Menu

Dziennik Bożeny Wąs

Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.

Sytuacja 194

sekretarka.bozeny

 

Na przykład wczoraj.

Stefan wsiadł do tramwaju cały, a wysiadł również cały, ale miejscami fioletowy. Do wieczora trwała debata, czy złamał palec, czy nie złamał. Na szczęście sama wizja kwitnięcia na SORze z PALCEM starczyła za kurację.

Widzicie to, nie?

- Co Panu jest?

- Boli mnie palec.

 (da-bum, tssss!!)

 

A wszystko dlatego, że zabrakło prądu na torach i trajtki stanęły. Prawdopodobnie cała energia, która miała napędzać tramwaje, omyłkowo została skierowana na pasażerów, którzy na raz zbili się w jednolitą masę i jak się człowiek odpowiednio uplasował, to nawet nie musiał nogami przebierać, żeby się przemieścić. Ciżba niosła pacjenta sama, czy chciał, czy nie, acz czasem jednak odrobinę go uszkadzając.

W każdym razie tak.

Jak ostatnio Bożenki szwagier odwiedził SOR w kondycji umożliwiającej wyłącznie leżenie, a i to z podpórką, to ledwie kilka godzin okupacji podłogi w pozycji horyzontalnej zeszło, zanim uznano, że nie symuluje. Tak że Stefan ze swoim palcem by zapewne w grudniu zabrał się za ubieranie choinki na szpitalnym korytarzu.

 

No i oczywiście wielkie nieszczęście się stało, bo ktoś Bożence zaiwanił 35 milionów sprzed nosa. Jakby tak zrobić amerykański pozew o straty moralne w związku z niezrealizowanymi marzeniami na tą kwotę, to by pewnie nawet się ją dało podwoić. Tak że to jest dopiero pech, co? Siedemdziesiąt balonów!

Bożenie niedawno z resztą facebook zdiagnozował chorobę i wszystko się zgadza, że te plecy to Bożenę bolą nie od zwyrodnień, guzków, przepuklin i inszych, tylko z powodu tej niewygranej w Lotto:

 

Żadnych wątpliwości, nieprawdaż.

Poza tym to się Bożenka zapisała na zawody, co to się odbędą za niecałe trzy tygodnie. Naturalnie od momentu wykupienia pakietu startowego Bożena nie może dojść do siebie i powinna w zasadzie obok tego swego szwagra wtedy się położyć i poczekać na jakieś wesołe kroplóweczki. Jak to się choruje na KATAR to wszyscy wiemy, ale nowoczesny katar ma też w pakiecie lekką  tachykardię, która to wyklucza w ogóle jakiekolwiek bieganie, nawet po zakupy (nawet, gdyby to było obuwie, nawet, gdyby to były pierścionki*).

(*No dobra, pierścionki się nie wliczają. H&M, Ty gnido.)

Tak że jeszcze z siedemnaście dni i będzie Wstyd Stulecia, ale jak się już wyrzekło "a", to trzeba wybekać do końca cały alfabet.

P.S. A następny sezon Call the Midwife dopiero w 2018 roku! ZGROZA. 

P.S.2. Bożena o polityce się nie wypowiada, ale Ucho Prezesa Państwo oglądacie?

 

 

 

Komentarze (96)

Dodaj komentarz
  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    W uchu mam zaległości okropne... w oglądaniu, a nie, że w woskowinie... żeby nie było

    Co do choroby okrutnej, tej co ją obrazek diagnozuje - zdaje się, że cierpimy na tę samą przypadłość i do tego jeszcze z tą niewygraną dokładnie mam tak samo... więc jak - może jakiś pozew zbiorowy?

  • Gość: [demirja] *.internetdsl.tpnet.pl

    pacz Pani - pierwszam jest :)
    pierwszejsza od wszystkich inszych ludzików :) :)

  • nie-okrzesana

    Ja mojego męża raz na SOR odstawiłam z zabandażowanym palcem. Odebrałam po dwóch godzinach zabandażowanego do połowy pleców z całą ręką na szynie. Ranka była malutka ale ścięgna poszły.

  • marga77

    oglądacie, nawet na wielkim ekranie, ale to Bożenka już wie ... co do kataru, to Margaeska przemilczy i tylko pozerka sobie na paski wew szafie, które majo odpowiednie miejsce,na własnych wieszaczkach, bo szafa porzondna, cztero metrowa zez szewedzkiej firmy meblarskiej ;)))

    na poczatek pomyślałam, ze Stefan siny, bo tam grasował dochtor z paragrafu 22, z piochtanina, no ale niestety prawda okazała sie inna i Margaeska bardzo Stefanowi współczuje, zarówno sinizny, jak i pobytu na SORze, kiedyś tak z Miśkiem dziewięć godzin czekałam, bo Misiek sobie przegub górnej kończyny, nie powię przy czym, nadwerężył, ze aż Margaeska musiała Merca prowadzić, bo busa nie chciała, trauma straszna, to i pamięta ;)

  • sekretarka.bozeny

    Demirja - oo, Ciebie jeszcze na czole peletonu nie było, brawo :)

    Goń Ucho, goń! Szydło w ostatnio odcinku wymiotła. :D

  • sekretarka.bozeny

    Nie_okrzesana - Bożena przekaże Stefanowi, że można jednak na SOR z palcem, ale nie jest przekonana, czy efekt go zadowoli :D

  • sekretarka.bozeny

    Margaeska - Bożenka takim ekranem nie dysponuje co prawda, ale idzie na bieżąco. Dużo bardziej jest na bieżąco z Uchem, niż innymi dziedzinami :P
    O szwedzkiej firmie meblarskiej to Bożena nic nie powie w ogóle, bo wprowadzili najpierw takie szafeczki dla Bożeny do łazienki, po czym je raz-dwa wycofali i Bożena jest obrażona.
    Stefan aż tak mocno nie jest popsuty, ale taka lekcja to jednak nowość dla Wąsów, że w biały dzień można zdrowie postradać W TRAMWAJU.

  • marga77

    właśnie wlaczylam i będę nowe odcinki oglądać, bo czasu nie miałam ... a co do tramwaju, to powię Bożence, ze w autobusie tez można, sama byłam nie raz, nie dwa świadkiem, jak kierowca w ramach miłości do pasażerów ściskał ich drzwiami w rożnych miejscach kadłuba, kiedyś nawet jeden darł się Frankię Dolasę "palce!!!PAAALCE!!!", ale mu to niewiele pomogło, bo drugiej światowej już dawno nie było ;))) pomógł pasażer, potrząsając kierowcę, nie mniej jednak bez tutejszego SORu się nie obyło :(

  • fusilla

    Jasne że oglądamy! A chruchle nas się nie imają bo przez jesień popijam sok z kwiatów czarnego bzu, przez zimę do herbaty nie za cieplej miód i cytryny, a na przedmowy konfitura czarnobzowa jest w użyciu. W tym roku więcej trza narazić. Miodu w ilości 10kg wystarcza. Tak więc zdrowotności dopisuje. Nie to co w kręgosłupach. Ale to juz na gimnastykach wyjdzie pewnikiem.
    A teraz na rower lece bo dzisiaj taka Wiosna się zrobiła u nas, że wszystkim życzę!

  • sekretarka.bozeny

    Marga - te autobusy do przycinania palców to już nieczęsto jeżdżą. Teraz w zamian dali takie, co wcale drzwi nie zamykają, jak je foch najdzie i opóźnienia gotowe :D

  • sekretarka.bozeny

    Fusilko - Bożena się wspomagała bzem jeszcze gdzieś pokitranym, ale ponieważ u niej czterech do tego kandydatów, to szybko zeszło. 10 kg miodu NIE WYSTARCZY absolutnie :D
    Dobrego rowerkowania życzy Bożena! :)

  • tessa37

    Jak to szlo-paluszek i glowka;)
    A na serio-wyrazy wspolczucia i zyczenia szybkiego gojenia sie dla Stefana.
    Ze tak zapytam niedyskretnie, KTORY to palec, bo ten, moze to ma jakas glebsza wymowe;)
    Ide z Bozenka rowno, bo sie taz na czelenz zglosilam, pracowy, w ramach firmowego prezentu: buy.garmin.com/de-DE/DE/p/548743
    I teraz glupio tak sie wycofac, trzeba tylek regularnie ruszac;) PRZEZ ROK:)
    I tak, o! Dobrze, ze wiosna idzie, to i checi wieksze;)

  • marga77

    a to też nie nowość, ani rzucanie pasażerstwem, jak workami kartofli po całym busie, raz to mię się jeden kierowca o drogę pytał nawet i kazał pokazywać gdzie przystanki so, przy pierwszym który pokazałam, wysiadłam, stad też li tylko i wyłącznie plastikowe badziewie, o! ;)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - za taki bajer to by się Bożena też zmotywowała OD RAZU :D
    Stefan kciuk se utrącił, czy to ma znaczenie?

  • sekretarka.bozeny

    Margaeska - Bożena dobrze zna jednego kierowcę, co to przypadkiem na nowej trasie jeden przystanek przegapiał, bo mu go nie wydrukowali w rozpisce :D Taki psikus.
    Bożena do 6 km to jak ma wybór, to już woli na piechotę niż zbiorkomem. Powyżej się zastanawia, bo maszerowanie dłużej niż godzinę wymaga dobrego audiobooka na uszach ;)

  • tessa37

    Bajer dostalismy "na zawsze":) Takze Bozenka sama rozumie;)

    A to nie, ale z tym dwa dalej, to bym sobie usztywnionym chetnie bezkarnie pochodzila;) Niekiedy i przy niektorych;) Niestety, za to niekiedy musze z tym obok, w pracy, boz no kurcze, niektorzy nie potrafia samodzielnie myslec;)

  • sekretarka.bozeny

    To masz więcej szczęścia niż Bożenka, bo bajer, co to dostała ostatnio "na zawsze" w Kopalni właśnie jest w serwisie.
    Kciuka w gipsie to można zawsze wetknąć komus w oko, jak jest duża potrzeba. ;)

  • marga77

    boszszsz alesz Beatka wymiotła :D :D :D

    Margaeska ma osiem kilometrów, wiec Bożenka sama rozumie, ze inaczej jak plastikiem się nie da ;)))
    ale w Portugalii ma cztery do plaży i sobie na piechotkę będzie chodziła :)

  • sekretarka.bozeny

    Cztery na plażę do jakby prosto z sypialni. Szczególnie w Portugalii. :D

  • sekretarka.bozeny

    A Beatka wymiotła po całości, prawda :D Aż wszystko lśni :D

  • marga77

    hahaha zwłaszcza okna w MONie :D

    trzy i pól dokładnie, i z górki :D

  • marga77

    a jak MON, to komunikuje Bożence zmiane warty :D

  • sekretarka.bozeny

    No widzisz sama, że prawie jak za miedzo. :D

    A jak zmiana warty, to dla Bożenki info, że czas też się zbierać powoli. Bo jak Bożenka wspominała, będzie reforma zatrudnienia i kuniec. ;P

  • marga77

    aż sprawdziłam czas ... i tak czymać! #rzekłaMargaeskaizasunęładrzwiszafy :D

  • sekretarka.bozeny

    Uffff :D
    Bożence się zwyczajnie znudziło.
    Trudno się mówi. Co prawda różne robótki jeszcze są do popchnięcia, ale z własnego fotela to se można. ;)

  • tessa37

    Wskazujacy tez, nawet lepiej, bo wygodniej i dluzszy;)
    Poczekamy, zobaczymy, co to za cudo, ma jutro maja rozdawac;) Bede miala zabawke na weekend do rozpracowania;) Jakby mi sie przypadkiem nudzilo, choc nie sadze;)

  • eliatrieste

    No, nareszcie wiem dlczego mnie tak w krzyzu lupie, patrz ile to sie czlowiek z fejsbuka moze nauczyc... w zeszym tygodniu wygralam 36 euro, ale to widac za malo i nadal w krzyzu lupie :/
    Bozenka biegac bedzie czy pedalowac na tych zawodach?

  • kotimyszkot

    Proszę jakie to proste! To i mnie się te oczy na lędźwie wreszcie otworzyły ;) Jak tu mają brzuszki pomóc, jak w portfelu ciągle mało? Bożena mogła iść za mym przykładem i się nie zapisywać.. ale widzę odważniejsza z niej istota, więc kciuki trzymam za wyzdrowienie i wyniki na mecie :)

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - to zależy jak zamach bierzesz. Bożena jednak lepiej by wcelowała z kciuka. NIE TO, ŻE SPRÓBOWAŁA. :P

  • sekretarka.bozeny

    Eliatrieste - to i tak Ci się przyfarciło z tymi wygranymi drobniakami :D Bożena raz miała trójkę w lotto i ... zgubiła kupon. No cóż.
    Zawody biegowe, tak że będzie sromota, że szkoda gadać. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Kotimyszkocie - no miała, miała, ale ją tak pod włos wzięli, że widzisz. ;)
    Trzymaj kciuki głównie za to, żeby Bożeny nie wyprzedzili ci, co zamykają peleton. To już będzie sukces :D
    Pozdrowionki!

  • eliatrieste

    Co tez Bozenka z ta sromota, do odwaznych swiat nalezy, a tej jak widze, Bozence nie brakuje, juz bym jej medal zloty przyznala :)

  • sekretarka.bozeny

    Jakby dawali medale za brawurę, to Bożenka rzeczywiście by była na podium :D Ale czasem jeszcze umiejętności się ocenia, tak że będzie na pewno cynk, kiedy trzymać kciuki :D:D:D

  • tessa37

    Jak juz to Z PIĘŚCI;) Nie to, zebym probowala;) A moze jednak;) 3 lata Kockboxingu sie marnuja, moze czas wyprobowac;)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Ucha Prezesa nie oglądam. Raz obejrzałem, ale stwierdziłem, że zbyt realistyczne, więc olałem.
    Na katar znam tylko jeden sposób, który u mnie ostatnio podziałał- Theraflu. Natomiast na SOR nie mam żadnych sposobów. To lekarze mają sposoby, żeby mnie zniechęcić do siebie. :P

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - Bożena marnuje 3 lata tańca towarzyskiego, ale nie wie w sumie do czego by jej to było :D

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - prawda, prawda, Ucho w punkt jak nic. Przymusu oglądania nie ma, ale Szydło wymiotła ostro :D No cóż, w sejmie było podobnie, tak że pewnie wiesz co i jak.

    Bożena z lekarstwami się w ogóle nie lubi i unika jak może. Ciekawe ile jej jeszcze jej się to uda. ;)

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    E nie, no po pierscionki to mozna :)
    Albo kolczyki. Ja sobie solennie obiecalam jakis rok temu, ze ZADNYCH wiecej kolczyków po 5 euro za blister z czterema parami, bo juz niedlugo bede musiala jeden pokój na skarbiec przerobic, zeby to wszystko pomiescic. Pierwsze miesiace po przysiedze byly CIEZKIE. Bardzo. Ale teraz juz lepiej :)

    Gratuluje zapisaina sie na zawody, szczerze wierze, ze Bozena da rade!

  • alianore

    Ucho się ogląda, mus.
    Straszne rzeczy dzieją się w szpitalach w wielkich miastach. Moje miasto niewielkie i żadna historia tego typu nie krąży w lokalnym społeczeństwie i psów do powieszenia nań w okolicy jakby mniej. To pewnie powód, dla którego groźba zamknięcia, a teraz mniej korzystnej pozycji w sieci szpitali, jest ciągle żywa. Sen wariata z tym wszystkim.

  • sekretarka.bozeny

    Diable - No to właśnie o takie pierścionki chodzi, jak Twoje kolczyki. Bożena rok temu sobie obiecała ŻADNEGO więcej badziewia, tylko szlachetne metale. Każdą niespełnioną chęć zakupu tandety premiowała odłożeniem dyszki a'konto tego szlachectwa. Na razie udało się kupić JEDEN szlachetny się uzbierał z tego. I znów nawrót choroby (H&M, Ty gnido!), ale zielone palce po jednym dniu może podziałają jako esperal.

    Zapisanie się na zawody nie wymaga gratulacji, acz Bożenka dziękuje :D Teraz jeszzce respirator zamówić i będzie git. ;)

  • sekretarka.bozeny

    Alianore - dosłownie sen wariata.
    Dzisiaj radio powiedziało, że tego ministra - bobra - szyszko, co to drzewa usuwa z kraju, mają wziąć pod lupę. CIEKAWE co z tego wyjdzie.

  • Gość: [marga77] *.dyn.telefonica.de

    co się zabiorę do pisania, to ciągle coś i ktoś, a chciałam Bożence powiedzieć, ze miałam dwie pracowe koleżanki, miałam bo jedna już na emeryturze, a druga zmieniła prace, które nałogowo brały i nadal biorą udział, we wszystkich imprezach maratonowych, w okolicy, trenuj ciągle dziewczyny bez debilnego wystawiania na fejsbuczku trasy przebiegniętej i bez Activity Trackerów, i tu Bożence powie, ze ja takich ludzi jak najbardziej rozumiem i popieram, bo to honor i jak u nich pasja, a nie tłusta, karłowata popierdułka, z wielką dupą ... i powie Bożence tez, ze one obie namówiły mojego szefa, żeby se pobiegał w maratonie, gościa który nie ma czasu porządnie pierdnąć, a co dopiero trenować do maratonu, tym sposobem zapisały go na pól-maraton, no i szef wyjścia nie miał, pobiegł! pobiegł honorowo przebiegając cala trasę dwudziestu jeden z haczykiem kilometrów, w całkiem przyzwoitym czasie i u celu zadając kiełbasy z rusztu, co uznałam ja jako środek do celu, a mianowicie na następnym maratonie, miałam jechać obok szefa rowerem, trzymając mu przed nosem na kiju kiełbasę z rusztu, na co on nie zaoponował :D jak zwał, tak zwał dla nas i dla niego było ważne, ze wzion w ogóle udział, wiec i Bożenka niech się tu nie kryguje, ino dumna będzie, o! :)

    pees: chciałam się Bożence pochwalić, ze Gosi nie było, a jest nadal czysto :D

  • sekretarka.bozeny

    Ha, to Margaeska Bożenkę n a duchu podniosła nielicho :D Chociaż sobie nie wyobraża teraz dwudziestu kilometrów przebiec w jakimkolwiek czasie, chyba, że dopuszcza się czołganie :P Ale z drugiej strony to jakoś znajdowała siłę i parę, jak rzeczywiście biegała więcej - nie mówiąc o kształcie samej Bożenki, co jak zdjęcia z 15 roku ogląda, to się załamuje przed lustrem :P Tak że nie ma to-tamto, trzeba się brać w karby. ;)

    Czy koty Ci zbierają koty, że tak Bożenka zapyta? Bo czysto jak w laboratorium :D A kto chyba znów nie tam, gdzie powinien :P

  • marga77

    Margaeska wierzy mRufie, która była rzekła z pełna powaga, ze Bożenka ma pierdolca, bo jest normalnie chuda, a się siebie czepia o czym w czerwcu się przekonam, o! :D

    no pszeesz kotu tu nie wolno przebywać, a jak nie wolno, to go nie ma, a jak nie ma, to i myszy nie ma (MNiamce, na kurze koty, mówio myszy), to i czysto jest, proste c`nie?! :D

  • sekretarka.bozeny

    Bożena była zdecydowanie lżejsza jak się z Mrufą widziała :P Ale do czerwca może nadrobi :P

    Mniamce na koty mówią myszy bo czysto majo i co najwyżej jakiś kłaczek się czasem uchowa. TO DLATEGO. ;) Po tej stronie podwórka to Bożena się dziwi, że na kotach się nomenklatura zatrzymała. Zna Bożenka kilka przypadków zasiedlenia mieszkania przez tygrysy, a nawet dinozaury. ;)

  • marga77

    zanim Bożenka tu przeczyta, ze takie dinozaury niektóre u innych zwłaszcza znajo, to powię Bożence, ze sama będąc w ciężkiej depresji przez osiem miesięcy takie hodowałam, w Mniamcach, wiec to nie przez to te myszy so, w końcu ja mniamniecka, za darmo mnie do hajmatu nie przyjęli :D

    Bożenka, to ma jakoś tak dziwnie, zamiast robić jak inni i rozmiar 46 obniżać o dziesięć, to z rozmiaru 38 robi 48 :D

  • sekretarka.bozeny

    Widzisz, zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, czy się wymaga od siebie czy od innych :D
    Rozmiar 38 to Bożenki wielkie marzenie. Ewentualnie zacznie przeszywać metki w ciuchach :D

    Dinozaurom mówimy stanowcze NIE.
    Właśnie Bożena jest na etapie rozmów z Karolkiem, który ma nielicha kolekcję figurek plastikowych, a do ciężkiego pioruna, za laskami już lata. Niechby się wziął i zdecydował, to od razu na kwadracie luźniej się zrobi. ;)

  • marga77

    jeszcze z pol roku, a zacznie sam z siebie wystawiać figurki na Allegro, radze Bożence nie naciskać, bo efekt może być odwrotny ;)))

    na moje oko to Bożenka ma 38 :D

  • sekretarka.bozeny

    #tonącwśmieciach

    To zawsze Bożenę zastanawiało, skąd się nabrało tyle tego, że dziecięcy pokój wymaga kasków ochronnych, jak się chce choćby przejść, żeby co człekowi na leb nie spadło ze skutkiem śmiertelnym ...

    Margaeska bardzo uprzejma dla Bożenki :***

  • tessa37

    Chmielewskiej sie uczciwosc marnowala, to duzo gorzej;)
    Bozence moze do tanca z Gwiazdami;)
    Hehe:)
    Co do Bozenki wejde, to mi sie humor poprawia i stad ta glupawka;)
    Czelencz sie zaczyna od poniedzialku, specjalna platforma juz opanowana, wszyscy w firmie juz jak kon na starcie kopytem grzebia i pare z nozdrzy puszczaja, a gadzetow jak nie bylo, tak nie ma;) Takze ten...moze tez w serwisie;)

  • tessa37

    Pol setki trafilam, czyli 50-tke, intensywny weekend bedzie, to i alkoholu mniej;)

  • marga77

    do dziecinnego nie wchodzić, zanim nie zaczną wystawiać na Allegro naddatku, i Bożenka ma z głowy, kask tez :D a jak Bożence to pomoże, to salony są u Margieski w bałaganie ;)

    #margaeskamadobreokularytoiuprzejma :***

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.routing.wtnet.de

    Oj jest czego gratulowac, jest, nawet jesli to "dopiero" zapisanie sie. Bo takie zapisanie sie oznacza, ze jest wola walki! Ja bym sie do formularza zgloszeniowego (czy jak to tam sie odbylo) nawet bala zblizyc na mniej niz 5 metrów...

    A z tym odkladaniem dyszki za kazdym razem to mega-pomysl! Szkoda ze na to nie wpadlam rok temu, mialabym teraz fortune!!!
    Kolczyki pól-szlachetne jedne ostatnio kupilam, pozlacane podobno. 28 ojro, wiec rozumie Bozena, w porównaniu z ta cala reszta w moim skarbcu, to teraz sie czuje, jakbym nosila korone królowej Wiktorii co najmniej ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - o widzisz, Chmielewska będzie do odświeżenia. Trzeba sobie do czerwca nazbierać zapasów i będzie czytanie na ciepło. Bo będzie ciepło oczywiście, prawda.
    Jak od poniedziałku trenujecie, to raczej nie pijcie za dużo :D Ciężko się biega, jak się człowiek kiwa, tak się Bożenie zdaje ;)

  • sekretarka.bozeny

    Marga - w czym?!?
    Kochana, jak chcesz zobaczyć bałagan, to proszę uprzejmnie, Bożenka pofotografuje to i owo :D
    Ale mebelki nowe, chlip! Też by se Bożenka poskręcała takie szafeczki, albo coś.... IKEO, IKEO, can you hear me?

  • sekretarka.bozeny

    Diable - ale proszę, zrozumiałaś, co Bożenka napisała w odpowiedzi poprzedniej i za to medal się należy, albowiem coś jej tu i ówdzie ZNIKŁO. Tak że sory za brak sensu w zdaniu, ale za to szacun za wyłapanie jaki ten sens miał być :D
    Te piździonki to Bożenka dosłownie se kupiła na pokaranie. Bo nie dość, że farbują place na zielono, to jeden zgubił był już "oczko". KARA po prostu, jak nic.

    Takie kolczyki za dwajściaosiem ojro to Bożena też ma JEDNE. Leżą na poduszeczkach atłasowych, w pudełeczku, z kokardeczko. Nie wolno ich nosić, bo jak się jeden zgubi, to po zawodach. :D Bo hendmejdy, nie będzie powtórki. I pacz, w ogóle się ta Bożena z biżuterią nie dogada, ani z tanią, ani z nietanią :P

  • marga77

    w kasku! :)

    tym razem, to nie Ikea ;)
    heh garderobę , jak widać złożyłam, a w szafce na buty, poległam na prowadnicach do szuflady, na moje oko one nie są od tego mebla, no ale całkiem być może, że Miśkowi wyjdzie inaczej ;)))
    wszystko i tak musi czekać do soboty, bo w ścianie na której ma zawisnąć garderoba jest prund, a ja się na prundzie nie znam, a trwalne ondulacje wyszły z mody ;)))

  • Gość: [fischerwoman] *.icpnet.pl

    Wyrzuć ten obrazek, bo cała Polska będzie się u Ciebie diagnozować ;) Dystansik zdradzisz, ten co za 3 tygodnie masz pokonać? Wstydu nie będzie, będzie adrenalina a na mecie szczęście, zobaczysz :) Już trzymam kciuki!

  • sekretarka.bozeny

    Marga - ha, to se pogadał ślepy z kulawym :D W czym, czyli że w jakim to bałaganie ... Masz stosowne pojęcie na temat bałaganu, Bożena wysyła do Ciebie dzieci na szkolenie. Powiedz Gosi, że ma wolne przez dwa tygodnie, tylko niech załatwi batogi. Dwa co najmniej. ;)

    Zdradź tajemnicę, czy Misiek ogarnął te prowadnice. (pacz, jaki wiersz!) :D

  • sekretarka.bozeny

    Fisherwoman - AHOJ! Kopę lat :D
    (dystansik .. dobrze napisałaś, bo na takie odległości to rzeczywiście zdrobnienia są odpowiednie. Otóż ehkhem, dystansik trwogi wynosi .. pięć km. Tak że sama widzisz, że to bobas ;) Albo słuchaj. Przeczytaj to CZTERY razy i będzie wtedy mniej wstydu.
    Dobra wiadomość jest taka, że limit trasy to godzina. Tak że nawet gdyby zabrakło dla Bożeny respiratora, to jakoś się dokula. ;)

  • marga77

    trzy razy czytałam i wyszło mi że kask :D :D :D #brakgłównejzamiataczkimiszkodzi ;)))

    wew sobotę się dowiem, bo dzisiaj to nawet nie wspomnę Miśkowi, któren w robocie od tygodnia z tutejszym Urzędem Lotnictwa Cywilnego uzgadnia bardzo ważne i ważkie dla przyszłości aspekty czym jest dokumentnie wypompowany, nadzoruje bowiem innowacyjny i jedyny tego typu na świecie projekt systemów kontroli i jak LBA przypieczętuje to dzieło, będzie to wielki jego sukces i niemała premia, więc sama Bożenka widzi, że taka prowadnica straciła sens, ale tylko do soboty :)))

  • sekretarka.bozeny

    O mamo!! Czymże jest prowadnica w obliczu takich wyzwań?? Bożenie aż niemrawo, że pytała w ogóle! ;)))) Zamiataczka na urlopie, to co poradzić?
    Bożena czuje w kościach, że będą ciekawe relacje kulinarne, wszak to co jedzą Hiszpanie to jest kompletna pomyłka. :D

  • marga77

    totesz w Hiszpanii jadłam kebaba :D

  • marga77

    iiiiiiiiii pączowe z eklerem , więc może Ona na ciastkach przeżyje ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Bożenka by se też wsunęła hiszpańskiego kebaba, to akurat mieli super. I te bułeczki prasowane w opiekaczu na cienkie wafelki .. mmmm! W Bilbao były najlepsiejsze. KTOŚ MOŻE AKURAT JEST PRZEJAZDEM? :D

    Ciastka to też rozwiązanie, szczególnie te Twoje ;)

  • tessa37

    Alez oczywiscie, ze bedzie cieplo, szczegolnie, ze bedziemy miec urlip;) Wiec musi:)
    Biegac ide juz dzis, bo i czas (weekend mi sie zaczal:) i pogida i przede wstystkim, jak Bozenka wie i rozumie, biegam, bo lubie i sprawia mi to przyjemnosc:) Ja wiem, ze obtluszczone, bezksztaltne ropuchy sapiace po dwoch krokach tego nigdy nie pojma, no ale to ich problem;)

  • sekretarka.bozeny

    Biegaj, biegaj! Bożena wczoraj też pochasała i jej od razu lepiej. ;)
    Najlepiej to by jej było, jakby aplikacja do biegania się nie zacinała i nie gubiła wyników, ale cóż. Widać to za wiele na proste szajsungi :P

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Ja również nie lubię lekarstw ani lekarzy. Ale u mnie czasem działają, na szczęście. :P
    Dla mnie polityka jest już tak głupim koszmarkiem, że żaden dowcipniś tego nie przebije. :P

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - Bożenka jest zdania, że w XXI wieku powinni już opracować jakieś czarodziejskie czipy, które same regulują takie sprawy, jak u Ciebie i miałbyś spokój.

    No ale cóż poradzić. Pozostaje doceniać to, co masz pod ręką i kontrolą - fotografie, podróże i szeroko pojęty film.:)

  • tessa37

    Hasanie w tych okolicznosciach przyrody i pogody, to sama przyjemnosc:) Mialam kiedys takie niedrogie ustrojstwo do mierzenia roznych rzeczy (np.pulsu;) podczas biegania, trzeba bylo sie tym opasac wokol kadluba, oczywiscie ZAWSZE mi sie to przypominalo, jak juz bylam w gotowym rynsztunku do wyjscia;) Latem to pol biedy, ale w zimbiejsze dni nachalam na ustrojswo reka; )
    W czekendzowym gadżecie najlepsze jest to, ze nie musze wydac na niego ani centa, bo firma sponsoruje, wiec jak sie znudzi, albo nie bedzie dzialal, jak nalezy, to huk z nim;)

  • sekretarka.bozeny

    U Bożenki na razie to niska przyjemność, bo jednak wiosna postanowiła nieco oddać pola zimowym podmuchom. Szczególnie podmuchom. Bardzo fatalnie to wpływa na cokolwiek w zakresie Bożeny "biegu", bo jednak aerodynamika się rządzi swoimi prawami.
    P.S. Bożena musi poszukać w okolicy jakiejś firmy, która by chciała pozbyć się paru fajnych gadżetów. Na razie nie znalazła :P

  • Gość: [Bogdan] *.centertel.pl

    Bożenko, teraz nauka idzie tak do przodu, że kto wie, co przyniesie przyszłość. Ale nie łudzę się- z pewnymi rzeczami zostaje się niestety do końca życia

  • sekretarka.bozeny

    Wiesz, Bożenka też na przykład ma co pilnować do dębowej kołderki, tak że rozumie. Piona z empatią. ;)
    Suońce mamy dzisiaj, widziałeś?

  • tessa37

    Podmuchy zumne tez tu sa, ale skonce od 4 dni i 15 stopni, wiec nie barzekam:)
    I zielono sie robi w blyskawicznym tempie, magnilie tez juz kwitna.
    I tak bym mogła tym optymistycznym akcentem zakonczyc, ale musze sie z Bozenka podzielic jeszcze jednym: w przyszłym tyg.mamy termin inspekcji naszego brand new mieszkania OD SRODKA:) Pierwszy raz w naszych (jeszcze nieotynkowanych;) scianach:)

  • Gość: [Bogdan] *.logitus.pl

    Bożenko- widziałem dzisiaj słońce i zrobiłem kilka zdjęć zachodu, takiego z chmurkami. :)))

  • fischerwoman

    Gwarantuję, że na te 5 km wystarczy Ci ok. 30 minut i jestem pewna, ze zaraz obwieścisz, że kolejny dystans to 10 km - zakład? ;) Trzymam kciuki!

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - u Bożenki znów sztorm, szkoda gadać.
    A Bożenka tak zmęczona, że doczytała "insekcji" i się zastanawiała po co chcecie obsadzić lokal robakami....

  • sekretarka.bozeny

    Bogdan - a ten wiatr widzisz? ranykoguta, kto takie dmuchawy włącza????

  • sekretarka.bozeny

    Fischerwoman - pierwsze 5km po przerwie nie zmieściło się w półgodzinie, ale następne może już tak :P trzymaj kciuki, żeby Bożena nie zapomniała pojechać po pakiet startowy :P

  • Gość *.nch.com

    Pelen szacun dla Bozenki za te maratony. Mnie na sama mysl, ze malzonek wlasny ma biec jakies biegi za 2 miesiace bola miesnie... no tak mu wspolczuje. Poczucie winy, ze nic nie robie na drodze sportowo-zdrowotnej przytlacza mnie tak, ze... nie mam sily sie za nic zabrac;). No i ilez mozna sie zaslaniac ciaza, porodem, poporodem, dzieckiem, etc.....?;). A tu rosnie, rosnie, rosnie.....;(.

  • ezydorek

    To pisalem ja.... Edi - ale jako goscia mnie zalogowalo;).

  • marga77

    Bożenka o tak! jednym paluszkiem te biegi odpracuje, pod warunkię, że uczyni nowy wpis w końcu ;)))

    dzińdybry

  • tessa37

    Rabakami to nie, ale prundem JUZ TERAZ, dobrze, ze tak zyje tym projektem, ze juz mam wszystko przemyslane i zaznaczone:) I kuchnia tez juz:) Wybor kafelek i sanitariatow przesuniety na przeszly tydzień, bo najpierw chcemy sobie mieszkanie obejrzec:)
    Tu juz prawie lato, wczoraj zainaugurowalismy sezon ogrodkow piwnych, a mozliwe, ze w weekend sezon grilliowy uznamy za otwarty:) Takie plany;) No i rowery wyjada na wolnosc z piwnicy;) Frank bedzie miał zajęcie;)

  • tessa37

    Robakami, dobrze, ze mi rabatek smartfon z insektow nie zrobil;)

  • mrufa1408

    Jezdem. Z powrotem znaczy ;) i przekopalam sie przez komcie troche ukradkiem bo mam nadzor dzis.
    I rowniez ukradkiem nadrobilam zaleglosc i zapraszam, acz nie na raport zywnosciowy z Hiszpanii, aczkolwiek Bozenka ma racje i istotnie doswiadczenie jedyne w swoim rodzaju. W bilbao nie byla, a ani poczkow ani eklerek nie cierpie, ale za to lody serowe to cos co ma potencjal, a o tarte de manzana w roznych wydanaich to bede snic jeszcze przez dluuugie miesiace, no chyba, ze pojade do Francji (hahaha.... no buhahahaha..... - to p ospojrzeniu na moj budzet) bo chyab tylko tam jadlam lepsza ;).

  • marga77

    mRufa jakiś koszmar odprawiasz siedząc już w robocie, te ciastka żrąc to zupełnie jak w dzieciństwie się poczułam i to ten wrzeszczący naród uratowało, ale nocować tam nie chciałam, no to Głodny znowu ożyje, ja też już planuję co upichcę, jak mi nowy piekarnik przywiezo :)))

  • marga77

    ojeny wymyśl sobie, że jesteś we Francji, to nic nie kosztuje! :P ;))))))

  • mrufa1408

    Wymyslac to ja moge nawet, ze jestem w Melbourne na Florydzie, w Irlandzkim pubie zrac apple pie pod kocykiem ciasta francuskiego, bo to byl nadal jeden z najlepszych apple-pieczonek jakie jadlam, ale wyspa nie umie dobrej tarty jabluszkowej wyprodukowac. no sury, ale nie. Najlepsze co maja to mrozony Apfle strudel z dykontu mniamieckiego, wiec sama rozumiesz... ;)
    NArod wrzeszczy w turystycznych regionach wylacznie...
    A Gibraltar wcale nie jest Hiszpania ;) tylko British teritory i nawet Hiszpania im zaproponowala, ze moga dolaczyc do nich zeby rozwod z Unia ich nie dotknal, ael oni nie bardzo chca... ;)
    Tam gdzie bylam - w Hiszpani NIE turystycznej i nie zamieszkanej przez emerytow Wyspowych wcale nie jest tak halasliwie - poiwem wiecej tam gdzie byla po 23ciej na ulicach zywego ducha brak, a i pomiedzy 15ta, a 17ta cisza grobowa wrecz... tyle ze kawy tez sie nie ma gdzie napic. Dobrze, ze ja kawy nie pijam... ;)

  • marga77

    ciastka jadłam w Kadyksie, jakieś sto czterdzieści kilometrów od Gibraltaru, więc jakby to była Hiszpania, sezonu turystycznego jeszcze tam nie było, w Sevilli też nie, a już o 23:00 w Lidlu (czynny tam jest 7x24h), bo mnie się czarnej czekolady zachciało, to już w ogóle nie, a darli się wszędzie w te same decybele :D

    kawa zdecydowanie portugalska Delta!!! mmmmmmmmmmm
    to może upiec w nowym piekarniku japkowego paja wedle hamerykańckiego przepisu? chociaż tyle, bo w Hameryce to mnie raczej już nie zobaczo ;)))

  • mrufa1408

    e tam, Kadysk czy Sevilla to tez turystyczne regiony ;)
    Wybierz sie do takiego Jaen, Albacete czy Zamory albo moze lepiej Jaen nie bo on jest szemrany... Wrzaski jak slowo daje kompletnie mnie ominely... widocznei mam bardziej hardkorowa definicje NIEturystycznego miasta lol...
    Nawer w Carfourze bylam w Petrer, Alicante i tez nic. A wiesz jak mnie tlumy i wrzaski zabijaja... Moze okolica oceanu gorzej wplywa na narod hiszpanski? a morze srodziemnego kojaco? ;)

    No i co mnie draznisz tym pajem... przez i tak go nawet nie powacham. A co gorsza moj piekarnik zaczyna sie osobliwie zachowywac i mam obawy ze sprobuje podazyc sladami lodowki... :( i tylko nie wiem czy zaniechac uzywaniam czy moze zglosis moje obawy z wyprzedzeniem...
    Aczkolwiek - wracajac do tematu halasliwych hispzanksich ludzi to faktycznie na Wyspie dra te japy nieokielznanie. Chociaz Hindusom w Australii do piet nie siegaja... Tak, ze moze to nie ci sami Hiszpanie co ja widzialam ty mrazem - moze Baskowie na przyklad sa bardziej halasliwi niz Castellanos na przyklad... Bo np Kanaryskie Wyspy nic nie sa rozdartymi gebami.

  • marga77

    mogę zamrozić tak jak jabełcznika dla Duo zamroziłam :)))
    pracuje z kilkoma sztukami z różnych regionów Espanii, dla mnie oni, jako i Włosi mają ogólnie o kilka decybeli za głośny ton, więc wrzask jest już jak dwóch, wedle nich normalnie, rozmawia, tłumów w ogóle nie trawię, w ogóle!

  • sekretarka.bozeny

    Ezydorku! Bożenka sama sobie współczuje bardzo! Wiesz, jak wyglądał jej ostatni bieg? Wstyd pisać :D Tak że wiesz, trzeba się zawsze nastawić odpowiednio, psychicznie najpierw i potem dopiero ruszać. Jak jeszcze masz wymówkę, to korzystaj :D

  • sekretarka.bozeny

    Tessa - niech się mury pną do góry, taka piosenka była kiedyś :D
    A rowerki koniecznie! Bożena poleca. (sama jeżdżąc autem, bo pogoda gorzej, niż pod psem w czasie jej podróżowania. ble.)

  • sekretarka.bozeny

    Margaeska - no już już, Bożenka zaraz siada i dyktuje :*

  • sekretarka.bozeny

    mRufa! Wróciłaś! Tęsknili tu, że weź :D

  • tessa37

    Trzymala Bozenka kciuki, bo nie wiem, czy sekretarka przekazala, a nie chce mi sie przekopyeac przez komcie:)
    No bo albo Bozenka tak genialnie trzymala, albo jestem taja genialna:) Mieszkanie od srodka super, okazalo sie, ze pomyslalam o wstystkim, zaplanowalam najlepiej, jak sie dalo i jestesmy mega happy:) Tak Happy, ze gdy po wyjsciu padlo pytanie :"Vincent, we happy?", padlo natychmiast:"Yeah, we happy":)

Dodaj komentarz

© Dziennik Bożeny Wąs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci