Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 204

sekretarka.bozeny

A taki był fajny upalik tydzień temu przez jeden dzień. I komu to przeszkadzało, Bożenka się pyta?

Poza tym to bez zmian, stale coś się psuje, albo ktoś coś psuje i Bożena już nawet nie ma siły pisać co, kto i kiedy.

Z ciekawszych historii to na przykład Bożenki północne miasto wykazuje w tym roku tak bogatą aktywność ofertową w zakresie bezpłatnych rozrywek dla ludzkości, że nie ma szans wziąć udziału we wszystkim. Ale w niektórych się udaje i na ten przykład doroczna Gra Miejska zaliczona. 

Bożena z tego miejsca pragnie złożyć wyrazy podziwu dla rodziców, którzy tak potrzebują stanąć na podium i wygrać złotego kalosza, że termin "gra" przekuwają na "igrzyska śmierci". Takie będą rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Wszystkiego Najlepszego.

Złoty kalosz do wygrania jest co prawda atrakcyjny, ale - jak się okazuje - bawiąc się świetnie i niespiesznie, można też coś-niecoś uszczknąć. Na przykład pakiet książek, książeczek i inszych drobiazgów. 

 ksiki

Poza tym można też natknąć się na inny festyn, gdzie dają wszystkim dzieciom (bez względu na wzrost, rozmiar i ewidentnie postępujące exsiccatio post mortem) z okazji ich święta darmową watę cukrową, how cool is that? I dają też wodę z sodową z sokiem oraz można pograć w klasy. Bożena w każdym razie była wniebowzięta.

 skd_si_bierze_woda_sodowa

Potem była już tęgo zdziwiona, bo po tej całej wodzie należało naturalnie poziom płynów w organizmie wyrównać. Okazuje się, że obecnie taka usługa na mieście jest nie dość, że kwitowana paragonem, to jeszcze urynovat wynosi 23%. Pecunia non olet, nadal aktualne. Czyżbyśmy powracali do klasycznych wartości? Aż strach pomyśleć, co jeszcze wymyśli nasz Wespazjan.

 paragon_za_siusianie

 

I to by było na tyle z czasów, gdy nie lał deszcz tak zawzięty, że nawet, gdy człowiek dzierżył parasol, żeby nie zamienić się w zmokłą kurę, to krople odbijały się od chodnika i chlapały po nogawkach. Gdyby Bożena była w połowie tak konsekwentna w swoich ćwiczeniach, jak niedzielny deszcz w moczeniu ludzi, to Chodakowska mogłaby ze wstydu zjeść własne adidasy. Na swoje usprawiedliwienie Bożena może powiedzieć tylko tyle, że naprawdę naciągnęła mięsień (prawdopodobnie dwugłowy uda, jak podpowiada Wuj Gugl) i przez ostatni tydzień pierwsza z brzegu kaczka zostałaby Miss Gracji i Wdzięku przy Bożeny próbach ustawiania nóg z grubsza naprzemiennie.

W każdym razie żadna ulewa nie straszna jest prawdziwym fanom pikników. No bo kto powiedział, że piknik nie może się odbyć na dywanie, o ile zakryje się go kocem w kratkę? Ha! No właśnie NIKT. Toteż proszę, dowody namacalne, koc w kratę się znalazł. Na pierwszym planie grillowany arbuz. A gdybyż ktoś wolał (tylko trochę) mniej abstrakcyjne wybryki kulinarne, to trzeba iść tędy.

 grillowany_arbuz

Komentarze (122)

Dodaj komentarz
  • mrufa1408

    Piknik mozna nawet wykonac w samochodzie, zaparkowanym w szerokopojetej bliskosci pola docelowago, w strugach deszczu pod warunkiem posiadania koca w krate. Niestety brak mi zdjec, ale taki piknik mam zaliczony jakies, hm... 6-z lat temu... ;)
    Ale grillowany arbuz?? Stanowczo odmawiam uslug! ;)

  • sekretarka.bozeny

    Ten koc w kratkę, co nie?
    Grillowany arbuz jest zaskakujący odrobinę, acz na przykład Stefan piał z zachwytu, szczególnie na tego po lewej, z cytryną.

  • mrufa1408

    Kasa fiskalna w wychodku? 2 zeta za seans?? Toc to gorzej niz w Londku na Victoria Coach Station...

  • sekretarka.bozeny

    To nawet nie jest najdrożej, ale ten podatek jest kwintesencją obecnego stanu okolicy ;)

  • mrufa1408

    Kiedys w sieci pizzerii na litere PH byly takie pizze rogate z Cukinia. Pamieta Bozenka? Anyway, raz si chyba ktos pomylil tylko nie wiem gdzie, ale efekt byl takie ze dostalam z kolezankaa rogata pizze z...


    Ogorkiem
    Zielonym i zapieczonym.

    To nie byl udany eksperyment. Prawie tak nieudany byl jak kanapka z bree, humousem i... cynamonem... (przypadkiem tak mi sie dostalo w Kolchozowej kantynie)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Do mnie w ostatnich dniach zawitał mój wujek, z którym zrobiliśmy sobie dłuższy spaziergang po gdańskiej starówce. Przy okazji tej wizyty okazało się, że obaj jesteśmy nikoniarzami, tylko wujek ma troszkę lepszy model, więc obaj napstrykaliśmy sporo zdjęć. Na szczęście Marzenka bardzo dobrze przyjęła gościa w domu. Trochę się obawiałem, bo to był pierwszy gość od chwili przygarnięcia Marzenki. Ale nie tylko dobrze go przywitała, ale pozwoliła również fotografować się na potęgę. :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Bożenka nie za bardzo pamięta taki akurat okaz pizzy w tamtym lokalu, ale ogórek? Plucie na odległość aż się prosi ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - Bożena od razu wyczytała, że obaj jesteście nikotyniarzami :D No ale co tam. Grunt, że Marzenka dała pokaz pozytywny ;)

  • stardust1-2

    Na kolejny piknik polecam grillowane brzoskwinie i plastry ananasa. Pychota!!!

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Ech, niestety akurat nikotyną nie da się robić zdjęć. Poza tym wujek jest niepalący. Za to ma fajny aparat, tak samo jak ja. :D
    Marzenka w ogóle jest bardzo grzecznym kotkiem. Nawet trochę za bardzo, jak na moje standardy. Księżniczka lubiła rozrabiać i między innymi za to ją lubiłem. Teraz trochę trudno przestawić mi się na kociego mistrza zen. :D

  • nie-okrzesana

    Klopsiki na tym innym blogu wyglądają bardzo smakowicie. Prawie jak wieprzowe. A grill ? Bardzo elegancko, jak na angielskiej wsi.

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    niektórzy rodziciele ze swoich niespełnionych ambicji robią garba potomstwu, nawet ze złotym kaloszem wew tle ;)

    onego czasu miałam ciotkę z takim wózkię, zez sokiem, paragonów nie dawała, za to wodę z podwójnym mieszanym robiła bezkonkurencyjnie, koc w kratę zajumali mi razem z Volvo, od tej pory pikników nie ma, a były nawet z namiotem pod stołę ;)))
    ananasy z grilla już jadłam, ba! nawet dwa lata temu w Alpach lody z grilla jadłam, ale arbuza, to jeszcze nie! :)))

  • sekretarka.bozeny

    Stardust - oo, widzisz. Bożenka dziękuje za wskazówkę. Jak już się odważyła z arbuzem, to barykady niechęci padają jedna za drugą ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - czyżby kot był tym elementem, który wprowadza w Twoje życie karuzelę emocji? :D

  • eliatrieste

    Tak oto fiskus zaksiegowal, ze trzeciego czerwca roku 2017 o godzinie 14:47 Bozenka oddala mocz raz jeden , no ja nie moge :)))

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - jakbyś przejeżdżała przez północ, to Bożenka zaprasza na klopsiki. Zaskakująco smaczne, co potwierdzali mięsożercy. :)
    Piknik bardzo udany, dzięki serdeczne :)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - powinni być za to traktowani elektrycznym pastuchem.

    A lody z grilla możesz bliżej opisać? Bożena chyba nawet gdzieś słyszała, ale wyobraźnia jej się restartuje, jak próbuje sobie to zwizualizować :D

  • sekretarka.bozeny

    Eliatrieste - i jeszcze pociągnął za to 23 procent podatku. ;)

  • marga77

    lody były w takich ciastowych foremkach, a cala reszta była szczelnie i dosyć grubo pokryta bezą, ten hotel tak mnie i Miśka rozpieszczał :D

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Bardzo mnie frapuje co znajduje się w miseczkach na samej gurze zdjęcia i po lewo (te roladki, i to coś, chyba słonecznikiem posypane)

    Mnie też zaskoczyła ta wolna niedziela, ale w nieco bardziej kłopotliwy sposób niż kulinarny... i wynikający z przekonania, że mam coś, czego jednak nie miałam. Tak więc, wiesz, babskie dni zawitały, kiedy okazało się, że mam pod ręką 2 podpaski... cóż, na szczęście okazało się, że siostra jeszcze miała zapas jakiś.

    Co do zapasów kulinarnych, spokojnie - na bazie zachomikowanych po szafkach produktów, oraz trawy rosnącej w ogrodzie i w okolicy nieco szerszej - spokojnie kilka dni dało by się przeżyć. :)
    Acz na wszelki wypadek popełniać zaczynam przetwory (na tę chwilę syrop z kwiatów czarnego bzu się naciąga w słoju (kwiatków trochę też się do herbatki suszy) oraz mam już 2 słoiczki smażonego rabarbaru z cynamonem.

  • mrufa1408

    Podejrzewam, ze Bozenka mogla ybc w tym czasie wsciekle mloda, bo to bylo w czasach moich studenckich sprzed pierwszej tury wyspowej. To byly [a="www.jelonka.com/binary/reklamy/szybki_infotmator/jedzenie_na_tel/ph2.jpg]cos takiego[/a]. Chodzi o te zielona - oryginalnie z brkula, cukinia a takze chyba koperkiem, ale tego juz nie jestem pewna.

  • mrufa1408

    och jasna cholera... pardon za skopany link. O taka

  • mrufa1408

    Oraz w ramach poczucia humory wyspowej IT elity (ekhm) - dzis rano w lodowce lochowej odkrylam: talerz, na nim lupiny z mango, pesta nie do konca obgryziona, ale prawie, tez z mango i na tym nóz. rozwazalam a) wyjecie tej martwej natury, b) zrobinie jej zdjecia, ale mi sie nie chcialo po aparat wracac do biurka po telefon.

  • marga77

    ja bym wróciła!

  • gem_ma

    ten piknik powalił mnie na kolana...ach, och, pełen szacun dla pomysłowości!

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Co do pizzy z ogórkiem... też mi się niestety trafiła - i to mijającej wiosny... szczerze - nie polecam... choć akurat ten ogórek był bez folii, a tylko nie obrany z łupki... o krojonym siekierą pomidorze szkoda wspominać... i nie, nie była to sieciówka PH, więc zdaje się, że proceder pizzy z ogórkami surowymi może mieć szerszy zasięg i być bardziej powszechny niżby się to zdawało.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - lody w bezie. No to już rozpusta wyższego sortu, ale coś Bożence zaczyna świtać, że chyba gdzieś się u Ciebie natknęła na ten wyczyn. Tylko widzisz, kurza pamięć, co nie?

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - posypana to jest sałatka na winie, akurat był makaron, cebula, groszek i ogórek, do tego majonez naturalnie i na wierzch prażone na soli słoneczniki i dynia. Zawijasy przynieśli goście, czyli tortilla z twarożkowatym takim czymś do kanapek, szynką lub bez i ogórkiem/papryką/czym-tam-jeszcze. Wszystko smaczne, a jak. ;)

    Takie zapasy jak Tobie wyszły to Bożenie ze dwa lata już są średnio potrzebne. I nie to, że przedwcześnie kurek się zakręcił :D Ale moon cup daje radę jak najbardziej.

    A czarny bez u Bożeny jest jeszcze zupełnie zielony! Kwiatki dopiero budują baldachy, do kwitnięcia jeszcze mają kawał czasu :( To jakby kto pytał o słońce i temperatury na północy.

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - ewidentnie Bożenka była taką pizzą niezainteresowana wonczas z jakiegoś powodu, na przykład bycia szczeniakiem, albo mhroki niepamięci, prawdaż :D

    Bożena też by wróciła po aparat. Chyba, bo jak sobie wizualizuje, to raczej westchnienie stulecia jej wychodzi niż spacer po aparat. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Gem_mo - to był akt wyższej desperacji, bo się towarzystwo dwa tygodnie umawiało i jak widzisz, wyposażone w co trzeba, bo nawet koszyk mają. A tu ULEWA. Od rana. Grunt, to walczyć o swoje, co nie? :D

  • marga77

    ano właśnie nie sfocilam, bo były takie smaczne, ze już się focić marnych resztek nie opłacało :D nadrobiłam tymi, wprawdzie nie z grilla, ale też były s-klasse ;)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    rozważałam jakiś czas temu tę możliwość z której korzysta Bożena, ale jest inny problem, który skłania mnie do bardziej prymitywnych środków (lignina, wata), gdyż silikony i inne "gumiaki" lubią mnie niestetyż prawda uczulić, co bywa mało zabawne i niesyż zaczyna dotyczyć również coraz szerszego zestawu podpasków :|

  • sekretarka.bozeny

    Marga - no zdjęcia to na pewno Bożena nie kojarzy, ale wzmiankę już tak. Te bezy tu wybrzmiewają intensywnie. ;)
    Te drugie wyglądają super :D:D:D

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - ooooo, to Bożenka współczuje serdecznie. Właśnie z powodu różnych dyskomfortów podpaskowych Bożena przeszła na kubek i jest zupełnie zadowolona. Ale na uczulenie to już nic nie poradzisz, ewentualnie eko-podpaski tekstylne ;)

  • kotimyszkot

    Fajnie, że Bożenka też z tych festynowych :) My łapiemy co się da, ale wszystkiego faktycznie obskoczyć nie ma możliwość.. by się człek musiał sklonować i to całą rodziną. A takich wygrywających za wszelką cenę to znam.. co to dla nich podeptać, wypchnąć (i nie tylko w grach ale na ten przykład z kolejki) byle być pierwszym. Brr.
    Za arbuza w tym wydaniu również podziękuję, owoce to tylko tak, jak je natura stworzyła.. ewentualnie w dżemie. Ale Bożence smacznego życzę i pikników jednak w słonecznej aurze, choć i te domowe jak widać mają swój urok :)

  • kotimyszkot

    aa.. tą wodą z saturatora to mi Dziadka mego przypomniałaś, sprzedawał te pyszności i aż mię wzruszenie ogarnęło na widok zdjęcia. I za Dziadkiem i za słodką, bąbelkową wodą.. Pozdrawiam :)

  • Gość: [Bogdan] *.centertel.pl

    Może bez przesady z tą karuzelą emocji z powodu kota. Ale rzeczywiście coś w tym jest, że przyzwyczaiłem się do jednego kociego charakteru, a tu nagle okazuje się, że każdy kot jest inny :)

  • sekretarka.bozeny

    Kotimuszkocie - no pewnie, że tak!
    Bożenie to żal tych przepychaczy-wygrywaczy. Zobacz, co oni mają w głowie... siano to chyba szumne określenie...

    Bożena ma nadzieję, że miłe te wspomnienia się przypomniały :)))))) Słońca milion na cały tydzień i dalej! (u Bożenki akurat pada deszcz, dla odmiany).

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - no przeż Bożenka oko puszcza ;) Jak zwykle ;)
    Ale koty by tak ludzi nie fascynowały, gdyby były jednakowe, co nie?

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Oczywiście. W gruncie rzeczy najważniejsze, że wszystkie koty lubią mizianko i mruczenie. Cała reszta to tylko dodatek. ;)

  • 45gogula

    Bożenko przyznam się bez bicia i żadnych innych takich - to moja wina , bo mnie ten upał przeszkadzał , sorki ale taki mamy klimat każdemu nie dogodzisz...ale za to saturator !!!! działający?! dający pić "gruźliczankę" !!! WOW, że tak powiem i jeszcze raz WOW.... co za wspomnienia .... a na kłopoty z mięśniami doraźnie można zaaplikować żel dla sportowców , trochę pomaga chociaż z regeneracją trzeba poczekać.

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bożenko, obejrzałem do końca The OA i powiem jedno: nic dziwnego, że ten serial jest tak kontrowersyjny i wzbudza skrajne oceny. Dla mnie był dziwny, tajemniczy, klimatyczny i wciągający. Al nie dziwię się, jeśli ktoś po nim jedzie, bo spodziewał się czegoś innego. Myślę, że to jest jedna z tych produkcji, które albo się polubi albo znielubi do imentu. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - no i to jest właśnie istota kotowatości. ;)
    A serial ma Bożenka na liście - poczeka na stosowny nastrój i zajrzy, się wtedy zobaczy, który to front ;)

  • sekretarka.bozeny

    45Gogula - powinnyście się chyba z Bożenką na lokalizacje zamienić. Bożena zaczyna pakować morze do walizek i się zbiera, ok? :D
    Saturator sprawny jak nic! Pyszka taka gruźliczanka, mniam!
    Na mięśnie to Bożena wszystko wsmarowała, co było w zasięgu, ale tak, jak piszesz - regeneracja i tak trwa swoje. Co gorsza, po zakończeniu tejże Bożena znów się dobiła i jutro będzie pełzać. No cóż ... ;P

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Na dokładkę obejrzałem sobie jeszcze film "Druga ziemia", w którym główną rolę zagrała autorka The OA. Troszkę naskrobałem o tym filmie na moim profilu na Fejsie. Chyba powoli zaczynam się wkręcać w świat Brit Marling i produkcji, w których bierze udział. :)

  • sekretarka.bozeny

    Bożena oczywiście przeczytała "Długa Ziemia" i się zdziwiła, że jakto tak szybko ekranizację zrobili. No cóż.
    Co do Brit to nie od dziś wiadomo, że najlepsza motywacją do oglądania czegokolwiek są stosowne bodźce wizualne. Myślisz, że Taboo by zrobiło taką furorę, gdyby nie Tom Hardy? Nie sądzę :D

  • mrufa1408

    Ja tez! (Ze Dluga Ziemia lol), a pozniej jak doszlam ze Druga to mi sie przypomnialy taki staaaary serial s-f pt Ziemia 2 i nawet myslalam ze pokazuje na nowo tylko nowy tytul dali, bo przez mysl mi nie przeszlo, ze Another Earth mozna przetluamczyc na Druga Ziemia lol... za dlugo zyje wsrod Wyspiarzy i zapominam ze tlumaczenie tytulow to sztuka dorwnujaca Kubizmowi... ;)
    ORaz totalnie sie zgadzm z Bozenka w temacie Taboo - ot paru pasjonatow epoki i na tym koniec zapewne... a tak to prosze. Hit ze hej.

  • sekretarka.bozeny

    Patrz Pani, jaka dzisiaj zgoda w zagrodzie :D Aż by się prosiło jakąś kontrowersję wrzucić. Na przykład komentarz dzielnicowego patrolu policji na temat aktów wandalizmu na parkingach i sposobów na dochodzenie swojego. ;))

  • Gość: [demirja] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Bożenka może niech nie prowokuje :) Bo co do tego wandalizmu, policji i pomysłowości blokerskich sąsiadów... to powieść 50-tomową można machnąć, jeśli ktoś akurat ma aż tyle wolnego czasu :P ...

  • mrufa1408

    A co, powiedzial, ze jak zlapia na rewanzu to raczk iz pluckami wyrwa, a jak sie zglasza ze sie padlo ofiara to mala szkodliwosci i podejrzenia to nei dowod? Tez juz tu bylam i mam koszulke na pamiatke... a nastepnie jeszcze mandat od strazy miejskiej bo stanelam pod klatka Faderowa na 15 minut z wybita szyba (ktora wybita u mnie na ogrodzonym osiedlu (monitoring nie siegal az tam gdzie ja stalam, obecnie siega... ale ja juz tam nei staje...)) zeby mi nie podpieprzyli auta z nieco odleglego parkingu, przez ten czas jak pobieglam na gore pobrac niezbedna papierologie do dokonania naprawy... bywa i tak nieprawdaz...

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - ponieważ Bożena za wszelką cenę unika wszelkich sąsiedzkich interakcji, to dopiero się uczy różnych takich przypadków. Nie ma co, bywają kosztowne.

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - no masz. Co tu Bożena będzie ojca uczyła dzieci robić :D

  • Gość: [demirja] *.dynamic.gprs.plus.pl

    demirja.blog.pl/?s=policja+s%C4%85siad

    tia... kilka motek mnie kosztowały interakcje z sąsiadami... więc niech Bożenka mnie nie podpuszcza, doprawdy, jak się rozkręcę, to problem z zatrzymaniem może być spory. ;)

  • sekretarka.bozeny

    O matko jedyno!
    Ej, a jakby to sfabularyzować? Nie masz czasu napisać książki?

  • mrufa1408

    spoznilim sie w tym roku - mea culpa bo mysle o tym od kilku miesiecy a sprawdzialm wydawnictwo dopiero dzis...
    literackidebiutroku.pl/
    Ale moze sie na przyszlo rok ktos z nas tu zbierze? :)
    skoro taksiarski zbior opowiadan wydali to moze?
    ;)

  • sekretarka.bozeny

    Hahaha, no fakt, jak taksiarski wydali, to zdecydowanie szanse są :D Można zacząć pisać, akurat do następnego kwietnia może się coś spłodzi. ;)

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    I do tego urynorachunek wystawiony jest przez samego Kierownika! How cool is THAT!!!
    Urzeklo mnie to :D

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Czasu to już mam, tylko mam też obawy, czy potrafiłabym sprostać formie długometrażowej grafomani. Muszę sobie tylko stoliczek jeszcze przemieścić z Włości do Wersalu, bo laptosiek na kolankach na dłuższą metę jest mało wygodny ... tylko z góry uprzedzam - musiałabyś pierwsza to znosić (w sensie czytać i to na dodatek konstruktywnie oraz ze zrozumieniem).

  • sekretarka.bozeny

    Diable - przy tym podatku to na fakturzystę chyba nie mają. Bożenka widzi, żeś chyba po urlopie? Opalona?

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - spoko wodza! Bożenka ma zaprzyjaźnioną redaktorkę, to do tego zestawu wiadro jakiejś kadarki, działeczka i się opracuje ;)

  • marga77

    Demirja na razie pisz konspekt, za dwa lata zabierzesz go do Portugalii, będziemy siedziały na tarasach (masz do wyboru trzy w dużym domu i dwa w domu gościnnym) i pisały książki, Ty o somsiadach, ja harlekina obiecanego Duo, z rudym facetem w roli głównej, o somsiadach będę następna pisała, bo było tylu paskudnych, ze mi na trylogie wystarczy i jeszcze na trzy nowele :D tutaj tez się trafił karzeł, dzięki buku się wyprowadziło dziadostwo, ale ci pod dziadostwem, tez nie lepsi, rok temu, jak m jakiś anonim wjechał w stojące Smartko, stojące, bo ciężko chora byłam i Misiek oddal je do lakiernika, a oddal tak, ze pomocnik lakiernika zabrał Smartko, a zostawił firmowy samochód, który mu kazałam postawić na parkingu należącym do nieobecnych i nie mieszkających w domu obok właścicieli mieszkania czyli pustym, to ci spod nich zadzwonili na policje, ze ze to firmowe auto stoi na nie swoim parkingu, jak się debili zapytałam dlaczego zadzwonili od razu na policje, zamiast do nas, to odpowiedzieli, ze nie wiedza gdzie my mieszkamy, nie murze chyba mówić, ze zamieniłam się w żonę Lota, zbierającą z podłogi szczękę na dokładkę! kilka miesięcy wcześniej, jak byla letnia ulewa, to wiedziala na jaki dzwonek nacisnąć, żeby potem mi w domofon histeryzować ze MÓJ garaż zalewa, babsko ściągnęło mnie z drabiny histerycznymi wrzaskami, zeszłam i się pytam czego?! a ta dalej histeryzuje, ze mam natentychmiast odtworzyć garaż MÓJ, bo tam już wszystko pływa, ja babsku, ze nawet kratka sciekowa przed garażem nie jest pełna wody, a ta dalej histeryzuje, to otworzyłam, a tam sucho, ta dalej histeryzuje, za mam wejść dalej i patrzeć, no to wysssyczałam, ze pewnie jeszcze mam wyjechać w tym celu Merca przed garaż, niedoczekanie twoje babo! zakończywszy dyskusje, zamknęłam garaż i poszłam do domu, przedtem mało nie padając ze zdziwienia, gdy zobaczyłam, ze oni maja podłogę w ichnim garażu na biało wykafelkowaną!!!
    o trzyletniej wojnie oraz nasyłaniu na biedne Smartko straży miejskiej, nie warto nawet chyba wspominać ... i mimo, ze moi jedyni, osobiści sąsiedzi, to super ludzie, dzień w dzień sobie powtarzam "aby do Portugalii gdzie sąsiada się nie ujrzy, jak nie przyjdzie człowiekowi na to ochota!" :)))

  • Gość: [demirja] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Marga, czyli mówisz (piszesz), że zapewniasz mi swoje towarzystwo na wakacje dwa razy z rzędu :) ... tylko w dwu różnych miejscach :) :)

    co do sąsiadów to tych na Włościach to przez lata uzbierały się perełki w sam raz do licytacji ;)

    Bożenka, uważaj, jeszcze poważnie nad tematem zacznę myśleć... znaczy, coś mi tam chodzi po głowie od jakiegoś czasu, ale zawsze była jakaś wymówka, że nie, bo "coś tam, coś tam" ... a tak... się może okazać, że jeszcze się zawezmę i coś spłodzę ;) ... nie wiem tylko, czy jedno wiaderko kadarki da rade...

  • sekretarka.bozeny

    Marga - to może też to kataloguj jakoś i będzie kompilacja przypadków. Wyda się Przegląd Wojen Sąsiedzkich i całe tu zebrane grono będzie się pławić w forsie, a z holiłód przyjedzie cała ekpia prosić o prawa do ekranizacji, zaraz za nimi będzie jechał Netflix :D

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - ej, no! Co Ci szkodzi? Materiał jest :))))

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bodźce wizualne w filmach i serialach są zawsze spoko. Gdyby nie one, Gra o Tron pewnie nie byłaby tak popularna. :D
    Niestety jutro idę na badania słuchu, w związku z moim zapaleniem ucha sprzed miesiąca. Niestety z uchem nie jest jeszcze w stu procentach dobrze. Chociaż nastąpiła już poprawa, a to już coś...

  • sekretarka.bozeny

    Bożena trzyma kciuki za Twoje ucho w takim razie!

  • Gość: [mrufa1408] *.range86-132.btcentralplus.com

    Jak tam u Bozenki? Bo ja dzis rekord miesiaca mam- 8-19.30
    Nawet sie ciesze bo juz 1.5 dnia do dbioru uzbierwszy, a od lutego byla z tym posucha. Nie ciesze sie bo rozne dziwnosci sie dzialy emocjonalne i nie bylo kiedy zglebic tematu chociaz z trzeciej strony to moze i lepiej.
    Odprawionam i rozne inne sprawy ogarnelam, a dalej to juz wiadomo co, no nie? ;)
    Powodzenia wiadomo gdzie itp.

  • sekretarka.bozeny

    Wczoraj do wódziestejpierwszej, dzisiaj od 7.30 podobnie, jutro od 8.30 podobnie, do tego urodziny ksześniaka, niedosen, kiła, siedem metrów mułu i kabanos na brodzie. ;)
    Na ten dzień-co-to-Ty-wiesz-i-Bożenka-też to się zbiera do woreczka dobry nastrój, tak że z dzisiaj wszystko już spakowane, nie będzie miłosierdzia dla motłochu. ;)

  • marga77

    a dzisiaj jak?

  • marga77

    a dzisiaj jak?

  • tessa37

    Ja tylko pourlopowo pozdrowie:)
    Co do pogody, to nie przeszkadzala, tylko przeniosla sie na poludnie Polski, gdzie spedzalam urlop w 30 stopniowych upalach:) Nawet sie opalilam, nie opalajac sie i siedzac glownie w cieniu;)
    No i rozlozyl mnie paragan, juz widze, jak ksiegowa siedzac z Babcia Klozetowa nad rachunkami wola rozpaczona:"pani Wiesiu mamy manko na dwa siki i trzy kupy";)

  • sekretarka.bozeny

    Margeaska - Dzisiaj to Bożena jeszcze zbiera czkawki po weekendzie. Trochę to skomplikowane do tłumaczenia on-line, ale może we wtorek jak będzie okazja, tam za tydzień czy coś, to Bożena wytłomaczy. A przynajmniej spróbuje :D:D Jak palec?

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożenie też od razu sprawa manka przyszła do głowy :D Ciekawe, jak to rozliczają :D

  • tessa37

    Powonieniowo;D

  • marga77

    zależy który, gaz i hamulec obsługuje bezbólowo już, a w ramach leczenia oglądam Czterdziestolatka, pomaga ;)))
    aby do wtorku, a w sumie poniedziałek też nie jest zły ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena ciekawa jest, ile mają chętnych na miejsce w księgowości :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - z poniedziałków to najlepsza jest ogólnie sobota, ale co tam będziem wybrzydzać :D

  • tessa37

    Pecunia non olet, jak już zauważyła Bozenka, więc może i sporo, jak zarobki niezle;)

  • sekretarka.bozeny

    Zależy chyba od pęcherzy turystów, w sezonie na pewno kokosy są niewiarygodne. A w takim Sopocie złote zamki by mogli stawiać, gdybyż tak opodatkować fizjologię najeźdźcom. ;)

  • marga77

    jak sobie Bożenka życzy soboty, to proszupsz, Mardzeesce lotto jaki to dzień, już nawet straciła rachubę czwarty, piaty czy siódmy tydzień się obija w domu, z tego wszystkiego to nawet hodowle lwów założyła :D

  • sekretarka.bozeny

    Tak naprawdę to w sobotę Bożenka planuje szukać miasta-gdzie-nie-pada, ale co wyjdzie z planów, to cholera wie.
    A koty już Ci wybaczyły? :D:D

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    Bożenka przyjedzie do Margieski, na tarasie na pewno padać nie będzie ;)))

    kotom wmówiłam, ze to mnie ten pająk co go tu paczo zmusił, a smakołyki prosto od wetki do końca je przekonały, że to ten pająk, bo on im ich nie dał, za to dał się im zjeść :D

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka chętnie, choćby jutro. Na razie duchowo :D
    Podobno we wtorek jakiś koncert jest koło Bożenki, może zajedziesz? :D:D:D
    Koteły jak pozujo!!
    Coś Bożence mówi, że pajunki masz z głowy na zawsze. :D

  • tessa37

    No i pomysł na biznes ma Bożena gotowy, nawet jak tylko na jeden złoty pałac styknie;)

  • marga77

    a jasne ze zajadę, powię więcej, nawet zalecę i to w poniedziałek :D

    Margaeska pajunki lubi, nie tak żeby je jeść, a tak, żeby dać Frau Doktor Müller buzi :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - niekoniecznie raczej, Bożena z tym niebiznesowych, zero inicjatywy. Ale jakbyś potrzebowała, to pomysł łap. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - o widzisz, zalecieć też można, czemu nie :D Dzisiaj tu taka jedna zajeżdża, potem Bożenka poopowiada ;)
    A pajunk super, zdjęcie też. Dobrze, że to zdjęcie. :D

  • marga77

    zdjęcie z pompom mi przysłała, ta jedna, może Bożence bezdeszcz przywiezie, co? ;)))

  • tessa37

    Nie, dziekuje, tez postoje;)
    Na złoty pałac nigdy nie miałam zapotrzebowania, LA, to dokładnie to, czego zawsze chciałam i mam (Już za chwileczkę, już za momencik;), a na to fabryka daje mi na szczęście wystarczającą ilość środków platniczych;)
    Z resztą tu ten patent już jest:) Na wszystkich stacjach benzynowych i w innych miejscach publicznych, jakiś Anglik wykupil;)

  • sekretarka.bozeny

    Margaeska - Bożenie nic nie przysłała, no! Może temperaturę chociaż podniesie ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Anglik wykupił mniemnieckie toalety? :D

  • tessa37

    Yep:)

  • Gość: [sekretarka.bozeny] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Paczaj Pani, jakie multikulti. Ciekawe, czy wprowadzi w nich udogodnienia dla Niemców tureckiego (i innego muslimskiego) pochodzenia.

  • tessa37

    Jakieś hocki klocki były i nawet Deutsche Bank w to bylo wmieszane, w pracy mam wglad w dokladne dane firm, to sprawdze jutro, czy wiekszosc akcji nadal ma Anglik;)
    W każdym razie funkcjonuje to tak, że jak się idzie za potrzeba;) to trzeba zapłacić 70 centów, a z tego 50 można "odzyskac" kupując np.kawe;) Czego większość nie robi, bo nie ma ochoty lub czasu;) Albo kupuje i przeplaca:) Tak czy siak-interes super;)

  • sekretarka.bozeny

    O rety! To już wyższa kreatywność :-D

  • tessa37

    A najlepsze, ze mimo, ze to jedna siec, mona tylko w danym miejscu wykorzystac:) Mam w portfelu caly przekroj stacji ze wszystkich autostrad w Niemczech;)

  • sekretarka.bozeny

    To jakiś album by się przydał na to ;)

  • tessa37

    Przewodnik zrobie;)
    Wyrzucam hurtem co jakis czas;)

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    albo ciśnienie ... hłehłe ;) i co wew końcu podniosła? ;)

  • tessa37

    i zezarlo mi czesc wpisu;)
    W skrocie: glupio tak wyrzucac piniadze, nawet jesli w postaci bonu, wiec moze faktycznie albumik strzele;) A nuszsz-widelec bede przejezdzala przez dana trase jeszcze raz, to bedzie, jak znalazl;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - to jeszcze jakiś spis treści by się przydał, bo tak to weź się połap o.O

  • sekretarka.bozeny

    Margeska - trochę poprawiła pogodę w sensie aurę zewnętrzą, a zdecydowanie bardziej pogodę ducha. ;) I jak zawsze - wyposażenie Bożeny w słodycze jest niewymowne wręcz. :D

  • marga77

    skoro aura już jest, to Margaeska ze Slashem i Axlem doprawią pogodę na cymes! ... a co do reszty, to ja już sama nie wymownie nie wiem czym dopieścić Wąsów ... heh ... czy taka jedna nie mogła po Mardzesce się tam pojawić, co?! ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka to by Was w tandemie widziała, ale jak się okoliczności tak zbiegły, to ciężko zaradzić. A Wąsy dopieszczone będą stosownie Waszą obecnością (i Slasha też). ;)

  • marga77

    topsze, topsze Wąsom przez li nas dopieszczonym broda może wyruść i co wtedy?! Margaeska kumulacji wąsów zez brodo nie przeżyje, oj nie! ;)))
    co do kumulacji z taką jedną oraz Wąsami, to za dopieszczanie wszystkim wystarcza Margieski obecny natentychmiast widok czy się mylę? ;)

  • tessa37

    Ojtamojtam, tomtomem idziemy;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - ten widok Bożence też się podoba. Dzisiaj podobnego zażywa, jednak auta nie pucuje :P

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - aż się Bożence przypomniał samochodowy atlas Polski, co to go Bożenowi rodzice w aucie wozili. Ech, to były czasy .. :)

  • marga77

    to do tego proszę wziąć sorbeta truskaskowego ;)))

  • tessa37

    Uwielbiam mapy i atlasy:) Pamietam u moich taki samochodowy w plastykowych czerwonych okladkach:)
    Dobrze, że w ogóle cos pamietam, bo cisnienie leci na łeb, na szyję, zaraz będzie (mam nadzieje) burza, dobrze , że już z wypadu wrócilismy:)

  • tessa37

    A czasy, to zawsze były, ech, z łezką w oku wspominane, ale te obecne tyś pikne:)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - kurde, mniam! (widzisz, tylko Bożenki telefon nie umie przeklinać nawet zwykłym kurdem.) ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena wolała tamte, bo wtedy ją wożono na wakacje nieustannie (jakby się zdawało), a teraz to ona musi wozić i to jest ta gorsza opcja :D

  • tessa37

    Wakacje dla mnie są super niezależnie od tego, czy wizę, czy jestem włożoną, byleby brać w nich udzial;) Ale czytać mapy wolę zdecydowanie bardziej, niż słuchać tomtomem, szczególnie po ostatnim incydencie, jak nas wprowadził w lasy i knieje (Bo min szybciej), o polnocy, po 9 godzinach jazdy, prosto na potraconego lisa:(

  • tessa37

    O bosz! Wozę czy jestem wozona;)
    I -niby;)

  • sekretarka.bozeny

    Bożena obecnie jest posażna w Hołowczyca gadającego. Też wolała mapy :D
    Bidny lisek :(

  • tessa37

    Oczywiście zwróciliśmy i ja zanim pomyślałam, złapałem liska przez kurtkę i przeniosłem na pobocze, nie wiem, czy resztą sił, czy wzywany z szoku uciekł w przydrożne krzaki, nie było szans bo szukac:( Zgłosiłam na następny dzien w okregowym nadlesnictwie.

  • sekretarka.bozeny

    A to jeszcze taki półżywy? łolaboga.

  • tessa37

    Smartfon płeć męską że mnie robi;)
    Tak, ogon mu ktoś przejechał, potrącił i takiego na środku drogi zostawil, żeby z piekła nie wykazał chan niemyty:/ A my o północy, bez funkcjonującego telefonu, po ponad 9 godzinach jazdy i na obcym terenie:(

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    no dobra to i to najbardziej :)))
    a widziała Bożenka co mi zrobili wczoraj? ale wyjechałam, się umi c`nie! :D

  • mrufa1408

    Ja sobie wypraszam - niektore lisy sa kamikaze i leza same tak zeby ich bidny kierowca nie widzial i poznie jtylko ma wyrzuty sumienia, ale co zrobic? na autostradzie sie bez powodu zatrzymywac nie wolno.
    Specjalnie w nikogo normalny czlowiek nie wiezdza, ale tak sie sklada, ze wiem co mozna zrobic sobie i pasazerme (czytaj - terminalne skutki) unikajac spontanicznie zwierza typu kamikaze. No nie powiem walenie tarane mw takie dzika kamikaze czy losia to tez glupi pomyls wiec trzeba po prostu myslec o konsekwencjach.
    No to mi sie ulalo, bo jak pewnie wiekszosc to wie sama jezdza autem o pseudonimie Zabojac Lisow i wcale nie z wyboru, a z jego braku tak wyszlo.

    Nie wysylalam nic Bozence foto bo i po co, skor omialam pokazac, ale co z tego skoro zapomnialam. oraz to i tak pikus w porownaniu z tym co prawdziwie zapomnialam nieprawdaz... ;)
    A te slodycze to zwracam uwage mialo byc samo zdrowe. odchylenia od planu wynikly ze spotnanicznego zamiatania polek w sklepie tuz przed wyjazdem na lotnisko ;)
    Oraz zdechlam ze smeichu w empiku bo tam jak wol sprzedaja te batoniki "golaski" tylko moze w innych smakach niz te co ja dowiozlam. z tym, ze nie na pewno... ;)
    Slasha Wam zazdroszcze, ale caloksztaltu jednak nie :)
    Czekam na trase ww bo nowy album bedzie nagrywam z Milsem Kennedy'm cos tak slyszalam, to moze wyciagne mojego koncertowego towarzysza na kolejna "trase" :)

  • tessa37

    To nie byla autostrada, tylko wiejska droga, w dodatku ograniczenie predkosci, bo zaczynal sie teren zabudowany.
    My wyminelismy lezacego lisa bez problemu, bylibysmy tez w stanie zahamowac.
    Z reszta nie o potracenie mi chodzi, bo to sie kazdemu moze zdarzyc, a pozostawienie go swojemu losowi na srodku drogi.

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci