Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 206

sekretarka.bozeny

Wiecie jaki jest ostatnio stopień zapracowania? Gdy lakier na paznokciach tak wyrósł, że zaczyna przypominać french. Bożena jest blisko.

To ten moment, kiedy słowo "zadbana" zaczyna oznaczać, że włosy udało się związać gumką, a nie nicią dentystyczną wyciąganą w biegu spomiędzy górnych jedynek.

W każdym razie Bożena żyje i ma na to świadków. We wtorek na przykład czterdzieści tysięcy ludzi widziało ją, jak gra w kalambury z zespołem Guns'n'Roses, próbując odgadnąć co aktualnie grają, ponieważ jakość dźwięku na stadionie przypominała brzmieniem stado wron, którym na dno metalowego ceberka spadło ostatnie pół złotego robaka.

Tak że następnym razem, jak Bożena wpadnie na pomysł słuchania muzyki w miejscu, które zostało zaprojektowane do gry w piłkę nożną, uprasza się zachęcić ją do zjedzenia własnych wkładek do butów, ponieważ taką kolej rzeczy sobie obiecała.

Tymczasem, aby nie było nudy, Bożenie zemdlał ostatnio rowerek. Zemdlał, wykrwawił łożyska i ostatnim tchnieniem lekko rdzewiejącego dzwonka wybłagał transport na OIOM Dla Bicykli. Tamże, ze łzami w oczach, Bożena opisała przebieg choroby, czyli, że te łożyska, proszę pana, a pan na to dziesięć razy zapytał, czy aby na pewno tylko łożyska, a Bożenka dziesięć razy, że owszem, przez rower jest dzielny i tylko napęd stracił, na co pan, że może jednak jeszcze są jakieś życzenia, a Bożenka na to, że nie i że nie.

I kto miał rację? Normalnie to by było wiadomo, że Bożena. Oprócz naturalnie tego razu w serwisie rowerowym, bo jak tylko Bożena wyszła, to pan serwisant wziął i siedem razy osiwiał. Wiedziona cienką nicią przeczucia, po odbiór pacjenta Bożena wysłała Stefana. To pozwoliło jej dyplomatycznie uniknąć rumieńca dyshonoru. Natomiast rower śmiga jak młody źrebak i nawet przestał znaczyć trasę kulkami łożyskowymi.

Można już spokojnie pomykać w tę i nazad po truskawki z powodu tego, że się ma sprawny rower oraz tego, że po smaku sądząc, albo przestali je tak rozcieńczać na skupie, albo sypią glutaminianem, bo przestały aromatem przypominać kompot babci, rocznik 1996.

Oraz pojawił się bób. Proszę nie pytać, ile Bożena potrafi zjeść na raz, bo jeszcze ktoś usłyszy i wymyśli jak to obłożyć VATem, dzięki czemu Bożena będzie musiała sprzedać mieszkanie tudzież wprowadzić się do pudełka po butach.

I tak ma ciasno, nie ma co kopać leżącego. Koleżanki potwierdzą, co nie, koleżanko i koleżanko? Jakby się uprzeć, to potwierdzą też te, co były jeno w okolicy, ale prawie jakby na miejscu. W przypadku rekomendacji do celów dowolnych, to Bożena wystawia laurki, można się zgłaszać.

Niejaki Karolek też wystawia, bo korzystając z matki grafomaństwa i tegoż skutków, powiedzmy, pobocznych, zbiera fanty na prawo i lewo. Na lewo to Bożena nawet nie powie, bo musi ubezpieczyć najpierw, a na prawo to na przykład takie kostki, że młodzieży w szkole odpadły nagle podeszwy od trampek.

 kostki_rubika_i_inne

(ostatnio te trzy elegantki z pierwszego planu).

Toteż nawet, jeśli w zawodach na tempo na chwilę dał się zdetronizować, to w zawodach na różnorodność nie ma sobie równych. Bożena też nie ma sobie równych w konkurencji  "co by tu wykombinować, żeby się znowu nie wyspać", toteż bardzo przeprasza, ale musi się oddalić na razie. Gdybyż te pomysły zaczęły kwitnąć w wymiarze realnym, mielibyście Państwo na północy kraju co najmniej amazońską dżunglę. Do kwadratu.

 

 

Komentarze (123)

Dodaj komentarz
  • 45gogula

    czyżbym pierwsza? aż się nie chce wierzyć ? pewnie zanim wyślę będzie już 13 ... no więc dobrze, że rower zreanimowali , a ile kosztowało to "tylko łożysko'? ja truskawek zjadłam w tym roku chyba 10 ..sztuk, żeby nie było, bób nie mój smak więc statystycznie swoją porcję doliczaj na mnie i może obędzie się bez Vatu

  • sekretarka.bozeny

    A dobry wieczór :) Nieee, teraz pomału wszędzie, bo każdy zajęty :) Tak że masz punkt! :D
    Rowerek łącznie 85 zł - przekładając na części samochodowe, to jak za darmo. Ale śmiga super i nie dzyndzoli każdym kawałkiem, to Bożena słowa nie powie ;)
    Cały bób z Twojej porcji zgarnia z ukłonem, bo to chyba sentyment z dzieciństwa tak jej smak napędza :) PozdrawiankI!

  • tessa37

    Co do kostki Rubika, to u nas na topie, dzięki mojemu 4 letniemu siostrzenicowi, co ma taki cudo 2x2x2 i przypomniał mi, że mam oryginalna:)
    O do koncertu, nie powiem, że "A nie mowilam", bo nie mówiłam tylko sobie pomyslalam;)
    Co do nici dentystycznej to mając seksowną (podobno) ciastem, między jedynką nie potrzebuje nici dentystycznej, losy wiąże gumka nie z braku czasu, a z powodu upałów.
    A co do roweru to nic nie powiem, tylko kciuki ścisnę i zycze powrotu do zdrowia wszelkich bozenkowych sprzętów (a jak se ne da, to finansowo bezbolesnej wymiany;)

  • tessa37

    Żeby nie było (bo mi sie za wczesnie wyslalo) pozostałe sprzęty mam na mysli, rowerowi gratuluję powrotu do zdrowia:)
    I jeszcze co do kostek (I innych form geometrycznych), gratulacje dla Karolka:)
    PS Amerikan Gangster leci i nie mogę się od Danzela oderwać, a Frank mi przysnal na kanapie ;)

  • atojaxxl

    Co do bobu, to chyba każda Bożena tak ma: u mnie kilo bobu na dwoje to zaledwie przekąska. Przymierzam się do bobu po sycylijsku, ale jakoś nie mam przekonania - po prostu dla mnie bób musi być ugotowany i zaraz na ciepło zjedzony. Chociaż gdy mieszkałam u moich Dziadków, to tam gospodynie rano nagotowały bobu, dodały do niego czosnek, wymieszały i wsypywały w lnianą zapaskę (kto dziś wie, co to jest) i podczas pracy w polu czy ogrodzie pojadały sobie ten bób. Pyszny był. Rowerowi gratuluję reanimacji. Kostki Karolka mnie zachwyciły.

  • marga77

    na własne oczy widziałam błyskawiczne działanie tych kostek w rekach Karolka, ale to jest nic w porównaniu ze szpagatem Agatki, jakby było ciasno, nie dała by rady, więc osocho? :D

    noi niech Bożenka tak koncertu nie papra, bo sama widzi tę dziką radość i oczywiście negatywne ocenianie tam nie będąc, ze był do kitu, wszyscy pszeesz doszliśmy do tego samego wniosku, że się opłacało na nim być, mimo wszystko! godfather theme jeszcze brzmi mi w uszach <3

    Lolka Odwodnika tez stwierdziła, ze najlepszym pojazdem w rozciągniętym Gdańsku, jest rower, ja jednak paczając ruchu wszelkich pojazdów na ulicach, jak się one przemieszczajo, to bym kazała se z tych łożysk zrobić takie coś do zjeżdżania z górek i wybrała samochód, wiem, wiem korki itepe, ale bycie rozdyźdaną miazgą mięcha, moim marzeniem nie jest :D
    jak Bożenka w końcu kiedyś znajdzie czas, to se zajedzie przy okazji do Berlina, godzina paczania współ-jeżdżących rowerzystów wystarczy, zazdrość do końca życia murowana :D

  • nie-okrzesana

    Mojemu autku przydałby się taki Pan który by go doprowadził go do stanu cichości. Wszystko w nim skrzypi i zgrzyta. Ale tyle mam w okolicy remontów, że już za ten nie mam siły się brać. No chyba, że zobaczę w lusterku, że odfruwają mi części.
    Też lubię bób, raz jadłam z boczkiem i też mi smakował. Nie lubię tylko tego uczucia po spożyciu bobu. Pozdrawiam i życzę znalezienia chwili dla siebie.

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Przeciez ta kostka w pierwszym rzedzie calkiem po prawej sie nie ma prawa krecic!!! Te kreski nie pasuja... Wiem wiem, Bozena mi tu zaraz wykrzyknie "A jednak sie kreci!" i tez bedzie miala, jako ten Galileusz, swieta racje - ale na oko nic tu nie pasuje.

    Mój rower w ostatni weekend przeciagnelam wkolo jeziora Großer Plöner See (nie wiem jak ten zacny akwen sie po polskiemu nazywa) i myslalam, ze okolica bedzie plaska a tu niespodzianka - prawie ciagle bylo po górke. Ja rzezilam, rower zaczal skrzypiec, 3 razy musialam zsiasc i troche pod ta górke piechota przejsc, bo bylo ryzyko, ze jak zaraz nie zejde z bicykla, to zejde z tego swiata. I nie pomagalo patrzenie na Borsuka, który zachowywal sie jakby to byla mala przejazdzka dookola bloku. Ale i tak bylo fajnie :D

  • mrufa1408

    nie-okrzesana, a to uczucie po zjedzeniu bobu to rozumiem, ze zal ze juz sie skonczyl? ;)
    Bosz jak ja Wam zazdroszcze dostepnosci swiezego w duzych ilosciach i nie drogo - u mnie oprocz mrozonego w polskich sklepach swiezy z importu wiadomo ze nie bedzie tanio, a lokalny to takie psianki ze zal sciska co popadnie... zly w smaku nie jest ale ziarenka jak polowka, wiez dramat :(
    Ale sprobuje zapolowac w polskim sklepie bo w zamrazalniku chyba ostatnia torebka sie ukrywa.

    diable kreci sie, ale wynik pokrecenia upewnilby cie, ze TO nie mialo prawa byc kostka zanim sie pokrecilo lol...
    A dla KArolka szacun za zlozenie.
    Mlody od dElvix zdaje sie poddal sie i temat ogarnela w temacie tej kostki z lewej mamunia jak juz znalazla chwile czasu :)

    "SzpAgatki" rozmaite tez ogladalam i wyrazalam swoj podziw :).

    Lokal moze i nie jest jakim palacem o 100 salach, ale za to jest przytulnym rzyljem i mnie tam sie podobal :) Bo "size does not matter" tak na prawde...
    No dobra, Marga, nie wchodzimy na ten temat bo raz ze sama wiem ze czasami "does matter", a dwa mozemy se pogadac na zywo na ten temat :D

  • marga77

    "(...)Lokal moze i nie jest jakim palacem o 100 salach, ale za to jest przytulnym rzyljem i mnie tam sie podobal :) Bo "size does not matter" tak na prawde... (...) się podpisuję!!!

  • mrufa1408

    Marga - :) oraz :*, bo w to niewatpilam.

    bardziej obawialam sie , ze ruszymy temat innych rozmiarów, a dzis sie nie czuje na silach 8D .

  • tessa37

    No i z diastemy zrobił mi smartfon ciasto między zębami, czyżby wszechświat mi cos podpowiadal;) (bo dawno żadnego nie popelnilam;) Moze jakis serniczek na zimno na te upaly:)

  • marga77

    mRufa sama powiedziałaś, ze wejdziemy osobiście, a jak osobiście, to osobiście c´nie?! :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena o diastemie to może pomarzyć :D Połowę zębów zgubi i nic z tego nie wynikie :D
    Z filmów to Bożena ostatnio widziała ... czekaj ...

    ... trzy tygodnie później

    .. to jak sobie przypomni, to napisze :P

  • sekretarka.bozeny

    Atojaxxl - piona bobowa!! :D
    Bożenie wszystko jedno w jakiej formie ten bobik, ciepły, zimny, ukręcony na pastę czy inny jeszcze. Wczoraj jadła z masłem czosnkowym, a dzisiaj ... z masłem czosnkowym :) ale próbuje zrobić jakiś też w marynacie, żeby był wytrawniejszy, tylko na razie to główny składnik znika, zanim marynata gotowa.
    A zapaskę to Bożenka zna! Taki mieszczuch, a popatrz. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena do Berlina to może za miesiąc jakiś zajrzy, jak bozie pozwolą ;)) Ale chyba na powrocie, bo TAM to będą pędzić na złamanie karku ;) Tylko jeszcze se prawe koło poprawią.
    A na rower to Bożena planuje taką armatkę na te kulki co z łożysk gubi i będzie w razie czego do samooborny przed blacharką :P

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - Bożena w autku już chyba tylko musi koło poprawić, żeby mechanika była sprawna jak trza, ale ile to forsy już poszło, to szkoda gadać. Co najmniej wakacje all inclusive na Kanarach dla czterech.
    Bobik Bożenka gotuje
    a) bez pokrywki
    b) z odrobiną majeranku
    to zdecydowanie obniża skutki uboczne, jak ktoś akurat z tych biednych istot, co miewają. ;) Może tak spróbuj :)

  • sekretarka.bozeny

    Diable - co prawda, to prawda, ale Karolek sam też zdębiał. Bał się w ogóle dotykać na początku, że jak coś ruszy to będzie po zawodach :D
    Podgórki różne też Bożena zna dobrze, jako dumna właścicielka roweru bez przerzutek. Nie mówiąc o ubiegłorocznej trasie, gdzie w jedną stronę Wąsy jechały 4,5h, a z powrotem (tą samą trasą) ... dwie h. Czujesz tą podgórkę? Rower Ci chyba zaskrzypiał nawet z wrażenia :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - z tym niedrogo to by Bożena nie szalała :D Patrząc na swoje saldo na koncie i 13 zł za kilo bobu, przy czym dziennie spokojnie zejdą dwa takie kila, to jedynie można sobie porównywać do czereśni po 22 ziko obecnie.
    Jak na produkty sezonowe to Bożena uważa, że letko jednak się rozmija ze sprzedawcami w zakresie co tanio, a co nie. Oprócz cukinii, która w sierpniu schodzi poniżej 2 ziko :P

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - na co? Pardą? Bo tu ktoś wyjechał chyba razem z pogodą w walizce, bo jest 19 stopni i nie ma słońca. Serniczek chętnie, jak masz.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - goście się też włascicielom dziupelki podobali bardzo. :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Bożena nie powie, że wie, o co kaman :P Jak się nie czujesz na siłach, to nie będzie prowokacji ;))))

  • dorota4311

    Dopisuję się do Klubu Pochłaniaczek Bobu. Dorzucę ten najeranek,skoro tak wszycy radzą,bo zawsze tylko woda i ciut soli,ale ciut,bo lubie później posolić po ugotowaniu.

  • tessa37

    Jeszcze nie mam, ale będę miała, nabrałam ochoty i zrobie:)
    No upaly, czekamy na deszcz, jak na zbawienie, już kolejny dzień się zanosi i nic, wczoraj było 40 stopni, dziś "tylko" 30, jedyna pociecha, ze w przyszlym tyg.ma być normalnie.
    A co do bobu to estragon polecam, też przeciwwzdymnie;) dziala:)

  • gem_ma

    Bób...dasz wiarę, że w życiu nie jadłam?? :-) Robisz jakieś wymyślne danie, czy tak szamasz ugotowany li jedynie?

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - ale majeranku odrobinę tylko, żeby nie dał za bardzo smaku, a zabrał gazowanie :D Smakowitości!

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - estragon? hm. Można obadać.
    A upał się zrobił w ciągu 10 sekund i teraz cały świat płynie - coś zabrało chmury. Ludziom palma odbija od tego, ale jak się zaciśnie zęby to udaje się ich nie pozabijać.

  • sekretarka.bozeny

    Gem_mo - WHAT? Jak to możliwe w ogóle? Kobieto Droga :D
    Bobik to albo ugotowany, albo ugotowany i wystudzony, albo utarty na pastę, albo na pizzę, albo z bułką tartą, albo z masłem czosnkowym, albo o matko, z czymkolwiek :D Jak się Bożenka w końcu zbierze, to zrobi marynowany i opowie o tym też :)

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Gem_ma !!!!! Ze co?! To jedz, szybko!!!!

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Bozeno, ale Ty przy mnie to jestes zawodowiec. Ja jestem strasznie cienka w zabawe w rower... Wiec spokojnie wierze, ze takie 4,5 godzinki to Bozena tak o, hop siup, i juz!!! :D

  • xpil

    A więc jednak Bób istnieje.

  • kotimyszkot

    Ach ten BÓB!! Uwielbiam. Koniecznie i codziennie. W ilościach hurtowych :) Kolekcja kostek widzę i u Was rośnie.. nam w maju przybyła nowa, ale zawodów jak nie było, tak nie ma. Tamtych gdańskich żałuję i petycję piszemy, o następne możliwości. Najlepiej jeszcze latem i jak najbliżej Bożenki! :)

  • sekretarka.bozeny

    Diable - zawodowstwo, nawet amatorskie, nie daje nic, gdy tylko teren przestaje być
    a) kompletnie płaski
    b) nachylony w dół :D
    Bożena i jej rowerek na nachylenie w górę mają uczulenie i oboje od razu zaczynają skrzypieć żałośnie. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Xpil - to jest właśnie ten punkt, w którym wiara z wiedzą mieszają się w jednym tygielku. Posypane majerankiem.

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - PIONA dla bobożerców :)))))
    Karolek na zawody na razie się nie pisze, wystarczają mu szkolne. I tak atrakcji ma w nadmiarze, to Bożena nawet nie proponuje :P Ale jakby Was można było ugościć bobikiem przy podobnej okazji, to chętnie. :)

  • dorota4311

    Dodałam łyżeczkę majeranku na pół kg.bobu i jest ok.

    Musiałam przerwać wcześniejszy komentarz,zatem teraz dorzucam jeszcze gratulacje dla Karolka! No i niech żyją wakacje, jakieś plany dla pociech już są?

  • sekretarka.bozeny

    No i smacznego :)
    Podziękowania w imieniu Karolka!
    Oraz tak, plany są. Dlatego też Bożena niedospana i ledwie domyta chodzi ostatnio, żeby to jakoś też sfinansować bez potrzeby wyprzedaży dobytku i domowników ;)

  • veanka

    Niniejszym oświadczam, ze Bożena jest sympatyczną i uroczą kobitką oraz ma przemiłą i ujmującą Rodzinę.
    I wcale nie jest zaniedbana tak, jak próbuje nam się przedstawić, więc zapewne i ten jej "kwadrat" jest przytulny a nie ciasny;).

  • marga77

    gościom bardzo przyjemnie z tego powodu jest :))) i powiem jeszcze, ze jadąc windą do taksówki (pacz jak to zabrzmiało luxusowo:D ) Misiek rzekł z głębi duszy "Lubię ich!" :)))

    ototototo Veanka przytulny i taki z bardzo dobrym Chi :D

  • tessa37

    Od zaciskania zębów można dostać sciskoszczeku, lepiej wymijać, wymijac;) I ignorowac:)
    Ja estragon daje do wszystkiego kapusto- i grocho/fasolowatego;)
    Chociaż bob, który przywiezlismy gotowałam tylko z solą i pozeralam sote;) No i dochodze do wniosku, że za mało przywiezlismy;)

  • sekretarka.bozeny

    Veanko - Bożenka dziękuje uprzejmie za laurkę :D I odwzajemnia, bo bardzo sympatyczne z Was babeczki, nie mówiąc, że Bożena figury zazdrości że aż zielenieje :D
    Apartament na miano przytulnego zasługuje w pełni. Ponieważ gdy wejdzie do niego na raz sześć osób dorosłych to się muszą zacząć przytulać, inaczej się nie mieszczą :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Wąsy Miska też polubiły szalenie. Bo on strasznie jest miłym Miśkiem! :) Tak że pozdrowienia serdeczne. :)
    Chi w chałupie jest zdecydowanie lepsze odkąd kuchnia z wydawką się przetransformowała ;))))

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - no tak, i szkliwo może popękać ;)
    Bożena czasem też tylko z solą gotuje (że ten bób), a czasem bez soli, bo się sypie potem taką grubszą, a czasem jeszcze na sto innych sposobów, a każdy jest równie dobry :) Nie ma chyba czegoś takiego, jak za dużo bobu.

  • marga77

    rekinów ze zgryzem rekina szkliwo nie interesuje, gorzej z ludziskami co im od urodzenia obie szczęki wklęsły, może jak by za ruskimi poszli i ozłocili, to przy sprzyjającym słońcu można se by było jjakiś mrjkap zrobić? pomyślę nad patentem zez wskajazaniem na żywe konkrety :D

    Misiek się odwdzięcza serdecznie, baaardzo :***

  • marga77

    "jjakiś mrjkap" miało być jakiś i mejkap, a nie było, bo Kot Sajmon się zesłałodbytem i było czuć !!! zdrowy jest bardzo, jedynie flora w grubym jelicie kuśtyka trochę, ale działamy! :D

  • sekretarka.bozeny

    Spoko loko, jak to mawiają. Bożena pozostaje pod wrażeniem spokoju Miśkowego przy Twoim wulkanie z energią :D

  • wanilia39

    pozdrawiam Bożenę!

  • sekretarka.bozeny

    A Bożena pozdrawia Ciebie! :) Zawsze miło Cię widzieć :)

  • tessa37

    O to, to:) A propos zebow przypomniało mi się, że jakoś niedługo mam profesjonalne czyszczenie, czego bardzo nie lubię, lubię za to efekt;)
    Są takie rzeczy, których nigdy za wiele i takie, których nie potrzeba nawet w sladowej ilosci;

  • sekretarka.bozeny

    Po ostatnim czyszczeniu Bożena dwa tygodnie nie mogła w spokoju jeść, pić, uśmiechnąć się ani powiedzieć czegokolwiek na wietrze. Dziękuje bardzo za takie czyszczenia :/ brrrr.

  • marga77

    to czym oni Bożence to robili? Margaeska wychodzi z czyszczeń w stanie bardzo dobrym ;)

    a biel Bożenki zębów to prosto z holiłudu jest, jak by tam Bożenka się uśmiechnęła, to by się bili o nazwisko tego od koronek, a tu panie zawód, bo Bożenka zabija bielą własną :D

  • duo.na

    Wprawdzie tu nie kuchenny blog, ale o jedzeniu co jakis czas piszacy, komentujacy napominaja....... to pomyslalam, ze w kwestii bobu, to od SekretarkiB jeszcze nie slyszlam o pierogach. Takie sprzedawali kiedys w stolowce pewnego ministerstwa, bardzo zacny obiad z nich byl.

    I tak psze panstwa, pakujac kolejne kartony dobytku, to licze na kwadrat z pozytywnym CHI, bo w obecnym juz zadne zabiegi nie pomagaja:(

  • duo.na

    Dla tych co lubia sobie rece brudzic w kuchni, to jest na glodnym cos nowego. Tylko Sekretarka B pewnie bedzie malo zadowolona, bo znowu wyszlo, ze padlina, ale z ziemniakami!

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena ma szkliwo z papieru i takie skutki, nawet dobry czyszczolog robi krzywdę. Biel Bożenowych kłów to raczej w odcieniu kości słoniowej moczonej w herbacie, ale toż w końcu po coś te hektolitry herbaty wypija. :D

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - a prawda!! Nie było pierogów z bobem, trzeba spróbować. Bożena zwyczajnie zbytnio jest niewyrywna do lepienia, ale pomysł brzmi wyśmienicie. :)
    Ziemniaki Bożenka bardzo lubi, to zaraz z ochotą obada, co to za eksperyment, mięso zostawi ;)))
    Oraz wyrazy współczucia z powodu pakowania wysyła Bożena.

  • duo.na

    Pakowanie samo w sobie nie jest zle, ale nie wiem dlaczego ilosc rzeczy w szafie i szufladach nie ulega zmniejszeniu, choc kolejne pudelka zajmuja coraz wieksza przestrzen zyciowa:)

  • tessa37

    O to wspolczuje:(
    Ja będę u nowej dentystki, jedno normalne czyszczenie u niej zaliczylam i bylo było OK, zobaczymy jak bedzie z profesjonalnym, ale Frank chodzi do niej juz dluzej i jest zadowolny.
    Ale ogólnie też są u mnie zawsze trochę nadwrazliwe po takim zabiegu.

  • sekretarka.bozeny

    Duo.na - Bożena zna ten temat, bo obecnie przenosi Kopalnię. Ma już wszystko zawalone kartonami, a jakby nic nie popakowane o.o Nie mówiąc o tym, ile zostało wyrzucone! Szok.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena ma to papierowe szkliwo, prawdaż. To nie dość, że sale coś jest do łatania, to czyszczenie i wybielanie odpada. Ewentualnie, jak się Bożena nagle wzbogaci, to sobie licówki machnie. ;)

  • tessa37

    Mam dwie koleżanki dentystki (jedna tu w Niemczech, jedna w Polsce) i obie wybielanie odradzaja serdecznie, ja nie robie ( raz zrobilam i nie widzialam efektu, bo chciałam naturalne a nie oslepiajaca, sztuczna biel;) i ostatni raz musialam miec leczone zeby ponad 10 lat temu, od tego czasu ( odpukac) nic sie nie dzieje, a osoby, które notorycznie wybierają, ciągle coś muszą leczyć, bo im się sypią.

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bożenko, Bogdan też żyje, ale na jakiś czas tak zatracił się w świecie rzeczywistym i serialowo- filmowym (obejrzałem ostatnio kilka ciekawych rzeczy), że dopiero wczoraj sobie przypomniał, że całkowicie zaniedbał blogowanie.
    Obejrzałem ostatnio sporo rzeczy, ale myślę, że bezproblemowo mogę Ci polecić ten serial. Jako facet powiem Ci, że to najlepsze guilty pleasure, z jakim miałem styczność. Serial zaczął się trochę, jak typowo kobieca produkcja, ale na koniec wyszedł z tego świetny kryminał.

  • sekretarka.bozeny

    Ano tak. Bo zdrowie zęby są białe tylko u ras ciemnoskórych :P Biały człowiek raczej ma w stronę kości słoniowej ;)

  • tessa37

    Ja mam B2 (mam jednego implanta i kolor okreslono na taki między B1 a B2, więc bardzo dobry w sumie, tylko to czerwone wino i kawa;) I herbata zima;) Stad czyszczenie:)

  • sekretarka.bozeny

    Bożena grzeszy najbardziej herbatą. Najlepiej to mocną, czarną. okropność. ;)

  • tessa37

    Ale jaką dobra:)
    Ja z kawy i wina też nie zrezygnuje;)

  • kobietawbarwachjesieni

    Jak tylko zaczyna się bób, to odpada mięso i temu podobne. Najlepszy jest świeżo ugotowany i lekko posolony. Mam zamiar zrobić sobie mały zapasik na zimę i zamrozić kilka torebek bobu.

  • sokramka

    Noooo... szczerze Gunsów zazdraszczam! Serio-serio :-)
    Pojazd dwukołowy swój również musiałam oddać do pana od serwisowania, bowiem mój Szanowny, mimo szczerych chęci nie był w stanie obrobić rowerku tak dobrze jak fachowiec z odpowiednimi narzędziami.
    Bób wprost uwielbiam! Mogę go jeść wiadrami, gdzie tam - baliami całymi aż pęknę! Szanowny też. Także dlatego mamy w swoim ogródku ich mini plantację ;-) mini, bo kilka sadzonek tylko, ale własne.
    Pozdrawiam Bożenkę najserdeczniej!!

  • sekretarka.bozeny

    Kobietowbarwachjesieni - a jak mrozisz? gotowany? Bo to ciekawe, jak to poprawnie zrobić, żeby potem bób jeszcze był jadalny ;)

  • sekretarka.bozeny

    Sokramko - ahoj! Dobrze Cię widzieć :))))
    Szanowny ma tyle talentów, że już rower niech robią inni fachowcy :D:D
    Gunsów sama sobie Bożena trochę zazdrości, szkoda tylko, że było to historycznie źle zorganizowany koncert :) Chyba wszystkie psy już na nim powieszono :D
    Pozdrawianki serdeczne z lodowatej dzisiaj północy przesyła Bożena. :)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - bo bez przesady w końcu, YOLO, prawdaż :D

  • marga77

    Veanka ma racje, mówiąc, ze Bożenka robi zez siebie niezadbanego potfora, kiedy to ładna, zgrabna i białozębna dziewczyna jest howgh! :D

    tak poszczuła Bożenka tym bobem, ze się złamie i pojadę do tego polskiego sklepu wew Frankfurcie, właśnie popaczałam i majo świeży bób, w Portugalii z tym problemów mieć nie będę, bo tam lubio i cały rok można kupić,jak nie świeży, to mrożony, mało tego, pierwszy raz w życiu jadłam łubin, który podajo tam do piwa, a kto wie, może i mię kopnie, i sama se zrobię ogródek przy domu, bo miejsce jest i ziemia z tych tłustych :D

  • sekretarka.bozeny

    Margaesko, bo się Bożena spopieli ze wstyda, i co będzie? Nici z wycieczki na pewno :P

    Bobik koniecznie trzeba będzie posadzić, sam rośnie jak się już zatknie gada. Nawet Bożenie na balkonie idzie bez oporów, to co tu myśleć dużo? Ale ten łubin to Bożenkę zafrapował, wszak to zwykły strączek, a czemu się u nas nie jada?

  • marga77

    spoko, Bożenę spopieli się, jak przyjdzie czas za sto lat :D

    no właśnie też nie wiem dlaczego się łubinu nie jada, wew swojej niewiedzy, jak mi miły pan kelner sam zes siebie postawił miseczkę, wzięłam do gęby i po pierwszym fasolku, stwierdziłam, ze to żółta odmiana bobu, do smakuje bardzo podobnie, jedynie jest twardszy, dopiero jedna koleżanka na fejsbuku widząc moja indolencje, uświadomiła mnie, ze to łubin ... Mniamce twierdzo, ze bób to jest pasza zwierzęca i fuj, widać Polacy tak majo z łubinem ;)))

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    wszystko z tym bobem byłoby całkiem w porządku, gdyby nie jego kosmiczne ceny... przynajmniej na moim krańcu świata...

    co do Karolka - to widzę tam kostkę specjalną :) nie żeby innym coś brakowało, ale jedna jak widzę jest kostką autorską, i przedstawia nowatorskie podejście do tematu, wróć portretowe podejście do tematu :)

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Za same wzmianki o ewentualnej rezygnacji z wina albo kawy mam ochote wam tu przyslac moich "chlopaków" spod kotla!!!!! Jak ta mozna insynuowac w ogóle!!!!!
    No.
    Zeby mi sie to nie powtórzylo juz!

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Marga aaa, a ja to widzialam (ale nie zjadlam) i sie tak zastanawialam co to za zólta fasola jest :)))

  • tessa37

    Ależ;) Oczywista oczywistosc:)
    To juz sie potem wole pomeczyc troche na fotelu dentystycznym;)

  • tessa37

    I w ogole-co to za zycie bez grzechu (i grzeszkow;):D

  • marga77

    diable pan kelner przyniósł ekstra, zachwalał, a potem stał i mnie paczał, a że mnie dwa razy namawiać nie trzeba, spróbowałam i zjadłam z przyjemnością wszystko z miseczki :D

    kupiłam ten bób i w sumie boje się go zjeść, bo po cenie, to najwyraźniej bardzo luxusowy jest ;)))

  • Gość: [Bogdan] *.centertel.pl

    Bożenka olała mój wczorajszy komentarz. Fajnie, fajnie. :D
    A jeśli macie akurat jakiś bób, to lepiej się przy mnie tym nie chwalcie. Jestem fanatykiem bobu i mogę zjeść każdą jego ilość. ;)

  • mrufa1408

    Bogdan, Bozenka nie olala, tylko pewnie przegapila w tym natloku konwersacji i odcieniach bialosci zebów i innych takich, o rozmowach pozakulisowych nie wspominajac ;), a nie wytykajac przegapiania to powiem, ze to ja sie zamartwilam, czy zyjesz, ale nie bede drobiazgowa, tylko sie uciesze, ze jednak zyjesz. :)
    Nawet zerknelam na ten serial ale tak daleko od moich klimatow ze mi tylko mignely ;).
    Czekam az bede mogla sobie Twin Peaksy nowe popatrzec bo bylam fanka drzewiej, chociaz slysze mieszane opinie.

    Za bobem wciaz tesknie bo dopoki nie zbiore sie uzupelnic zapasow w zamrazalniku to tej nedznej resztki co sie w nim palet nie rusze! na czarna godzine jest ;)

    Bozenka, moze w sierpniu pare woreczków zapakuje do bagaznika? Ja zasponsoruje... powinien przetrwac, ewentualnie zadysponuje, zeby Fader moja torebke termiczna podeslal dla transportu jakby upal grzmial...

  • marga77

    mRufa do termicznej torebki się po chamsku podłączam :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - czyli Bożena powinna łubinu w takim razie szukać gdzieś u dostawców paszy? Jest to jakaś myśl, może będzie taniej :P

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - Bożena właśnie wczoraj dyskutowała ze swoim tatkiem, że co to za sezonowość, jak wszystkie sezonówki grubo powyżej 10zł za kilo. Banany sprowadzane nie wiadomo skąd są po 3 ziko, a swojska i prosta w uprawie fasolka - 14. No dramat!

    (Sokole oko! :D Ale kostka jest autorska z Tigera, nie autorska z Karolka.;) )

  • sekretarka.bozeny

    Diable - trochę poszedł swąd i trochę taki dymek mały, ale już jest spokój i wszystko grzecznie :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - no przecież. Za krótkie jest, aby wieść je w świętości ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - ooooo pardą! Nie olała, wybacz gapie :D Widocznie się musiała zbiec publikacja Bożenki i Twoja, że nie dojrzała, ślepa kura. Bożenka tu nawet najgorszych wrogów nie olewa ;)

    A serio te Wielkie Kłamstewka się rozkręciły? Bo Bożena widziała pierwszy odcinek i ją tak sprasowało, że więcej już nie tykała nic a nic :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - ale co, mrożony Ci przywieźć? Czy ugotowany i do zamrożenia? czy jak? :D:D weź instruuj, póki jest co kupić :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - to Ty też pisz wyraźnie, jak sobie to wyobrażasz :D W sensie jaką formę Bożena ma ogarnąć, żeby dowieźć coś jadalnego ;)

  • mrufa1408

    No to ja uwazam, ze zywy bób, w tej termicznej to i mu sie nic nie powinn stac, te pare dni, a ja po powrocie na Wyspe ugotuje od razu i bede w ramach oszczedzania po urlopie sie nim zywic.
    Mrozony poki co jeszcze mozna u nas dostac, u Margi pewnie tez jakby sie polskich sklepów nie brzydzila ;)
    A gotowany to, no sorry, ale nie wierze ze byscie po drodze nie wszamali wreczajac mi na miejscu pusta torebke..., co moze nieslusznie nie wierze? ;)
    No chyba, ze ze zywego za ten miesiac z hakie mjuz zabraknie?? ale chyba do cholery cos byc musi za zakretem, nie?

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bożenko- spoko, każdemu może się zdarzyć. :)
    Wielkie kłamstewka po pierwszym odcinku mogą się wydawać zwykłym kobiecym serialem. Ale po ostatnim odcinku nawet ja, stary wyjadacz, byłem wbity w fotel. Okazało się, że to zupełnie inny serial, niż mi się na początku wydawało. :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Nie no, słusznie nie wierzysz :D:D:D Nie ma chyba takiej ilości, która by się uchowała.
    To będziemy trzymać rękę na pulsie w takim razie. Jakby zaczynał pacjent znikać z horyzontu przed terminem to się zaczniemy martwić, a jakby nie zaczynał, to nawiezie się surowizny, wedle uznania ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - no właśnie, po pierwszym odcinku to się nadawało zupełnie do niczego :D Ale skoro tak, to Bożena po pracy leci szukać reszty odcinków :D

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    mRufa- Nowy sezon Twin Peaks budzi mieszane opinie i ja też mam też mieszane odczucia. Póki co czekam, jak się rozwinie sytuacja w kolejnych odcinkach i wolę nie wystawiać jednoznacznej opinii. :)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bożenko- ja właśnie wolałem obejrzeć do końca i zobaczyć, jak sytuacja się rozwinie. I okazało się, że prawdziwym problemem jest tam zupełnie coś innego, niż na początku się wydawało. :)

  • sekretarka.bozeny

    No to rewelacja :D Takie coś brzmi zachęcająco. Tym bardziej, że na przykład Bożenka ostatnio odkryła z rozpaczą, że jej skasowali następny sezon Devious Maids, co osobiście uważa za zbrodnię.

  • marga77

    mRufa już wszystko powiedziała psze Bożenki :D

    na ten łubin, to nawet jako pasze, szans nie mam, poczekam na Portugalie zatem :D

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka zakodowała, w razie znikania bobu ze straganów zacznie w panice krzyczeć. ;)

  • marga77

    ostatnio wałkuję "The Good Wife" na Netlixie i aż sama się sobie dziwie, że jeszcze zdzierżam, to tak a propos seriali, próbowałam American Goods ale no se neda pane Havranek ;)))
    a wiecie co jest najgorsze? ... po ośmiu tygodniach do roboty jutro iść muszę heh

  • marga77

    tylko niech Bożenka ciężarówki nie wypożycza plis ;))))))))))

  • sekretarka.bozeny

    Bożena The Good Wife też próbowała, ale pękła w którymś momencie z nudów.
    A do American Gods to trzeba mieć najsampierw książkę przeczytaną, a potem trza mieć też trochę uwielbienia dla Gaimana. Bez tego se ne da. ;)
    Ciężarówki Bożena nie pożycza, ale bagażnik dachowy poszedł pod rozwagę :D

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    A ja w międzyczasie wkręciłem się w produkcje z udziałem Brit Marling (dziewczyna z serialu The OA, która jest jednocześnie aktorką, scenarzystką i producentką). Muszę przyznać, że gdybym miał teraz zacząć swoistą podróż wokół produkcji z jej udziałem, zacząłbym od filmów, a serial zostawiłbym sobie na koniec. W ten sposób dużo łatwiej wejść w jej klimaty. Cóż... mądrości często nabiera się po fakcie. :)

  • sekretarka.bozeny

    A to ciekawe. Bożena pamięta, jak wspominałeś wcześniej, że po serialu planujesz zobaczyć coś z jej udziałem, a tu proszę - cała seria poszła :)))))

  • kobietawbarwachjesieni

    Bób gotuję i mrożę. Czasami jak nie wiem, co z czasem zrobić, to ugotowany bób pracowicie obieram z łupinek i taki zamrażam, a później w zimie wrzucam go na tłuszczyk na patelnię i taką pychotę konsumujemy. Do takiego obranego możesz dołożyć to, co lubisz i gotowe danie.

  • sekretarka.bozeny

    Masz rację - metod wiele, a bobik zawsze smakowity. Najgorsze jest to, że cena nie spada, u Bożeny nadal 12 zł za kilogram, a to sporo jednak. Banany po 3 zł, a bób po 12. ZGROZA.

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    W razie czego przede mną lepiej schować bób w najgłębszych czeluściach. Inaczej zniknie szybciej, niż się pojawił.
    A jeśli chodzi o Brit Marling, bardzo ją polubiłem i nie mogę się doczekać jej kolejnych filmów i seriali. Dziewczyna ma w sobie coś oryginalnego. :)

  • sekretarka.bozeny

    Jakbyście razem z Bożeną pojechali na giełdę spożywczą, to spokojnie worek sto kilo byście mogli brać na spółę :D
    A tak czasem jest, że się człowiek zafiksuje na jakiegoś twórcę. Bożenka swego czasu na przykład oglądała z zapałem wszystko, co znalazła dostępne z udziałem Russela Branda. Strasznie dużo radości jej to sprawiało :D

  • mrufa1408

    a'propos zafiksuje na twórce ie rezysera to wylacznie duze nazwiska nie wiedziec czemu, np Tim Burton for ever :D. Co do reszty to nawet nazwisk nie pamietam (nie z lekcewazenia, tylko z deficytów pamieci czyli tzw bardzo Random Access Memory), ale moge po filmach ich namierzyc.
    A aktorsko raz mialam na przyklad przez lata faze na Kevina Bacon'a, tzn na filmy z nim.
    Pare na pewno przeoczylam, ale lo matko ile ja tego obejrzalam... ;)
    Do dzis mam na seriale z udzialem Richarda D Andersona i wcale sie nie wstydze :P.
    Co do obecnych fixakcji to Bozenka juz i tak duzo wie i sama niektore dzieli.
    A tych co nie dzieli to ja jednak nie bede sie przyznawac do nich publicznie :D.
    Bo mnie znowu Marga smiechem zabije ;)
    Gdziez ona? wsiakla w robote?

  • sekretarka.bozeny

    Tim Burton też forever <3 :D
    A widziałaś na przykład Rock and Rolla z naszym chrumkającym bohaterem nudnych jak flaki z olejem kostiumówek? Bo Bożenka ostatnio widziała i umarła ze śmiechu, a poza tym rzeczony-wspomniany w ogóle nie chrumka, tak że z wiekiem mu przyszło.

    A w ogóle to właśnie, bo że Bożena wsiąknięta w robotę, to normalne, ale Margi tak nie ma i nie ma? Szok trochę.

  • marga77

    koniec miesiąca Margaeska dodaje godziny, a szef z trzecim dzieckiem na tacierzyńskim huh! :)

  • tessa37

    Dlatego weekend bedzie dekandencki;)

  • sekretarka.bozeny

    no ładne kwiotki! W ślady Bożenki poszłaś? :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - przy tej pogodzie, to nawet depresyjny.

  • tessa37

    O nie, wręcz przeciwnie:) A co do pogody, to jest Super, WRESZCIE spadl deszcz i jest czym oddychac:)

  • sekretarka.bozeny

    U Bożeny tez spadł deszcz, potem przeprowadził kolegów i tak padali i padali i padali. Jak to jest w tradycji od pewnego czasu, Upał zapomniał się stawić.

  • tessa37

    A to bardzo nieładnie z jego strony nieproszonych gości sprowadzać i imprezę przeciagac;) Tu już susza była, trawy wypalone i żółte, więc deszcz dobrze zrobił,A od przyszłego tyg.znow ma być ciepło i słonecznie. A dekadencja wyjsciowo-zakupowo-wypoczynkowa;)

  • sekretarka.bozeny

    U Bożeny to plantacje ryżu będzie można wkrótce zakładać.
    Odmiana zimowa, lubiąca niskie temperatury.
    Dekadencji Bożenka nie planuje, ponieważ dziecięta wakacyjne ją wydrenowały do cna. Taki los. ;)

  • marga77

    nie mam wyjścia, jak chce nadawać na Bożenki falach, jak Bożenka muszę zapier**lać :D :D :D

  • mrufa1408

    W zasadzie nie mam nic do powiedzenia, ale tak troche tu monotonnie sie zrobilo to dodam swoje 3 grosze ;)
    Otoz odkrylam pieta achillesa u Horror - niestety pieta jest osiagalna ylacznei przed dlugoterminowe mizianie, a ja sie brzydze, ale znam kogos kto dla dobra sparwy (czytaj wlasnej korzysci) bedzie mizial nawet Zabe, a tak sie korzystnie dla mne izlozylo, ze ten ktos domaga sie moich uslug sluzbowych.
    Zatem jak contrarian pelnej krwi ciesze sie jak prosie w deszcz (prawie wszystko sie zgadza tylko nie chrumkam i nie mam gonoka typu grajcarek), ze dowalono mi tyle roboty, ze jak wymamrotalam "4 dni urlopu za miesiac" to myslalam ze mnei rozerwa na 4 równe polowy ;).
    Oraz nie, kasy z tego dodatkowej nie bedzie, ale kasa nie jest moja podstawowa motywacja. Za to moze bedzie mi latwiej za pare miesiecy cos upolowac na rynku ;)

    Rock and Rolli nie pameitam, chociaz mam wrazenie ze ja widzialam, ale cos czuej ze majac na amazonie kredy na poczet zakupuwynajmu filmu to sobie go wynajme i obejrze w weekend dla przypomnienia :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - o się porobiło. Bożena miała nadzieję, że w końcu się nauczy od mądrzejszych jakiegoś balansu, a tu pacz pani. :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - nie mów nawet tego słowa na U, bo Bożenę szlag trafi jasny.

    A film koniecznie!! Bożenka pod wrażeniem, chociaż to 2008 rok. :) Oraz Bożena się postara o update, bo tu już się temat zużył :P

  • mrufa1408

    ale ja tylko slowo na U wspomnialam bo ten Sierpien co nie... to tego :)
    Na razie to sie niemrawo syzkuje na slub i przyjecie u Judi tej od krysztalów, a idzie mi po grudzie bo zapomnialam o pierwszym etapie przygotowani ktorym miala byc dieta od lutego ;), tak, ze tego... ;) kalendarz mi nie przypomniaj czy jak? ;)

  • sekretarka.bozeny

    No ten sierpień to ok, ale reszta idzie pod gruby koc milczenia.
    O diecie to nie mów w ogóle, bo Bożena ma 5kg na plusie od ubiegłych wakacji, z czego 2 przez całą zimę do maja, a trzy tak hop, gratisem teraz. Znowu się jakiś środek Bożeny chyba zespsuł.

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci