Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 195

sekretarka.bozeny

UPRASZA SIĘ, kto tam akurat decyzyjny, o zaprzestanie tej głupiej zabawy w mieszanie w zegarkach!

podpisano, Bożena.

 

A poza tym to wiosna, Panie Sierżancie! Na północy przebiega ona tak, jak co roku, czyli marzec - plecień - bo - przeplata - trochę - ziminiska - trochę wiatru - trochę sztormu -słońce- MGŁAŻEOKOWYKOL.

Akurat jesteśmy na etapie mgieł przemlecznych, tak że jeśli ktoś planuje akurat kręcić jakiś horror, to jest w sam raz.

Tylko poziomki mają to wszystko w nosie w korzonkach i wygolone onegdaj do samej ziemi, obecnie zapuszczają liście. O dziwo.

 poziomki1

Bożena boi się w ogóle coś więcej na ten temat wspomnieć, bo wiadomo, co się zwykle dzieje POTEM. A jednak by każdy chciał poziomeczki latem poskubać, tak że cicho-sza.

 

Czy Bożena już pisała, żeby uważa zmianę czasu za znęcanie się nad ludźmi? Czy konwencja genewska albo inna czasem się w tej kwestii nie wypowiada?

 

Poza tym skandal goni skandal. Bożena, na przykład, zainstalowała sobie nową aplikację do biegania. Wiadomo powszechnie, że obecnie bez tego nie wolno biegać, bo się nogi plączą i potem człowiek umiera. Tak że jest aplikacja, mierzy czas (zgroza!), tempo, kilometraż i kcalorie. Na całe szczęście nie razi prądem jak się zwalnia, bo inaczej Bożena by była już w stadium trwałej epilepsji. W każdym razie, wracając do tego skandalu, po przebiegnięciu (ehkhem...) pięciu kilometrów urządzenie pokazało spalonych kcalorii ... (jeszcze jeden trzykropek dla zdramatyzowania) ... trzystadwadzieścia. GDYBY ktoś zobaczył Bożenę po tym wyczynie, to by sam uczciwie określił, że na pewno był to milion jak nic. 

Jednak się okazuje, że nie. Tak że jak się jest ciężkim, to nie ma lekko. Niby logiczne, a jednak zaskakuje.

 

P.S. Paranoid, ktoś oglądał? Bo Bożena nie wie, czy ten młody policjant jest przy zdrowych zmysłach, czy może osobowościowo kreatywny i jej to spędza sen z powiek. 

Komentarze (116)

Dodaj komentarz
  • veanka

    Jednak kobietom to się nie dogodzi.
    Aplikacja na sanatoryjnym rowerze stacjonarnym na którym se często pedałuję, (bo lubię) pokazuje, ze stanowczo za dużo tych kalorii spalam przy pedałowaniu.
    Ale postanowiłam jej (tej aplikacji) nie wierzyć, dzielę wynik przez dwa i wtedy jestem zadowolona.
    A Ty pomnóż przez dwa i też będzie git (albo ewentualnie podnieś do kwadratu;).

  • sekretarka.bozeny

    A widzisz, może Bożena zamiast tak się pocić, to powinna jednak wziąć rower stacjonarny :D Albo - może też biegać z licznikiem od tegoż :D Bo jednak w zawodach to jej nie pozwolą startować na takim rowerze :D

  • tessa37

    Jesssu, az sie boje, co mi bedzie moj gadzet pokazywal;) Jeszcze nie doszly, a czelendz sie zaczyna w przyszlym tygodniu, cos mi ta spieszno było;) Mam nadzieje, ze nie bedzie pokazywal kalorii spalanych ujemnie;) Na razie biegam bez aplikacji i gadzetow i tachwycam sie wiosna. A wlasciwie latem, ktore nadeszlo po zimie. Ale moze lato sie zorientuje, ze wyskoczylo za szybko (jak ja z czelendzem;) i przepusci wiosne;) Choc przeciw latu tez nic nie mam; (
    Co do zmiany czasu, to mimio, ze w tym roku przeszlam ja wyjatkowo lagodnie, wole sie nie wypowiadac, bo nastapilby tu teraz baaaardzo dlugi ciag wyrazow ogolnie uznanych za wulgarne i/lub obrazliwe...

  • sekretarka.bozeny

    Może Twój gadżet będzie bardziej łaskawy, kto go tam wie. Bożena ma bardzo taniego szajsunga, to takie widać i są osiągi :D
    Bożena zmiany czasu nie przechodzi nigdy łagodnie, zawsze jej się coś pochrzani, a w dodatku tydzień chodzi bardziej niedospana niż zawsze, a to już dramatem zaciąga. ;)

  • fusilla

    Zupełnie inna na mojej północy pogoda! Zadnych mgieł, no może ciut wiatr za duży, ale da się wytrzymac, i słońce, słońce, słońce!
    Do kijków, rowerowania i zumbowania nie są mi potrzebne żadne ustrojstwa. Wszystko samo z siebie się dzieje, tak, że wie Bożenka, nie podyskujtuję w temacie wiadomym! ;-))))
    Zmiana czasu w tym roku jakoś mnie spokojnie obeszła, co nie znaczy, że jak będzie dalej obowiązywać, to mnie coś nie trafi!

  • marga77

    mam dzisiaj wolne jakby się Bożenka paczała na dziwna godzinę komencika, jeno adrenalina mnie od wczoraj czyma, a i dzisiejszy Miśkowy spontan, tez robi swoje, doczekać się nie mogę ludzkiej godziny i światła dziennego, żeby zacząć składać stół, wprawdzie Misiek stwierdził, ze da to zrobić ludziom, ale tak zaraz na poczatek z prawdziwym obliczem?! ;))) a´propos godziny, to proszę Bożenki w Portugalii tego problemu Margaeska mieć nie będzie, o! :D

    niech Bożenka nastawi aplikacje na szybki chód i go uskuteczni na takim samym dystansie, zapewniam, ze utraconych kalorii będzie o wiele więcej! albo zapraszam na moje coranne ganianie po schodach, celem dogadzania kotom i ochrony swojego powonienia, kiedyś se wlaczylam do tego celu aplikacje, a co! i panie dziejku, zanim dotrę do roboty, śniadanie, którego nie jem, mam spalone :D

    coś mało tych sponsorów tam majo, stówkę wysłałam, bo lubię zdjęcia ładne oglądać :)
    no to idę wypatrywać świtu ;)

  • nie-okrzesana

    Ja cały ten wpis uważam za niewidzialny a szczególnie fragment o bieganiu. Kiedyś zacznę to robić to wpis nadrobię i dorzucę coś od siebie w komentarzach. Na razie klnę na tego co mi zabrał godzinę spania.

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    trzystadwadziescia?! po 5 km???! to zart jakis jest?
    bezlitosna ta natura, zero empatii, no ZERO.
    Bezczelnosc i skandal. To ja w imieniu Bozeny zastrajkuje i nie bede biegac ;) (skoro i tak nie biegam! Sprytna jestem co nie?)

  • Gość: [atojaxxl] *.is.net.pl

    Od lat powtarzam, że rząd, który zniesie te cholerne zmiany czasu, będzie moim ulubionym rządem do mojej grobowej deski. Amen. Nawet jeśli będzie to obecny rząd... Patrząc na zdjęcie poziomek mam nadzieję, że moje też "odbiją", dzis jadę je oczyszczać z zeszłoroczności.

  • dorota4311

    Zgadzam się, nie wiem na co komu to przesuwanie , na mnie dziwnie działa,bo rańcem ok,się budzę nawet wcześnie, i jakoś popytam na obrotach, za to wieczorem padam jak mucha, a przecież to jeszcze na stary czas byłoby wcześniej niż później.HM.

    Wiosna od dwoch dni wygląda o wiele przyjemniej, troche wieje,ale za to slonce nadaje od rana do wieczora.

  • dorota4311

    Wioska ma czeka na porządki,może w ten weekend będzie szansa,chociaz cos mi przypomina,ze autko ma sie pojawić u autkowego lekarza, bo cos tam trzeba wymienić.

  • sekretarka.bozeny

    Fusilko - na północy nadal mgła, ale już można zobaczyć swoją dłoń jak się wyjdzie z domu. ;)
    Bożence też tak po prawdzie nic nie jest potrzebne do biegania, poza nogami, ale te zawody to jednak ten. Trza było pomierzyć, czy w ogóle dystans do zrobienia i czy się Bożenka zmieści w czasie. ;)
    Pozdrowionki!

  • sekretarka.bozeny

    Margaeska - piknęło w telefonie grubo przed budzikiem, że już jesteś na nogach :D:D:D
    Bożena zanim zaczęła biegać, to szybkochodziła przez dwa lata. Bez skutku. Ma strasznie uparte sadło niestety, wspierane tarczycowo. To wiesz.

    Chłopcy zaczęli wczoraj, ale mają nadzieję, że się rozkręci. Za samo zaangażowanie powinni dostać nagrodę, bo pracują aż nie do wiary. I to młodzież obecna, a jakby prlowska. ;) Zdjęcia dostaniesz chyba z serduszkami za takie wsparcie :D:D:D W imieniu młodzieży Bożenka się kłania!

  • sekretarka.bozeny

    Nie-okrzesana - ale poziomki się obudziły!! To nie uniewidzialniaj wszystkiego tak hurtem :D
    Bożena tez przeklina tego czasokradzieja. Nadal brakuje jej tej godziny, a nawet by można rzec, że dwóch, bo wiesz jak to jest. Mieć godzinę, a nie mieć godziny .. jedna plus jedna i są dwie!

  • sekretarka.bozeny

    Diable - ponury ten żart, bacząc na stan Bożeny post factum :D Ale Twój lisi spryt zwyczajnie rozwalił system :D

  • sekretarka.bozeny

    Atojaxxl - to co, Bożenko, z Bożenką pod sejm pikietować? :D Może petycję jakąś by się dało skleić? Chociaż patrząc na kierunki ogólne, to raczej przywrócą obowiązkową pracę społeczną na osiedlach i w szkołach, niż zniosą zmianę czasu ;)
    Poziomeczkom dużo siły i pięknych listków życzy Bożena. :)

  • sekretarka.bozeny

    Dorotko - u Bożeny przyświeca w południe i tyle to słońce widzieli. A teraz jeszcze mgła stoi jak mleko wszędzie, acz się podniosła na tyle, że widać czubek własnego nosa. ;)
    Roboty na rabatach to pewnie masz teraz na tony, ale jak potem będzie cudnie .. :)
    O autkowym dochtorze to Bożena nawet nie czyta, bo jeszcze jej Betty wyczuje pismo nosem :P

  • gem_ma

    ha! właśnie dlatego kocham swojego orbitreka ( co wcale nie znaczy, że na nim ćwiczę częściej, niż parę razy w roku). Ale jak machnę hard level, to po 50 minutach ( i jednym serialu!) mam spalonych osiemset kcal. Daję rade tylko dowlec się do łazienki i buchnąć do wanny. nic więcej.

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka miała kiedyś orbitreka, ale w momencie, w którym chciał pożreć palec Agatki dostał nakaz eksmisji. Pomijając, że JAK TY JEDZIESZ NA TYM 50 MIN i nie umierasz z nudów? Tutaj może #halo #halo #mRufa #zgłośsię by należało powiedzieć, bo ona podobnie ma jak Bożenka. :D

  • mrufa1408

    Oj sie czepiacie tej zmiany czasu jak nietoperze fryzur. Ja mam taka zmiane czasu kilka razy w roku co pojade na Planete Ojczysta i jakos nikt mi nie chce uwierzyc ze to czlowieka niszczy...
    A od paru lat tak mi jakos wychodzi, ze tuz przed obecna zmiana czasu jade do Waszej strefy czasowej i jak wracam do siebie juz po zmianie na wiosenny czas i tak mi dobrze.... bo zupelnie jakby mi ktos oddal te stracona godzine. Oczywiscie blogostan nie trwa dlugo bo organizam szubko sie orientuje ze go probuja robiw bambuko i juz po kilku dniach zaczynam zwyczajowy balet na 3 budziki ;)
    Poziomki jak poziomki, ale ja sie pytam jak tam Dragon Fruit?? ;)


    haha, wlasnie widze, ze uderzono w stol...
    Ja tez tak mam, ze zasuwama na tym cudzym rowerku i juz mnie miesnie napalmem parza, a to 3 minuty minely...

    Orbitreka tez mialam przez lata i akurat na nim to dluzej moglam smigac pod warunkiem ze sluchawki na uszach byly. Aczkolwiek NIE 50 minut i zaden tam level hard... 2-3 piosenki góra.
    Ale strasznei ciezko bylo na niego wejsc... taki magnes anty-mRufa mial, ze o MatkoJedynoKochano... odrzucalo mnie az pod lodowke w sasiednim pomieszczeniu lol...

  • sekretarka.bozeny

    Hahaha, no właśnie :D ten antymagnes to jest fakt naukowy prawie :D

    Ale myk masz sprytny na podróżowanie! Bożena musi przemyśleć sprawę i przekuć na coś pożytecznego, ale budziki u niej też trzy idą w ruch, łącznie z analogowym na sprężynę.

    Dragonfruit ..heh. Wiesz, że wstydliwy jest? Wszystko uadnie z instrukcjo było, ziarenka we wodzie ciepłej, na kaloryferze stały, żeby nie marzły, potem do tych fikusnych doniczek, trochę ziemi, folijka, nadal ciepełko przy rurach, chuchanie, dmuchanie, cuda. Na razie NIC. Nieśmiałe ziarenka, jak nic. ;)
    Ale nie tracim nadziei!

  • tessa37

    Niedospana, to ja tez chodze (prawie;) zawsze, a teraz tez jakby bardziej. Choc, co dziwne szybciej padam, nie rozumiem zasady.
    Gem-ma pisala, ze seriale oglada i to jest rozwiazanie tajemnicy, ja w nowym LA tez bede miala orbitreka, w pokoju goscinno-telewizyjnym i wyogladam wszystkie zalegle filmy i seriale, juz sie ciesze:) Tym bardziej, ze bede to robic tylko wtedy, kiedy leje, pada, wieje i jest slisko i/lub zimno:) W pozostalych sytuacjach pogodowych oczywiscie wole biegac po okolicznosciach przyrody;)
    I ogolnie tez bez gadzetow;)

  • marga77

    diable przyłóż piontke :D

    zlozylam ten stol, teraz wiem czemu sie dziwilam, ze taki ciezki, bo po rozpakowaniu okazalo sie, ze przyslali o tym samym imieniu, ale inny, niż zamawiałam, nie odeślę go jednak, bo choć jest krótszy o dziesięć centymetrów, to rozkładany o pięćdziesiąt centymetrów no i droższy o stówkę, ale co tam już zapłaciłam :)
    oddalam się w celach sprzątalnych tarasu :)

    pees: to taoportunistyczna szafka wprawdzie prowadnice były jednak prawidłowe, za to zamykadło w szufladzie było z innego mebla, no ale ja mam Miska, wiec szafka stoi tak czy siak :)))

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożeny orbitrek poza zjadaniem paluszków nieletnich dziewczątek, miał jeszcze w zwyczaju hałasować jak dziki. tak że oglądanie serialu to wyłącznie w słuchawkach i na full moc dźwięku. Nie sprawdzało się to nijak. Rowerek treningowy szedł wg tego samego scenariusza ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - brawo!! Zupełnie przystojny ten stolik :) Bożena lubi rozkładane, bo mogą być zminimalizowane jak nie ma potrzeby i miejsca więcej wtedy :)
    Brawo też Misiek, że poskładał szafeczkę, która za to jest w Bożeny ulubionym meblowym kolorze :D bardzo jej tam do twarzy :)

  • nie-okrzesana

    Święta prawda Bożenko z tymi godzinami. A poszłabym dalej nawet i powiedziałabym, że to 3 godziny. Bo jak człowiek tak nerwowo śpi, że się nie wyśpi lub zaśpi to i budzi się przed budzikiem jak ten głupek.

  • sekretarka.bozeny

    O to to! Bożena doskonale wie, co masz na myśli. Ostatni tydzień jest tego doskonały obrazem.

  • gem_ma

    Nie umieram z nudów, jak ogląda Bones :-)) wszystkie sezony tak obejrzałam ;p

  • marga77

    taras czysty, niestety częściowo, bo ja starego stołu nie dam sama rady wynieść, Miśka pracowe jednak się na fuchę załapio :D oto prezentacja czystej strony i z innej mańki ;)))
    a se Bożenka może wyobrazić, ze były czasie kiedy Margaeska miała czarne meble? znaczy komody, bo meblościanek nie uznaje w ogóle i już po roku miała ich dosyć, no ale cóż, trzeba było cierpieć ;) za to wew Frankfurcie kupiła sobie niebiesko-pomarańczowe, tutaj przez moment służyły w sypialni :D

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Marga - stól stolem, ale cos Ty zrobila temu kotu! Wyglada nieboraczek jakby go ktos tez najpierw rozlozyl, a potem zlozyl jak kostke Rubika :))) I tak paczy!

    Do strajku sie przylaczasz? To siadaj wygodnie :P zara podadzo przystawki!

    Bozeno - a zgadnij gdzie i przy czym ja wczoraj utknelam na dobre pól godziny. Podpowiem, ze jest metalowe z oczkami, wklada sie na palce i caly blister kosztuje bezczelnie male pieniadze. I sa po nich zielone palce. Zgadlas? No.
    Ale bylam SILNA, odparlam w koncu atak. Choc walka byla ciezka...

  • Gość *.dyn.telefonica.de

    diable któremu, czarnemu czy rudookiemu? :D

  • marga77

    co ten blox mnie co chwile wylogogwywuje?! ten gość to ja ;)

  • sekretarka.bozeny

    Gem_mo - to, co Bożenka posiadała, to w użyciu tak wyło, że nie dało się oglądać niczego co nie miało tłumaczenia migowego na dole :P
    (.ps. Bożenka oczywiście migowego nie zna. :P)

  • sekretarka.bozeny

    Diable - a Bożena wiesz co zrobiła ostatnio?
    ZWRÓCIŁA tamte pierździonki do sklepu. Naprawdę. Po tym jak jej zafarbowały paluchy na zielono oraz zgubiło się oczko, Bożena uznała, że do kary dołoży sobie wstydliwie kompromitującą czynność zwrócenia towaru. Żeby lekcja była zapamiętana.
    Ciekawe, czy się tym razem zapisze trwale :P

  • sekretarka.bozeny

    Marga - elegancko! Nie ma co, tarasik masz jak malowanie. :) Sama ze stołami nie lataj, szkoda gnatów!
    a Bożenka też przez czarne meble przeszła i co gorsza także przez czerwone. :D Ale już jej starczy tych barw :P

  • marga77

    Margaeska nawet przez wysoki połysk przeszła, dobrze, ze Bożenkę ominął ten cudny trend ;) wprawdzie meblościanki nie posiadała, bo nie chciała nigdy posiadać, ale komody sprowadzone z Lipska, tak, tak! wysoki połysk mieć MUSIAŁY! teraz ma na odwrót, chociaż znowu jest w modzie i strasznie rozpaczała, bo garderoby na przedpokój w "macie" nie było, a TYLKO TAKIEGO KROJU garderoba wchodziła w rachubę ale jak ja powiesił Misiek na ścianę i powiesił kurtki na niej, specjalnie te połyski się na oczy nie rzucajo, Margaeska to ma ogólnie tak, ze najpierw sobie wymyśli co i jak ma być, a potem dokładnie takiego szuka i znajduje, garderoba trochę statystyki obniżyła, ale nikt nie mówił, ze ma być w życiu idealnie ;)))

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Marga - no temu czarnemu, pod stolem.
    Rudy widac twardy gosc, nie da sobie w kasze dmuchac i odnajdzie sie w kazdej sytuacji :))

    Bozeno - no mega akcje odstawilas, brawo! A to nie byl przypadkiem taki komplet, co jeden z duzym oczkiem granatowym a drugi z troche mniejszym bialym? I potem jeszcze pare takich calkiem malutkich? Bo na tym sie wlasnie wczoraj zawiesilam.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena to by nawet chciała na wysoki połysk, ale do tego to cztery Gosie do ścierania paluchów :D:D A tak to na przykład jak se Bożenka kupiła sypialnię, wzdychając, że trudno, niech będzie w brązie, to dwa dni potem była już w ofercie biała .. a jak chciała Bożenka w kuchni cargo zrobić, to na cały czas planowania i kupowania cargo nie mogli sprowadzić, dopiero potem się pojawiło nazad. I tak o :D Raczej bez super-farta ;)

  • sekretarka.bozeny

    Diable - to dołóż do sromoty fakt, że Bożenka wywaliła paragon raz-dwa, razem z opakowaniem, od razu po zakupie i musiała CZEKAĆ aż pani sprawdzi w systemie i sobie wydrukuje paragon jeszcze raz na podstawie namiarów na kartę płatniczą.
    GODZINA kary, serio. A piżdzionki w pięciopaku, "stare srebro" ;), z oczkami matowemi jeden miał do tego trzy dyndadełka. a dwa miały oczko nie w obrączce, tylko powyżej.
    A na stronie sprawcy ich nie ma. Widać taki bubel, że przez internet nie ryzykują nawet pokazania.

  • 45gogula

    Dzień dobry Bożenko...nadrobiłam zaległości jakie i wobec Ciebie miałam; no i po przeczytaniu sama nie wiem, co napisać? może Ty byś jakieś moce z siebie przekazywała potrzebującym? bo jak nic jakieś prądy w Bożenie siedzą, pisze o laptopie- pach nie działa, o rowerze- pach przygoda, o telefonie...samochodzie... Bioenergotertapia może? W totka też nie wygrałam, bo nie grałam, biegać nie zaczęłam, ale dla Ciebie podziw szczery i kciuki trzymam, najmocniej za te kilka dni jednak będę :-) Pozdrawiam

  • tessa37

    to takie z horroru bylo troche urzadzenie, nie dosc, ze kwiozercze, to jeszcze glosne;) Nie dziwie sie, ze Bozenka eksmitowala:)
    Ciut sie denerwuje przed naocznym ogladaniem tego, co wymyslilam, zaplanowalam i zlecilam;) Szczegolnie, ze przez nastepnych 20 lat bedziemy tam mieszkac;)
    Uprzejmnie sie prosi o trzymanie kciukow, zeby bylo, jak wymyslilam, a nawet lepiej;)

  • marga77

    :D bo trzeba kupować wew szwedzkim sklepie, tam zawsze wszystko jest, a jak nie ma, to będzie ;) Margaeska chciała białą kuchnie, a ze Misiek już miał tako ze szwedzkiego sklepu, zdecydowała się jednak dokupić do Miskowych mebli i niestety biała nie jest, ale zawsze może być, jak się znudzą fronty, które notabene w rożne odcienie się starzeją co już jest wnerwiające ;))) najlepsze ze wszystkich sa te przepastne szafki, z wierzchu wygląda mizernie, a wew środku normalnie szaleństwo :)
    ale za to blaty mam dokładnie takie, jakie chciałam, bo wykonał je własnoręcznie Misiek :)

    diable Królewiczki tak majo :D

  • kotimyszkot

    Coś w tym jest, że się zapisze i wszystko do góry nogami się przewraca. Ostatnio tak zapisuję w kalendarzu jakieś plany i nawet te najbliższe trzeba korektorem mazać, bo do skutku nie dochodzą. Dochodzą za to insze atrakcje, których jak wiesz mamy już serdecznie dość.. Łącznie ze zmianą czasu ;)
    Co do aplikacji, to znajoma posiadająca 4 l. syna, oznajmiła ostatnio, że jeszcze muszą wymyślić aplikację do oddychania - bo jej dziecię zapomina, podczas grania na smartfonie. Poziomek za to by się pojadło i na wyprawę do chłopaków dołączyło.. Do Bożenowego biegania, natomiast, kategorycznie nie, ale mój podziw dla wytrwałości w tym temacie dołączam i uściski zasyłam :)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Pogoda na północy Polski generalnie nie rozpieszcza. Niestety lato w Gdańsku często bywa chłodniejsze, niż na południu Polski, co często stwierdzają z zawiedzeniem polscy turyści. Za to marzec i kwiecień są bardzo nieprzewidywalne. Nie zdziwiłbym się, gdyby jeszcze na Wielkanoc przyszła do nas zima. :)

  • kobietawbarwachjesieni

    Sadzonki poziomek kupione. Teraz czekam na skopanie zagonka i będą owoce w lecie.

  • mrufa1408

    Bogdan ja Cie bardzo prosze, wyplun to slowo przez lewe ramie... wystarczy ze na Wielkanoc przychodze ja. Zima do kompletu to byloby juz stanowczo za duzo... No Kam On - dwa grzybki w barszczu??
    Poza tym juz raz tak bylo ze bylo nas trzy. Wielkanoc, Zima i ja... wszystkie na Polnocy Planety Ojczystej... ten rok dostal redukcje o prawei 3 miesiace bo w ramach bonusa ja dostalam jakiegos wirusa, ktory przeczolgal mnie jak trening kwalifikacyjny komandosow SEAL i do dzis mnie napawa groza...
    Mowimy o Anno Domini 2013.
    To co? wyplujesz??

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena to tylko w szwedzkim sklepie, ale też nie wszystko majo, jak Bożenka akurat chce ;) i to starzenie się w różnym tempie też ją irytuje nieziemsko, co na jej "bielach" widać okrutnie.
    Ale na takie przepastne wynalazki to nigdy budżetu nie stykło :P

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - nooo! co racja, to racja! :)
    Ale z tymi apkami to jest szaleństwo :D Tragedia :D
    Pozdrowień sto milionów!

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - nieee! żadna zima, już wystarczy :D

  • sekretarka.bozeny

    Kobietowbarwachjesieni - to Bożena trzyma kciuki za sadzonki! :)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - Bogdan na pewno wypluwa, Bożenka jest pewna :D

  • marga77

    ano ten szwedzki sklep potrafi zadziwić, ceną szczególnie, bo niby taki tani ma być! mnie zadziwił, jak zobaczyłam rachunek za dokupioną do Miśkowej kuchnie, ze sprzętu była tylko w tym lodówka, a cena jakby w tym były nie tylko meble, ale i po dwa urządzenia z każdego rodzaju ... a jak dzisiaj z pogoda u Bożenki? tutaj wiosna całą gębą, aż się koty na stołach lęgną ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Nie kop Bożenki w serce!
    Tu się wszyscy pod stołem pokładają, bo ciśnienie minussiedemset, mhrok i mżawka - brytyjska pogoda. Ciekawe jak u mRufy, może ma norweską na przykład i akurat u niej teraz jest 26 stopni i słońce (bo w Norge tak jest z grubsza, a przynajmniej było wczoraj.) :D

  • nemuri_neko

    Fajne te roślinki, co to lepiej po imieniu/nazwie nie nazwać, żeby nie zapeszyć. Widać leśne, skoro nawet z szyszek wyrastają ;-)

  • sekretarka.bozeny

    Bo to jest zgodnie z zasadą, że jak góra nie chce do Mahometa to Mahomet wiadomo. Przynosi sobie szyszki na własny balkon.
    P.S. A jak dotąd te szyszki to jest jedyny sposób na to, żeby nawet w średnio słoneczne lato nie trzeba było lać wody w doniczki NIEUSTAJĄCO. Południowa strona się kłania. ;)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bożena, Mrufa- Tfu tfu tfu :D

  • sekretarka.bozeny

    hahaha, wiedziałam, że to tak się skończy :D

  • eliatrieste

    Jak widac (mimo mgly) poziomkom calkiem dobrze tam u Bozenki :)
    Jakby Bozenka miala aplikacje ile jej kalorii przybylo po kazdym posilku to ja sobie wyobrazam ile decybeli mialby taki bozenkowy wykrzyknik typu piiiiiiip :))

  • Gość: [demirja] *.dynamic.gprs.plus.pl

    jakoś osobiście zmiana czasu w ferworze rozlicznych przemyśleń mi prawie zupełnie umknęła, za to po wczorajszym kolejnym ferworze, z gatunku wiosna idzie, dziś z ledwa trzymam się w całości, a w nagrodę za dzielność wczorajszego dnia dostałam malowniczą opryszczkę na pół brody (swędzi jakby się wściekło albo jeszcze bardziej)

    Co do kuchni, to... mam białe fronty na wysoki połysk w górnych szafkach... i biały blat... w jednej kuchni oraz żółto - miedziany zestaw na Włościach... (zdecydowanie przy tamtej kuchni czułam zew gniazdowania, a przy Wersalowej... cóż wystrój dyktuje okazja i kliniczna bile z szarością.

    Meble z czarnymi półkami, na wysoki połysk, miała w swoim czasie Moja rodzicielka, nienawidziłam wówczas sobotniego sprzątania... bo półek było miliard, a na każdej bibeloty i inne cudaki ... widać dlatego obecnie wszystkie półki mają być u mnie ZAMKNIĘTE, a bibeloty w kartonach...

    Marga stół jest zajefajny, bardzo, bardzo się mi podoba, i chyba nawet ładniejszy od tego któren był zamówiony :)

  • mrufa1408

    Bozenko, u nas Norweska pogoda, acz nie pelna, ale 20cia bylo. Jutro juz ma byc mniej i tak dalej1iec nie wiem jak tam w Norwegii.

    Tylko teraz sie boje jechac na Planete Ojczysta kurde... Pal licho wiosne i tak za nia nie przepadam, ale ta cala reszta... ja juz za stara na kolejny oboz wirusowania ekstremalnego... ;)

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - Bożena właśnie w kontekście sprzątania przy najbliższej okazji, jaka się pojawiła, wymieniła podłogi z ciemnych na jasne, bo te wszystkie paproszki, kurzyki, wkurzajki - nosz do jasnej ciasnej. Bożena nie jest brudasem, ale ile można na mopie latać?

  • sekretarka.bozeny

    mRufa - teraz pogoda do Bożenki leci, jutro ma być z piętnaście, a w sobotę z dwajścia na termometrach, co doskonale czuć w głowie i gnatach, bo to wszystko meteopatów kładzie plackiem. Na tę okoliczność Bożena objadła się spaghetti i umiera z przejedzenia.
    A jakbyś chciała wirusa, to Bożena nadal ma tylko katar. Kuszy się chyba nie obawiasz :D

  • sekretarka.bozeny

    Eliatrieste - U Was by było słychać ten krzyk :D :D :D

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Jakkolwiek by nie było z pogodą, zawsze warto odwiedzać Polskę. A pogoda ma być ponoć coraz lepsza, przynajmniej w najbliższym czasie. Tak twierdzili przynajmniej w serwisach pogodowych :)

  • marga77

    szwedzki sklep odwiedziłam po raz pierwszy w życiu z Miśkiem, latem 2009 roku, nie licząc moich tutaj pierwszych mebli z wystawki, wszystkie były z katalogów, bo wicie, rozumiecie z matmy byłam i jestem piata noga u stołu, ale z geometrii, a zwłaszcza przestrzennej bdb+ pokaz mi obiekt, a ja z zamkniętymi oczami naniosę i rozrysuje, także w przekroju każdą instalacje, wiec co mi jakieś tam meble :)))
    kuchnie wew Frankfurcie miałam białą, złożoną z najtańszych w Quelle szafek, toć miałam się zaraz, góóóra za dwa lata, stamtąd wyprowadzać hahahaha, pamiętam jak kupiłam zlew, tez w katalogu, i się okazało, ze ma mieć dziurę na baterie kranowa, poszłam wiec do pobliskiego bauhausu i ujrzałam, ze takie coś do zrobienia dziury kosztuje dziewinćdziesiat ojro, a ze nie byłam właścicielka warsztatu hydraulicznego, cenę uznałam za, za dużą, kupiłam jednak, zrobiłam dziurę, stwierdziłam, ze urządzeniu nic, a nic nie ubyło i godzinę potem sprzedałam w bauhausie historie, ze mąż mnie prawie z domu wyrzucił, bo kupiłam złe i cojabiednaterazmamzrobić buuu, pan w reklamacjach i zwrotach poczuł się prawdziwym mężczyznom, o wiele, wiele lepszym od wrednego męża i wielkodusznie dokonał zwrotu towaru :D

    demirja nie liczy się cudze #dzieciirybygłosuniemajo, liczy się własne! w matki piórka się nie ubieraj :D
    moje dziecko tez miało czarne meble, ale takie barzej humanitarne, bo tylko obudowa czarna była, szafy proszę nie paczać, została zakupiona już wew Frankfurcie pod kolor właśnie tych mebli, stanęła u dziecka w pokoju, bo sypialni tam nie było, były tylko dwa pokoje, toć wiadomo, ze za dwa lata góra lalalala ... na usprawiedliwienie dodam, ze dokonałam rzeczy wtedy niemożliwej, a mianowicie mając już zapewniona prace, musiałam w ciągu dwóch tygodni znaleźć mieszkanie, co uczyniłam tylko, i wyłącznie przez internet :) w zamian za szafę, można paczać kota czyli mojej Kici ukochanej :)

    pees: siedzę właśnie i paczam w internety, jak nowy piekarnik do mnie jedzie :D

  • marga77

    aaaaa stół faktycznie o niebo fajniejszy :)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Bożenka mnie nie pyta ile można na mopie latać, gdyż normalnie to dla mnie kara jest i częściej niż raz na tydzień tylko przy specjalnych okolicznościach się zmusić mogę (acz brak zwierzaków i dzieciaków na pokładzie bardzo sprawę ułatwia do kompletu z miotłą), ale mam ja Znajomkę, której mąż mop obsługuje... CODZIENNIE, a podobno, przy remontach drobnych i pińcet razy dziennie... więc widać są tacy co to z mopa schodzić nie muszą tylko latają na nim bez przerwy, ale to już zakrawa na jakąś dysfunkcję najpewniej

    Marga niestety muszę się z tymi czarnidłami meblowymi podpiąć pod matkę rodzicielkę, gdyż ja ogólnie nie lubię czarnego, więc już z racji tej byłyby u mnie passe :)

    Czerń wymieniłam na popiel :P bardziej przyjazny dla oczu z mniejszym dyskomfortem kurzowym :)

  • marga77

    demirja mój ojciec miał działkę pracownicza i mnie do robot na niej, przeważnie do zbierania resztek porzeczek i agrestu, wykorzystywał i ja tez po tej traumie w ziemi grzebać nie cierpię, stad tez posiadam pod domem PPN (przydomowy park narodowy), którego ręka ludzka nie tyka, nie mniej działka była JEGO! :D :D :D
    wiesz tak jakby się podpinać pod rodzinę, znajomych i znajomych, znajomych, to człowiek wszystkiego by tyyyyyyle miał i do następnego drzewa jeszcze by starczyło :D jam z tych, co tylko na swoim, własnym tym co ja tylko i wyłącznie, jako osoba jendywidualna miałam i co już mam bazujo ... no takie kurna skrzywienie, moje :D
    pamiętam, jak miałam lat naście i chłopaka już dorosłego, który miał starsze rodzeństwo i jak ja bardzo, bardzo chciałam temu rodzeństwo imponować, to opowiadałam co inni maja, no bo cóż ja dziecko szesnastoletnie mogłam mieć swojego, fakt psa i chłopaka :D

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Marga - te meble były mojej mamy, acz stały w moim i brata pokoju (bośmy z bratem mieli wspólny pokój), acz bibeloty były Mamusiowe i były wszędzie - w sensie, że w całym domu, na każdej półeczce (obecnie ma jedną półkę z bibelotami...), i miałam w ten czas jakieś 13 - 14 lat, bo mając 15 zarobiłam na własny pokój :) :) więc też nie bardzo miałam jak mieć coś swojego :) ani psa, ani chłopaka wówczas jeszcze nie miałam, a kot był wspólny :) i najczęściej zwiewał przed moją siostrą (miała wówczas jakieś 4 lata z haczkiem)

    Fakt jest taki, że też mnie nie interesuje co kto ma, gdzie i czy jest czarne :) (no chyba że mam przy tym robić za free, bo jak za kasę to spoko - da się i też mnie to pikuś) może gdyby mnie interesowało, to jakiś czas temu nie wpakowałabym się w bigos, ale nie ma nad czym płakać, gdyż jak się wpakowałam tak się wypakowałam :) więc dalej się nieszczególnie interesuję :) no chyba, że pooglądam i z całą obiektywnością stwierdzam fakt, że Twój nowy stół tarasowy jest super fajny :) (kształt i kolorystka - w to mi graj :) :) )

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - serwisy kłamio! Dzisiaj miało być ciepełko i tyle, a jest deszcz :P Chyba, że nalezy je rozumieć odwrotnie. :P

  • marga77

    demirjamoja Mamunia zbierała wazony i talerze na ścianę, jakiś redaktor czy ogólnie redakcja czy naczelny dostali takowy na pamiątkę, Mamunia se brała i wazony stawiała na ekspozycyjne miejsce na fortepianie, a talerze wieszała, mnie w Mniamcach tez się wazony dostały i talerz pamiątkowy bardzo teraz, bo jest na nim Zalew Szczeciński i granica z dederami namalowana oraz, ze z okazji 25 lecia czegośtam :D
    cudze, jak mi pokażą lubię oglądać, lubię nawet zaglądać innym do okien, sama tez lubię pokazywać co już mam, bo wstydzić się nie mam czego, a uważam, ze wręcz przeciwnie o proszę, cala historia domu w obrazkach, i nie uważam pokazując, ze ktoś mi to zje :D
    nie znoszę natomiast, się będę trzymać tego stołu, jak właśnie pokazuje stół i słyszę od bardziej niż dorosłej osoby słowa krytyki, a przy tym ze MOJA KOLeżanka, MOJA SIOstra, MOJ BRat, MOJA CIOcia itede, itepe ... pszprszam z kim ja wtedy rozmawiam z nastolatkie, który nigdy nic w życiu jeszcze nie miał, czy z dorosłym człowiekiem?! no! :D

    chłe, chłe ale zamiatamy! :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - hahaha, Bożena za to Stefana usyła za takimi historiami :D On zawsze mówi, że pani kochana, żona mnie z domu pogodni :D

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - co racja to racja, że najbardziej pylą dzieci i zwierzaki. Ponieważ Bożena ma na stanie komplet, to niestety.
    Zeby nie niedometraż, to by kupiła automatyczny odkurzacz i by latał pół doby bez ustanku, ale ponieważ ma deficyty w zakresie powierzchni, to nie ma gdzie ten odkurzacz jeździć i trzeba samodzielnie się męczyć. ;) Jak się nie ma co się lubi ... to się szuka innego oczywiście. ;)

  • sekretarka.bozeny

    45Gogula - hejo! Bożenka przeprasza że teraz dopiero, ale chyba jakiś bloxopsikus jej się przytrafił. :D
    Bożenka się chętnie podzieli tym, co kumuluje. Nie jest skąpa, proszę się częstować :D Może elektronika w okolicy Bożenki dłużej pociągnie :D
    Kciuki się przydadzą, dziękować! Pozdrowionki! :)

  • marga77

    OMS nie było akurat, bawił w Polsce z dzieciątkiem, na mój rozkaz bawił, bo musiałam się w spokoju w tych dwóch pokojach, po trzech salonach, jakoś poustawiać, no i ten zlewozmywak, wraz z szafka na zmywarkę, dziwnie szybko przywieźli (właśnie mi zadzwonili, ze piekarnik zaraz będzie:D), był to zresztą mój pierwszy i ostatni zlew z blachy =)(//%$§&%%/&&& o tak mówiłam czy codziennym czyszczeniu paskudztwa! przedtem i potem miałam z białej porcelany, i każdy następny taki będzie :D

    co racja, to racja, jak nas w domu nie ma, to nawet Zmietka włączać by nie trzeba było, koty jakoś się mało ruszajo, widać, ale tak czy siak, Zmietek jeździ codziennie! :D

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Marga - to się bardzo dobrze rozumiemy :) gdyż też mnie nie bawi zasłanianie się kimś tam przez osoby dorosłe :)

    Tym co mnie drażni to jeszcze jak któraś z moich znajomych leci do sklepu i kupuje sobie taką samą bluzkę, czy spódnicę, czy co tam innego jak ja sobie kupiłam, bo takie ładne masz i ja też takie ładne chcę - o jak mnie to drażni (!!!) choć jeśli przypadkiem coś z kimś kupię identyczne (nieświadomie) to mi to nie przeszkadza zupełnie, ale takie latanie specjalne - normalnie udusiła bym... rzecz jasna u mnie takie ubrania kończą w śmietniku albo na po domu...

    Taki talerz pamiątkowy to prawie już jak antyk.

    Ps. Meble na Włościach (wspomniane rudo - żółte) są moje, sama sobie je zakupiłam i sama sobie przygotowałam na Włościach poddasze, gdyż nie miałam zamiaru nabywać Wersalu, ale znać życie chciało inaczej :) :) więc się chwalę swoimi, a nie mamusiowymi :) , a w Wersal udziału finansowego nikt nie ma poza mną i bankiem ... no przepraszam Mariannę uratowałam przed ręką Rodzicielki, a Mariana dostałam z pracy za ciastko postawione po zakupie Wersalu

    :) Co do wazonów, to u nas królowały raczej różności szklane (huty szkła były w mieście), ale problem ten rozwiązała moja siostra, pewnie z 6 lat miała wówczas, jak w okolicy świąt (nie pamiętam już czy wielkanocnych, czy bożonarodzeniowych), kiedy przebiegał cały rytuał mycia tychże skorup wszelkich i kiedy stały one w miskach na pranie czekając na mycie, moja siostra goniąc kota (który skutecznie zwiewał przed nią) "siadła" w te miski i wytłukła dokumentnie wiele zdobycznego dobra Rodzicielki, a w tym znaczną część porcelanowej ślubnej zastawy...

    Sama jestem minimalistką jeśli idzie o ozdoby, acz pamiątki zbieram i owszem - do kartoników i jak mam chęć to je wyciągam, acz wiele tego nie ma gdyż jakoś mało sentymentalna jestem. Acz zbieractwo i wystawki Młody odziedziczył po Babci. :) tyle, że to jego pokój, sam jest dorosły, więc ja co najwyżej mogę mu nakrochmalić firanki i nic więcej sprzątać w tej jaskini nie mam zamiaru (ma wszak 2 zdrowe ręce), acz profilaktycznie, staram się tam nie zaglądać...

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Bożena może powinna powoli jednak pomyśleć o lekkiej zmianie metrażu, gdyż dziecięta za chwilę większych łóżek będą potrzebować (w sensie dłuższych). Tak ja wiem, że się łatwo pisze, acz Bożenie przyznam, że to lekka złośliwość z moje strony... skoro ja mam małżeństwo z bankiem jeszcze na lat 20 i ciut, to inni też może niech mają swoje... i chyba nikt by o bigamię Bożenki nie posądził, gdyż pewnie współudział Stefana byłby wskazany, a tu historia pokazuje, że trójkąty potrafią przetrwać wszelkie sztormy i zawirowania :P

  • marga77

    dzieci urosną szybciej, aniżeli Bożenka metraż zmieni i co potem jakby zmieniła, tak jak ja stopindziesiątmetrów do sprzątania?! :)

    demirja ... się staram minimalizować, bibeloty i foty so, ale w ilości znośnej, gorzej mam z untersiliami kuchennymi ( to nie wszystko, jest jeszcze wielka szuflada :D), garnkami, patelniami, talerzami, sztućcami itepe, itede, trzy przepastne szafki pełne misek, sitek i garnków, no i przyprawy dwie wielkie szafki plus jednak tzw apteczna, o talerzach, paterach, sztućcach nie wspomnę, a na prawdę większa cześć z tego wyniosłam na śmietnik, albo obdarowałam kogoś, to nie się jakoś mi dziwnie mnoży! :D

  • sekretarka.bozeny

    Margaeska - Bożena właśnie każdego dnia pluje sobie w brodę, że na kij sekaty ten zlew blaszany? Kto to wymyślił w ogóle? Człowiek nic tylko lata i ściera, ściera i lata, i tak samo bateria łazienkowa się tego dopieszczania domaga, co Bożenę przyprawia o ataki apopleksji.
    A jakby każdego dnia nie odpalić kurzowciągarki to po tygodniu byście wysyłali po Bożenę misję ratunkową. Bo jeszcze trzeba pamiętać o rowerach, rolkach i deskorolkach, które też swoje dokładają.
    P.S. Cyknij fotkę temu piekarniku, jak przyjedzie :D Toż to się mu nalezy, skoro taki przystojny :D

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - Bożenka jak na razie bez kredytu się obeszła w każdej sytuacji i BARDZO sobie chwali :D
    Tak że zanim wejdzie w mariaż z bankiem to się zastanowi jeszcze siedem milionów razy, tym bardziej, że jednak lokale Bożenę interesujące mają nadmiary zer w tylnych pozycjach :) Wyprowadzić się do stu metrów na wsi pod Gda to nie problem ani nie sztuka i dałoby się to zrobić w trybie zwykłej zamiany.
    Ale jednak Bożena nie chce mieszkać na wsi pod Gda, tylko w centrum nadmorza i basta :P

  • marga77

    hahahaha ... jutro, bo zamontuje i podłączy go Misiek :D oni tylko wniesio i rozpakujo i zabiero stary ... o tym jak Misiek własną piersią bronił wyrzucenia starego, to chyba notkę spłodzę :D


    ha! Margaeska szukała nawet takiej farby, co by ten zlew pomalować i by nie odłaziła, w łazienkach i w kibelkach mam obok każdej baterii szmatkę i po każdym użyciu dopieszczam :D

  • sekretarka.bozeny

    Bożena by musiała chyba do tej szmatki dołączyć pastucha elektrycznego, bo jej szkodniki to co prawda podziwiają polerkę, jak się popełni, ale priorytety mają jednak gdzie indzie ustawione :D
    Ich prawo z resztą, co tu dużo gadać. Nie zmienia to jednak faktu, że po czterech gadach się ciężko sprząta w pojedynkę. ;)

  • marga77

    hahahaha :D okruchów w kuchni na desce pod chlebakiem pozbyłam się wieszając kartkę, żeby każdy ze sobą te okruchy wzion, bo to jego, a nie moje so i poskutkowało :D

    fakt, co osiem rąk, to osiem rąk :D mnie już ta szmatka wew krew weszła :D

  • sekretarka.bozeny

    Wiesz co, wizja tego pastucha się rozszerza, jak tak zaczynasz pisać jeszcze o okruchach i w ogóle .. od razu Karolkowe cuda na myśl przychodzą, Agatkowe kredki i książeczki ...
    nie nie, Bożena więcej nic się nie odzywa, bo ją zaraz wtrącą awansem za maltretowanie rodziny. :)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    co do Mariana - to Marian jest o Tu mieszkaniekupilam.blog.pl/2014/01/04/puk-puk-zastalem-jolke/ , a Marianna jest po prostu biała w kolorze i nakrapiana na fioletowo :)

  • marga77

    ojej, to ja zua matka jestem strasznie i przemoc domowa stosowałam wywalając przez okno cały burdel z pokoju Strasznej, albo wsypując do łózka Młodego cala zawartość kociej kuwety, ale co tam POSKUTKOWAŁO! :D wiec mię proszę od czci i wiary, lotto mi to :D
    do tego tez zua zona jestem bo wysłałam Miśkowi mejla do roboty podpisując bye my love Herd :D
    oraz welcome new, beautiful oven :D

    demirja paczam Cie, paczam Cie :D :D :D a jak się miewa Marian, tak na marginesie? ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - bardzo przystojny ten Marian. A tak swoim odnóżem, to masz dwa lata w plecy w zakresie zapisków na tamtym blogu, co się obijasz? :D

  • sekretarka.bozeny

    Marga - Bożena głośno pisać nie będzie, ale jest taką raczej rozcieńczoną wersją Ciebie w takim układzie. W każdym razie dziecięta wiedzą, że jak dziesiąty raz obieca się wyrzucenie do kosza tego, co niesprzątnięte, to wyrzucenie nastąpi. Naprawdę nastąpi.
    Krótkie piłki są dość skuteczne jednak. :D

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Marga spoko - wywalanie przez okno też przerabiałam... dlatego obecnie jest na trasie do okna tor przeszkód uniemożliwiający dotarcie... dokładką za oknem jest wielki pies mojego brata (dlatego brata, że pies ma mieć jednego Pana, a nie że należy do wszystkich mieszkańców) no i Speedi jako alaskan malamut, bardzo lubi dopadać to co leży na ziemi... więc Młody miał mało czasu aby zbiec z góry i dopaść coś ulubionego nim pies to dopadnie... wyrzucanie niestety nie pomogło - zabarykadował okno...

    Obecnie kwitnie :) zrobię fotę po niedzieli to pokażę i Mariana i Mariannę :) (o Tocie naszej pamiętam, ale ona obecnie trudna do sfocenia bo łazi po ogrodzie i to nie tylko Włościowym, ale i po ościennych - łatwiej sfocić jej kawalerów dochodzących niż tę udzielną księżnę)

    Bożena

    Dwa lata - cóż - chyba nie miałam serca do tamtego bloga. Poza tym teraz to już mam odgruzowane i pomalowane, i czekam aż jedna lodówka będzie w rozsądnej cenie, gdyż mam cynk, że może to całkiem niedługo nastąpić... do tego jeszcze właśnie staram się zdecydować co do materaca - jak wiadomo materac ważna sprawa, więc przeglądam producentów i opisy, i wychodzi mi na to, że ten sam materac może kosztować 500 jak i 1500 zależnie gdzie się go kupuje... i nie chodzi o taki sam tylko o dokładnie ten sam tego samego producenta... :)

    Tam przynajmniej jest przegląd (mniej więcej) w jakim stanie był Wersal gdy go nabyłam ... zwłaszcza okno balkonowe :) :) miszczostwo świata (zasilikonowane, zakręcone śrubami do futryny i zamalowane oraz posiadające popękaną szybę...)

  • marga77

    ok, ja tez ostrzegałam, dwa razy, trzeci to był już tylko płacz ;) bardzo skuteczne! :D

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - silikon siłą remontowca! :D Bożena też zna tyle zastosowań silikonu, które odkryła u siebie kiedyś, że czapki z głów :D
    Ale juz jestes tak blisko lodówkI! Brawo :D:D:D Bożena trzyma kciuki za przecenę.
    A materac to Bożenka ma szwedzki, papierowy. Jak kupowała, to było za 2k, jak polecała koleżance to był za pińcet. Tak że dobrze zaobserwowałaś, tak to właśnie jest.

  • sekretarka.bozeny

    Marga - ostrzec należy, wszak to dom rodzinny a nie ruski gułag :D

  • marga77

    Bożenka a spytaj się w tym momencie potomstwa czy to gułag czy rodzinny dom :D

    demirja po przeprowadzce tutaj powiedziałam tylko, ze guzik mnie obchodzi jak maja w pokojach, są dorośli w końcu, ja tylko nie chce u mnie na dole karaluchów i innego robactwa ;)))

  • marga77

    kiedyś w Bad Ems przysłali mi ze spółdzielni, na moje wezwanie, fachowca co to miał mi w łazience wymienić circa 80 cm silikonu na nowy, wymienił i owszem, ale potrzebował do tego OSIEM GODZIN ... tak, to był Mniamniec! :D

  • sekretarka.bozeny

    Hahaha, dobra, Bożenka dopyta przy okazji :D

    Ale jak osiem godzin na 80 cm silikonu to idzie 10 cm na godzinę :D Bardzo dokładnie to robił widać :D

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    Marga - dlatego też już nawet nie zaglądam do gawry Mlodego, o ile robaki mnie z niej nie atakują, a przyznać trzeba, że czasem on jednak ogarnia te swoją kuwetę... choć niezbyt często :)

    a oto Speedi www.garnek.pl/demi77/16570056/ogrod3 kiedy był jeszcze całkiem młodym psem :)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bożenko- dziś popołudniu pogoda była całkiem sympatyczna. Podejrzewam jednak, że w obecnym okresie zmiany pogody mogą być dość gwałtowne. :)

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - bardzo przystojny ten garnek. Znaczy pies.

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - jak na przykład dzisiaj, gdzie od 9 do 11 zamglenie w Bożeny okolicach spowodowało spadek widoczności do 20 metrów o.o A teraz o, suoneczko. :) Let's enjoy it. :)

  • tessa37

    No i mi komcua wczoraj zezarlo:( Prima Aprilis chyba;) Sie oytalam czy Bozenka kciuki czymala, bo jesli tak, to b.dobrze, wszysko wg.planu, piknie a nawet jeszcze pikniej:)

  • sekretarka.bozeny

    Wiesz co, rzeczywiście zeżarło, bo na maila Bożence przyszło, że pisałaś, a znaleźć nie mogła. Tak że ani chybi bloxożarcik.
    Ale skoro masz tak pięknie, to już chyba wszystko idzie jak należy ;)

  • tessa37

    Za to teraz mi sie znow stowka u Bozenki trafila:)
    No jest pieknie, super wrazenie tak pierwszy raz srodek ogladac i z niego otoczenie, plan zmienilam idealnie, jeszcze pare dni nerwowki, ostateczne ustalania co i jak, jak pojdzie zatwierdzpne pod koniec tygodnia, to spokoj az do przeprowadzki, oczywiscie pomujam sortowanie i pakowanie;) No i wybor mebli, ale to juz sama przyjemnosc:)

  • sekretarka.bozeny

    Stówka, faktycznie :)
    Strasznie dużo załatwiania macie z tym lokalem! No ale to pewnie tak być musi, Bożena się nie znaju, bo nigdy nie kupiła swojej dziury w ziemi. ;)
    Mebelki to by se Bożena też powybierała. Ale na razie jest w miarę na swieżo, więcej się nie zmieści, a na koncie też nie widać jakiejś czternastki, piętnastki i siedemnastki, tylko standardowa bida i nędza. ;)

  • tessa37

    Mogloby nic nie byc (do zalatwiania;), gdybysmy przyjeli wersje od wykonawcy;) Ale jak się chce wszystko inaczej i po swojemu, to jest troche roboty z wybieraniem, przeprojektowaniem i przekazaniem swojosci i innszosci do wykonania;) No ale warto:) Teraz troche roboty, ale za to kazde gniazdko co do centymetra tam gdzie ma byc:) Taka wanna i prysznic, o jakich sie zawsze marzylo:) O szczodrej powierzchni plaskiej przy umywalce i powierzchniach zamykanych w lazience nie wspominsjac:)I plytki dopasowane do parkietu;)

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    dzięki Bożenko :) ... ten garnkowy bardzo przydatny jest do wrzucania na blogaska foćków :) gdyż dysk przyblogowy jest mizerny i na mizerne (bardzo okrojone zdjęcia) się tylko nadaje

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożenka sobie teraz posiedzi i pomarzy. Ciekawe, co z tego wyjdzie. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - a widzisz. Bożena nawet nie wiedziała, że coś takiego jak GARNEK istnieje, a tu prosszsz. Człowiek się uczy całe życie. ;)

  • tessa37

    Marzenia (zyczenia:), to wazna rzecz...spelniaja sie tylko wtedy, jak sie je ma;)

  • sekretarka.bozeny

    A jak Bożena mówiła, że jej ktoś kolejny raz zaiwanił 30 baniek, to nie wierzyli, nie? ;))))

  • marga77

    Bożenka faktycznie biedna jest, bardzo! kwadrat ma za gotówkę własną i żaden Bożence nie płacił, żeby kwadrat brała, jak swój, jedyne pocieszenie, że też mieszka w bloku! :D

    bosz czy dni liczenia czyli Margaeska zakończyła podliczanie godzin tzw podwładnym, z tej okazji zaraz po zakupiła se wiosnę, bez udziału innych, za gotówkę :D

  • marga77

    o! trafiłam stosięięsięś :D

  • alianore

    A ja znowu pińcsetna.
    Lubię mieszanie w zegarkach, ale to zimowe. po wiosennym długo nie mogę zebrać się do kupy, bo generalnie wstając wcześnie, muszę wstawać skandalicznie wcześnie, to niemiłe bardzo.
    A jakby zamiast tyle się nabiegać,z taką marną stratą kalorii, po prostu nie zjeść półtora pączka ? Od samej wiedzy, że se onego nie kupiłaś, masz tyle kalorii zaoszczędzone i nie musisz latać :))

  • sekretarka.bozeny

    Hahaha, tak zaszalałaś? Że za gotówkę taka wiosna, niemożliwe :D:D:D
    I gratuluje się szczała, nie ma co. ;)

  • tessa37

    Moze 30 baniek za abstrakcyjne;) Ja konkretami lece ze wszechswiatem;) I to dziala:)

  • sekretarka.bozeny

    Ale Bożena doskonale wie, jak te bańki rozdysponować! Serio :D Heloł, wszechświecie, heloł! :D

  • tessa37

    Niech Bozena Wszechswiatu wylicza, zw szczegółami,nie ma letko;)

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci