Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 205

sekretarka.bozeny

Po pierwsze, to ktoś powinien poważnie porozmawiać z tymi od farb do włosów. Bożenka jakoś stale jest z nimi w konflikcie, ponieważ występują zakłócenia na linii producent - konsument: jedno z nich ma zaburzenia widzenia barw. Bożena zawsze uważała, że ciemny blond to ciemny blond, a nie niedźwiedź brunatny łamany na kupę w lesie. Palec do budki, kto się zgadza?

 

A poza tym, to kto tam z Szanownych Czytaczy jest akurat bliżej granicy z Litwąojczyznąmoją, to proszę w te pędy łapać Karolka i niech odda Bożeny kabel do aparatu. Cwaniak się na wycieczkę wypuścił i podwędził ten kabel, który z resztą jest mu zupełnie do niczego niepotrzebny. Co prawda capnął go przypadkiem i na skutek różnych zawirowań i pomyłek dni wcześniejszych, ALE JEDNAK. Dla znalazcy czeka nagroda.

 

Z innej strony, gdyby ktoś potrzebował zorganizować zawody w narzekaniu, to Bożenka z miejsca bierze udział. Kategoria losowa. Bo proszę o, na przykład taki obrazek:

 nagietek

Piękny nagietek, stale w tej pozycji. I to nie dlatego, że Bożena idzie na rekord w porażkach ogrodniczych, ale z powodu, że pogoda pod psem. Na co z resztą Bożena ma świadków, bo miała zaszczyt gościć skromnie  koleżankę po piórze, której to współtowarzysz sam stwierdził, że miasto piękne, widoki wspaniałe, jedzenie pyszne, ale aura do wymiany na jakąś bardziej ludzką. Bożena ponawia petycję o zorganizowanie tych samolocików do rozganiania chmur. Prawdopodobnie wówczas by się wszyscy raźno usmażyli i w końcu byłoby jak trzeba.

 pocztwka_z_Sopotu

Żeby co inne było jak trzeba, to Bożenka ostatnio ochoczo zabrała się za regenerację reflektorów w swojej Czarnej Betty. Nie trzeba długo myśleć, by wyczuć sukces w najbardziej optymistycznej wersji - połowiczny. Regeneracja przebiegała pod fachowym okiem Bożenki ulubionego (jedynego oglądanego) jutubera, który jak chłop krowie na rowie opowiada, jak poprawnie maziać pastą do zębów i szczoteczką do paznokci, żeby lampy błyszczały niczym dwie gwiazdy. Wszystko szło wyśmienicie do momentu, w którym Bożena odkryła z lekką zgrozą, iż jeden reflektor jest bardziej brudny w środku niż po wierzchu. Nawet zawiera w pakiecie parę owadów. Niektóre żywe. 

Stan ten się wyjaśnił po dokładnych oględzinach oraz krótkiej retrospekcji historycznej i wspomnieniu pewnego sąsiada, któremu się nóżka omskła akurat na wspomnianej lampie. Tutaj podziękowania, brawa i owacje. Bożena do przygód z autem dodaje konieczność zakupu nowej lampy i jej samodzielny  montaż. Zaraz odbędą się poszukiwania, czyliż Bożeny instruktor do spraw mechaniki amatorskiej samochodowej podaje i takie recepty.

Tymczasem, w oczekiwaniu na nowy reflektor przedni prawy, Bożena otwiera dyskusję na temat Znaczenia Muzyki Kultury Romskiej Na Akordeon I Jednego Roma w kontekście pierwszego od pół miesiąca dnia wolnego od pracy. Wszystkie opinie mile widziane. 

 

Post Scriptum.

Bo Bożenka miała ponarzekać tak zawodowo, a w sumie to zapomniała. ProszPaństwa, mianowicie, gdzie się teraz jedzie, żeby zjeść dobre truskawki? Bo to co serwuje się na północy kraju to jest albo plastik malowany na czerwono pani-kochana-spod-warszawy (chyba, że takiej), albo odmiana Cheba Kaszubskie, z wyglądu zeszłoroczne, z konsystencji - wyciągnięte z kompotu. Normalnych nie dowieźli. To teraz cynki, adresy, numery dostawców, może być w kuluarze. 

 

Komentarze (130)

Dodaj komentarz
  • veanka

    Z tymi od farb do włosów nie ma co rozmawiać, szkoda słów.
    Trzeba przejść na farby profesjonalne (ja tak zrobiłam).
    A kiedy jeszcze paćkałam się farbami z Rossmana czy Super-pharmy to robiłam to w dni które zaleca www.rytmnatury.pl/kalendarz-ksiezycowy-zdrowie-i-uroda.
    To nie żadne czary mary, to działa.
    Skoro Karolek kabelek capnął, to znaczy, ze mu on jest potrzebny.
    Ostatecznie chociażby po to, żeby kabelek też trochę świata zwiedził a nie ciągle się w domu kisił.
    ps. napisałam maila na pocztę gazetową.

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka miała przygodę z farbami fryzjerskimi, ale do sklepu jej nigdy nie po drodze :D Sieciowe drogerie jednak bardziej na trasie. No i bach, kara :D
    Dzięki serdeczne za kalendarz! Bożena we czary nie wierzy, ale jak księżyc ma wpływ na wodę w oceanie, to na wodę w człowieku też ;)
    Może rzeczywiście kablu się należy wycieczka. Aparat wiadomo, stale gdzieś się szwęda, a kabel poszkodowany. To Bożenka przeprasza.
    Zaraz się maila sprawdzi. ;)

  • marga77

    w ten kalendarz tez wierzy moja Jola, ona nawet okna myje według niego ... a co do farb, no to tylko fryzjer i to dobry, potrafi wymieszać wedle życzenia ... pogodę obiecałam przywieźć, a jak coś obiecuje, to nie ma bata, niech Bożenka spyta Duo Jej obiecałam zostawić piękną w Pekinie i zostawiłam :D

    a Bożenka to sobie sama nie tylko roboty, ale i iścia w koszty szuka, ja tam moje Smartko miłuję, ale najwyższe na co mnie stać to kupienie mu wypasionej nawigacji czy ładnej naklejki, a ono z tej mojej miłości samo jedzie, na ten przykład, do myjni czy na przegląd techniczny ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Koniecznie tą pogodę dawaj, bo dzisiaj to już jest żałość.

    Na dobrego fryzjera co miesiąc to Bożenka ma niedobory biedronek :P To sobie trza samemu radzić, tak jak i z samochodzikiem. Jakby spec miał wszystko zrobić, co się należy to by autko chyba trzykrotnie się przepłaciło :D A lampa niestety jest do zmiany, bo się Bożenka nie chce zabić wracając po nocy. :(

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Ja tam na farby z drogerii nie narzekam, no ale to pewnie dlatego, ze ja ciagle odcienie srednio- do ciemnobrazowych - aktualnie sarni braz ;))) choc powiedzmy sobie szczerze, producent chyba nigdy nie widzial sarny, nawet na obrazku.
    A z blondami to sprawa jest na 100% trudniejsza.

    Ale poniesiona fala eko-bio-bez chemii zakupilam jakies 3 miesiace temu farbe wylacznie ze skladników naturalnych. Takie mialam mocne postanowienie, zeby sie chemia nie truc wiecej. I dopiero w domu przeczytalam, w instrukcji, ze po nalozeniu farby trzeba na 45 minut sie zafoliowac szczelnie, i od samego tego czytania az mnie zaczelo wszystko swedziec i drapac - no i mi sie odechcialo.
    Farba sobie lezy i czeka.
    (pewnie w koncu wywale)

    A byly przez pewnien czas dostepne farby 15-minutowe, genialna sprawa na krótkie wlosy, a potem znikly i nie ma. Zdarzylam kupic moze ze 4 razy.

  • tessa37

    Mnie sie ostatnio niemiecka fryzjerka popsula:( Muszę poszukać nowej, żeby mi nie spieprzyla tego cudu, który zrobił mi właśnie na glowie mój genialny Polski fryzjer.
    Co do pogody to ja chętnie z Bozenka interes ubije-troche Bałtyku za nadwyżkę tropikalnych upałów, ktore tu panuja;)

  • marga77

    niedobory mam najwyraźniej także, bo jakby nie paczać mojego konta, więcej z niego wychodzi, aniżeli przychodzi, a debetu nie mam, cuda panie cuda ;)))
    wew Polsce, to chadzałam do fryzjera dwa razy w tygodniu, gdy miałam krótkie włosy, takie panisko ze mnie było :D
    a z farbami kupnymi po prostu trzeba eksperymentować i je mieszać, fakt bywa, ze wygląda się przy tym niewyjściowo, ale jak się już mieszankę dobierze, to spoko ;)))

    diable podejrzewam, ze wiem o jakiej farbie mówisz, mnie w połowie czytania instrukcji nie mogło opuścić wrażenie, ze zamiast farby przegotuje tajemnicza miksturę i to niekoniecznie dobra dla mojego owłosienia, wiec wywaliłam ze słowami apage satana :D

  • marga77

    a z reflektorami, to mnie się przypomniała moja Siora z czasów kiedy posiadała jedyne i słuszne auto (oprócz Smartko i Mercadeluxtorpedy Miśkowego) pt Volvo, jak to zimowym wieczorem je odpaliła i się okazało, że reflektorów w ogólę nima, i tak ze trzy razy (raz w zamian znalazła tam kota podwórkowego, ale jakoś nie chciał świecić) albowiem tego typu części od Volvo były wtedy w cenie, a że było całkiem możliwe, iż od złodziei kupi własne reflektory, kupowała wew serwisie Volvo i za trzecim razem rażona wizją bankructwa wypaliła wypalarką na ich obrzeżach "Lala i Dusza się kochajo", rzucanemu przez nie światłu to nie przeszkadzało, za to przeszkadzało złodziejom, żeby je ukraść :D
    bo czasy, kiedy po zasunięciu dwoch kół zez fiacika 126P i zorientowaniu się, że się zasunęło je ludziowi z dzielni, gdzie w ramach rekompensaty przytargano cztery kola i bukiet róż, dawno już minęły ;)))

  • Gość: [nie-okrzesana] *.dynamic-zab-03.vectranet.pl

    w temacie "Muzyki i kultury romskiej ....."
    Mogę powiedzieć, że mi się podoba. A raz w Ciechocinku po butelce piwa to nawet podobało mi się bardzo.

  • hippiefunkytown

    To bardzo miłe z bożeny strony, że uważa iż jak się połowa narodu spali to będzie jak trzeba. Skradło to moje serce <3
    a co do muzyki romskiej, to pamiętam z dzieciństwa że nam pod blok przyłaziła taka grupa romów i grali i spiewali a ludzie zrzucali im kasę przez balkony. Oczywiście jako dziecko biznesu szybko się zakręciłam i nim biedny rom zebrał swoje monety, to ja już miałam nimi wypchane kieszenie. Polak zaradny jest....

  • dorota4311

    Jestem zachwycona groszkiem i nagietkiem rownież! Bozenka niem arudzi ,ma talenta hodowlane!
    Co do pogody to ja osobisice narzekam na zaciepło , ewentualnie jak mocno popada to na zamokro, bo mi kwiaty balkonowe już taś taś wołają.

    Co do autek,to nerwy mi siadły,bo naprawione po przejechaniu 60 km,znów odmówiło współpracy, i wracalim busem do odm.
    Także ten..sie tak nie bawię!

  • dorota4311

    Muzyki romskiej nie trawię, los szczęsciej oszczędził rzucenia mnie w takie okolice (np.u nasz most kamienny) gdzie tom usiałabym wysłuchiwać wątpliwej jakosci róznych wyspiewów okolicznych grajków. Losie,dziekuję!

  • dorota4311

    No masz, i jeszcze ,ponownie ja,czyli o farbach, raz jeden użyłam ciemnego i raz jeden jasnego blondu, jasny nie dal efektów żadnych , ciemny zrobił ze mnie jeszcze bardziej szarą mysz, zatem zakupiłam drogą prób i błedów (po drodze były słoneczny,szampanski i jakis tam moze jeszcze)
    platynowy blond i teraz co najwyżej jestem siwa bardziej, jak za długo przytrzymam :))))

  • eliatrieste

    Ja na tem przyklad jak mnie przypili, tzn siwizna za bardzo wlazi mi na glowe , to se robie jasny popielaty blond, ktory okazuje sie bardzo ciemnym blondem ale po dwoch myciach staje sie calkiem naturalnym odcieniem. Moje wlosy lubia nabierac rudego blasku, dlatego wybieram popielaty blond :)
    A jesli chodzi o muzyke romska na jeden akordeon, to na mysl mi przychodza slowa bardzo nieprzyzwoite :-[

  • sekretarka.bozeny

    Diable - blondy to jest w ogóle wymysł z Twojej grządki - piekielny wymysł. Bożena, aby z kręgów się wyrwać, przeszła na swoją stronę mocy, co jest to właśnie ciemny blond, acz obecnie mocno siwiejący. Czyli do częstego niestety ratowania. Znów z porażką w tle, ale podobnież jak Bożena pod słońce nie wchodzi, to nie jest źle, a wieczorem to już w ogóle całkiem dobrze. Byle światła nie zapalać. :D
    A Ty jakąś hennę nabyłaś? Chnę? Czy insze zielsko? Bożenka jest wielką fanką takich wynalazków. Potem po rodzinie się robi konkursy, kto odkuje łazienkę. :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - a to ci klops! Bożena porzuciła odwiedzanie fryzjera rok temu z kawałkiem. Odpadło jej sporo stresów, teraz sama odpowiada za bajzel na łbie. ;)
    Upały, słowo z mitologii. ech.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena Cię musi wziąć solidnie na spytki, jak takich cudów dokonujesz finansowych :D U Bożeny stale odwrotnie :D:D
    Dwa razy w tygodniu u fryzjera Bożena by nie dała rady. Nerwowo :D Bo otóż mianowicie Bożenki głowa nie służy do macania przez obce łapy, taki fiś. ;)

  • sekretarka.bozeny

    A z reflektorami to Bożena umiera ze szczęścia, że jeździ Betty-co-to-szkoda-kraść, bo koledze niedawno właśnie taki psikus też zrobili - ewidentna kradzież na zamówienie, bo rołwer, jaki jest w okolicy bliższej i dalszej to jego i potem dłuuuuugo nic. Widać znalazł się ktoś drugi z zapotrzebowaniem na lampy.

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - a to ciekawostka! Bożena by nie wpadła na to, że mogą być fani tegoż gatunku. No, poza jedną sąsiadką, która będąc jeszcze w jakiejś sprawności zawsze wychodziła potańcować. ;) Następnym razem Bożenka pana pokieruje odpowiednio :D

  • sekretarka.bozeny

    Hippiefunkytown - ależ cwana bestia z Ciebie, przedsiębiorcza i wybitnie biegła w czytaniu międzywierszowym. :D Pozdrowienia serdeczne!

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - znać znawcę :D Groszek się nie ukrył ;)
    Ale autko naprawdę poczucie humoru ma wisielcze. No dobre sobie!

    Bożenka chodziła platynowa ostatnie lata, ale ponieważ jej strzeliło do głowy włosy zapuszczać, co na platynie palonej przy końcach w ogóle nie miało racji bytu, to teraz są próby bliżej natury. A poza tym to ciekawostka jest taka, że krótkie platynowe Bożenie pasują, a dłuższe platynowe już nie. Dziwne, co?

  • sekretarka.bozeny

    Eliatrieste - to masz jak Bożenka, jej też rudzieją kłaki na głowie, niezależnie, co położy. Ale musiała trochę ściemnieć i teraz takie są skutki. Łepetyna niepopalona, a zielonkawokupowata. ;)
    Raz Bożena prawie rzuciła jajkiem w takiego romskiego muzyka. Prawie, bo by nie miała już na śniadanie i tylko to uratowało jajko i roma.

  • marga77

    kurczę, ja Bożenkę zaprowadzę do mojego Figaro i potem to o niczym innym, jak o macaniu ogłowia Bożenka marzyć nie będzie :D
    u Margieski z siwymi krucho bardzo, ale i tak sobie u Figaro obmyślili, że porobio pasemka, to wtedy kupnej farby Margaeska nie będzie musiała mieszać, no i niech sama Bożenka powie, który Figaro tak przeciw sobie pracuje, inny to by farbę na trzy mycia położył, a nie oszczędzał kasę Margieski, o! :D

    a poza tym cały Bregovic jest cygański, a ja go już z Bijelo dugme uwielbiam!

  • sekretarka.bozeny

    Ten Twój to taki porządny i przystojny, że chyba z samego piekła po prostu :D
    A pardą, jugosłowiański zespół rockowy z Sarajewa? Ciekarol, no. Bożena się musi dokształcić. Dawaj listę, od czego zaczynać.

  • marga77

    toI Bożenkę doń zaprowadzę, jak uda mię się do tej pory wyjechać :D

  • sekretarka.bozeny

    To może koła powinny iść pod kątem 90 stopni i wtedy wyjazd w bok, a potem w przód? Albo tak :D Tylko odwrotnie :D

  • marga77

    mię się bardzo przykro zrobiło, że Bijelo dugme ni słowa ;))) ... tytułów nie zapodać ja, bo kochać wsio co zrobili, noi ich język jest dla mnie najpiękniejszym ale temu jedynie to dorówna :)

  • sekretarka.bozeny

    No ale co przykro, no weź :D
    Z tego klimatu to Bożenka takie o cosie kojarzy :P no taki sort, co poradzisz :D

  • tessa37

    Nie jest tak źle, bo na razie mam na głowie cacuszko i spokoj na 2 miesiace, a do tego odzywke z pigmentami od mojego genialnego fryzjera.
    No i tu namiary na 2 -podobno B.dobrych-fryzjerow, muszę wyprobowac i przede wszystkim zmusić do takich farb i sposobu farbowanie, jak mój geniusz to robi;)

  • tessa37

    Nie jest tak źle, bo na razie mam na głowie cacuszko i spokoj na 2 miesiace, a do tego odzywke z pigmentami od mojego genialnego fryzjera.
    No i tu namiary na 2 -podobno B.dobrych-fryzjerow, muszę wyprobowac i przede wszystkim zmusić do takich farb i sposobu farbowanie, jak mój geniusz to robi;)

  • marga77

    nie tam gdzie trzeba się skomenciłam, no to jeszcze raz to i to najbardziej, dodam jeszcze, ze oni już wtedy mieli rewolucyjne teksty :)))

    i jeszcze się pożaliłam, ze mi tak zrobili, ale dałam rade :D

  • Gość: [Krystyna] *.abaks.pl

    Truskawki i owszem przepiękne ,że żal zjeść,ale takie pachnące i dobre , ma na swojej działce mój sąsiad i nawet sprzedaje .Tyle ,że to 20 km za Gdańskiem , a jak tu bez reflektora jechać.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - hehehe, a jakieś metody masz na to zmuszanie? Bo Bożenie wyobraźnia poszła w galop, nie ma letko :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena obiecuje, że się postara przesłuchać, ale tam na początku coś piszczy (pewnie piszczałka :D) i chyba się trzeba bardziej nastawić na klimat z Kusturicy :)

    Bożena wątpliwości nie miała, że se poradzisz. No bo HALO. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Krystyno - ahoj! Bożenka wita, zaglądaj częściej :) Ale z tego, co piszesz, to jest nadzieja - gdzieś są truskawki, które się nadają do bycia nazywanymi truskawkami :D To już coś :D

  • eliatrieste

    Czasem wloczy sie tutaj muzykant z trabka, ooo to jeszcze lepsze niz akordeon :///!!!

    Slonecznej niedzieli zycze Bozence i Jej rodzinie i nagietkowi :))

  • tessa37

    Na poczatek wdziekiem i urokiem osobistym, a jak sie nie uda to silom i godnosciom;)

  • sekretarka.bozeny

    Tobie też, kochana Elio! Słońce dotarło, korzystajmy :D

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    Elia ma chody tam gdzie trzeba, to widać, słychać i czuć :D

    a Margaeska podniesiona adrenalinę, własnoręcznie:
    - Misiu o której mamy jutro samolot?
    - Koło południa.
    - A bilety na koncert, to ja ci dałam żebyś dobrze schował, prawda?
    - Nie, żadnych biletów od ciebie do schowania nie dostałem!

    w jednej i tej samej chwili nogi się pode mną ugięły, siedemnaste, zimne poty mnie oblały, tętno podniosło do stu pięćdziesięciu, ciemno przed oczami się zrobiło, blady strach i czarna rozpacz spadła na mnie ... zanim do mnie dotarło, że bilety od grudnia ubiegłego roku, wiszą sobie radośnie na serwerze i są osiągalne dla mnie z każdego miejsca na ziemi, które posiada internet, zaraz potem okolicą wstrząsnął huk spadającego mi z serca głazu

    się unmi c´nie? :D :D :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - "siłom i godnościom" brzmi szczególnie dobrze :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - tutaj też zadrżało :D Od tego głazu, co zleciał :D:D:D Się umi koncertowo, można rzec :D

  • 45gogula

    Bożeno , przede wszystkim gorące podziękowania bo u mnie nad morzem , to całkiem chyba te chmury rozgoniłaś a może to Twoja uprzejmość i zabrałaś do siebie? w każdym razie dziękuję ja miałam fajną pogodę ; poza tym w mojej części morza też były truskawki i powiem Ci , że nie wiem sama czy one były ładniejsze czy smaczniejsze - serio- przede wszystkim jednak były droższe od moich tutejszych spod Warszawy:-)

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka donosi, że co najmniej połowę ma u siebie, a co tam. ;) Tych chmur :D
    A na czereśnie patrzałaś? Koło Bożeny prawie 30 zł za kilogram. Zgroza!

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Co do tej farby, to musze spojrzec w domu, bo szczerze mówiac zapomnialam jaka to jest :)))
    Ale na bazie henny, tak, bo jakzem roztworzyla to opakowanie i zem ujrzala taki zielony proszek z jakimis dodatkami, to wlasnie tez bylo faktorem przewazajacym szale na strone "zostaw to, nie tykaj!" No a potem jeszce te 45 minut folii....

  • tessa37

    :)
    A truskawki to tylko od "naszego" Bauera, dzierzawiacego od nas specjalnie pod truskawki i szaragi ziemie, prawie 2 kilo w weekend sama wcielam, slodkie jak miod:)
    Choc kolo nas tez niezle daja (mozna tez samemu zbierac:)

  • mrufa1408

    Czeresnie kupilam. I zrem. Nie patrzylam na cene. Specjalnei zamknelam oczy jak pprobowlay zerknac na to miejsce na polce. tylko zobaczylam ze sa "half price" i czym predzej wzeilam 2 opakowania. Ale to jeszcze importy. Nasze bede pewnie w lipcu dopiero.
    Zamierzam tez zaczaic sie pod polskim sklepem na swiezy bób - bo na Planecie Ojczystej nie nie zalapalam.
    Na pierogi tez sie nie zalapalam i nawet nie mowie o tych gdanskich - po prostu nie zdazylam sobie na przemyt zakupic ruskich :( tak, ze smutecze lekki, a i tak walizka znowu byla z nadwaga... az musialam kefir wyjac (bo mam swoj ukochany ktorego do nas juz prawie nei sprowadzaja).
    Po cyzm odkrylam, ze ksiazka ktora sobie kupilam (w papierze) i z takim zacieciem sparlam sie przewiezc okazala sie tmoem drugim, a na pierwszy w papierze nie mam szansy przez najblizsze miesiace. no czy nie mozna cholery dostac? ;)
    Fader nadal gryziony wyrzytami sumienia za ten koniak wiec sie tam na retaliacje jakowas niech Wasy nastawia.
    kondo... erm... tego... woreczki do lodow przyszly, ale jakies inne. Ale i tak wysle bo co niby mam z nimi zorbic. mozliwe ze trzeba bedzie robic z nich serdelki lodowe w petkach... ;)

  • Gość: [mrufa1408] *.oxfam.org.uk

    A czemu 45 minut w folii jest gorsze niz 30 tez w folii, ale za to z chemia na lbie, ja sie pytam, mocno zaciekawiona?
    Poza tym, ze nigdy dluzej na bazie henny niz 30 minut nie trzymam...
    Mam od roku farbe "no ammonia" i zbieram sie na odwage odkurzyc moje zakurzone piora... odwazyc sie? Czy jeszcze z jeden sezon przeczekac jak jest, dla pewnosci, ze nie wylysieje od razu?

  • marga77

    Ja tylko pomacham bo zara będę :D

  • sekretarka.bozeny

    Diable - to na zachętę Bożenka powie, że prawdopodobnie to zielone po rozrobieniu śmierdzi błotem trawiastym, jest konsystencji zbliżonej również, a włosy zostawia o strukturze starego, zmechaconego koca. Do czasu użycia normalnej odżywki, chemicznej :P Przynajmniej takie ma Bożenka doświadczenia w tej materii.
    P.S. Jeszcze się to tragicznie zmywa ze łba, nie mówiąc o reszcie okolicy. Ta natura to dla wytrwałych, naprawdę.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena ma tu letki niedosyt baureów i pewnie stąd ten kłopot. Truskawki dzisiaj już lepsze, czereśnie jedyne 20 zł za kilo (!!!), a szparagów Bożena nie jada, tak że luzik. ;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - kurdebalans z tą książką, no! Bożena by dostała nagłej i trwałej wścieklizny jak nic.
    Faderu chce se nagrabić, czy co? No bez przesady, TAK? :P

    Kondomki się przydadzą w każdej odsłonie, spoko wodza. Szczególnie gdyby miało się utrzymac to, co się dzisiaj objawiło, czyli UROP Z NIEBA (Bożena wniebowzięta, dosłownie i w przenośni, z usmażenia mózg jej nie pracuje :D). :D

    W zakresie farb na Twoją głowę to Bożena słowa nie powie, bo po tym, co sama wyprawia, to naprawdę nie powinna się odzywać :P

  • sekretarka.bozeny

    Marga - wylądowałaś już? Bo w Gda jest siedemset stopni celsjusza i mózgi parują z gorąca :D

  • kotimyszkot

    Uprzejmie donoszę, że u nas to i po 34 zika czereśniowe, natomiast truskawkowe równie plastikowe co i u Bożeny. Jutubera obejrzałam, ale nie wiem czy podejmę się wyzwania przy reflektorach, żeby się nie okazało, że zaraz pół przodu będzie do wymiany, jako i u Bożeny ;) Po ostatnich przejściach z rozrządem i innymi atrakcjami, auto zaczęło wyć na trasie.. potępieńczo aż strach. Jakoś do dojechaliśmy, ale mechanik znowu na tapecie. Brak słów i inne braki również. Powodzenia dla nagietka :)

  • marga77

    no wiadomo, toć obiecałam, a ja słowna jestem :D

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - O widzisz! Czyli nie tylko Bożena nie czuje truskawek w truskawkach!
    Ale powyżej 30 zł czeresni Bożena nie widziała, tak że czapki z głów dla milionerów, co to chcą owoce sezonowe pojeść...
    Bożeny auto ma jeszcze dwie opony do zmiany i geometrię do zrobienia, może jakoś to pójdzie? (OBY!) i oby to wycie u Was nie było w cenie rozrządu ;) PozdrawiankI!

  • sekretarka.bozeny

    Marga - no kurna flaczek, nie ma to-tamto :D

  • tessa37

    Jak bedzie slonce, to i truskawki sie polepsza:) Tu takie dobre, bo od miesiaca grzeje;)
    Na czeresnie mi Bozenka narobila apetytu:)

  • sekretarka.bozeny

    Tu dzisiaj akurat grzeje, ale jutro już nie będzie. To by musiały być ekspresowe jakieś truskawki, żeby się najeść słońca na zapas.
    Na czereśnie Bożena też sobie narobiła apetytu, ale jeszcze poczeka chwilę, bo dodatku na owoce na koncie nie widać :P

  • tessa37

    Na czereśnie i porzeczki to mam akurat widok na darmowe, ale faktycznie bardzo nieprzyzwoite te ceny, powinny być zafoliowanie i zakryte czarnym paskiem;)

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bożena do jednej czereśni też ma dostęp, to sobie można skubnąć, poza tym, że w roku obecnym postanowiła nie owocować.
    Taki psikus. ma za to siedem miliardów liści. Ale liści Bożena jeść nie planuje :P

  • mrufa1408

    PRsze, prosze, jakie wielkopanskie nosy... henna im trawiasto smierdzi a pija takie zajzajery jak czystki, czy inne yerba mate lol

    a tak swoja droga to owszem aromat tak isobie, ale zmyc to bloto ze lba... no MatkoJedynoKochano... to trzeba potopu i owszem te kropeczki na kafelkach i wannie (czy tam innym brodziku)... ;)
    Bo ja jak Bozenka - wylacznei samoobsluge wlosowa uznaje, z tym, ze ja od zawsze. Epizodow salonowych brak. Od czasu do czasu prosze jakas dobra dusze zeby mi z tylu koncowki wyrownala bo samej mi troche slabo idzie.

    A Bozenka nie marudzi najnowszy efekt (na fotce sobotniej) niczego sobie... :)
    Zreszta Marga oceni :)

    Ja za Fadera odpowiedzialnosci nie biore. Nie ja go rozjuszylam ;)

    A Karolkowi prosze powiedziec, ze drugiego androida namierzylam co gry nie ma - pokazuje sie tylko jakis obrazek nijaki i nic sie nie dzieje. Nie pamietam ktory model (ale na 99% szjasung jakis) i ktora versja systemu, moge zapytac jakby co.

  • Gość: [sąsiadka z klatki b] *.dynamic.mm.pl

    Oby tylko kabelek nie poszedł w ślady krasnala z "Amelii" ....

    Moje truskawki w tym roku nie wychodzą poza rozmiar poziomek,chociaż na szczęście smak jest boski. A kwiatki posiane na balkonie to jeszcze w fazie 4 listków są i wyszła dopiero 1/10 tego co było posiane...

    Bożeny przygody z Betty (youtubera też oglądaliśmy -o tym jak kupować samochód ) każą mi z łezką w oku wspominać czasy gdy Wartburgiem się woziliśmy i naprawy czasem dosłownie drutem były dokonywane i większość na parkingu pod domem można było wykonać (a jeszcze to były czasy,gdy na osiedlu były ogólnie dostępne -o matko! jak to się nazywało?????-uff.znalazłam- najazdowy kanał samochodowy ,tak więc nawet jak coś pod spodem się działo, nie trzeba było pod samochód się wczołgiwać...)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - kurczaki, nawet Bożenka sprawdziła, i rzeczywiście napisała, że śmierdzi. :D To się nie wyśmiga :D
    Bożenka marudzi, bo w normalnym świetle połyskuje na glonowato :P

    Karolkowi się przekaże, a jak! A wiesz, że on wszystkie czy kostki wywiózł na wycieczkę? Taki zadowolony :D

  • sekretarka.bozeny

    Sąsiadko_z_klatki_b - czyli Bożena nie powinna się dziwić, jeśli jej poziomki zajęte są produkowaniem głównie liści, a w ogólnej mniejszości owoców?
    Kabel na całe szczęście nie jest szczególnym entuzjastą podróży i już śpi gdzie powinien :D

    Taki kanał najazdowy to Bożena kojarzy nawet gdzieś w Gda. Ciekawe, ile by trwało od momentu wjazdu na ów kanał do przybycia straży miejskiej zaalarmowanej osiedlowym monitoringiem ożywionym :D

  • mrufa1408

    Ekstraordynaryjnie, ze zadowolony, bo poprzednio byl nieco poszkodowany - te literki w kwiatki nieprawdaz troche malo meskie byly ;)
    Glonowate czyli zielonkawo? Czyli jak Ania z Zielonego wzgórza? ;) Obecne niebieskosci i zielenie na wlasach jeszcze na wyspie modne. juz troche mnie niz na poczatku roku, ale jeszcze nie wyszly z fasonu do konca, wiec zawsze moze Bozenka twierdzic ze jest UWAGA
    Prekursorem nowego trendu
    Prosze jaka jestem elekwentna i w ogóle :)
    I to jeszcze przedsniadaniem.
    Oraz uprasza sie zabrac z Wyspy te nadmiarowe 5C, bo to juz przestaje byc zabawne... druga noc ze zmiana góry od pidzamy - gory od pidzamy mi sie koncza, a na parnie nadal brak wkladu. przyjdzie spac topless jak slowo daje... ;)

  • sekretarka.bozeny

    Obecnie na lato wszelkie odcienie się promuje - syreny w modzie. Tak że Bożena po prostu może robić za starą syrenę, z włosami w kolorze dojrzałego glona, bo tak właśnie pod światło wychodzą :P

    Elokwencja bombowa, ale Ty o 10 jeszcze śniadania nie jadłaś? Bożena zaraz się zabiera za drugie :D

    Dawaj te pińc stopni, bo tu coś spada. Co prawda nie wali żabami aż tak, jak obiecano, ale jednak leci nie w tą stronę, co to się człowiek rano spodziewa. Bożena sobie Twoją sytuację piżamową przełożyła na swoją i wtedy wpadła w kanał współczucia. Bo wszak wszystkie jej stroje nocne obfitują wyłącznie w górę. Co prawda zwykle do kostek, ale jednak. To jakby się te góry skończyły, to łopanie. ;)

  • dorota4311

    Co do lisci czeresni to prosz:
    Liście: czereśni, poziomki, porzeczki czerwonej, maliny, jeżyny (dać równe proporcje) tworzą domową herbatkę o działaniu wykrztuśnym i moczopędnym. Jedną łyżkę zalać wrzątkiem (kubek 200 ml) i pozostawić 10 minut do naciągnięcia, przecedzić. Popijać w ciągu dnia.

  • dorota4311

    www.naturalnie.pro/czeresnie-energia-lata/

    a po za tym inne części również

  • sekretarka.bozeny

    o choroba! Znaczy, o zdrowotności wszelakie :D Że tyle z czereśni się daje wyciągnąć, to Bożena by w życiu nie pomyślała! Dziękowanki wielkie, Dorotko :)

  • tessa37

    A z pestek-poduszki na bolace plecy, reumatyzm i inne takie;)
    Już miałam pisac, ze modne teraz dania z naci marchwi i rzodkiewki, to kto wie, czy i z liści czereśni się nie da i proszę, Dorotka mnie wyprzedzila:)

  • sekretarka.bozeny

    Nać marchewkowa, to pardą, ale nawet Czarek ma w pogardzie :D Z rzodkiewkową nieco lepiej, acz to tez już dla wytrawnych jaroszy, co to głównie ekotrawy jadają.
    Ta poduszka z pestek się Bożence podoba za to, bo może i by się dało tym zatoki opędzlować w razie potrzeby?

  • tessa37

    Mysle, ze tak, rozgrzewa podobno, mamy taka (ale kupna;), Frank zanabyl, jak miesien barku sobie nadciagnal, a mnie pomaga w "TE";) dni na skurcze. W piekarniku lub mikrofali sie podgrzewa.Sa na pewno w internetach jutuby DIY:)

  • tessa37

    Mysle, ze tak, rozgrzewa podobno, mamy taka (ale kupna;), Frank zanabyl, jak miesien barku sobie nadciagnal, a mnie pomaga w "TE";) dni na skurcze. W piekarniku lub mikrofali sie podgrzewa.Sa na pewno w internetach jutuby DIY:)

  • sekretarka.bozeny

    To w piekarniku w takim razie musi być z racji eksmisji mikrofali z kwadratu lata już temu ;) Bożena jest pewna, że jakiś diy znajdzie, ale najpierw poszuka czasu :D

  • mrufa1408

    To zestawienie herbatki domowej wykrzusnej i moczopednej mnei troche rozwalilo prawde mowiac bo powinn byc instrukcja, zeby pic tylko w okolicy wychodka... inaczej kompromitacja gwarantowana, a juz szczegolnie jak ktos ma nieszczelny pecherz z racji np posiadania potomstwa. Moi szczesliwie nie, ale tego... Swiadomosc mam.

    Co do sniadania to u mnei byla jednak 9ta a nawet wpol do, wec jeszcze nei taki dramat z tym bezsniadaniem :)

    A co do pidzam to w Bozenki przypadku nie bylyby toples/cy tylko juz calkiem comando, co ogolnie nie jest karygodne, ale jednak moze byc nieco niekomfortowe jak sie ma rodzine z rozmaitem drobiazgiem. ja mam jednak preferencje dwuczesciowa z tego tytulu, ze jestem wiercipieta nocna i w sukni nocnej potrafilam sie budzic na wpol uduszona owa suknia omotana na szyi... ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bożena ogólnie poza tą poduszką z pestek to by była ostrożna w stosowaniu różnych kombinacji z liści i patyków, bo to nigdy nie wiadomo, który kanał nagle wykaże przecieki :D

    A poza tym ze śniadaniem to racja, Bożena jak zwykle policzyła w drugą stronę :D

    A poza tym to zdecydowanie trudniej się udusić górą od piżamy niż całą kiecką, prawda. Acz Bożena ma febrę na samą myśl o podwójnych warstwach na nogach, co się tyczy równo rajstop pod spodnie zimą, co i padziamy ze spodniami. Krótkie spodenki nie wchodzą w grę w żadnej konfiguracji, nocnej czy dziennej, tak że odpadają zwyczajnie w przedbiegach bo tak i już. :D

  • tessa37

    U nas też piekarnik, mikrofala przytachał Frank w ramach wiana;), ale poszła precz na moje zadanie:)

  • sekretarka.bozeny

    Koleżanka w mikrofalówce przechowuje na przykład reklamówki i woreczki. :D

  • Gość: [sąsiadka z klatki b] *.dynamic.mm.pl

    Mini truskawki to na działce takie mi urosły.
    Natomiast na balkonie mam wyhodowane z nasion w zeszłym roku poziomki i one też póki co tylko listki produkują . Drugi rok z rzędu a, że i u Bożeny też kicha (tzn.tylko listki) to może faktycznie coś nie tak jest...

    Monitoring ożywiony nie miał zastosowania,bo one były właśnie po to ,by z nich korzystać jak się nie miało możliwości czy ochoty jeżdżenia na warsztat. Bo te kilkanaście lat temu i samochody były prostsze i więcej rzeczy można było samemu zrobić (mamy kolekcje książek z instrukcją obsługi i napraw ,które zostały nam po samochodach,które mieliśmy ),i warsztatów też nie było ,aż tyle.
    Na Żabiance pamiętam dwa miejsca,z których korzystaliśmy .
    Teraz to raczej pewnie jakiś szlabanik by stał i było by wrzuć monetę jak chcesz wjechać.

  • sekretarka.bozeny

    Bożena ma poziomkę ubiegłoroczną - nie owocowała jak szalona, to fakt, ale coś tam było. A tym razem idzie tak w liście, że Bożena dwa razy już wygalała o połowę, a tu nic efektu. A może ona chce być paprocią i dlatego tak zapuszcza? Bożena przecież też stale chce być wiotka, a z natury jest raczej konik polski niż wielkopolki ;)))

    Monitoring Bożena miała na myśli obecnie, bo drzewiej to sama pamięta porozkręcane gaźniki w piwnicy i urocze książeczki p. "Jeżdżę fiatem 126P". ;)

  • mrufa1408

    podwojnosci pidzamowej nie rozumiem, ale mozliwe ze sie domyslam jesli slusznie. to mnie nie dotyczy ;)
    spodenki odpadaja of kors na kosumpcje publiczna i u mnie, ale do spania mi nie przeszkadzaja, tylko mozliwe ze to co ja okreslam krotkie to dla Bozenki poldlugie lol. Ale nie krytykuje :) Bo nie! :D

    Owszem te ziolka od Bozenki zakupiona z ciekawosci to do dzis wspominam z lezka w oku i nie wnikajmy coz to za lezka lol... chyba do dzis mam kawalek opakowania na wszelki wypadek :D
    A ze oshee z czystkiem przestali robic to juz skaranie, no...
    te tegoroczne oczywiscie zostaly wychlane zanim wrocilam na Wyspe :D

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W sensie, że nogawka na nodze plus kołdra to nadmiar stanowczy. Szczególnie o tą nogawkę :P
    Do Oshee może napisać, żeby picie oddali? Bo faktycznie albo produkcja stanęła, albo jakiś fanatyk jeździ po kraju i wykupuje całe nakłady :P

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Żeby Bożenę z własnego podwórka wylogowywało. No skaranie.

  • mrufa1408

    A to sie mylilam troszke, ale tylko troszke bo nadal mnie nie dityczy lol latem od 100 lat a od 2 lat w ogóle koldry nie mam wiec tego :)
    Kurde, wysylam te 5 stopni i wysyla i co? kradna po drodze gdzies? czy wracaja bo je do Schengen nie chcecie wpuscic? co gorsza jesli wracaja to jakichs kolego zbieraja po drodze bo codziennie o -12 stopnie gorecej.
    Ja protestuje no...drugi tydzien slabego spania to jednak troche mnie przerasta :(
    No ale to dygresja bo chcialam dopytac jak bylo no?? Strat w ludziach mam nadzieje nie ma??
    :)

  • sekretarka.bozeny

    A to nie, Bożenka nakrycie jakoweś musi mieć, najlepiej żeby jednak kołdrę. Coś ciężkiego i bezpiecznego musi jej pilnować nocami.
    A było. . . no wiesz. Wszyscy żywi, niektórzy ledwie, ale to z niewyspania.
    W każdym razie Bożenka ze Stefanem obiecali sobie, że nigdy więcej nie pójdą na żaden koncert organizowany na Amberexpo.

  • tessa37

    Gorzej, jak kolezanka te mikrofale przypadkiem wlaczy;) Szczegolnie jesli wsrod reklamowek sa tez takie aluminiowane;)

  • tessa37

    A co do poziomki, ktra chce byc paprocia, to Bozenka tej nocy pacza, czy moze kwiatem nie zakwitla;) To lepsze by bylo, niz cala polana poziomek;) Choc, jak sie tak zastanowie, to nie jestem pewna:)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - koleżanka chyba aż tyle nie pije, żeby "szafkę" sobie do prądu podłączać :D
    A z tą poziomką to jakieś czary są. Wody prawie nie pije, a dalej wali liśćmi jak wściekła. Bożena może sąsiadom odda i zobaczy wtedy, co będzie ;) Gdyby rzeczywiście szła w kwiat paproci, to Bożence żal nie będzie ;)

  • marga77

    mój lek wysokości mało mnie nie pozbawił umiejętności oddychania, ale przeżyłam, akustyka gorzej jak fatalna, jak dotąd to tylko hala ta na frankfurckich targach tej dorównuje, ale i tak se pośpiewałam, a także i kopa energetycznego zaliczyłam, że hey! :D

  • mrufa1408

    Nie? Amberexpo sie nie popisalo? to granda, zeby na takim evencie (pardon nie umiem sobie przypomniez czy z z kropa czy rz w polskim slowie, wiec to nie tyle "lans" co kamuflaz dyleksji ;) ) sie nie zorganizowac.
    Z niewyspaniem sie totalnei identyfikuje, mimo ze wdomu bylam kulturalnie przed 22ga (moja) ale jak juz meldowalam - jestem na drugim tygodniu niedospania. Gdyby chociaz po temu byly powody rozrywkowe to owszem nie narzekalabym za mocno ;)
    Ja mam ze spaniem jak niedzwiad - im chlodniej tym lepiej i jak jest odpowiednio chlodno to owszem futro z fioletowego niedzwiedzia tez idzie w ruch, ale poza tym to obecnie najchetniej w formie derwisza wbilabym sie na noc w lodowke, ale nowe lodowka mniejsza od poprzedniej i chyba tylko zadek by mi tam wszedl. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Na dole nie było słychać w ogóle początku koncertu. Zgrzyty i trzaski. Jak poleciało Better to Bożena sobie sama musiała dośpiewać. Nie mówiąc o tym, że zamknęli wszystkie drogi powrotne, poza jedną, która była dokładnie w przeciwną stronę niż Bożena musiała się dostać. Nie mówiąc o tym, że trzeba było jechać 3ma tramwajami, a taksówkarze za 100 zł nie chcieli zawozić (to od kolegi info). Korek do stadionu na 10 km. Już o organizacji na miejscu Bożena nic nie powie wcale, bo latanie od bramki do namiotu po opaskę i z powrotem to małe piwo w porównaniu z tym, że trybunom powiedzieli o nienumerowanych miejscach, a potem ludzie się bili o swoje krzesełka...

  • mrufa1408

    eh, czyl Dismaland pelna geba...

  • marga77

    Gdańsk to idealne miejsce do spania, normalnie zanim przyłożenie głowę do poduszki, odjazd natychmiastowy :) organizacje gorsze juz widziałam np w Berlinie na Stingu, no ale ładnie śpiewał ;) a tu dla miziawek listopadowy deszcz, dla samego przebierańców Slashowych palców po gryfie gitar (przy siódmej przestałam liczyć ile ich miał), warto było tam być :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - no słabo na maxa, zobacz jak wyglądało Goldec Circle i early entrance, w cenie prawie dwukrotnie wyższej niż płyta, na której stała Bożena.

    Apropos lodówki to Bożena właśnie popada w depresję, bo jej się zaczyna coś-niecoś sypać. :/

  • sekretarka.bozeny

    Marga - co prawda to prawda, Slash jest wirtuozem. Bożena nie mogła oka oderwać od tego jak gra i co gra i jak sobie bryka i od wszystkiego na raz. :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - *Golden, nie Goldec. Widać, że Bożena nie w formie :P 6h snu to jednakowoż trochę mało. :)

  • marga77

    nas taksówkarz zawiózł pod sam stadion, mało tego nie policzył za stanie wew korku, a dlugo nie staliśmy, miejsca na trybunach pasowały, jedynie ta wysokość, no ale sama chciałam, wew Frankfurcie na górne wchodzi się od razu, wiec babka logika zadziałała, z powrotem pojechaliśmy kolejką i tez sprawnie się odbyło, schody były na dworcu głównym z taxowkarzami, Misiek miał tak spuchniete kolano, że na piechotę iść nie było mowy :)

  • marga77

    oj tak! przy Ojcu Chrzestnym zalałam się łzami, zresztą Axl też mnie czterema oktawami kilka razy do łez doprowadzal ;)

  • tessa37

    Ja bozenkowej koleznace bronbosz nic nie imputuje;) Tak tylko dywaguje teoretycznie;)
    A poziomka niech kwatem parproci w takim razie zakwitnie:) Jakies z tego podobno ma sie korzysci, o ile pamietam;)

  • tessa37

    A sasiadom, to nie wiem, za kare?;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena wracała taksą, bo nie było innej opcji i zabuliła jak za zboże. 7 minut jazdy, 10 ziko za jedną. Szkoda gadać. Ale wracać przez Gda Główny i tam kombinować, jak Bożena zlokalizowana raczej pod Sopotem, to by była w domu o trzeciej nad ranem.
    Oktaw Axla to Bożena słyszała niewiele - już lepiej było w drugiej połowie, bo coś trochę poprawili, a też Bożena już letko ogłuchła :P

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena przeż wie, no bez przesady. Takie osobistości, co imputowały innym osobom nadużycia się tu co prawda pojawiały, ale na razie chyba sobie dały spokój ;)

    A sąsiadom przeż nie w nagrodę :P

  • marga77

    znaczy mielismy farta z dotarciem i powrotem ... no patrz,a był moment (no i cykor) ze chciałam zejść niżej i posłuchać czy akustyka lepsza, kiedyś tak na Hosenach przelatałam cały koncert po wspomnianej hali i nichuchu, lepiej nie było ;)))
    ale sama powiedz, chłopaki juz niemnlode zeżarte alkoholowo i inną kokaina, a trzy godziny rzetelnej orki odpracowali ot tak, jakby nigdy nic :)

  • tessa37

    jak za kare poziomkom, to jednak szkoda poziomek, nawet jak nie chca owocowac;)
    A jak sasiadom, to nie wiem, nie wiem, ja bym co innego podeslala, a nie-badzcobadz-kwiaty;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - nie ma co, Bożena naprawdę chyli czapki. Tu, pomimo akustyki i reszty, jest pod mega wrażeniem, jak dobrze można grać, spiewać itp. ;)

  • mrufa1408

    Granda i tyle. ORaz żenada.
    A Marga taka uczuciowa. Trzasnie jakis pare oktaw a ona juz w placz ;) ja szczeliwie zadnych oktaw nie slysze bo mam tylko drugi stopien wtajemniczenie muzycznego, mianowicie wiem czy gra glosno czy cicho ;)

    A za lodówke trzymamy kciuki bo jednak popsuta na lato to jeszcze gorzej niz popsuta w cieplym grudniu... (chociaz przed samymi swietami, ale jednak nie latem), szczegolnie, ze te lodowe kondomiki pakuje w weekend, no...

    Oraz Bogdam, halo? zyjesz? bo Cie nie widac...?

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - to Bożena tylko wspomni, że w rogu sąsiadującym nastawiła naturalne nawozy do roślin, się aktualnie produkują. W składzie mają wyłącznie organiczne składniki. Wyłącznie. Jesteś w stanie sobie wyobrazić, co wkrótce nastąpi?

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - no granda. Na okrasę Bożena powie, że parking rezerwowany - 40 zł. depozyt za dużego plecaczka - 50 zł. O cenach koszulek to szkoda mówić, wiadomo :D

    A lodówka chłodzić to chłodzi (tfu tfu), tylko te wszystkie plastikowe kawałki w środku przestają czuć potrzebę integracji.

  • tessa37

    :D
    Jestem:)
    I to, to rozumiem;)

  • sekretarka.bozeny

    Ale to tylko chodzi o piękne rośliny, prawdaż. Nic poza tym. :P

  • tessa37

    Nie, no alez oczywiscie:D

  • sekretarka.bozeny

    no.

  • marga77

    mRufa osiem klas szkoly muzycznej obliguje ;))))))

    teraz to już tylko koncert DTH w Argentynie i mogę spocząć na livemuzycznych laurach, i wziąć się za pisanie książek na ranczo portugalskim ... no dobra w październiku jeszcze jubileuszowy koncert Karcera wew Slupsku, Wojtek (genialny perkusista, bo takich Polska tez posiada) by mi nie wybaczył nieobecności ;)

    Misiek stwierdził właśnie, że mu bardzo przykro, iż Bożenka zawiedziona i stwirdził, że o jakiejś muzycznej rekompensacie będzie myślał, oby to nie był jego śpiew ;)

  • sekretarka.bozeny

    Misiek jest super koleś, ale to naprawdę nie jego wina, że jest źle nagłośniona płyta na Ergo :D

  • mrufa1408

    Jednego czego zaluje tak bardzo jak niemoznosci bycia na Waszem Zlocie to wlasnie bycia na owym zlocie z obecnym Miskiem :)

    Jak to dobrze, ze moje wyksztalcenie obliguje mnie tylko do tego do czego z natury mam sklonnosci czyli dlubania w szczegolach, a pasje sa mi raczej obce :D.
    Pasjami to ja wylacznie nie lubie niektorych rzeczy oraz ludzi ;) czyli miewam antypasje, no nie?

  • sekretarka.bozeny

    takie to Bożena też miewa, ostatnio hurtowo. :D

  • sekretarka.bozeny

    możliwe z resztą, że "antypatie" powstały od "antypasji" na zasadzie przejścia jednej litery w drugą w toku ewolucji języka. Podobnie miała się sprawa chociażby z "tertio" w łacinie klasycznej, które w średniowiecznej już czytane było jaki "tercjo".
    Bożena się powinna położyć pod kocyk. Bożena wie. Ale nie może niestety - najszybciej gdzieś może w piątek/sobotę.

  • mrufa1408

    myslalam ze antypatie z sympatiami tworza antagonizm, wiec te nantypasje mi do pasji pasuja, ale nie bede sie upierac, w koncu to nie ja sie tu Laciny (z Laciny Latin, nieprawdaz lol) uczylam wiec co ja moge wiedziec o zabijaniu. I o oktawach :D
    Kocyk sobie daruje ,ale np pod cihym witrakiem ,ale w klimatyzowanym pokoju to bym sie chetnie polozyla i znuzone powieki zamknela.
    Dzis nasza kijowa Kolchozowa klima nie wyrabia i ciagnie parnosc z atmosfery, slabo chlodzac.
    Czy dzis mozna myc glowe wg tego kalendarza czy nie bo mi by sie przydalo, a nie czy wolno czy musze z takim wczorajszym ganiac jeszcze? ;)

  • sekretarka.bozeny

    Niee, głowę to jutro. Dzisiaj depilacja i jakaś maseczka ewentualnie :D

  • Gość: [mrufa1408] *.range86-146.btcentralplus.com

    Umylam w ramach zabiegow pielegnacyjnych. Nawet szampu wzielam z mineralami z morza martwego, a nie upiekszajacy.
    dla urody jak usne dzis o ludzkiej porze (od 12 dni sie nue zdarzylo lol), poprawie rano, a jak nie usne to wieczorem.

  • sekretarka.bozeny

    A widzisz, to sprytne! :D Słodkich snów życzy Bożena, będąc osobiście nadal w pracy, z tym, że na swojej kanapie. I starając się zejść z tej kanapy do łóżka najdalej w poł godziny. Trzymaj kciuki.

  • marga77

    włosów nie umyłam, bo zapomniałam zabrać w podróż szczotkę do włosów, więc im bardziej nie myte, tym bardziej można ich nie czesać ;))) za to kupiłam dezodorant dla ludzi czyli jest sukces :D
    noi wszystkie Wąsy plus jeszcze dwa pochodne widziały mnie soute i nie umarly ze strachu czyli sukcesy mam aż dwa ... zatem mówię dobranoc, bo w tym mieście można dobrze spać, o! :D

  • sekretarka.bozeny

    Haha, jednak trafiłaś na coś poza febreeze? :D
    Wąsy i pochodne pozdrawiają Was serdecznie! Było bardzo przyjemnie, a że ciasno - to wiadomo w tych metrażach. Żeby nie zmiana lampy to byście nie musieli taxy brać nazad. Tak że pardą wielkie, ale jednak mechanika musiała się odbyć, bo tak to było ryzyko dowiezienia Was w kawałkach innych, niż zakłada natura. ;)
    Sleep tight. :) Znaczy Gute Nacht :)

  • aotahi

    Z tą aurą to plis nie strasz. Bo mnie czekają dwa urocze tygodnie z małżonkiem i wspólnym potomstwem w trójmieście w ramach "urlopu wypoczynkowego" (choć nie wiem dla kogo on rzeczywiście będzie wypoczynkowy) i siwieję na samą myśl. A jak pomyślę jeszcze, że będzie padać, to w ogóle zaczynam wyrywać włosy z głowy...

  • marga77

    ekspedientka mi pomogła :D
    dziękujemy z Miśkiem za Wasze towarzystwo, rozglądam się za Becią, ale nie w celu wozenia w niej odwłoka, macie wew Gdańsku fantastycznych taksiarzy, dowiedziałam się na ten przyklad co oznacza PiS :D
    macham juz z lotniska i swinia nie będę, zostawię Wam ładna pogodę w podzięce i ogolnie ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Aotahi - Marga trochę pogody przywiozła, nie ma dramatu na razie :))))) Może się utrzyma do Waszej wizyty :D
    Jakbyście mieli ochotę na wałęsanie się z autochtonami, to wal śmiało na sekretariat. A jak nie, to nie ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Betty zaparkowana hen hen, żeby opony były w całości :P
    Odmachujki i bąłajaże! :)

  • alianore

    Na truskawki nie zapraszam, bo sama woda, momentami słodkawa. Ewentualnie na aurę, bo zdaje się, że lepsza niż tam wyżej. W sumie , fajna rzecz tak sobie pogościć koleżankę po piórze. Podoba mi się idea. Tylko przed goszczeniem musiałabym wstawić drzwi do pokoju gościnnego i łazienki, bo jeszcze się robią. I nowy odkurzacz kupić, bo padł z przepracowania ;)

  • sekretarka.bozeny

    Truskawki dojechały na północ nieco lepsze ostatnio, tak że Bożena może dostarczyć, jakby co :D

  • aotahi

    dziękuję, pomyślimy :)

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci