Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 208

sekretarka.bozeny

W zasadzie to jak się kwitnie bez urlopu, to nie powinno się narzekać na zimny lipiec. Toteż Bożena słowa nie powie. Jedynie z tego miejsca pragnie pomachać serdecznie turystom z Bieszczad, co to wynajęli na cały miesiąc mieszkanko nad morzem i jutro wracają do domu, ponieważ ich dziecięta z nudów przy niepogodach wygryzły w ścianie dziurę do sąsiadów z boku, w czasie, gdy ich rodzice z nudów przy niepogodach wygryzali dziurę w ścianie naprzeciw.

Bożena się nie nudzi, toteż wygryza tylko dziury w papierzyskach różnego sortu, ale to z tytułu euforii alternatywnej, bo jednak jak się natrafia na ścianę z każdej strony, to w człowieku coś tak jakby zaczyna wpadać w drżenie. Pokrótce można to pewnie porównać do niemego koncertu na dzwony kościelne. Toteż wszystkich kołczów, co to nakazują wychodzić poza swoją strefę komfortu i kuć własny los Bożena zaprasza serdecznie do siebie. Pokaże im chętnie, jakie to uczucie, gdy się tak nieustannie kuje, na początek może palcem w oko. Robić swoje bowiem można z zapałem i do upadłego. Tylko inni ludzie strasznie przeszkadzają. 

Szczególnie Ci o wyobraźni wybiegającej wstecz zamiast do przodu. Na przykład tacy, co to pozostawiają w autobusie (!!) zapakowanego w karton świnka morskiego z optymistycznym napisem na klapce, że owszem, można zabrać.

(siedem zbiegów okoliczności później...)

Tak że proszę o. Poznajcie Rubika.

 

Bożena stara się nie przeklinać, toteż słowa nie powie, co tam sobie myśli na temat wysłania małego futra w taką podróż, jaką mu zafundowano. Może tylko wspomni, że Oliwa Sprawiedliwa by zesłała na sprawcę coś równie okropnego, na przykład Urząd Skarbowy.

 

Tymczasem tak ze dwa dni temu Bożenę tknęło silne przeczucie, że jakieś niewymowne szczęście czai się za rogiem. Przeczucie tego typu, jak powszechnie wiadomo, objawia się albo na podeszwie buta (nawet jak człowiek nie szedł przez żaden psi trawnik), albo gdzieś na ramieniu, gdy szczęście na ofiarę spływa prosto z szybującej mewy. 

Bożenę tknęło prosto z niebiesiech i to z impetem godnym całego stada kormoranów z drażliwym jelitem.

Okazało się, że nie jest to oznaka 

a) podwyżki,

b) wygranej w lotto,

c) spadku po zamożnym, acz zakurzonym krewnym.

To teraz proszę uprzejmie, cały internet trzyma kciuki, bo Bożena podejmuje kolejną próbę sprawdzenia, o co chodziło właściwie. Tym razem po roku z kwartałem idzie do fryzjera. Co prawda dopiero w piątek, w samo południe, ale można z kciukami zacząć już dzisiaj. Czas - start.

 

Komentarze (158)

Dodaj komentarz
  • eldka

    Bożena to dobre serce ma. Zwierzaki jak z obrazka.
    Na południu też lata nie ma.
    Pozdrowienia:)

  • sekretarka.bozeny

    No ale DO SCHRONISKA by miał iść? A Czarek i tak kolegi szukał, to w sam raz wyszło :)
    Pogodo, pogodo!! Zgubiłaś drogę, zawróć na najbliższym rondzie.
    Pozdrawianki! :)

  • 45gogula

    " w samo południe"? ale to nie będzie pojedynek rewolwerowców mam nadzieję, a osobnikom co to zwierzęta na poniewierkę narażają to bym.... eh, nie wiem co z tymi ludźmi się dzieje, tak w kwestii psów , kotów i innych mniejszych stworzeń, a co do pogody...u mnie dziś już lepiej czego i Tobie Bożeno życzę

  • tessa37

    Futro piekne:) Wyglada jakby trochę mezaliansami spokrewnione z moimi;)
    Tego co je samopas zostawił niech dotknie 7 plag egipskich...i jakich tam jeszcze...
    Za fryzjera 3mam kciuki już teraz:)
    A co do ścian, to jutro idziemy oglądać nasze ponownie, czy już poprawiono to, co zobaczyliśmy w poniedziałek, że poprawione ma zostac;)

  • tessa37

    A pogodowo, to informuje, że po nieziemskich opałach burza, pierony i gradobicie;) Futra pod lozkiem;)

  • sekretarka.bozeny

    45gogula - Bożena miała nadzieję, że ktoś wyczuje temat westernu :D To może być pojedynek o każdy centymetr z zapałem hodowanego włosa, tak że nigdy nic nie wiadomo. :)
    Na całe szczęscie, że małe futro stanęło Bożenie na trasie. Ech.
    Pogody stosownej do upodobań życzy Bożenka. :)

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.tbtelecom.pl

    Tessa - Bożena mówiła, że rude to fajne, nie? No. ;)))
    Kciuki trzymaj, może być ciężko.
    A Bożena potrzyma kciuki za te ściany, coby nie były wyjedzone do samych fundamentów przez jakiegoś turystę z dziećmi ;)))

  • Gość: [Joanna55343] 195.136.34.*

    No normalnie kocham Bożenkę...... Tej świni, co zwierzę podrzuciła, bo na wczasy (moze) chciała jechać, życzę takich wakacji, że......... To i tak dobrze, że nie wywalił w środku lasu!

  • marga77

    i znowu się potwierdza, że zwierzęta są lepszymi ludźmi, a mówiąc na ludzi świnia, obraża się niewinne zwierzę!
    jasne, że rude najfajniejsze, świniary i koty też :P

    chociaż na przeciw czarnym Królewiczkom nic nie mam, nawet jak o piątej skoroświt świeco na Margeeske cyklopem :D
    te rodzice od wygryzania dziur to jakieś niemoty, wódki i brydża nie znajo?! ;)))

    kciuki trzymać będę zez lojalności, ale przypomnę Bożence, że Jej pszeesz mojego Figaro obiecałam! :)))

    dzińdybry

  • nie-okrzesana

    Ja też wpisana jestem do fryzjera ale na środę dopiero. A ten "znak" zapowiadający szczęście to był przed świnką czy po? Bo może to ten zwierzaczek jest tym co miało Cię spotkać ? Śliczny jest .

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    oooooghhhrr! Zeby ten urzad skarbowy mu sie w kark wgryzl i przez 10 lat nie puszczal. Ja bym takich, ku*wa mac, (przepraszam) przywiazala do drzewa w lesie i zostawila, normalnie mi czerwona zaslona na oczy Spada w takich przypadkach. Grrrrr!
    Pieknie Bozena uczynila, ze futro przygarnela. A dzieciaki pewnie zachwycone :)

    Slowo "podwyzka" musialam sprawdzic w slowniku, ale teraz juz wiem - rzeczywiscie, istnieje podobno cos takiego, slyszalam kiedys. Jednorozce, dinozaury, podwyzki, takie rózne mityczne stwory.

    U fryzjera bylam w sobote ostatnia. Co tu duzo mówic: trafilam na pania fryzjerke z powolania. Znaczy, kochala ciąć. No, ale odrosnie ;))) Przy takiej "dlugosci" jaka mam teraz, kazdy dzien przynosi widoczny przyrost.
    Trzymam kciuki w piatek w samo poludnie w takim razie. Czy bedzie Bozena takze farbowac?

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Marga umarlam od tego zdjecia, normalnie umarlam, zmartwychwstalam i sobie popatrze jeszcze raz :D

  • dorota4311

    Przynajmniej raz w miesiącu dopada mnie ochota na wizytę u fryzjerki,jednak czuwa nade mną opamiętanie i w porę rezygnuję, czasem własnoręcznie podcinając końcówki:)
    Na pogodę nie narzekam,dla mnie osobiście było za gorąco, więc chwilowe ochłodzenie przyjęłam z ulgą,dzisiejsza 12 st.noc była super, zaczęło lać nad ranem i pada dalej,ale mnie to rybka,bo co miałam zrobić na wiosce to zrobione,i nawet dobrze, że podlewa, bo ludziska narzekają, że susz była.
    Jako ,że od wtroku przenoszę się w tereny zagraniczne i nadmorskie w wiadomych celach,to pogoda zacznie mnie bardziej interesować,bo obrabianie ogrodów i mycie okien w deszczu, trochę nie po drodze.

    Świneczka cudna, temu co ją tak podle porzucił 100 lat kichania, i bezdomnosci życze, Czy Czarosław zachwycony towarzystwem?

  • marga77

    diable kto rano wstaje, ten ma cyklopa :D

  • sekretarka.bozeny

    Joanno55343 - kawy? ciasteczka? :D No ale powiedz sama, dałabyś gadzinę porzucić?
    Bożena życzy byłemu właścicielowi tylko tego samego, co zrobił, bo prosię jeździło autobusem ponad 4h, zanim ktoś skumał, że karton kwiczy. :/

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena odwykła od nazywania spraw po imieniu tak dosadnie, ale jedyne, co jej przychodzi na myśl to DEBIL.
    Tym bardziej, że to rude jest przyjacielskie i kochanieńkie tak, że teraz Wąsy siedzo i sie gapio :D
    Ale Ci Królewiczek zapodał niespodziankę :D Toż to dwa zawały można na raz zgarnąć :D
    Jolajna Jola, trzymaj kciuk, trzymaj :))))) Oby Bożena nie była pierwszym przypadkiem źle ostrzyżonej pacjentki tegoż zakładu...
    Dla Figaro Bożena jeszcze długości trochę dochoduje, żeby miał co ciachać ;) A tu tylko kosmetyka ;)

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - a Ty też po takiej absencji, jak Bożenka? Bo ona ostatnio była w kwietniu 2016 r. :)
    Świnek jest śliczny, ale żeby pokrył aż takie szkody, jakie poczyniło ptaszydło swoim guanem, to ciężko powiedzieć :D

  • sekretarka.bozeny

    Diable - Bożena już długo szukała Czarkowi kulegi, ale na hasło w zoologicznym "to pani tamtego wykastruje, a weźmie cokolwiek" to dostawała trochę febry. Tak że Rubik spadł z nieba ze swoim nieszczęściem i ze swoim panem z chorobą niedokrwienną mózgu, bo co innego? Dzieciaki pieją, wiadomo :D

    Bożena "podwyżki" szukała w słowniku wyrazów obcych najpierw, ale widać - błędne. Nie ta kniga w ogóle.

    Kiedyś się Bożena wystrzygła na Pink, bo nawet one z fizys trochę sa podobne do siebie - takie z kloca łopatą ciosane. I wiesz, że zaskoczenie było, że taka fryzura to wygląda lepiej jednak na czerwonym dywanie niż przy drylowaniu wiśni? I w szczególności jak się głowę dumnie do góry wyciąga, żeby podbródki zredukować :P

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - a Bożenę? Chyba tak 14 razy na miesiąc przez pierwsze pół roku niechodzenia, potem się nieco zredukowało, a teraz to już panika na statku. No ale trochę to trzeba ujarzmić, a samostrzyżki do lustra nie dają takiego efektu ;) Bożena nawet ma dwa takie zestawy luster do oglądania się dookoła, ale to nie to.
    Być może chodzi też o ogólne umiejętności, wiesz :P Nie wykluczajmy tego :P

    U Bożenki deszczu nikomu nie brak, administracja już trzydziesty raz z kosiarkami rano wyjechała, bo w zakresie trawnika to jest klęska urodzaju. ;)

    Świneczka też ujęła Wąsów wszystkich cuzamen. :) Czarek śpi przytulony do kolegi. Trochę to ma wydźwięk tęczowy, ale chyba platoniczny :P Tego mu było trzeba w każdym razie :)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - kto rano wstaje, ten się przede wszystkim nie wysypia. Patrz: Bożenka. ;)

  • mrufa1408

    To ja lojalnei uprzedzam - stoperan i parasol w garsci, a jak ktos w strone Avebury patrzy lakomie to gumiaki, bo bede rzucac klatwe na tego kutafona co swinke wyslal w dlugi rejs autobusem. Karma lubi fotel i jest jak wiatr (parafraza "Ka like a wind" z Mrocznej Wiezy).
    Z drugiej strony, co tu gadac o nieporzucaniu swinek, piesków itp, jak istoty dwunozne, nieslusznie uzurpujace prawo do nazywania sie ludzmi potrafia porzucic dziecko... juz nie mówie o okienkach milosierdzia czy jak to sie tam nazywa - wydzial reklamacji kuriera bocianiego, czy drzewiej pode drzwi swiatynii, bo roznie w zyciu bywa i ja sie nie wypowiadam i nie nie osadzam bo to nie teamty an blogowe czaty nieprawdaz...
    Ale w autobus, to chyba lepiej do zoologa pojsc albo dac ogloszene na jakim gumtree czyms tam - w ten sposób Rach i Stu zadobyli Chewy, ktora rzekomo byla polraczna panienka z tendencja do gryzienia reki ktora ja karmi, ale moim zdaniem byla bardziej poltora roczna stara panna z waporami ;) i nikogo nie u pierwolila przez nastepne 10 miesiecy zywota, nawet mnie!
    Ale jak juz wczesniej mówilam, dobrze sie zlozylo, ze Bozenka wdepnela w te zbiegi okolicznosci, skoro juz szukali kumpla dla Morswinka :)

  • sekretarka.bozeny

    Bożena na wszelki wypadek sobie kupi taki ceratowy płaszczyk w kiosku i będzie przez jakiś czas wdziewać na się przy każdym wyjściu.
    Żeby jej jaki rykoszet nie dorwał przypadkiem :P

    Te okienka reklamacyjne to Bożena weźmie w obronę, bo to właśnie pozwala innym odpowiednio się zaopiekować podrzutkiem - masz z miejsca zrzeczenie prawi dzieciak jedzie do kogoś, kto ma akurat potrzebę zabawy w zmiany pieluch i nieprzesypianie nocy.

    Bożenka jest szalenie konteta z tego, ze okoliczności się tak zbiegły, że się zrobił aż tłok i zator. :)
    (fryzjer za 2h).(trwoga).

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    No to ja mam teraz taka "dlugosc" na calej glowie, jak Pink na tym zdjeciu ma po bokach. Tylko z przodu troszeczke wiecej. Tak ze ten.
    :)
    U mnie jest zawsze taka drobna przeszkoda w postaci silnej krótkowzrocznosci. Ja po prostu NIE WIDZE co ta fryzjerka mi tam robi jak zdejme okulary. I na koncu pózniej bywaja rózne emocje ;)

    Ale Bozenka sie nie trwozy, bedzie dobrze, to wszyscy wszak kciuki trzymią!!!

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Aha, a "podwyzki" to w slowniku basni, legend i mitów sie szuka Bozeno, tak dla informacji.

  • marga77

    po tylu tygodniach w domu, też Margaeska stwierdziła, że można się nie wyspać od rannego wstawania, stąd też wpisała sobie wew grafik dziesięć dni do przepracowania wew lipcu i widać Cyklop kocha Margeeske skoro dba od świtu o masaż jej brzucha ;)))

    kurczęno szef, nie dzieciorób, bo dzieciorób, to miał zaraz po pół roku bycia szefem, jest od trzydziestu lat po raz drugi na zwolnieniu, bornołta dostał pracując ostatnio po piętnaście-szesnaście godzin na dobę i oczywiście w łikendy też, przekazałam jemu przez żonę pozdrowienia i uściski oraz że ma go ode mnie kopnąć w odwłok, za to że na siłę chce koty osierocić, a Bożence mówię, niech też o siebie dba ... no!

    normalnie obie Kaśki na siebie czekały!

  • sekretarka.bozeny

    Diable - tak jak Ty to Bożena się wygryzła w jak z siódmej klasy szła do ósmej. Szok był na cały powiat. Koleżanka potem chciała jeszcze bardziej zaszokować teren i poszła na 2 mm po całej głowie. Dwa miesiące chodziła w kapturze.
    :D
    W każdym razie szok był, czyli efekt chyba zamierzony ;))))

    Bożena tak się teraz nie da - nie po to wszak rok z okładem chadzała okrężnie, żeby teraz się poddać bez walki. Termin "końcówki" zdefiniuje się obrazowo już na wstępie. :P

    Tylko nie za mocno z tymi kciukami, żeby krążenia nie odciąć. Bo jeszcze Bożena będzie winna amputacji i wtedy to klops.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - no halo, a jakby miał nie kochać. Kobieto Droga. :))))

    Szefu zdrowia! Co on się tam wydurnia! Bożena już zdrowsza zdecydowanie, nabrała kolorów i okrągłości zwyczajowych, to tego.
    Zawsze to lepiej na zimę niby, bo jak się brzuch na kolana kładzie to cieplej, ale pewnie stąd, ze lato nie rozpieszcza, to tak sobie te ociepliny wykwitły przedwcześnie. No cóż.

    Kaśki Przeznaczenia. Doprawdy. ;)

  • tessa37

    No mówiła, a ja ponownie przyznaje rację, Mówiąc, że niechlubny wyjątki tylko potwierdzają regule;)
    A jak Cezary zareagował? Bawi się (z) Rubikiem;) Bo moja, jak na wyslanym Bozenie zdjeciu to tak tylko czasem, ale nawzajem sie ganiac i podgryzac (tudziez strzelac sobie z liścia też uwielbiaja;)

  • gem_ma

    potwierdzam. Karma wraca i tej mendzie, która zostawia zwierzątka - też wróci. Alez mnie to zirytowało, wrrr...

  • kotimyszkot

    To widzę u Bożeny, szczęście w nieszczęściu podobne do mego sufitu tyle, że bardziej futrzaste :)) Myślisz, że cały lipiec taki będzie? Bo może nie na miesiąc, ale na kawałek tego deszczowego lata byśmy na północ zahaczyli.. I nudzić się na pewno nie zamierzamy! Przecież tyle jest do zwiedzania w Twej okolicy.. nie tylko plaża i gryzienie ścian ;) Pozdrowienia dla Wąsów i Morświnów!

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - razem jedzą, razem śpią, razem się nawzajem przytulaja. Tylko rudy wyłazi z kojca, a Czarek nie wyłazi. :-)

  • sekretarka.bozeny

    Gem-mo - chyba rudzielec był pisany Czarkowi, Tylko dróg realizacji przeznaczenia wyboista. Oby się temu komuś tam naprawdę karą zrewanzowala.

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - zdecydowanie Bożeny futro innej miękkości, niż Wasz sufit :-))))) oby z happyendem rychłym z tymi robotkami, co tam macie :-) Bozena na razie wymajstrowala z pogody 20 stopni i chwilowy brak deszczu. Może być chyba na wywczas, nie?

  • tessa37

    Bożena poczeka, aż mu rudy powie, jak to fajnie po drugie stronie i to wykazanie nauczy; Będzie wesolo:)
    Cała noc była burza i lało i już miała nadzieję na ochłodzenie, a tu znów upał (I do tego porno i duszno;), ja z całego serca z 5 stóp i Bozence odesle, to mialybysmy po rowno;)

  • tessa37

    Go. Wyłażenia. Nauczy.;)

  • sekretarka.bozeny

    Dawaj, nawet dwa i pół, cokolwiek :-D

  • tessa37

    Bożena załapała widże, że jej stopnie (in plus;) chce wysyłać, a nie stopy;)
    Już dmucham;)

  • Gość: [eliatrieste] *.41-79-r.retail.telecomitalia.it

    Zycze duzo sloneczka i zaprzestania gryzienia scian i innych ciezkostrawnych przemiotow :)
    Najszczersze gratulacje ze zdobycia nowego czlonka rodziny, moze to TO szczescie mialo do Bozenki trafic? jest na pewno plci meskiej, bo to szczesie bardzo latwo sie rozmnaza :))

  • mrufa1408

    Tylko wyklaruje, ze nie o te okienka reklamacji bocianiej mi chodzi, bo ja tz jestem za, ze one sa - nie oceniem i nie krytykuje bo wiem ze bywa róznie w zyciu i trzeba przejsc sie w cudzych butach spory kawal, zeby miec pojecie co mu w zyciu doskwiera (i w butach :) ), Tylko o to co sie zdazalo zanim sie pojawily i pewnie nadal sie zdaza, jak okienka brak w okolicy - wiec stad ta refleksja nt porzuconego futra.

    a za fryca kciuki trzymam!! tzn nie za fryca a za Bozenkowa koafiure!! :D

    a stopnie i ja ze dwa jeszcze doloze, bo mimo poprawy (in minus, znaczy temp ciut nam spadla) to jeszcze drbna nadwyzka sie paleta... biorac pod uwage straty na transferze, jak razem z poprzednimi dniami i dzisiejszym plus dotacja Tessy moze pare stopnie do Was doleci i sie chociaz ze 23 pokaze na horyzoncie... ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - to jest czytanie życzeniowe po prostu ;-)

  • sekretarka.bozeny

    Eliatrieste - podziekowanki! Slonca odpowiednia ilosc zyczy Bozenka :-)
    Rudzielec podobniez stuprocentowo męski, ale na wszelki zaś Bozena zaraz sprawdzi długość trwania ciąży u kawii :-D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Ciebie napisac z komórki to dopiero wyzwanie. .. :D enylej.
    Już po fryzjerze, a refleksja taka, jak wiadomo: z guana bicza nie ukrecisz ;) ale może jak się Bożena uczesze, to jakoś to będzie ;)

  • mrufa1408

    znaczy moje imia? Sie Bozenka cieszy ze nie mam na przyklad TwoBoildCabbages.... ;)
    Apropos guana to me sie shikaka przypomnialo, kojarzy Bozenka taki anytk??

    Oraz z podejscie filozoficzne widze za autorem Dobrego Wojaka Szwejka
    "Jakoś to będzie, bo jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było." ;)

  • marga77

    myślę, że najwięcej na temat płci Świniar będzie w podręczniku o życiu seksualnym rabarbaru na Kubie ;)))

    Margaeska ni pół stopnia nie odda, moje ci one wszystkie trzyjścidwa, w robocie pozwalam włączać klimę, w momencie gdy wsiadam do samochodu udając się do domu, o! :D

  • mrufa1408

    Marga i Ty sie dziwisz, ze nie chce spac w Twoim gabinecie lol... przesz by umarla z niewyspania bo ja w upaly spac nie umiem :(.
    ;)

    A za to zycie seksualne rabarbaru na Kubie to ja Ci bardzo, ale to bardzo serdecznie dziekuje, bo sie na mnie patrza te nedzna resztki biurowe jak na biurwe sumaszedlsza lol ;) (czyli tak jak powinni od dekady lol).

  • nie-okrzesana

    Wyrwę się z ta odpowiedzią jak Filip z konopi. tak ja tez u fryzjera byłam w kwietniu i to na samiuśkim początku. Nie mogłam wcześniej bo blox mnie blokował.

  • marga77

    mRufa Ci powię, że pretensji do luxusowych apartamentów nie posiadam, za to apartamenta posiadają klimę, no chyba, że Ty w klimie też spać nie możesz, to już trudno, w piwnicy tez jest dużo miejsca, że o garażu nie wspomnę ;))))))

    rabarbar to powazna sprawa ;)))

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - naprawdę, jakbyś se wymyśliła "dwie gotowane kapusty" to bym zaczęła się zastanawiać poważnie, CO MASZ NA MYŚLI. I jaką część garderoby na to nakładasz :D

    Ace Ventura! Matko, jak Bożenka nie znosi tego typa tam, jak mu .. J. Carrey? :D:D

    Wojak Szwejk od pewnego czasu niepodzielnie sprawuje rządy z tym tekstem. Nic innego nie pozostaje :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - wiesz co, pojechałaś z tym rabarbarem, że Bożena dwakroć musiała czytać wszystko inne, żeby odpowiedzieć reszcie gości :D
    Mezalians ze szpinakiem cichutko próbuje wyjść z kadru :D

    Ten upalik to trzymaj w czym chcesz, ale trzymaj :D Bożena przyjedzie to chociaż pomaca ;)

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - a co tam zaraz. Blox Bożenkę z własnego pola wyrzuca, to ona rozumie doskonale :)
    Ale też w kwietniu 2016? To piona fryzjerska! :D

  • tessa37

    Dzisiaj to już 10 oddaje, siedzimy w ogrodzie, grillujemy, a nadal nie da się oddychać, z jednej strony "tak goraco-szkoda w domu siedziec", drugiej:"tak goraco-chcemy do domu",)

  • sekretarka.bozeny

    U Bożeny szaleństwo! ze dwadzieścia stopni normalnie.

  • Gość: [mrufa1408] *.range86-146.btcentralplus.com

    Jaka czesc garderoby? Proste, dwa berety i sznurek lol ;)

    No.... Jak keszcze sie okaze ze The Mask tez Bozenka niecierpi to ja powaznie sie zastanowie nad rezygnacja z wirtualnego pokrewienstwa z Bozenka hehehe ;) o wszystkich majtach bruce'a nawet nie wspomne (allmighty bruce w mojej swawolnej interpretacji)

    Marga, w klimatyzacji moge, why not? Tylko, ze nie w 26C na plus ;).
    W piwnicy prawie to juz spalam - w tym hotelu co ma waskie korytarze wew Londku ;)

  • sekretarka.bozeny

    O nie nie, nie ma tak :P Nie możesz tak porzucić Bożenki tylko z powodu jednego Jima. On na pewno rozbił niejeden związek, ale raczej z powodów odwrotnych, niż nielubienie :P

    A poza tym, to czemu sznurek, a nie gumka? Wygodniej chyba by było :D Bożena jeszcze brała pod rozwagę duży beret i falbaniaste ineksprymable :D

  • mrufa1408

    A co tego suchara Bozenka nie slyszala? ;)
    A falbaniaste to diabel w buraczka swego czasu do hasania, a moze chasania po turniach jako Heidi uzywa ;)

    Jestem zdewastowana. Ja nie mowie, ze samego JC trzeba lubic, bo w koncu zona go zostawila nie bez powodu, ale Maski? Juz nic nie bedzie takie jak bylo...
    ...
    ...
    ...
    ...przez ten rozpasany rabarbar na Kubie

  • tessa37

    A włosy jak?
    Bo my że ścianami zalatwilismy wszystko, co miało zostać zaltwione-pozytywnie:)
    Także kciuki pomocne byly:)
    Tudzież mogliśmy sobie nasze ogrzewanie podłogowe obejrzyec w stadium szkieleta;)
    Przy czym trudno mi sobie w tym momencie wyobrazić, że faktycznie coś takiego, jak ogrzewanie będzie kiedykolwiek potrzebne;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - ależ, że słyszała, tylko u niej od razu dawali do suchara gumkę :D

    A że tak Bożenka zagai, jak się zapatrujesz na niejakiego Kelly Patricka? Bo zaraz się okaże, że Ty tu wytykasz Bożenie maski, a sama nie bez winy jesteś. Tak pewnie będzie, no bo jakby miało być inaczej :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - zaraz Bożena będzie sprawdzać właśnie. Bo to nie to, co wyszło od fryzjera jest ważne, a to co się potem dało z tym samodzielnie zrobić :D Ale przynajmniej pani fryzjerka rozumiała co to są "końcówki" i nie zaczęła ciąć w połowie obecnej długości :D
    Bożena tam musi gdzie w Wasze rejony zajechać i trochę tego ciepła zabrać do siebie, bo żeby w lipcu ludzie w kurtkach chodzili (widok obecny zza okna), to już niedorzeczność.

  • tessa37

    Dramat, a tu odwrotnie, upał taki, że nic się nie chce, wszyscy laza jak muchy w szkole, że też się tego nie da jakoś wyposrodkowac...My zaraz się nad jakaś wode wybieramy, bo to jedyne miejsce, dokąd sie warto z domu ruszyc.
    A co do włosów, to to to, panie; u fryzjera jedno, a później samemu insza inszosc, Bożena zda później raport;)

  • nie-okrzesana

    Nie , nie w kwietniu tegoż roku. Ale przy krótkich to tez kawał czasu.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena właśnie miała nad wodę dzisiaj jechać, jakąś słodką, ale jak pada podobna z nieba, to nie ma co się wydurniać.
    Bożena niestety nie ma na razie metody, żeby podnieść włosy tam, gdzie to się udało fryzjerce, ale jakoś opanuje :P

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - a to prawda! Bożena uparła się, żeby zobaczyć, jak to będzie wyjść z krótkich i stąd ten szesnasty rok w pakiecie z kwietniem :D Na razie nie ma letko :P

  • tessa37

    My jeszcze też na kanapie, za goraco;) Nawet na nasz zadrzewiony i zacieniny ogrod;)
    Ja pezeciwnie-walcze z ujarzmieniem i ulizaniem, nowa prostownice pomaga, ale nie chce nią włosów męczyć non-stop, szczególnie w te upaly, więc latam z takimi pol-kedziorkami;)

  • Gość: [demirja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Te ściany poprzegryzane po prawo i po lewo to nie ja. W prawdzie się obijałam prawie 2 tygodnie, ale cały czas na własnym krańcu świata siedzę, nawet jeśli coś się przemieszczam, to też po swoim życiowym "kwadracie". ;)

    Futro drugie do kompletu masz w ramach tego szczęścia co to do Ciebie z niebios zawitało :) :) czego tu chcieć więcej i co jeszcze sprawdzać? :) ;)

    Do poprzedniej notki to nadmienię, że poza syropem nastawiłam jeszcze naleweczkę na kwiatach bzu czarnego :) ... zapowiada się obiecująco, acz nie wiem, jak długo będzie się "przegryzać" ... dyniowa nalewka z ubiegłego roku bardzo mnie rozczarowała. Tyle czekania, a efekt niewspółmierny i z tak lekkim smakiem, że praktycznie bez smaku :( ... dorzuciłam do niej gwiazdkę anyżu - ten przebija wszystko, a że smakuje mi anyżówka, to z dyni anyżówkę pocyganię :P

  • sokramka

    Marga ma pięknego cyklopa!!!! Ja mam takie dwa :-P
    Sorry, ale dalej komentarzy nie czytałam ;-)
    U fryzjera też byłam ostatnio, bo jak się ma włosiska na krótko to trza o nie dbać niestety.
    No a tę świnię, co tę świnię wyświnił to ja bym.... *&%$#@
    Piękny lokator! Pozdrowionka dla całej rodzinki :-)

  • marga77

    Sokramka też mam dwa z tym, że Cyklop jest tylko jeden, za to Rudooki też jest tylko jeden :D

    szpinak w mezaliansie widzę w podręczniku Ukryte życie seksualne sukulentów i dlaczego :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - u Bożeny dwie godziny temu przestało padać.
    Czy to już oznacza lato?

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - ale co, dwa tygodnie wolnego miałaś?
    Czemu Bożena zapętliła się na jakimś bezurlopiu? :(

    Bożena szukała więcej tego szczęścia, bo gęb do wykarmienia to zawsze w nadmiarze, a czego inszego brakuje :P rozumisz :P Nie to, że zachłanna taka. ;)

    Z nalewkami to nie taka prosta sprawa wcale - trochę trzeba mieć ręki do tego, a trochę chyba farta. Bożena nigdy z powodzeniem stuprocentowym niczego nie ukręciła na spirycie, poza może nalewką kolendrową, ale jej się nie pije :D

  • sekretarka.bozeny

    Sokramko - Stefan dojeżdża max do dwudziestu i się poddaje, tak że Bożena do nikogo już pretensji nie ma :D
    A poza tym to nie ma obowiązku, prawdaż :D Tylko czasem można wyłowić ciekawostki różnorakie, jak na przykład cyklopi. ;)

    Bożena fryzjera omijała łukiem szerokim, żeby jednak zapuścić trochę fryzury. Raz na piętnaście - dwadzieścia lat można, prawdaż :D
    Futro się zaklimatyzowało wyśmienicie :) Tak że cała gromada odsyła pozdrowienia, z futrami na czele ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - te sukulenty to jakieś utajone sado-maso chyba uprawiają :D No cóż, czasem cena za marzenia jest wysoka :D:D

  • Gość: [demirja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W sumie to prawie 2 tygodnie "byczenia" się miałam, tyle, że nie w urlopie i dopiero od minionego wtorku faktycznie siedzenia (zmogło mnie wew wtorek i się antybiotykiem skończyło), ale zdradzę Bożence, że na te 2 tygodnie, to pracowałam właściwie 3 ostatnie lata... aż mi się wziął i człowiek popsuł... także Bożenka idzie na ten swój urlop, albo inne odpoczynki, bo tego mojego odmawiającego współpracy odjedzeniowego kawałka człowieka to nie polecam jako środka "urlopowego".

    Niestety zepsucie odjedzeniowej części człowieka w zimie jest wygodniejsze, bo jak tu lekkostrawną dietę trzymać, kiedy tyle pyszności na około? To se ne da... :(

    ja tak Bożence napiszę jeszcze, że mówią, że od przybytku głowa nie boli, a i że jeszcze Bóg da "gębę" to da i na gębę... może nie zaraz 500+ ale może jakieś roślinki na miejskim trawniku uda się na strawę zdobyć, może sałata i etruszka potanieją do rozsądne ceny... sama nie wiem, ale nowe futro w domu, to więcej futra do kochania przez małolaty, a i Bożenka przyzna, że teraz kolejka krótsza do miziania czworonożnych domowników...

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka to by chętnie posłuchała rady, ale akurat znów okoliczności mają zebranie i strasznie ciężko się przez tłok przeciskać. No cóż, jak tylko będzie okazja, to Bożena ucieknie raz dwa ;) Byle tylko jakiś przesmyk .. ścieżynka się objawiła i już, Bożenki nie ma :D
    Zdecydowanie popsucia się Bożena nie zazdrości, grunt, że człowiek się ponaprawiał ;)

    Futro numer dwa na razie celuje w żarcie ziaren, i to hurtem, ale może nadrabia za stresy i porzucenia, jakich doznało. Będzie jakoś, co nie?

  • marga77

    będzie! ... kochać znaczy cierpliwości :)

  • Gość: [demirja] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    albo przeciw-stresowo je ziarna, albo taki nawyk żywieniowy mu został - życzę żeby nauczył się nowych smaków, a jak nie to... więcej zieloności dla Czarka będzie :)

  • veanka

    Mam nadzieję, ze "operacja fryzjer" zakończona pomyślnie, tzn. obcięto Ci tylko włosy a nie głowę;).
    Ja tam myślę, ze lepiej iż zapakowali futro w karton i zostawili w autobusie niż gdyby puścili futro na wolność w jakieś krzaczory. Ale tak, czy siak, to czysty debilizm, cóż, nie ma się co dziwić jak coraz więcej debili chodzi po naszym globie.
    ps. a jak Ty masz wygrać w lotto, skoro nie skreślasz kuponów;))).

  • Gość: [mrufa1408] *.range86-146.btcentralplus.com

    Ze tak zuchwale odpowiem... A kto to niby jest i skad moglabym go znac? ;)

    Oraz Stefanu forma tapnela? Drzewiej do 50ciu docieral... ;) a ja mam za soba weekend z pointa pt 'mRufa w majonezie'. Reflektuje ktos? W gre wchodza tez kolejne spodnie z fochem.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - jeśli szczytem próby tej miłości ma być roznoszenie trocin po chałupie, to Bożena jakoś to zniesie ;)

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - Bożena też sobie tego życzy, bo jak tak będzie zajadał, to wkrótce trudno będzie rozpoznać, gdzie był front, a gdzie jest bok ;)

  • sekretarka.bozeny

    Veanko - nie nastąpiła dekapitacja, całe szczęście, acz wiesz jak to jest. Trzeba mieć z czym poszaleć, żeby było z czym poszaleć. Ogólnie jest poprawnie i na razie na tyle Bożenka liczyła :)
    Fakt faktem, że lepiej w ruchliwym miejscu podrzutka zostawić, niż w lesie, acz i tak bidak tyle się napodróżował, że cud iż wyżył.
    Totka akurat Bożena wonczas skreśliła! i nic :( ewidentnie nie tędy droga :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - ha! No czegoś w tym stylu się Bożenka spodziewała :D:D
    A czemuż "w majonezie" oraz czemuż "z fochem"? No tak na skróty napisać to się nie godzi :P

  • mrufa1408

    Skoro reflektuje to bedzie detal, a tak na szybko, to z fochem bo nie wystrzalowe, ale poza tym tez szkodniki, a w majonezie, bo salatke ziemniaczana robilam... ;)
    Oraz skoro nie kojarze to nie oznacza, ze nie lubie z nim produkcji:P. JC tylko w kilku produkcjach mnie bawi :)

  • sekretarka.bozeny

    O. Dobrą sałatkę to by se Bożena opędzlowała. :) Czemu nie. Ciekawe w sumie, że z młodych ziemniaków to chyba nigdy nie robiła o.O
    A produkcje to i owszem, ale od innej muzy, dosłownie - bo to muzyczny akurat gość, ale obciachowy do imentu :P A dzisiaj Bożena chlipie w rękaw, bo nie poszła na Three Days Grace i baaaardzo, baaaardzo jej żal. :(

  • Gość: [mrufa1408] *.range86-146.btcentralplus.com

    Ej, ale to Bozenka o Kelly Familly mowi? Bo ja zapuscilam gugla na aktora i znalazlam ale totalnie go z twarzy nie rizpiznalam lol. A tu Bozenka, ze muza... Z muzy to owszem Kelly Family pamietam, ale z imienia i twarzy to juz nie bardzo bo za duzo ich bylo, wszyscy w czambul kudlaci, ci bez wstydu przyznam lubie, ale nie moja grupa wiekowa oni wszyscy byli no i juz wtedy chyba hartowala sie stal, wiec troche mnie bokiem omineli. Z mlodych drugi raz zrobilam chyba. Nawet spoki tylko z kiszonym ogorem zamiast korniszona, bo na spontanie skiczylam do taniego supermarketu (NIE)dyskonta, zamiast na farme, a tam szeroki asortyment rodzimego wiktu maja.

  • sekretarka.bozeny

    No przecież, że KF :D Bożena by była w letkim szoku, gdybyś przy swoich gustach obecnych jeszcze się poważnie na te wytwory muzyczne załapała :D
    A sałatkę to dawaj gołębiem, bo Bożenie czasu nie styka na nic, poza ziemniakami w mundurkach (bo nie ma komu obierać) :D

  • kotimyszkot

    Bożeno, może być i 20 byle byś znalazła dla nas chwilę czasu :) A jak znaleźć Bożenę gdy się fb nie posiada?

  • sekretarka.bozeny

    Trzeba się zgłosić na sekretariat po numer telefonu :D Działa bezbłędnie za każdym razem :D Bożenka z Wielką Przyjemnością coś wykombinuje :)

  • marga77

    potwierdzam działa! :D

    a tu deszcze niespokojne potargały mi PPN, a cześć turecka Królewiczka, z radością moczy odwłok i dziwnie jest, bo jest tylko dwajścia trzy stopnie, a duszno, jak w tropikalnej puszczy i się zastanawiam, że na ten przykład w takim Hongkongu było stopni trzyjści pięć i wilgotności 98%, a Margaeska kropli potu nie uroniła, kiedy teraz się cała klei bleeeee

    dzińdybry

  • sekretarka.bozeny

    U Bożenki natomiast deszcze niespokojne targały w sobotę, to zamiast nad jeziorem siedziało się w domu, a potem wiatry tylko z chmurami broniły dostępu do upałów. Na dzisiaj pogoda lipcowa, ale bez przesady, tyle, żeby człowiek w pracy siedząc żałował tej plaży piaszczystej, pozbawionej swojego towarzystwa ;)
    Kleić się nic nie klei, bo wieje :P

  • marga77

    no to może w końcu to słonce i ładna pogoda ( kuźwa komu te trzyjści przeszkadzały?!?!?! ) wybrała się do Bożenki! ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Hahaha, Bożenie przeszkadzał brak co najwyżej :D
    Podobnież (bo Bożena od rana w Kopalni) jest UPAŁ. Tak jej donoszą z zewnątrz. Oczywiście, że w pracujący -od-rana-do-nocy poniedziałek :D

  • tessa37

    Tu zaczelo:D
    Czyzbym w koncu dmuchnela na tyle mocno, zeby te nadprogramowe stopnie do Bozeny dolecialy;)
    Jesli tak, to prosze trzymac, teraz tu jest idealanie:) W koncu;)

  • sekretarka.bozeny

    Podobno dobrze dmuchnęłaś, tylko za późno o dzień :D Bo wczoraj Bożena nad jeziorem udawała, że się opala. W cieniu. A dzisiaj to pod świetlówką od rana :P Jakieś kwarcowe powinna se zamontować, bo by chociaż opalona wychodziła z pracy ;)

  • marga77

    powię Bożence tak, że w idealnym życiu to tak już jest, że raz się uwielbia upał, inny raz nie uwielbia, stąd u Bożenki te poniedziałki od rana do nocy w upał, który Bożenka uwielbia, niech Bożenka uwielbiać przestanie i zacznie, jak będzie u Margieski w Portugalii, o! :D :D :D

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Tak zrobimy, bo inaczej to ciężko będzie :D
    Ponieważ Bożenka ma trochę takie idealne alternatywnie losy, to nie ma wyjścia widać :D

  • kotimyszkot

    Tylko jak się do tego numeru dokopać? Poproszę w takim razie Sekretarkę, jeśli by była tak miła i napisała na tymczasowego maila nat-zef@wp.pl, wówczas łatwiej będzie się z Panią Prezes Bożeną umówić :) Wyślę namiary, kiedy będziemy i gdzie, to może dobre, nadmorskie wiatry przywieją nas w to samo miejsce, o tej samej porze :)

  • tessa37

    To zle wyliczona dlugosc drogi w stosunku do mocy chuchu;)
    Bo dmuchalam juz w polowie zeszlego tygodnia;) Albo dopiero teraz zaskoczylo;)
    Ja sie nie opalam, filtrow uzywam, ale i tak juz opalona jestem, to sama Bozenka widzi, jakie tu lato;)
    Miedzy innymi dlatego Holandia zwyciezyla kontra Hisczpani, bo jest nadzieja, ze tam takich upalow nie bedzie;) Choc znajac moje szczescie, to kto wie;)

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - mailem, mailem! :) Bożenka wysłała juz coś-niecoś, w ratach, to możesz obadać :)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - w Holandii to raczej kalosze niż sandały :D Żabami lubi rzucać :D
    Ale co do oglądania mają, jedzenie dziwne też mają, tak że na urlop może być ;)

  • tessa37

    Jak bylam w maju, to mialam tam piekna pogode, 25 stopni i slonce, mam nadzieje, ze teraz tez cos w tym kierunku:) Ale gdyby nie, to do zwiedzania fakt, masa, wiec w sumie rybka;)
    Sery dobre maja i jeszcze lepsze brownis;) wiec spoko luz:)

  • tessa37

    Az z ciekawosci sprawdzilam, taka jak teraz moze byc, jak najbardziej:)

  • mrufa1408

    chcialam sklamac, ze o salatce to Bozena juz czytala, ale bzdura, bo chociaz juz spisane to najpierwsz poszedl w eter Niszczyciel Fadera ;)
    A nawet mialam na glodny puscic te salatke, ale to taka prosciocha w moim wykonaniu, ze az wstyd ;) chociaz z drugiej strony podobno wstyd to krasc materialnie i niematerialnie, wiec moze i faktycznie nie wstyd. zaraz napisze.

  • marga77

    dawaj ta sałatkę na głodnego mRufa, ja się dzisiaj w chińszczyznę pobawię, miałam już rano wsiąść w samochód i pojechać po jakiegoś woła na gulasz, bo od placka po węgierskunie jadłam, a w zamrażarce tylko te argentyńskie polędwice, a przy okazji po receptę zamówiona u dochtora, ale mam takiego niechcemisia, że znalazłam kurze cycki i te będą w sosie kokosowo-ananasowym na ostro, o! :)

  • mrufa1408

    Marga - NiechceMisie ;)
    A tak na serio to nie mam kiedy :(.
    Ale dzis moze byc ciekawie bo wlasnie popilam pieczonego kartofla z fasola (baked beans) kefirem... a w kolejce sa czeresnie, ale zjem je tuz przed wyjsciem z pracy, zebym do domu zdazyla dojechac w razei draki :D

  • marga77

    o! maślankę mam! a chodzę i szukam czegoś do przegryzienia, dzięki ;)

    o jak będziesz miała, to daj na głodny, bo tam posucha straszna się zrobiła ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - no to w takim razie Bożence pozostaje życzyć udanego urlopu, z żabami czy bez ;)

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.tbtelecom.pl

    mRufa - Bożena już też dziesiąty raz na głodnego wchodzi pisać, po czym wychodzi i tyle z tego :P
    Ale to popijanie fasoli kefirem to ryzykowne :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - u Bożeny te niechcemisie mieszkają ostatnio hurtowo. Miejsca na nic nie ma :)

  • marga77

    heh ... Margaeska dziada chińszczyzną a´la Margaeska uśpiła i ma nadzieje, ze pośpi ten Niechcemiś przynajmniej, do jutra w południe ;)))

  • sekretarka.bozeny

    No własnie Bożenka tam zagląda :]

  • mrufa1408

    kefir po fasolce przeszdl dosc ulgowo, ale jak dodalam im do towaryzstwa czeresni, sytuacja zmienila sie diametralnie, ale bez dramatów - znaczy do domu dojechalam ;)

  • mrufa1408

    Oraz pardon za zamiatanko, ale uprzedzam lojalnie, ze dzis klatwa poleciala na drodze bo debil mi sie trafil znowu. Moze zate mbyc nieco gwaltownie.

    PS. a jak sytuacja z ziemniakami? ;)

  • sekretarka.bozeny

    O nie! A Bożena ferajnę w całości musi rowerem transportować przez miasto. Będzie trzeba robić uniki :P
    Ziemniaków nikt nie ugotował! Była za to kasza i Bożena teraz robi powtórkę, żeby na głodnego wrzucić. Może dzisiaj sytuacja się poprawi w zakresie kartofli, bo zadania się nieco przekonwertowały ;)

  • marga77

    no i jak ja mam po ta receptę jechać, wiedząc ze i mnie się debil na drodze może trafić? :D
    może pojechać autobusem, podobno to teraz lepsze własnoręcznej jazdy samochodem, jeno jednak jest pewne, będę czuła się jak kartofel, przerzucany z wieloma innymi wew worku ;)))

    dzińdybry

  • sekretarka.bozeny

    CZYM?!?
    Aftobusem?
    Marga, a Ty kawę już piłaś, że takie rzeczy wpiszesz? :D:D:D

  • mrufa1408

    a czego tak - tym kartofem we worku? bo ja jakos nie widze nikogo zachwalajacego Zbiorkom za komfort, a jesli juz to za wartosci rozrywkowe i survivalowe?

    A ja licze minuty bo nie moge sie doczekac zeby dzis z Lochów dac dyla!!

  • sekretarka.bozeny

    Aaaaaannnndddd ... she's gone :D
    (prawda, wyszłaś?)

  • marga77

    dopiero zaczęłam pic,stad ten autobus i kartofel, pogoniłam w końcu niechcemisia i proszupsz ulewa, burza i wiatry niespokojne, ale receptę mam, ba nawet jedno lekarstwo z niej w aptece mieli, drugie dowiozą mi do domu wieczorem :D
    a potem, to jakieś babsko się mnie czepiło oczami i mierzyło, i mierzyło bez końca, aż zwątpiłam w mój strój, ale Bożenka mię już tak widziała i nie padła zemdlona żem ohyda, baby się w końcu grzecznie spytałam "CZEGO?!", a potem czy krawcowa, bo jak tak, to ja jej nie chce, mam lepsza ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Ha! Bo Bożenka to dokładnie tak zamrugała :D No identyko, Stefan potwierdzi. Tak że baba zazdrosna albo co.
    Lekarstwa oby pyszne. ;)

  • marga77

    ona miała metalowe auto (nie pytaj jakie, czarne!), a ja tylko plastikowe, wiem bo czekała na mnie, na parkingu i patrzyła do którego wsiądę, wiec nie rozumiem o co zazdrosna ;) Stefana proszę w czółko cmoknąć :D

    a pyszne, pyszne tarczycowe, to muszo być pyszne :D

  • mrufa1408

    Ta wyszlam... wyszlam z siebie i stanelam obok i nadal to kwitne w tych Lochach cholernych.
    Co to jest kuzwa, kltwa jakas, przychodzi godzina 16ta, caly dzien pies z kulawa noga (oprócz tych zabukowanych w kalendarzu) sie mnie nie czepial, 16.05 ja poslady spinam w blokach statowych do wyjscia a tu jeden za drugim przyszli doope pozawracac... sluzbowo. tez tak macie? ja srednio 3 razy w tygodniu. a oficjalne godziny prac mam 8-16 od 10 lat. Nie zebym tak wychodzila o czasie zawsze lol, ale co am ochote to jakis piszynger przylazi.
    Nawet mam na kojcu napis ktory po 16tej pokazuje "Today is Cancelled, come back tomorrow", mysli Bozenka, ze pomaga?
    No ale juz sie wynosze teraz. nie ma zmiluj

  • Gość: [margarithes] *.agg2.rsl.rsl-rtd.eircom.net

    No i jak poszło, wyszło?

  • sekretarka.bozeny

    Marga -LAJFSTAJLA! A czego innego :D Stefan cmoknięty, dziękować :D

    Tarczycę trzeba głaskać, żeby nie brykała, to fajne narkotyki będą do tego jak znalazł. ;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Żeby Bożenka widziała szybciej, to by przyszła pocieszać na bieżąco. Pardą.
    Ale szczerze mówiąc, to straszne brzydale z tych przyłazichów o.O Musisz się koniecznie odwdzięczyć. :P

  • sekretarka.bozeny

    Margarithes - siema! Dawno Cię Bożenka tutaj nie słyszała :)
    O fryzjera pytasz, czy o mRufy wychodzenie z pracy? Oba chyba z grubsza pozytywnie w finale :D

  • tessa37

    A podziękować, hotel właśnie zabukowany, trasa omówiona, nic tylko walizki pakowac:)

  • mrufa1408

    póki co wale prawda jak obuchem. Nie zeby pomagalo, ale moj sarkazm czuje sie usatysfakcjonowany ;)

    Dzis jestem Uroszem, znaczy mam wymówke, ze mu sze wyjsc punkt 4ta bo inaczej Zbiorkom, a az za takie poswiecenia to mi nie placa ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bozena też walczy z bookowaniem tu i ówdzie właśnie, ale cały czas jest nieusatysfakcjonowana. No cóż. To jest kara za to, że wymyśliło jej się zamienić zarobki w funtach na zarobki w złotówkach.

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Bożena też stale ostatnio tłomaczy w Kopalni, że etat to jest 8h na dzień i pięć na tydzień, a nie czternaście na siedem. I trudno to ludziom jakoś pojąć. a ponieważ jest transportowo niezależna, bo nawet jakby miała jechać ostatnim autobusem to i tak polezie na piechotę, tak że to nigdy się nie nadawało na argument.
    Na głodnym jest obiadek, Bożenka zaprasza. :)

  • tessa37

    Ja na airbnb szukalam, ale jednak zabookingowalam;) tradycyjnie, bo stwierdzilismy, ze chcemy ze sniadaniem, a w tym hotelu (sieciowka holenderska;) jest ono wysmienite (wiem, bo mamy w hotelu tej sieci zjazdy pracowe;), a miejsce takie, ze wszedzie blisko: nad morze, do Amasterdamu, do Rotterdamu i Den Haag:)
    Zycze powodzenia w bukowaniu:)

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka obie strony znaju, ale do zadowolenia ciężko :P Jakoś się poradzi, w ostateczności można zabrać namiot :P

  • marga77

    atam zaraz namiot, saomsiedzi bademscy, po tym jak wróciłam zachwycona ze spontanicznego wypadu do Paryża przez Kotazury, gdzie moja wyprawa trwała przez dwa tygodnie od piątego maja, wiec hotele stały pustkami, wybrali się na te Kotazury tez spontanicznie w największym sezonie czyli w lipcu i nawet na kampingach, o hotelach i innych kwaterach nie wspomnę, nie mieli miejsca, tym sposobem większość czasu nocowali, z dwójką dzieci w samochodzie, a było to sportowe beemwe Coupé ... wiec tentego, niech się Bożenka nie przejmuje za bardzo pierdoletami :D

  • marga77

    a jakby co, to Bożenka da cynk, bo na bookingu mamy status Genius, co oznacza obniżkę ceny, na ten przykład Adlon w Berlinie czy Sheraton w Lisboa, mieliśmy o całe 15% taniej

  • marga77

    a ten u Bożenki w Gdańsku, nawet cale 20%

  • sekretarka.bozeny

    Jakby nie rzucało żabami, to nawet i bez dachu nad głową się da przekimać, nie takie przygody Bożena miewała :D Tak że bezstresowo na razie ;)))

    Jakby Bożenę naszła potrzeba nocowania w hotelu, to w te pędy wali do Ciebie po rabaty, a co :D

  • tessa37

    Ja na booking od lat bukuje, wiec mam dodatkowa znizke zawsze, a i juz wiem mniej wiecej, kiedy sprawdzac, zeby najlepsze oferty byly, teraz nam sie znizki zdublowaly, wiec odliczajac fantastyczne sniadanie, to nocujemy prawie za darmo, jak na tej jakosci hotel:)

  • tessa37

    Wlasnie cos wyslalam Bozenie, wykorzysta, czy nie, nie wazne, ale anusz sie przyda;)

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    się wie, ze Wąsy to żyć umio! nie chce tu nikogo gorszyć, ale wew Fiaciku 126P spałam i nawet aktywnie bardzo :D

    ajszesz Bożenka poleciała z tym bobem na Głodnym, aż pojadę do tego Frankfurta i tych rodaczków pooglądam #bóbswojeprawama, oni tam wew środy dostawę bobu majo!

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - a to ci gołomp z niespodzianko! :) Serdecznie dziękować :)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - we fiaciku to też się spało, ale dużym. I w tarpanie - ktoś pamięta tarpany? Z budą dospawaną od syrenki ... o rety. Czasy były nieziemskie. Bożena musi swoje dzieci poprzewozić samochodem przez pół kraju najmniej, bo bez wspomnień ze spania w aucie to żadne dzieciństwo. ;)

  • marga77

    oczywiście, ze Tarpana pamiętam, piękny samochód to by, a wew fiaciku, to ja na dorosło spałam, a nawet dwa razy jechałam do Grecji z niezłym przemytem i OMS :D
    za mojego dziecięctwa, to Warszawy garbate i Simki jeździły, no i oczywiście Wołgi ... pierwszym moim, własnym samochodem, była Warszawa 223, dokładnie taka :)

  • tessa37

    Nie za ma co;)
    Widze, ze cos tu Bozena o bobie wspomniala, a ja wlasnie odkrylam, ze w moim przypracowym sklepie tonami (doslownie, bo to taki hurtowy sklep, ja kupuje w nim wprawdzie detalicznie, na firmowa karte;) bob mrozony daja, ale luskany i nie wiem, czy to dobrze, czy zlie i czy Bozena ma jakies wskazowki co do gotownia owego (w tej postaci;), bo ja tylko swiezy i nieluskany umie gotowac i nie chce, zeby mi sie cos rozmemlalo;) Jutro zaraz lece kupic caly wor, bo dzis mam pare spraw do zalatwienia i podjechania (m.in. do dziury, ktora juz dziura nie jest i coraz bardzie LA przypomina;) i nie chce coby mi sie kaluza w bagazniku (czy gdziekolwiek;) zrobila po drodze;) Ale ucieszylam sie bardzo, jutro pakuje przenosna lodowe do pracy (na droge, bo w pracy mamy wielka lodow z zamrazalnikiem:), bo czesc chce pozniej w domu zostawic zamrozona:)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożence się ta zamierzchła motoryzacja podoba szalenie. Aż szkoda, że teraz wszystko takie jajowate i opływowe, żadnego fantazyjnego kształtu, no!

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - no nie za bardzo jeszcze, ale będzie trzeba sprawdzić. Chyba krótszy czas gotowania? W razie czego pastę można zrobić do pieczywa lub/i czipsów :D
    Dobrego doglądania dziury życzy Bożenka :)

  • marga77

    Margaeska uważa, że jej Smartko jest jak najbardziej fantazyjnego kształtu :D
    a i garbata Warszawa, zerżnięta zresztą z Volvo, była obła ... jak se Margaeska przypomni te hektolitry benzyny, które Wawa223 zżerała, to S-Luxtorpeda Miśka przy 300km/h się chowa, niech już lepiej będzie, jak jest z tymi kształtami :D

  • Gość: [tessa37] *.cws.sco.cisco.com

    czipsow nie jadam w ogole, takam zboczona;) a jako pasta, no moze byc do chlebka, ale chyba wole serek....w kazdej postaci;) No nic, jutro bede ten luskany i mrozony gotowac, to sie zobaczy, bede go po drodze (gotowania;) probowac, zeby tylko co zostalo z niego na koniec;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - no tak, w sumie racja. Spalanie na poziome tamtego tarpana umożliwiłoby wycieczki co najwyżej dookoła bloku :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena się przez chwilę zastanawiała, jak będziesz do tej lodówki w bagazniku sięgać po drodze, ale jednak jest rozwiazanie zagadki ;) A takie pytanie podróżne, jakieś masz detale na temat bagażnika und lodówki? Bożena się zastanawia, jak temat rozwiązać u siebie i na razie nie może znaleźć sposobu.

  • marga77

    te dwie tony i cale trzy biegi, czwarty wsteczny, zżerały benzyny, jak złoto :) niech Bożenka pomyśli trzy biegi, Miśkowy Merc ma więcej biegów, jako automat :D

    pamiętam, ze mojej Warszawie skombinowałam akumulator z ciężarówki Star i był spokój ze strachem, ze się zima wyładuje :D

  • tessa37

    Ja mam tylko taka "ekonomiczna" typ wiaderko z wkładami zelowymi z zamrażalnika, zastanawialiśmy sie nad elektryczna, ale do tej pory nie była nam potrzebna, bo dalsze podróże samolotem, a na krótsze trasy obecna styka;) Dopiero przy powrocie z Polski (pierwszy raz nie samolotem, a samochdem), zaczęliśmy rozważać kupno takiej bardziej wypasionej;) Teraz jedziemy do Holandii, przydałoby się dobrychserow przywieź, to kto wie...

  • marga77

    Bożenka paczy, już chciałyśmy z Gosia łapać Benka, co by nie odleciał, ale dal rade ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożenka ma obecnie pięć biegów plus szósty nazad, ale jednak spalanie ma to-to jak na rocznik przystało - czyli mogłoby być mniej ;)))
    Ale pogoda u Was też taka? No to niedorzeczność. U Bożenki cały dzień (w pracy) było ładnie, a potem (po pracy) nagle przestało i podobnież na chwilę to zostaje! Zgroza. To wszystko przez ten oderwany lodowiec, na sto procent.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - coś Bożena musi poszukać. Jak się człowiek dopiero wyposażył w pojazd, to trochę jest nieogarnięty, a i nie wszystko na raz się da nabyć, bo wszędzie każą zaraz płacić tłuste złotówki :P

  • marga77

    na fejsie mój kolega z tutejszych studiów, który każdy dzień tego roku dokumentuje własnej produkcji zdjęciem, zgodził się ze mną, po cichu wprawdzie, ale zawsze, że temu akurat winny jest ewidentnie pomarańczowy tupecik pt Tramp ;)))

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.tbtelecom.pl

    ociechoroba! To teraz Bożenka będzie miała koszmary. Masz ci los! :D:D:D

  • tessa37

    To może na początek taka jak nasza, jutro zrobie zdjęcie z Bobem to wysle;)

  • sekretarka.bozeny

    Dobra, to pokaż, a Bożena będzie potem kombinatorować. ;)

  • marga77

    koszmarom pokazujemy focha, jak Kot Sajmon mnie, i umrą ze smiechu, jako i ja, więc metoda pewna ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Hahaha, posągowy Sajmon :D

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci