Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 197

sekretarka.bozeny

 

Gdyby się ktoś interesował, to właśnie w sobotę Bożenka nie pobiegła w zawodach, darowując tym samym opłatę wpisową i numerek na cele społeczno - statystyczne.

Już przy zapisach Bożence coś świtało po kopułą, że to się może nie udać (lub że to się nie może udać), ale postanowiła zostawić wieszczenie specjalistom i jednak się skusiła. Od zamiaru natomiast odwiódł ją zdecydowanym szarpnięciem lokalny znachor, który najpierw Bożenkę w środę zobaczył, potem zemdlał, a potem nakazał zrobić milionpińcet badań. Ten pierwszy milion poczyniony na miejscu wykazał oczywiście NIC, co było o tyle pocieszające, że jednak Bożenę wypuszczono do domu (co nie było takie oczywiste na wejściu). Część druga ma się odbyć zwykłym trybem polskiej służby zdrowia, czyli Bożena raczej wyzdrowieje do tego czasu samoczynnie.

W każdym razie tymczasowo stanęło na antybiotyku, bo to wszak najpopularniejsze remedium na nie wiem co pani jest, ale to płuco nie powinno tak nędznie zwisać. I tak, wyszedłszy od dochtora z pierwszym od czasów szkoły podstawowej antybolem, Bożena zastanawiała się, co się stało z tym światem, czemu nie barani łój i wygrzewanie się na piecu i to się nie powiedzie.

Tak że teraz Bożenka się zastanawia nad dorabianiem do pensji poprzez wieszczenie mailowo, albo jakoś inaczej (ale zdalnie). Bo oczywiście, że to się nie powiodło. Po dwóch dniach radosnej i skutecznej kuracji Bożena z nagła znalazła się w tej części ulotki, gdzie jest napisane skutki uboczne bardzo rzadkie, występują raz na 100000 przypadków, ratuj się kto może, bo jest dosyć kiepsko. Dość łatwo taki stan poznać, czy nagle człowiek zaczyna tak dziwnie wyglądać, dostaje wszędzie plackowatej wysypki i czuje, że zaczyna mu puchnąć gardło. Beczka śmiechu, nie ma co.

Toteż ostatecznie Bożena wzięła rozwód z farmaceutykami i do tego obiecała sobie, że za rok weźmie udział nie w biegu towarzyszącym na nędzne pięć kilometrów, tylko poleci cały maraton i już. Chociażby dlatego, że w taki maratonowy dzień nic innego za bardzo zrobić się nie da, ponieważ całe miasto jest kompletnie zakorkowane. Maratończykami. Bo maratończyki biegno. A Bożena akurat jest w takiej lokalizacji, że trasa się u niej zapętla gordyjsko i gdzie by nosa nie wystawić, to się wpada na barierki. Ale spoko wodza. Po obiedzie i deserze będzie można już wyjść z domu bez obawy władowania się na jakiegoś zadyszanego patyczaka nadziewanego bananami. Znaczy posiłkami regeneracyjnymi.

 

Naturalnie przeczytawszy dwukrotnie własną deklarację w zakresie tego maratonu Bożena nieco traci rezon, ale w przypadku, gdyby jednak dostała nazad zielone światło od znachorów na przebieżki, to jednak jest to plan łatwiejszy w realizacji niż na przykład "wygram w totka". 

Tymczasem w zupełnie innej beczce, czyli akurat w samochodzie, znów się coś popsuło i szeroki uśmiech mechanika wita ponownie. Bożena się zarzeka, że następny samochód wyłącznie z salonu, nowy, nieśmigany i niepopsuty na starcie, ale do tego to jednak trzeba zamienić maraton na główny strzał w lotto. No cóż. 

Na razie jedyne, co łatwo można zmienić, to na przykład doniczkę roślinie i w tej sprawie Bożena ma pytanie. Bo coś jej się przyplątało w donicy z clematisem i pytanie, czy odsadzać, czy zostawić oraz co to jest.

 DSCF3604

O to - to z tym okrągłym listkiem. 

Oraz zagadka dla chętnych z dużą wyobraźnią i wyczuciem barw:

Co wyjdzie, jeżeli na włosy rozjaśnianie siedem lat, potem poprawione rudym dla zniwelowania zielonych przebłysków rzuci się kolor średni zimny blond? Bożena z zapałem czeka na typy, bo ona oczywiście już dobrze wie, co z tego wyjdzie, a co gorsza - musi to teraz nosić na głowie.

 

Komentarze (150)

Dodaj komentarz
  • nie-okrzesana

    Na kolorach się nie znam, na roślinach podobnie. Ale zostawić, jak najbardziej zostawić. Całkiem ładne jest. A kto wie co z tego wyrośnie. (ja nie wiem)
    A co do farmaceutyków to mam podobnie. Wszystkie skutki uboczne, nawet te nieopisane, występują u mnie książkowo. Mogłabym za pomoc dydaktyczną służyć dla studentów medycyny i farmacji.

  • nie-okrzesana

    O ! Pierwsza !

  • marga77

    pomarańczowe światło wyjdzie, Margaeska już tak miała, jak se chciała blond z rudych zrobić i później się dziwiła co te samochody tak stajo, gdy ona na czerwonym przebiega :D

    czyżby Bożenka odstawiła brany już antybol? tak nie wolno! a znachor wiedząc, ze Bożenka w ogóle nie antybolowa, to by najpierw łaskawie wymaz zrobił co?!

    Margaeska tez z antybolami nie jest zapoznana, wprawdzie nie od podstawówki, ale rzadko bardzo, ten z okazji płuc co brała rok temu pozbawiał ja, na ten przykład, przez bite cztery godziny, wzroku ... znachor stwierdził, ze to normalne i cena za to, ze się zez szpitala wypisała wiec no ... ;)))

    co do maratonów, to ja Bożence powiem, ze u nas w robocie są organizowane nocne podchody, no mówię Bożence, ze zabawa jest na całego tak przez dwanaście godzin po ciemku, po lesie :)))

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - Bożenie też gość w doniczce wygląda na kwiatek, nie na chwast, ale ki czort?
    No cóż, nie sobie na razie siedzi, chyba, że ktoś tu się na ogrodnictwie zna i coś opowie.
    Oraz gratulacje z powodu refleksu, bo Bożena ledwo zdążyła napisać, a Ty już nawet przeczytałaś :D

  • sekretarka.bozeny

    Margaesko Kochana, Bożena wie, że się antybole łyka do końca kuracji, ale gdyby się była udusiła, to nic by jej nie przyszło z zabicia bakteryi. No cóż - bada się kobieta dalej. Jeszcze trochę na liście zostało. ;)

    A ten blond to miał być średni, bez rozjaśniania w stosunku do stanu wyjściowego. I szok był, acz w inną stronę niż u Ciebie :D

    Na nocne podchody to Bożena ostatnio też w podstawówce chodziła, z harcerzami! Musi się chyba do Karolkowej drużyny podpiąć, to sobie odświeży :D:D:D

  • 45gogula

    nie było maratonu ?:( no szkoda, ale zdrowie ważniejsze, chociaż podobno to właśnie sport to zdrowie - napisała kobieta, która przez sport rozwaliła sobie kolano:-)- na roślinach takich jak pokazane się nie znam, ale chyba trzeba to wyjąć, bo zagłuszy kwiatka zwłaszcza, że rozłożyste toto bardzo , a włosy....aż boję się napisać co mi się skojarzyło , ale to tylko luźne skojarzenie ...pozdrawiam, zdrówka życzę i zapamiętać należy cóż to za antybiotyk uczula, żeby na drugi raz ( czego nie życzę) omijać tę grupę z daleka....

  • marga77

    mam nadzieje, ze piwa nie dawali, jak u nas, na koniec podchodów ;)))

    no to mię Bożenka zaintrygowała tym kolorem hmmmmm czerwony czy niebieski? ;)))

    ten liść, to całkiem być możne, ze ogórek ...

  • sekretarka.bozeny

    45gogula - ano nie było, bo lekarz zakazali. Dopóki kariolog się nie wypowie, Bożena ma zakaz startowania w zawodach, może co najwyżej amatorsko nadal trenować w swoim tempie zaspanego żółwia.
    Luźne skojarzenie to jest dobry trop z tymi włosami jakby co :D

    A antybola to sobie Bożena sfotografowała i w komórce nosi. Żeby pamięć wspomagać. I już sobie żadnych innych też nie życzy, toż to potworność jest. Lata sobie życzy i ciepełka, to zaraz będzie zdrowa. :)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena raz złapała drużynową z inną drużynową nie tylko na piwie ale i na papierosku, gdzieś za drzewem :D Ale nikogo nie poiły, tylko same siebie cichaczem :D

    Nie czerwony i nie niebieski. Z resztą niebieskawe to Bożena miała też przez chwilę, ale strasznie szybko się spala włosy takim kolorem. Schną szybciej niż zboże skoszone latem.
    Też Bożenie ogórek przyszedł na myśl, ale może to być na przykład młoda malwa? Bo jak Bożena robi rachunek ziarenkowego sumienia, to z ogórków ma tylko ogórecznik, a malwy w zeszłym roku rozprzestrzeniała gdzie popadło. To może malwa? :D

  • marga77

    oprócz sraczkowatego, to paleta się Mardzesce wyczerpała :D

    z malw to tylko to:
    "(...)Maki, chabry i malwy
    będę zbierał o świcie,
    zaniosę do mojej panny,
    com ją kochał nad życie. [...)"


    Margaeska zna ... #idępopłakaćwkąciku

  • sekretarka.bozeny

    I najgorsze jest to, że ten ostatni strzał jest najbardziej celny :D mRufa określiła temat jako sraczka po szpinaku. Fachowo, prawda?

  • dorota4311

    Też mi się widzi, że to malwa i wtedy to wypadałoby jednak przesadzić do innej donicy,bo z clematisem będzie im ciasno.

    Zdrowia życzę ,lato idzie , nie ma czasu na choroby (jakby kiedyś w ogóle był i oc to za frajda)

  • eliatrieste

    Ooo, to szkoda, ze tak Bozence wyszlo z tym maratonem i zdrowiem... Najserdeczniejsze zyczenia szybkiego powrotu do zrowia i przy rownoczesnym wygraniu w lotka kwoty odpowiedniej, ktoraby wystrczyla Bozence na autko jak sie patrzy tzn. jezdzi :)

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - ooo, widzisz. Jak potwierdziłaś, to Bożena zaraz idzie szukać donicy. Bo to prawdopodobne, że to malwa.
    Bożenka pozdrawia serdecznie w nadziei, że Twoje życzenia się spełnią. :)

  • sekretarka.bozeny

    Eliatrieste - Bożena strasznie żałuje, okropnie! Dzisiaj pół dnia jak ścięta chodziła, a pół miasta biegało :( No cóż.
    Bożenka ma nadzieję, że w tego totka wygra, i wtedy zajedzie do Ciebie na kawkę. :)

  • gem_ma

    pomarańczyk? hihihi. u mnie też nieźle - z blond pasemek chciałam zrobić jednolity jaśniejszy jakiś i machnęłam średni blond. cóż...prawieczarny wyszedł. tyż fajnie ;P.
    Kuruj się skuteczniej i uważaj, antybole są złośliwe, sprawdziłam na własnym dziecku. okropnie nie lubię!

  • fusilla

    Oj tam! Co się odwlecze, to nie uciecze! Maraton oczywiście. Zawsze to łatwiej biec po zdrowotności niż w czasie jakiś boleści!
    Na temat koloru to moge tyle powiedziec, że wszystko zalezy od osobistego składu chemicznego właściciela włosa. Niespodziewajki są zatem bardzo, ale to bardzo prawdopodobne!
    A to zielone zostawić, ale do pewnego momentu tylko. Bo jeśli się okaże , że duże, brzydkie i źle pachnie, to von!

  • sekretarka.bozeny

    Gem_mo - no właśnie nie pomarańczka, tylko prawie czarny z naciskiem na odcienie zieleniejące w słońcu ...
    Antybol w odstawce, tak że teraz trzeba na ludowo. ;) Pozdrowionki!

  • sekretarka.bozeny

    Fusilko - maraton fakt, poczeka. Będzie szansa się rozbiegać solidnie :)
    A włosy .. Ania z Zielonego Wzgórza uczy młode dziewczęta, że niespodzianki bywają różne, prawdaż. Tylko czasem trzeba to sobie jeszcze przypomnieć :P
    Duże zielone musi i tak poczekać na doniczkę, tak że będzie szansa do obserwacji ;)

  • tessa37

    Mnie przyszedl do glowy trupio siny, ale widze, ze zagadka wyjasniona;) Nie mam pojecia, czym mozna taki efekt zniwelować.
    Ja po konsultacji z medyczna czescia rodzony lykam antybiotyk dalej, bo juz myslalam, ze dostalam alergie na antybiotyk (stan zapalny) na alergie wywolana mascia ba alergie. Ale odstawilam produkty dodatkowe (inne mascie), a antybiotyk biore dalej. Okazuje sie, ze dobrte, teraz jeszcze musze wykluczyc jedna z pinciuset masci, ktora mnie uczula. Drobiazg niejaki;) Ale jest o tyle dobrze, ze dzis korzystajac z lata, ktore uprzejmie zawitalo na wekend zrobilismy calodzienna wycieczke polaczona z picknickiem w przepieknym miejscu, ktorego jeszcze jakims cudem nie znalam, a ktore jest rzut beretem od nas:)
    Dzieki temu osiagnelam po raz pierwszy cel czelendzowy dzis i gadzet nie marudzil;) Bo bardzo wymagajacy jest, trzeba przyznac, ale wyposazony za to w rozne NIEZBEDNE do zycia funkcje, np.pokazuje jak szwagrowi kioskarki u Chmielewskiej, ktorego dzisiaj;) I np.ile czasu z drogocennego snu bylo fazy REM;)

  • sekretarka.bozeny

    Trupio siny był już, w okolicach wakacji, z zamysłem głęboko platynowego blondu. Niby blisko jedno od drugiego, a jednak szmat drogi :D
    Bożena niestety antybiotyk musiała odstawić, bo nic poza nim nie łyka i nie łykała, a uczulenie wylazło jak wściekłe. No cóż. Grunt, że TROCHĘ zdołał pomóc, może teraz będzie z góry.
    Może też wkrótce, bezgadżetowo na razie, ale Bożena będzie mogła też trochę się ruszyć. OBY, bo na lato inaczej trzeba będzie przygotować zestawy namiotów w charakterze sukienek...

  • Gość: [wiklasia] 176.122.244.*

    malwa jakowaś mi się widzi. W doniczce, nie na głowie.

  • sekretarka.bozeny

    Czyli jednak malwa! Chyba będzie zwycięzca. A myślisz, że jak ją teraz odsadzić, to wyżyje? Bo tak się ulistniła, że by szkoda zmarnować...

  • tessa37

    Zycze Bozenie z całego serca powrotu do zdrowotnosci i sily do maratonow, w ilu tylko Bozena sobie zazyczy sie pocic;) Ja tym antybiotykiem i jeszcze jedna niedogodnoscia dzis oslabiona, wiec z biegania nici, ale dzieki okrazaniu jeziorek pensum wykonalam;)

  • kotimyszkot

    Bożenko, przesadzaj, wyżyje! Na szczęście Ty też, choć uczulenia antybiotykowe faktycznie zabawne nie są. Mężu mi kiedyś zaczął puchnąć, a oczywiście żadnych testów "przed" nie robią. Za to my robimy za testerów <zgrzytanie zębami> Zdrówka więc życzę, a te zielone odcienie we włosiech to akurat takie wiosenne, wpasują się bez problemu w otoczenie ;)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Jak nigdy w życiu nie brałem antybiotyków, tak ostatnimi czasy lekarze również mi je przepisują, przy każdej możliwej okazji. Za każdym razem proszę, aby tego nie robili, bo ostatnio za dużo ich biorę, ale za każdym razem słyszę, że "to jest wyjątkowa sytuacja". I coraz częściej wydaje mi się, że większość z nich robi tak "na odwal" każdemu pacjentowi bez wyjątku.

  • eliatrieste

    To Bozenka koniecznie musi tego lotka wygrac, bo tutaj mamy baaardzo dobra kawe, a po kawie pojdziemy na szoping :)))

  • aotahi

    Czy Bożena poza antybolem brała również coś osłonowego? Bo jeśli nie, to koniecznie trzeba to brać, ale nie razem, tylko w odstępie jakichś 2h. Efekty uboczne efektami ubocznymi, ale kuracji nie powinno się przerywać, bo komplikacje mogą być gorsze od efektów ubocznych.
    A co do roślinki - to przede wszystkim wysadzić do osobnej doniczki, żeby się z clematisem nie gryzło - cokolwiek to jest. Moja wiedza w tym zakresie jest uboga, więc nie wiem. Liście rzeczywiście przypominają malwę z rysunku na wikipedii.
    Pozdrawiam i szybkiego powrotu do zdrowia życzę :)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    co do liści to nie mam pojęcia, ale Malwa to, to raczej nie jest - zwłaszcza, jeśli to jakaś samosiejka...

    co do koloru fryzury - sine gówno - wybacz, ale tak określiłabym ten kolor, bo blond to nie jest. Nie wiem jednak czy sine nie-wiadomo-co nie jest lepszą wersją sinego kanarka ze sraczką, którego onegdaj ja sobie zafundowałam i to na paskudnie przyciętych włosach... chochoł słomiany wówczas wyglądał o wiele piękniej ode mnie.

  • Gość: [mRufa1408] *.static.ip.netia.com.pl

    Ja milcze kamiennie, bo ja jestem niebezpiecznie blisko i jak sie zdenerwuje to moze mi sie pomylic, ze jestem u siebie a nie wystepach goscinnych i na przyklad zachowac sie zupelnie nie jak gosc :P.
    a tak poza to Slonce na Baltykiem prosze panstwa, panstwo widzi??
    To niech patrzy z uwaga, bo ponic tylko, jak ja, na wystepie goscinnym...

  • nemuri_neko

    Droga Bożeno, jako że sama takowe hoduję, zaświadczam na podstawie udostępnionego zdjęcia że "to z tym okrągłym listkiem" to malwa. Wdzięczna roślina wieloletnia i choć zimą obumiera, to na wiosnę znowu produkuje "okrągłe listki". Kwitnie od drugiego roku. Jeśli chcesz ją sobie zachować, możesz (delikatnie) przesadzić. Nie dusi wprawdzie sąsiadów, ale obfite nierzadko liście mogą zabierać innym roślinom za dużo światła.

  • nemuri_neko

    Co do zagadki o kolorach... typuję kolor SZARY. A jeśli wyszło coś zupełnie nieoczekiwanego to może być i FIOLET....

  • marga77

    to znaczy, że mRufa przybyła, zobaczyła i zawyrokowała sraczką po szpinaku! zupełnie, ja te dwa bliźniaki so, zapewne :D :D :D

    dawaj mRufa, se nie żałuj w końcu IP jakby Twoje ;)))

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Tez typuje malwe.

    Ale z ta choroba to Bozena naprawde ma przygode! Jak plucko naprawde mizernie ino zwisa i duszacy kaszel jest z goraczka, to uwazac trzeba bo zapalenie pluc moze raz-dwa sie rozwinac. Tak bylo u mnie, jak i u ojca mego na przyklad.
    Z tym ze ja oczywiscie jestem z tych co to "Nic mi nie jest" i troche pózno poszlam do lekarza. Dobrze ze pani doktór przytomna kobieta i wysalal mnie na przeswietlenie.
    Tak wiec ten. Bozena uwaza, prosze.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożenka dziękuje uprzejmie. :)
    A z powodu wizytacji lada moment Bożena tak dokładnie kwadrat wyodkurzała, że w sumie liczy się za trening :P Tak że tego. Idzie ku dobremu wszystko, poza pogodą (oprócz dzisiejszej, dzisiejsza jest super.).

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - właśnie Bożenka przesadziła, ale czy wyżyje to ciężko wyrokować. ;)
    Bożenkę też wkurza leczenie "na oko", a i tak lekarz Bożenki należy do tych dobrych znachorów ... szkoda gadać.
    Pięknej pogody i słońca życzy Wam Bożenka.

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - ano! Niby raz-nie zawsze, prawdaż. Gorzej, gdy za każdym razem jest to samo, jednak summa summarum wychodzi to zawsze. Zdrowia milion życzy Bożena. I słońca takiego jak dzisiaj co najmniej. :)

  • sekretarka.bozeny

    Eliatrieste - na razie bez powodzenia, dzisiaj idzie Bożenka po kolejne 7 milionów. Bożena to nawet może iść od razu na szoping jakby co :D

  • sekretarka.bozeny

    Aotahi - oczywiście, że brała! Nadal bierze jakieś biotyki, żeby sobie florę usprawnić. To bez dwóch zdań.
    Natomiast niestety efekt uboczny w postaci duszenia się jest wskazaniem do przerwania terapii, bo niestety martwemu pacjentowi i tak antybiotyk nie pomoże w razie czego. ;)
    Roślinka wysadzona, ale czy wyżyje? Na razie obrażona, widać to wyraźnie ;) W razie czego Bożena będzie informować :D
    Pozdrowionki serdeczne!

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - samosiejka to nieeee, Bożena przeż sama chodzi i stale gdzieś jakieś nasionka utyka. A w ubiegłym roku z zapałem utykała malwy, wyskubane na ojcowiźnie ;)
    Siny kanarek ze sraczką ... tam też Bożena była :D O losie, co za straszny czas :D Ale widzisz, nieuleczalna ta Bożeny skłonność do cudowania na głowie. :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - a czemu Ty się chcesz denerwować zaraz? Spokojnie, nawet Bożenka Ci materac kupiła, żebyś w razie potrzeby turlania się po nocy miała bliżej do powierzchni płaskich. :D
    A suońce Bożenka widzi, dziękować. Proszę je zabrać jutro ze sobą również. Tak WBREW PROGNOZOM.

  • sekretarka.bozeny

    Nemuri_neko - oooo, dziękować za fachową poradę :))) Bożena przeczytawszy, co napisałaś, wysadziła malwinę do osobnego pokoju, ale potem się puknęła w czoło. Bo wszak clematis lubi mieć parter osłonięty i w sam raz by był taki baldachim z malwy. No teraz to już po zawodach, malwa musi odchorować przeprowadzkę i więcej jej Bożenka nie tyka. Może wyżyje. ;)
    A kolor .. gdybyż był fiolet, to by było nawet nieźle, ale tak to jest .. za mRufą cytując ... s*aczka po szpinaku. Lekko już odmyta, ale jednak.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - mRufa na razie zaocznie określiła, na podstawie doświadczenia :)))))
    Ale bliźniaki masz cudne, obedwa :D

  • sekretarka.bozeny

    Diable - malwa naprawdopodbniejsza. Wysadzona, jak wyżyje to się będzie raportować.

    A dochtor właśnie zapalenie płuc typował, nawet prześwietlił Bożenę rentgenami, ale nic nie ma. Gdzie indziej gad siedzi, gorączki brak. Na tapecie kardiolog, badanie sodów, potasów, glukoz i innych tshów. Bożena normalnie też jest z rodu Nicminiejestów, ale jak jej się wydolność oddechowo - krążeniowa zatrzymała, to zmiękła jej rurka. Tak że no.
    A dzisiaj na przykład spóźniła się na badanie o 6 minut, bo przychodnia zmieniła sobie godziny czynności laboratorium. Pacjenta obowiązkiem jest to wiedzieć, a nie przychodni informować, prawdaż. :D

  • tessa37

    Wlasnie rozmawiam z U. (ktora rzecz jasna tez w czelendzu bierze udzial;) i pada z jej strony pytanie: "a widzisz, jak te spalone kalorie po malu sie zliczaja? Szczegolnie te aktywne?";) Gdzies, od kogos juz to slyszalam;) No to moge potwierdzic, ze nie tylko szajsungi, ale tez wypasione gadzety pod tym wzgledem wredne sa bardzo i moim skromnym zdaniem-OSZUKUJA;)
    I niech sie Bozena cieszy, ze nie mierzyla tego podczas sprzatania, bo frustracja gotowa. JA MIERZYLAM, to wiem;) W piatek rowniez z powodow chorobowych bedac odsportowiona postanowilam choc machnac troche mieszkanko na wiosne (coby gadzet wyprobowac) , cieszac sie, ze to juz ostatni raz takie gruntowne porzadki na obecnym kwadracie i co? Gucio! Mieszkanie lsni, a gadzet bezczelnie twierdzi, ze lezalam i pachnialam, juz myslalam tez, ze popsuty.
    A co do wlósow, to trupio siny mialam W POLACZENIU ze sraczkowatym brazem. Mialy to byc czekoladowe pasemka wsrod zimnego blondu.....tja... To byla koncowka bycia z eksiem, wiec dobrze mu tak, a ja sie czulam wtedy tak, jak te wlosy wygladaly;) Mialam tez kurczakowa zolc, ale to by bylo teraz trendy, akurat na Wielkanoc,) Ale jak sie tak zastanowie, to nie, jednak nie, wole takie, jak mam i tego bede sie trzymac;)
    Wizyte u plucnego mam tez niedlugo, bo z moja historia chorobowa powinam byc raz w roku (jak nie co pol) na kontroli, a bylam...ponad 10 lat temu...Na razie trwa polka z odzyskiwaniem moich akt i przeswietlen od poprzedniego lekarza I Frank sie powstrzymuje resztka sil, zeby im gabinetu nie rozniesc, bo na tle mojego zdrowia, to on ma swira;)

  • Gość: [mRufa1408] *.static.ip.netia.com.pl

    Moze malwina jednak za duza lubi rosnac, zeby tylko nogi clematisa w cieniu utrzymac- jakies byczki moze mniej zachlanne na miejsce, moze? W sensie, ze nawet lepiej, ze przeprowadzona.

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - no patrz, a Bożena nie wpadła na to, żeby sobie apkę do sprzątania odpalić :D Czas poszukać stosownej jakiejś :D:D
    Włosy to Bożena by wolała w ogóle mieć jakieś inne, najlepiej kręcone, ale to chyba jedynie z peruczki na starość się uda ;) Na razie trzeba z podniesionym czołem nosić to, co wyszło ;)
    Oraz zdrowia sobie i innym życzy Bożena. ;)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - może i racja w zasadzie, bo jednak te doniczki to są w rozmiarze kawalerek dla kwiatów, jednak balkon niezbyt jest rozciągliwy ;)
    Malwa po porannym fochu nawet chyba wstała. Może się przyjmie jakoś i będzie budziła zazdrość we wsi. Albo cuś. ;)

  • tessa37

    Gadżet liczy automatycznie spalone kalorie i kroki tez przy sprzataniu, jako nareczny;) Bardzo slabo liczy;) Bo na odpalanie specjalnego apka, to tez bym nie wpadla;)
    Tak, obysmy zdrowi byli;)

  • sekretarka.bozeny

    wiesz no, Bożena z braku urządzenia to może wyłącznie apkami się posiłkować :P No co poradzisz ;)
    A poza tym to katar nieleczony trwa od października do maja, nie siedem dni, jakby kto pytał.

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    tessa37 odcienie sraczkowo-trupio-zielonkawe to jeszcze sobie wyobrazam, jak mozna "uzyskac" - ale kurczakowa zólc! No, no! Latwe to nie bylo chyba :D

  • tessa37

    Popelnila mi to bulgarska fryzjerka (prosze nie pytac;) i na moich wlosach, to faktycznie sztuka, moze tam takie farby naja specjalne? I tak, wiem, ze w Bulgarii kiwa sie odwrotnie glowa, ale pytanie:"czy chce pani kurczakowa zolc na glowie?" nie padlo, wiec to nie to.
    O radzie, ktora juz w Niemczech dala mi jedna pracownica Kaufhofu, dzialu kosmetycznego, kiedy szukalam antidotum, wole nie wspominac;)

  • marga77

    appka na sprzątanie nawet wymyślili, no paczciepaństwo jakam zacofania, mam tylko Gosię :D

    alesz zimnica się zrobiła brrrrr

  • sekretarka.bozeny

    Diable - a chcesz może taką? Bożenka umi, może Ci zrobić :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - dawaj tą radę! :D Będzie gruba, Bożenka to czuje :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena cały czas cierpi na brak Gosi, to chociaż apka jakaś na pociechę się przyda :D
    U Bożenki też ziąb z tendencją zniżkową! Podobnież mogą się pojawić białe święta. Ble.

  • marga77

    powię Bożence, że Gosia to skarb, którego żaden appek czy gadżet, ani luksus w bloku nie zastąpi, bo Misiek ma ogólnie mistrzostwo świata w oprezentowywaniu mnie :D

    aż se popaczalam pogody u mnie w Portugalii dzisiaj 22°C zero chmur, jutro 24 i od razu mi raźniej, a maj już tuż, tuż mmmmmmmmmmm :)

  • tessa37

    Umyc wlosy....PROSZKIEM DO PRANIA...najlepiej takiego z wybielaczem.
    I co, zaskoczyla Bozene? Bo ja bylam zaskoczona i nawet lekko zaniemowilam, co mi sie nieczesto zdarza, a w zasadzie prawie nigdy;)
    Bulgarski kurczak na glowie mial konsekwencje trubiego sinego (mial byc zimny i zneutralizowac kurczaka;), ale tym to juz skrzywdzila wlosy polska fryzjerka:)
    Nastepna wpadla na pomysl, zeby sinego trupa ocieplic czekolada:) Stad brazowe gowno:)
    Nie wiem, co by bylo dalej, tym bardziej, ze w moim zyciu byly akurat zawirowania i rewolucje, wiec mogloby sie skonczyc krwawo;), ale trafilam na Madzie, Fryzjeke Mojego Zaufania, ktora na widok tego, co zalatwily mi poprzednie cyrulice na glowie, najpierw zaniemowila i zacukala sie okrutnie, po czym westchnela i stwierdzila, no nic, bedziemy Cie z tego wyciagac;) No i w ciagu niecalego roku (9 miesiecy scisle, podczas 4 wizyt;) zdzialala, ze mialam w koncu wlosy moich marzen (czyli takie, jak przed tym cyrkiem;) Mialam szczescie, ze akurat mi wyjazdy do Polski wtedy tak wypadly czesto;)

  • jaznepalu

    Co wyjdzie? Moim zdaniem, popartym bogatym doświadczeniem, wyjdą włosy.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - no weeeeź :D U Bożenki co kwadrans inna pogoda, z przewagą deszczu i ulew oraz wiatrów. Kwiecień pełną gębą, aż się człowiek zastanawia, czy nie nadziać dwóch zimowych opon nazad na autko, żeby mieć komplet na "trochę zimy trochę lata" :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - WOW, no to prawdziwy szok, serio :D Nie skorzystałaś, Bożenka ma nadzieję? :D

  • sekretarka.bozeny

    Jaznepalu - byle nie za daleko :D

  • tessa37

    I jeszcze mi doradzila jakim: Persil podobno najlepszy;)
    To sie wie sie, co sie ma sie;)
    Siodme wtajemniczenie 2.0;)
    Czy Bozena mnie zrozumie, kiedy powiem, ze patrzac w lusterko BYLAM BLISKO;)
    No, ale dorwala mnie fryzjerka w Polsce i zrobila trupio siny, a na ten kolor Persil nie pomaga;)

  • sekretarka.bozeny

    Ojezusieizeusie, to naprawdę musiała byc katastrofa :D
    Generalnie fryzjerka numer dwa miała dobry pomysł z neutralizowaniem żółtego fioletami, ale czasem wychodzi z tego trup. Fryzjerka numer trzy natomiast powinna iść do fryzjerskiego więzienia, bo kolorów mieszać nie umi :P Każdy wie, że się brązu na rozjaśniane nie kładzie, bo będzie zieleń.
    CO INNEGO, jak się robi średni zimny blond, a on wychodzi niespodzianką i obecnie jest w odcieniu gorzkiej czekolady. Tego to się nie szło spodziewać ;)

  • tessa37

    TERAZ to ja tez sie juz moge z tego smiac:) Ale 10 lat temu, to BYLA katastrofa;)
    Najgorsze, ze tak lazilam od jednej do drugiej-coraz to gorszej, az (z polecenia) na geniuszke farby i ciecia trafilam:) Zawdzieczam jej bardzo duzo:)

  • sekretarka.bozeny

    Bożena tak właśnie sobie myśli, że za 10 lat to będzie się śmiała ze swoich przygód z samochodem, ale na razie to raczej popłakuje w kącie ;)

  • tessa37

    A gorzka czekolada, to (pomijajac, ze miala byc zimnym srednim blondem;) chyba taka najgorsza nie jest?
    Zapomnialam o jescze jednej, ktrora "jako-tako" to wyrownala i doprowadzila wlosy do tego, ze mialy jakis KOLOR (wiele kolorow;), tyle, ze te(n) kolor(y) kompletnie nie wpolgral(y) z reszta mojego jestestwa, a z cera w szczegolnosci;)

  • tessa37

    Za 10, za 20;)
    Dlatego jednak NIE warto zabijac mechanikow samochodowych, nieuczciwych sprzedajacych i innych podelcow, bo w wiezieniu do smiechu (nawet po tym czasie) za malo powodow do smiechu chyba;)

  • alianore

    I jak z tym płucem? Podniosło Ci się już i trzyma poziom?
    Z braku zażywanych antybiotyków wysypkę dostałam po nowym wynalazku, Silanado płukania, taki mega perfumeryjny. Teraz na sam widok mnie chyba zsypie, tak że z wysypkami co rusz i co krok, sama widzisz. A z autem z salonu też uważaj, uważaj. Znajomy od razu zatarł ;))

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - summa summarum nie ma dramatu, tym bardziej, że Bożenie zimowe ubarwienie na Królewnę Śnieżkę pasuje raczej (czyli blada gęba i ciemne włosy) ;)
    Jakby w kiciu były jakieś atrakcje, to Bożena by już dawno rozprawiła się z jednym sąsiadem tak na początek. Jednakowoż musiałaby to chyba zrobić w Norwegii, żeby było jako - tako i mieli playstation :P

  • sekretarka.bozeny

    Alianore - płuco się okazało wcale nie być problemem. Tylko nie wiadomo co nim jest, a to trochę też niefajnie. No cóż - ktoś w końcu chyba znajdzie?? Teraz kardiolog i endokrynolog w kolejce, a że na NFZ to Bożena sobie zdrowieje pomału bez przeszkadzania antybolami ;)
    A na płyny do płukania uczulające Bożena ma niestety jedną receptę, dość skuteczną. Pewnie się domyślasz jaką :)
    A znajomy jaką markę popsuł, jesli można? Bożena robi ranking na użytek prywatny ;)

  • tessa37

    Oj wtedy, to tez by kilka osob polecialo;)
    Ale za dobrze mi na zewnatrz, to trudno;) A w srodku towarzystwo tez podobno, nie to, co kiedys;)
    Krolewna Sniezka, mowi Botzena, a to bardzo-bardzo:) Moze sie bozenie spodoba i juz tala czekoladawa (a nie sredni-zimno-blond;) pozostanie:)

  • tessa37

    A co do pluc, to juz mialam Bożenie golebiem pisac, co u mnie kiedys na tym tle wykryli, z pytaniem, czy na to byla badana, bo to rzadka choroba immunologiczna, ale jak przeswietlono pluca i nic, to na szczescie nie wchodzi w rachube.

  • alianore

    Nie żeby popsuł. Zatarł. Pojęcia nie mam, jak to się robi. A auto - Renault Captur.

  • sekretarka.bozeny

    Tess - tak na dłużej to nic nie zostanie, bo Bożena ma adhd wlosowe - stale chce zmian ;)
    A co to za autoinwazja może być w płucach?

  • sekretarka.bozeny

    Alianore - Agatka by się zaplakala, kocha captury miłością niespelniona :D ale tak zatrzeć na starcie - czarna rozpacz :D

  • tessa37

    A to Bozenie wysle golebiem co i jak

  • marga77

    a my tym capturę po Portugalii jeździlim, jak na auto tej klasy, to obszerne bardzo wew środku i siedzenie kierowcy konkretnie wysoko jest, mało miał przebiegu z tej okazji nie udyźdany przez innych wypożyczających, mułowaty tez był, moje plastikowe badziewie dwa razy szybciej pod górkę zasuwa, wyróżniał się tez niezwykle pipaniem z każdej okazji, nie zatarlim i oddalim w całości do wypożyczalni ... niech Agatka lepiej zostanie fanka plastikowego badziewia forfour, jak za kilka lat następne nie będzie Volvo, to właśnie takie, ten od Jaguara se takie kupił, do czasu jak w końcu dostanie tą Tesle, i dal się jarnąć i ze tak powię, zajebiście było :D

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Słońca ostatnio jest sporo, ale za dużo wiatru. Naszemu miastu przydałby się jakiś porządny wiatrochron, bo zbyt często pizga złem. :)

  • fischerwoman

    Szkooooda, że sie nie udało pobiec, ale zwisające płuco brzmi groźnie, więc jesteś usprawiedliwiona :) Z maratonem tak serio, czy puszczasz oko? ;)

  • fusilla

    My akurat po dwóch samochodach z tzw drugiej ręki, ciągle się psujacych, jesteśmy teraz fanami swiezynek z salonu. Na początku tylko trochę portfel boli, ale przez co najmniej 10 lat autko jeździ bez problemów. Tylko się takie i przeglądy raz do roku. A po 10-12 latach wymiana!;-)

  • fusilla

    W ostatnim zdaniu tankuje ma byc, nie takie! Sorki. Ciągle zapominam ze na smartfonie trza każdy wyraz sprawdzać! Macham!

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena złapała. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - a to ci dopiero brzydal! Bożena Agatce przekaże, że na jej wyprawy górskie się kaptur nie nadaje, nawet taki czarno - pomarańczowy :D
    Bożenie się plastikowe badziewie podoba, why not. Chyba, że będzie wygrana w lotto, to będziem pytać o Teslę :D

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - tą kałużę, co to jest w okolicy chyba by należało do porządku doprowadzić, bo chyba przez nią te wichry :D Masz jakiś plan?

  • sekretarka.bozeny

    Fisherwoman - a jak Bożena żałuje!?!?!?!? No okropnie!
    Ale jest plan, który nawet wszedł w pierwszą fazę realizacji, żeby co najmniej wrócić do regularnych treningów z naciskiem na wzrost tempa i odległości. A marzenie Bożenki w ogóle to Runmaggedon, ale do tego to dalsza droga niż do maratonu :D

  • sekretarka.bozeny

    Fusilko - Bożena ma nadzieję, że co najmniej tak ten swój portfel wyposaży, że da rade zanabyć pojazd najmniej w wieku Czarka, a najlepiej świeżo wykluty, ale do tego to daleka droga z tymi przebojami pięknej Betty :D No, się obaczy. Idzie wiosna, idzie nowe. Będzie może światełko w tunelu :D
    PozdrawiankI!

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Planu nie mam, ale można by zapytać jakiegoś Rosjanina. W końcu na terenie Rosji jest wyschnięte jezioro Aralskie. Poza tym w Rosji mają ponoć specjalistów od odpędzania chmur na niebie. :P

  • sekretarka.bozeny

    Bożena zna ten myk z helikopterami pogodowymi, ale to trzeba mieć chyba jakieś grubsze wtyki na Kremlu, żeby wypożyczkę zrobić :D

  • marga77

    jest juz ONA ?! bosz alem stęskniona!!! wierszem gadam to i prawda jest ... a aaaaa poza tym już właśnie są zamówione meble na portugalskie tarasy, serio, serio!!! :D :D :D

  • sekretarka.bozeny

    A dzieeeetam. Już pojechała, zalawszy Bożenę taką toną słodyczy, że starczy do końca wakacji najmniej, a na pewno do maja :D
    Już tarasy meblujesz?? Ciekarol, a to tempo :D:D

  • marga77

    dobrze ze Bożenka o alkoholach nie wspomniała ohohoho to by popamietała!!! :D

    kurczę bo Margaeska to najpierw mebluje, a potem szuka i znajduje ... tak więc pierwszy taras dostanie to, drugi taras ten zestaw co do reszty tarasów, to te te zostały zamówione, reszta poczeka na co kto lubi ;)))

  • sekretarka.bozeny

    ALE JAKICH ALKOHOLACH, psze pani :P
    A jakie mebelki fajne, no!! Ma ta Margaeska dobre oko :) Bożenka już leży w myślach na tym pierwszym :D

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    winach,u winach i jeszcze raz winach oułja :)

  • marga77

    Bożenka niech leży po prostu tak jak się należy leżeć!!! :D

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Może wystarczyłoby pogadać z Macierewiczem? Wszystko, co robi nasz wspaniały minister, jest na rękę Putinowi i zapewne na Kremlu cały czas mu kibicują. Być może już teraz ma mocne wtyki w Rosji. A jeśli nie, to może jest na tyle szalony, że sam wpadnie na pomysł, aby takie helikopterki produkować (w końcu jest wybitnym specjalistą w dziedzinie lotnictwa)- może po prostu wystarczy mała podpowiedź. :D

  • mrufa1408

    [B]Marga Moja watroba po dwoch wieczorach z kolezanka E oraz Rumem rozmaitem domagal sie przerwy. No.
    A do domku goscinnego? Bedzie jajko? Niech bedzie jajko, co? Albo takie, co? Dokladam na polowe od reki. Pasuje do klimatu domku goscinnego, ale sa tez szare. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - wina Bożenka nie pija, ponieważ czerwonego nie może, a białego nie lubi, różowego również. :D To jej mało zostało do użytku ;)
    Leżeć Bożenka może, akurat to jej dobrze wychodzi :D

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - jak Ty czujesz się na siłach, żeby gadać z Mcrwczm, to proszę uprzejmie :D:D Daj znać, jak poszło. :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - a to pomarańczowe, co Bożenka kupiła wczoraj, to nie za bardzo jednak.
    A jajko to bierzcie na spółę, Bożena poleży bez daszków, bo lubi się trochę wygrzać ;)))

  • mrufa1408

    Bo na takie to na goscinnym tarasie miejsca brak rczej. Ale jakby co to tez sie dokladam ;)
    Ja nie moge na sloncu, musze miec cien prznajmniej namordny, giczoly moga sie smazyc.
    Za jajko nawet cale zaplace bo to bylo moje marzenie odkad kwadrat nabylam, ale wyemigrowalam zanim skonczylam lokal meblowac, wiec jest marzeniem jak ten kaptur Agatki ;)

    Bo to bylo jednak inne pomaranczowe poprzednio? Czy zle koja(r)ze?

  • sekretarka.bozeny

    eee, może upchniemy, tylko właścicieli trzeba spytać :D
    Bożena się może smażyć po całości, nie ma oporów, poza ewentualnie oporami widzów :D
    No i dobrze kojarzysz, Kobieto o Pamięci Wszechwiecznej, bo to inne niż tamto i składowo też nie za bardzo przystępne dla Bożenki.

  • mrufa1408

    Znaczy z lukrecja czy z imbirem? ;)
    A Z ta pamiecia to bywa roznie, nieprawdaz lol. Boje sie zajrzac do szafki i walizki, bo jak nic okaze sie ze o czyms jednak zapomnialam ;)

  • sekretarka.bozeny

    A wuj wie, raczej z czemś innem jeszcze ;) Ale odpada z listy.
    Zapomniałaś zabrać reszty maxa z lodówki oraz tego czarnobzowego wynalazku. Oba zostały zużyte, żeby się nie zmarnowały, to nie będę wysyłać ;)

  • marga77

    mRufa zajrzałam na konto i dobra, będzie! ... gościnny ma poza tym dwa tarasy :D

    z tymi winami to tak mam, ze nie mam uczulenia, ale z win najbardziej łyszki lubię i Absoluta, rumem oraz dżinem tez nie gardze :D
    chociaż muszę Wam powiedzieć, ze Misiek wypaczał fantastyczne wino tutejszej produkcji,dwie flachy (albo trzy?) z Duo na luziku obróciłyśmy, aż Misiek zakupił dwajścia butelek (cala resztę z tego rocznika), na wszelki wypadek, gdyby Duo wpadła ;)))

    Bożena może się smażyć, zez somsiadami w Portugalii jeszcze lepiej, jak w Mniamcach, w promieniu pięciu kilometrów żadnego, chociaż powiedzieć muszę, ze i na mniamnieckim tarasie można się spokojnie smażyć i ludzkie oko nie ujrzy, z zezwnątrz, bo z wewnątrz wiadomo chociażby kocie oka będą paczały :D

    Bogdan Misiek mi wczoraj o mało nie zszedł był z Macierewicza i Beci w "Uchu Prezesa" :D

  • marga77

    dzięki za przypomnienie o somsiadach, popaczałam z okna, a tu ten od rumuńskiego samochodu i przecudnie urodziwej żony, znowu wyjechać nie umi, na prawdę skąd ludzie majo prawo jazdy?!?!?! oczywiście plastikowe badziewie mu zawadza, tak to jest z karłami rożnej maści, ze wszyscy winni tylko nie gnomy! no to jak wyjechał w końcu, poleciałam przestawić Smartko, bo mi tu zaraz znowu naśle straż miejska, wniosek: bardzo głośno muzyki słucham w ałtku :D

  • sekretarka.bozeny

    Bożena musi w końcu porządnego jakiegoś pirata z karaibów zahaczyć i się z rumem zapoznać. Bo dotąd to jedynie w modżajto kiedyś piła, a w takiej mieszance ciężko powiedzieć, co się lubi, a co mniej ;)

    Poza tym smażyć się Bożenka rzeczywiście może gdziekolwiek, byle był warunek podstawowy, prawdaż ;))

    A Mcrwcz i Becia to Bożeny ulubiony odcinek Ucha :D Cudny był :)
    Bożeny Betty z kolei nadal u dochtora stoi, tak że nie ma kłopotu z parkowaniem chwilowo. ;)

  • marga77

    Margaeska tez problemu z parkowaniem nie ma, miejsce się zawsze znajdzie, jeno najbardziej lubi jednak przy wejściu do domu o tak, no ale od kiedy pojawił się ten z rumuńskim ałtem, które parkuje, jak widać, Margaeska ma ciągle problemy z jego nieumiejętnością jeżdżenia, bo gołym okiem widać, ze problemem dla tłuka jest śrebrny na przeciwko, a nie czerwone badziewie plastikowe! projekt zez zrobieniem parkingu dla Smartko upadł był wraz z powstaniem Projekt-Portugalia, bo te dziesięć tysięcy ojro za parking, zdecydowanie zostało lepiej umieszczone tam! tym bardziej, ze mnie tu już niedługo nie będzie oraz jest garaż i miejsce przed nim na drugi samochód :)

    specjalistka od rumów jest zdecydowanie koleżanka mRufa :)))

  • sekretarka.bozeny

    Haha, ale widać, że dla szczególnie wybitnych intelektualistów macie nawet namalowane kreski na jezdni gdzieniegdzie :D Trzeba je jeszcze kawałeczek pociągnąć, to ten śrebny naprzeciwko może też skuma, jak się parkuje ;)))

    Koleżankę mRufę to Bożena musi drugim razem porządnie trząsnąć, żeby się przyznałą co i jak, bo się Wąsy na wysokootanowych nie znajo za bardzo, a na rumach to już zupełnie wcale ;)

  • marga77

    Margaeska już chciała na własną rękę, pociągnąć białym paskiem wokół Smartko, ale Misiek coś się jakby oburzył :D
    śrebny stoi pod SWOJA bramą się nie ruszy, bo to JEGO jest i JEGO DOM był PIERWSZY na tej ulicy, no to mu Misiek podziękował i się wycofał grzecznie, skoro (jak to Misiek ładnie ujął na koniec rozmowy) gościu od śrebrnego "w ogóle tą przemysłowo-robotniczą wieś wymyślił" :D

    no dziwi mnie, ze Bożenka mRufą jeszcze nie trzęsła! :D :D :D

  • tessa37

    To Bozena da znac, jak juz (jesli;) bedzie wiedziala co i jak, bo to faktycznie dziwo jakies...

  • mrufa1408

    Kichane, zeby mrufa potrzasac to trzeba miec sporo tezyzny fizycznej :p mrufy z grawitas, wbrew niepozronemu wygladowi w ogole sa na wstrzasy malo podatne :p

  • sekretarka.bozeny

    Marga - a to sory, Bożena nie wiedziała, że króla ulicy zaczepia :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - a pewnie!

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - we dwie z Margą sobie chyba dadzą radę minimalnie nacisnąć chociaż, co?
    Pamiętaj, że stawką jest rum. :D

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bożenko- gadałem z Macierewiczem, po chwili Misiu wyleciał z PiSu. :P

  • mrufa1408

    A to trzeba tak od razu bylo, a nie potrzasac i potrzasac ze beda groza. Przesz wystarczy wystawic postulat, ze bez rumy za prog nie wpyszcza. ;) bo rekimendacjw ti ja juz na kazdy prawie kontynent moge robic w teh chwili. Acz ten z Afryki sie jednak to tajwanskuego nie umywa itp ;)

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    etam zara król ulicy, ulica krótka tylko dwiejście dwajścia i dziewięć metrów, to co to za królestwo?! w sam raz dla gnoma, fakt taki to zrobi z tego królestwo z pałacem. a jak by mu polskiego kurdupla pokazać, to może by w końcu odjechał spod SWOJEJ bramy, co? :D

    mRufa dramaturgie nam tu rozdyźdałaś ;D

    szef (stary, bo nowy na urlopie) mi wczoraj dzwoni wieczorem o takiej porze, ze jestem pewna, iż robi to prywatnie, no to odbieram nastawiona prywatnie, a ten mi tu jeszcze jeden dzień wolny wciska ot tak bez bicia sam zez siebie, no wzienam, każdy by wzion, potem już było prywatnie ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - macie z Bożenką do pogadania. Jak Ty masz takie wpływy, to się szykuj :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - w przypadku Bożeny to musisz uznać, że będziesz niosła kaganek oświaty :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - daj no namiar na tego swojego szefa, bo Bożenka też chce takie późnonocne telefony z wolnym odbierać :D

  • marga77

    prosz :D

  • Gość: [mRufa1408] *.dynamic.chello.pl

    Rum z dobrym wolta(r)zem i na kaganku podola, ale nie wiem czy nie szkoda go wypalac tak kompletnie bez uzytku wewnetrznego ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - serca nie masz :D Tu ludzie w pracy, a Ty zdjęcie szefa na wakacjach dajesz :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - LOL :D ale patrz, jaka wielofunkcyjność :))))
    Jakby kto zapomniał rachunku za prąd opłacić, to zawsze można kupić zgrzewkę dobrego rumu i po sprawie, a przy okazji trochę retro-lajfstajla :D
    A widziałaś, jak Bożenkę do gazety narysowali dzisiaj? :D:D

  • marga77

    pszprszam tzw wielki piątek tu jest ustawowo dniem wolny od pracy, o! :)

    marnować rum na jakieś dawanie światła, od środka jak się konkretnie używa, to i człowieka rozgrzeje, a także oświeci :D

  • eugenja

    Ja strasznie przepraszam ale nie przeczytałam komentarzy i nie wiem czyś już ozdrowiała?

  • sekretarka.bozeny

    Margaeska - ustawowo wolnym nie objęty jest rynek wolny, toteż Bożenka tak nie za bardzo ma święto. ;) Ale pofantazjuje o rumie i jakoś to będzie. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Eugenjo - ha! Obowiązku torturowania siebie lekturą tak miejscami zawiłą nie ma, serio :D
    Bożence zdecydowanie lepiej jest z każdej strony. Do tego stopnia, że znów dzisiaj zapomniała się zarejestrować do dochtora. Siet.

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Taaa... wpływy to ja mam, jak oddam butelki po piwie do sklepu. :P

  • Gość: [mRufa1408] *.dynamic.chello.pl

    Gazet nie czytam, ale obrazek widzialam, ajusci.
    Wyjatkowo celnie oddany Front Bozenki :).
    A pod komentarzem podpisuje sie wszystkimi konczynami z drugiej strony owej ##estki ;).

  • Gość: [mRufa1408] *.dynamic.chello.pl

    A Bogdana serdecznie przepraszam za opoznienie, ale na urzadzeniach mobilnych wlasnego bloga komentowac nie moge... Ot taka ciekawostka cybernetyczna...

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - byznes yz byznes, nie ma to tamto :D

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - ha! Bożenka wiedziała! Akurat z okolicy szeroko pojętej to typowała kilka tylko osób, co to by się podpisały pode spodem. Reszta zdołała wydorośleć i postradać poczucie humoru także, co jest fatalne dla zdrowia, jak wiadomo. ;)

  • kobietawbarwachjesieni

    Po ostatnim farbowaniu włosów (wiele lat temu), kiedy to na głowie miałam żywą świeżo oskrobaną marchewkę, wolę już nie eksperymentować. Spokojnych i zdrowych świąt życzę.

  • veanka

    Bożenko, dla Ciebie i Twoich bliskich życzę spokojnych i pogodnych (w każdym znaczeniu;) Świąt Wielkanocnych:)
    ps. ciekawa jestem jak się czuje malwa po przesadzaniu, bo ona raczej niedotykalska jest i nie lubi jak się ją z jej miejsca eksmituje w inne;).

  • sekretarka.bozeny

    Kobietowbarwachjesieni - Bożenie jeszcze trochę chyba zejdzie, zanim się nauczy nieeksperymentować ;)
    Zdrowych i Wesołych!

  • sekretarka.bozeny

    Veanko - z wzajemnością dla Was tam wszystkich w gromadzie również :)
    A malwę Bożenka pokaże, oczywiście! Nikt wcześniej jej nie ostrzegł, że może fochnąć. Ale podobnież niewiedza otwiera drzwi dla cudu, co i w tym przypadku (na razie) zdaje się potwierdzać. :)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Of kurs, jak to mawiał doktor BB. :)))

  • Gość: [mRufa1408] *.dynamic.chello.pl

    Otoz informuje uprzejmie wszystkich, zainteresowanych albo i nie, ze dziekuje Bogdanu uprzejmie i unizenie, za umozliwienie mi wizyty nad Morzem, pod chwilowa nieobecnosc Zimy, bo nie watpie, ze to jego zasluga ;).
    Pragne rownoczesnie poinformowac, ze postuluje rowniez o wybranie w czerwcu na rezydenture Lata, szczegolnie nad morzem, bo uwazam, ze mocno bywa ono zaniedbywane ostatnimi czasy. Jest sklonna posunac sie do skladania ofiar z malych, kudlatych.... OWOCOW, o bando o zwyrodnialej wyobrazni, OWOWCOW! ;)
    w tejze intencji.

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - obecnie PROFESOR. Serio. :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - OWOWCOW :D To dalejże, składajmy i to najlepiej jakoś hurtem ;))))

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bożenko- wiem, że już profesor, ale zapamiętałem go jako doktora i tak mi już zostało we łbie na stare lata. :D
    mRufko- Nie wiem, co mam wspólnego z Twoją wizytą nad morzem, ale cieszę się z niej niezmiernie. Morze jest zawsze piękne, niezależnie od pory roku. :)

  • sekretarka.bozeny

    A widziałeś, że Podstępy Wojenne w jego przekładzie się ukazały? Bożenka już zamawia :))))

  • Gość: [mRufa1408] *.dynamic.chello.pl

    Zawsze mowilam, ze dotykowa klawiatura to ZUO wcielone!.
    Skladajmy hurtem. Marga, do apelu powstan, znaczy tego, dolaczaj do postulatu

  • sekretarka.bozeny

    Że ZUO to wiadomo, ale może Diabeł tu zajrzy i się zainspiruje - nazwa jest, kwestia wizualizacji Owowca. ;)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Wiem, Bożenko. Ludzie o tym tak trąbili, że nie dało się nie dowiedzieć. Być może też kiedyś poczytam w wolnym czasie. Znając doktora BB, zapewne jest to dobra pozycja. :)

  • marga77

    spoko tam gdzie ja, tam i słońce, a będziemy z Miśkiem podwójnie spod znaku słońca, więc żadnych tam postulatów :D

    oooooootaktaktak!!! diable Owowca nam stwórz pliiiiizzzz :D

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - no bez wątpienia!
    Tak że trzeba znaleźć czas na lekturę w tych niespokojnych czasach ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - a nie możecie tego słonka podgonić tu bliżej? Bo na razie to jakieś norweskie fronty najechały i nie chcą wracać z wakacji!

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci