!

  • sekretarka.bozeny

    Marga - nie można być wybitnym w każdej dziedzinie, bo to szalenie wyczerpujące :D

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - taki to może nowy trend wnętrzarski?

  • duo.na

    Mam nadzieje, ze nie! Na szczescie to u Obywatela J, wiec mnie nie przeszkadza:)

  • tessa37

    Z wyjazdów wypoczęci wroceni, goscie pojechali, mozna wracac do rzeczywistosci;)
    Czy u Bozenki też takie upaly?

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - no jeszcze by tego brakowało, żeby u Ciebie. Też coś. ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - no to pogratulować powrotu i wypoczęcia. :)
    U Bożenki podziękował, dość ciepło (w końcu), ale upał to był tylko raz i potem gdzieś się oddalił. ;)

  • tessa37

    To ja mojego chętnie podeślę i dorzucę tego z rodzinnych stron, bo mi płaczą, że ponad 40 stopni, to im za duzo;)

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.tbtelecom.pl

    Bożena ma ledwie ponad połowę tych czterdziestu, bo powietrze strasznie stygnie widać w transporcie. ;)

  • tessa37

    To w termosach trzeba bedzie;)

  • sekretarka.bozeny

    O tak, i to jeszcze najlepiej jakby termosy w śpiworki pozawijać. ;)

  • marga77

    uprzejmie donaszam, ze znowu jesteśmy polecane na głównej stronie, tym razem polecają mój zakalec haha! #kartyzautografamitrzebanamzrobić :D

  • sekretarka.bozeny

    Bo takich pięciu jak nas cztery to nie ma ani pół! Kurde bele.

  • sekretarka.bozeny

    A już zakalce to widać najpiękniejsze zapodajesz, bo innego powodu nie widać ;)

  • marga77

    ani nawet ćwierć nima yeah :D

    a zakalec naprawdę pyszny, nawet Gosia wsuwa sama z siebie, aż miło :D

  • sekretarka.bozeny

    Karolkowi by serce pękło, że dobry zakalec mu koło nosa poleciał. To Bożenka na wszelki zaś nic mu nie powie ;)

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci